Avon - serum z marokańskim olejem arganowym

Avon - serum z marokańskim olejem arganowym

Witajcie Kochani :)
Zapewne większość z nas wie, jak ważne jest silikonowe serum w pielęgnacji delikatnych końcówek naszych włosów :) Do tej pory regularnie używałam znanego i lubianego jedwabiu od green pharmacy. Potem był krótki romans z jedwabiem CHI, jednak coś mi w nim nie pasowało i na razie go odstawiłam. Teraz padło na kurację marokańską z avonu. Tym razem będzie miłość :) 


Avon - serum z marokańskim olejem arganowym 


Skład:
Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Crambe Abyssinica Seed Oil, Trimethylsiloxyphenyl Dimethicone, Parfum, Ethylhexyl Methohycinnamate, Phenoxyethanol, Capryl Glicol, Dimethiconol, Argania Spinosa Oil, Panthenyl Ethyl ether, Phytantriol, Octocrylene, Tocopheryl Acetate, Zea Mays Oil, Beta carotene, Amyl Cinnamal, Coumarin, Geranio Butylpheny, Methylpropional, Linalool, Citronellol, Hexyl cinnamal, Limonene, Alpha-Isomethyl Ionone 

Skład jest mocno silikonowy z dodatkiem naturalnych olejów - przed zapachem znajdziemy olej abisyński, po zapachu tytułowy olej arganowy oraz olej z kukurydzy. Silikony są zmywalne delikatniejszym szamponem. Jest też filtr UV.

Konsystencja i zapach:
Serum ma przyjemną, taką silikonowo-olejkową konsystencję, jak na taki produkt przystało :) Zapach jest śliczny, słodki, czuć w nim taką charakterystyczną dla avonowych produktów do włosów nutkę. Bardzo ładny.

Opakowanie:
Wielki plus za bardzo praktyczne i wygodne opakowanie - buteleczka z pompką, z której wydobywa się odpowiednia ilość produktu. Chyba przeleję sobie po skończeniu do niej inne serum, bardzo polubiłam się z tą buteleczką :)

Działanie:
Dobre serum do końcówek ma chronić, dodatkowo nie niszczyć, wygładzać i nie obciążać, nałożone w minimalnej ilości. Ten produkt spełnia wszystkie cztery warunki. Co dla mnie ważne, zaaplikowane w ilości małej kropelki nie obciąża włosów, za to pięknie je wygładza i dociąża. Nie zawiera wysuszającego alkoholu, jak np. biosilk, którego kilka lat temu namiętnie używałam i który koszmarnie mnie przesuszył ;) Bardzo dobrze chroni delikatne końce, nie zauważyłam od kilku miesięcy praktycznie żadnych rozdwojeń czy białych kulek, a zdarzały mi się seanse z lokówką.

Cena i dostępność:
Chyba każda z nas zna jakąś konsultantkę z avonu, albo sama nią jest :) W promocji serum kosztuje często jakieś 12-13zł, jest wydajne, z tym, że ja nakładam naprawdę odrobinkę. Bardzo się polubiliśmy ;)


Miałyście już to cudo? A może polecicie mi Wasz ulubiony produkt do końcówek? :) Całuję :*



Fratti - antyoksydacyjny spray do włosów z szungitem - wcierka idealna?

Fratti - antyoksydacyjny spray do włosów z szungitem - wcierka idealna?

Witajcie Kochani :)
Wcierek używam w miarę regularnie od 1 lutego, w ramach zapuszczania włosów z Ewą ;) To naprawdę mnie zmobilizowało, ponieważ wcześniej miałam pojedyncze zrywy, wcierałam 2 razy i zapominałam na kilka miesięcy :) Tym razem jednak wzięłam się za siebie porządnie i kończę drugą buteleczkę wspaniałego sprayu do włosów z wodą szungitową od fratti. Jesteście ciekawi, jak moje wrażenia?




Opis producenta:
Antyoksydacyjny spray do włosów na bazie wody szungitowej efektywnie wzmacnia osłabione włosy i zapobiega ich wypadaniu. Specjalnie dobrany zestaw ziół, kompleks aminokwasów i antyoksydantów poprawia krążenie krwi w skórze głowy, stymuluje wzrost włosów, pomaga przywrócić witalność cebulkom włosowym. Spray wzmacnia, regeneruje i stymuluje wzrost włosów.

Wewnątrz butelki znajduje się mały kamień shungitowy. Nie należy go wyrzucać. Kiedy spray się skończy można go wyjąć, umyć i nosić w torebce. Kamień szungitowy ma potężną pozytywną energię



Składniki aktywne

Arginina to naturalny aminokwas, otrzymywany z nieoczyszczonego cukru, który ma olbrzymi wpływ na funkcjonowanie skóry. Jest wyjątkowo skutecznym nawilżaczem - nawilża nie tylko naskórek ale także głębsze partie skóry, a to za sprawą arginazy, która przekształca argininę w mocznik na poziomie komórkowym. Ze względu na wzrost nawilżenia naskórka i wzmacnianie bariery lipidowej skóry, arginina jest wyjątkowo cennym składnikiem w przypadku skóry bardzo suchej, atopowej czy z osłabiona barierą skórną. W cyklu biochemicznym arginina jest prekursorem produkcji tlenku azotu - substancji, która odpowiada za rozszerzanie naczyń krwionośnych. Ta jej cecha znajduje zastosowanie w preparatach pobudzających wzrost włosów, lepsze przenikanie substancji aktywnych do mieszka włosa a tym samym jego lepsze odżywienie, co wzmacnia osłabione, wypadające włosy, ze skłonnością do łysienia. Szungit to unikalny naturalny minerał, zawierający ponad 20 pierwiastków śladowych. Posiada duże właściwości antyseptyczne, przeciwzapalne i absorpcyjne.


Skład:
Aqua, Sodium PCA, Betaine, Sorbitol, Glycine, Alanine, Proline, Serine, Thereonine, Arginine, Lysine, Glutamic Acid, Pelos, Tocopheryl Acetate, Herbal Complex: Tilia Cordata, Urtica Dioica, Aesculus Hippocastanum, Calendula Officinalis, Arcticum Lappa, Melissa Offininalis, Panicum Milaceum, Viola Tricolor, Calluna Vulgaris, Saponaria Officinalis, Rosmarinus Officinalis, Lavandula  Angustifolia, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, PEG-7 Glyceryl Cocoat, Butyrospermum Parki, Tetrasodium EDTA, Methylchlororisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Citric Acid, Cl 19140, Cl 42090, CL 15985

Skład jest wspaniały - na początku znajdziemy kilka nawilżaczy, w tym bardzo ciekawy sorbitol. Następnie komplet aminokwasów, m.in. arginina oraz lizyna. Jest także tytułowy szungit, a także witaminka E. Potem koktajl ekstraktów roślinnych: z lipy, pokrzywy, kasztanowca, nagietka, łopiany, melisy, prosa, fiołka trójbarwnego, wrzosu, mydlnicy lekarskiej, rozmarynu oraz lawendy. Jest również jeden emolient - masło shea, pod koniec składu. Wielki plus za brak alkoholu - ten bardzo często wysusza i podrażnia mój skalp.

Konsystencja, zapach i opakowanie:
Spray to taka ziołowa, zielona woda, rzadka, jak na wcierkę przystało ;) Zapach - mocno ziołowy, dla mnie przepiękny, z tym, że ja jestem dziwna i uwielbiam przeróżne ziołowe zapachy. Może się nie podobać, jednak miłośniczki ziółek powinny być zachwycone. Mam poważne zastrzeżenia co do opakowania - wydawałoby się, że to taki fajny spryskiwacz. I faktycznie - na początku spisywał się świetnie, jednak gdzieś w połowie opakowania zaczął się koszmarnie zacinać. Ale to tak, że nic nie leciało. Słyszałam, że Wy też macie takie problemy, więc pewnie to wada fabryczna. Przelewam sobie spray do butelki z atomizerkiem i jest dobrze. Na dnie buteleczki leży sobie grzecznie szungit, jest całkiem spory, widzicie na zdjęciu powyżej :) Producent po zużyciu opakowania, radzi schować kamyczek i nosić przy sobie na szczęście.

Działanie: 
Od razu zaznaczę, że nie używałam tego sprayu na długość włosów - podejrzewam, że nie polubiłaby się ona z taką ilością nawilżaczy, ziółek i aminokwasów. Stosowałam go tylko jako wcierkę na skórę głowy, przed myciem, najczęściej na godzinkę. W taki sposób - spisał się doskonale. Bardzo zauważalnie przyspieszył porost, widziałam to po odroście, który zamiast rosnąć niecały 1cm, jak normalnie, zwiększał się o 1,8-2cm w ciągu miesiąca - dla mnie to świetny wynik. Widać, że aminokwasy i ziółka radzą sobie świetnie. Z początku używałam go około 3 razy w tygodniu, po czasie jednak spora ilość ziół dała o sobie troszkę znać i zaczął lekko przesuszać skórę głowy - zmniejszyłam ilość aplikacji do 2 razy w tygodniu, nawilżam skalp i jest dobrze. Włosów wypada mi bardzo mało, nie wiem jednak, czy to zasługa sprayu, odkąd trzymam zdrową dietę i suplementuję się, rzadko zdarza mi się większe wypadanie ;) Kończę już 2 buteleczkę i myślę, czy nie zamówić trzeciej, ale wtedy na pewno kupię coś jeszcze, a zapasy mam ogromne. Ehh, i bądź tu człowieku mądry ;)

A tutaj mój przyrost, po dwóch miesiącach używania wcierki, po lewej zdjęcie z początku stycznia, po prawej z początku marca. Mam nadzieję, że widać różnicę :)
Skusiłam Was? A może kochacie go tak, jak ja? Jaka jest Wasza ukochana wcierka, najlepiej bez alkoholu? :)



Suszarka philips 8232 - najlepszy prezent walentynkowy :)

Suszarka philips 8232 - najlepszy prezent walentynkowy :)

Witajcie Kochani :)
Post miał pojawić się już wcześniej, a dokładnie pod koniec lutego, ale zupełnie o nim zapomniałam :) Na walentynki Wojtek zrobił mi niespodziankę i kupił mi suszarkę do włosów.  Nic o tym nie wiedziałam wcześniej, nie konsultował się ze mną, za to z prezentem trafił doskonale. Przedstawiam Wam suszarkę philips 8232 - mój najlepszy jak do tej pory prezent walentynkowy :)


Wojtek wiedział, że znudziły mi się czarne suszarki :) Wybrał dla mnie biały model ze złotymi elementami. Suszarka ma świetny dyfuzor z dość długimi kolcami - taki właśnie chciałam i o takim mu opowiadałam :) Dyfuzor od zawsze świetnie podkreśla mi skręt, zatem nie wyobrażam sobie już suszarki bez tego elementu. Jest też oczywiście koncentrator, sama jednak praktycznie w ogóle z niego nie korzystam.


Jak widzimy na poniższym zdjęciu, suszarka ma 2 zakresy szybkości suszenia oraz 3 zakresy temperatury - chłodny, ciepły - wg producenta optymalny, zapobiegający przegrzaniu włosów oraz gorący. Jest też specjalny przycisk ze śnieżynką - najchłodniejszy, trzeba go jednak trzymać w trakcie suszenia, jeśli chcemy taką chłodną temperaturę. Sama najczęściej używam tego środkowego - ciepłego, czasem dokańczam chwilkę suszenie chłodnym.


Mamy tutaj funkcję jonizującą, co ma zapobiegać puszeniu i  elektryzowaniu się włosów - sama widzę różnicę między suszarką z jonizacją, a bez niej. Jest również uchwyt do zawieszenia w łazience - bardzo przydatne, u mnie suszarka zawsze wisi w łazience :) Mam wrażenie, że nie jest tak ciężka, jak niektóre, inne philipsy, ale być może już się przyzwyczaiłam do takich suszarek i nie czuję ich ciężaru ;) Moc to 2200W. Jak na razie nie mam żadnych zastrzeżeń, działa bez zarzutu - oby jak najdłużej :) 

Nie wyobrażam sobie suszenia włosów każdorazowo naturalnie - nie znoszę uczucia mokrych włosów, no nic na to nie poradzę  :)


Jakie macie suszarki? A może suszycie włosy zawsze naturalnie? :) Całuję :*
Niedziela dla włosów z kallosem aloe i olejem krokoszowym :)

Niedziela dla włosów z kallosem aloe i olejem krokoszowym :)

Witajcie Kochani :)
Wczoraj pogoda niezbyt dopisywała, przynajmniej w okolicach Krakowa. Postanowiłam sobie jakoś poprawić humor i dzień spędziłam na dopieszczaniu włosów oraz oglądaniu hiszpańskiego serialu El barco ;) Swoją drogą - wciąga jak nie wiem co, dawno tak się nie zaoglądałam, zaczynam już drugi sezon. Ale wracając do tematu ;)

Postanowiłam naolejować włosy pierwszy raz na maseczkę kallos aloe - sok z aloesu ma jeszcze przed zapachem. Zmoczyłam zatem lekko włosy, nałożyłam na nie kallosa aloe, a następnie łyżeczkę mojego ukochanego oleju z krokosza. Potrzymałam mieszankę 1,5 - 2 godziny i zmyłam płynem facelle sensitive. Po hennie moje włosy zawsze przez jakiś czas mocniej się przetłuszczają i muszę częściej myć je delikatnymi szamponami zamiast mycia odżywką. Następnie nałożyłam na nie niewielką ilość bogatej w proteiny maseczki biovax - z keratyną i jedwabiem. Potrzymałam 15 minut, spłukałam. Na mokre jeszcze włosy nałożyłam odrobinę rozwodnionego balsamu green pharmacy z olejem arganowym i granatem - jako taką odżywkę bez spłukiwania. Wysuszyłam włosięta ciepłym nawiewem i zawinęłam w pętelkę. Po dwóch godzinach i rozwinięciu prezentują się tak:


Zdjęcia robiłam bez lampy, żeby pokazać Wam, w jak fajnej są kondycji po niedzielnym dopieszczaniu.  Oczywiście widać moje odgniecenie od gumki, choć pętelkę zrobiłam bardzoooo słabą, chyba taki już mój urok :D Jestem bardzo zadowolona, ponieważ włosy po olejowaniu na kallosa aloesowego są CUDOWNIE i odczuwalnie nawilżone - chyba mam nową, ulubioną odżywkę do olejowania :) Jak to po biovaxie proteinowym - na końcach łapią skręt i zawijaski. Są bardzo ładnie dociążone, nic nie fruwa i nie są spuszone. Jest dobrze :)

Co dobrego zjadły Wasze włosięta od niedzieli? :) Całuję :*
Emolienty - jak w prosty sposób wzbogacić nimi pielęgnację?

Emolienty - jak w prosty sposób wzbogacić nimi pielęgnację?

Witajcie Kochani :)
Emolienty, emolientowa maska, emolientowa pielęgnacja - ciągle słyszymy takie pojęcia. O tym, jak emolienty są ważne w pielęgnacji włosów zniszczonych i suchych, przekonałam się ja, jak również mnóstwo innych osób, dbających o włosy. To właśnie emolienty wygładzają włosy, nabłyszczają i  zapobiegają ich puszeniu. Jak w prosty i szybki sposób wzbogacić o nie naszą pielęgnację?




Czym są emolienty?
Napiszmy sobie króciutko i w paru zdaniach, czym to w ogóle są te emolienty. Emolienty to substancje, które tworzą na powierzchni włosów ochronny film, zapobiegający utracie nawilżenia, a także chroniący przez czynnikami pogodowymi czy mechanicznymi. W skrócie - bez emolientów nie ma życia no :) Przykładem emolientów mogą być oleje (np. olej kokosowyolej arganowy, olej makadamia, olej z kiełków pszenicy), masła (masło shea, masło kakaowe), alkohole tłuszczowe (np. cetyl alcohol, stearyl alcohol), a także silikony (np. dimethicone, cyclomethicone) :)

Sposób 1 - dodatek oleju do maski bądź odżywki
Najszybszym i chyba najprostszym sposobem na wzbogacenie naszej włosowej pielęgnacji w emolienty jest dodatek naszego ulubionego oleju do maski bądź odżywki do spłukiwania. Ilość - wszystko zależy od naszych włosów, ich stanu, długości czy gęstości. Na moje cienkie, średnio gęste włosy do łopatek daję teraz do 5 kropli oleju na łyżeczkę maski. Gęste i długie włosy do pupy mogą potrzebować nawet łyżeczki  - sprawdźcie na sobie :) Taką maseczkę czy odżywkę zmywamy potem samą wodą. Jeśli włosy będą lekko tłuste - zmniejszamy ilość oleju. Najbezpieczniej jest zacząć od kilku kropel.

Sposób 2 - kropla lub dwie oleju na włosy
Warto także wgnieść w wilgotne bądź suche włosy kroplę lub dwie oleju, jako takie ochronne serum czy odżywkę bez spłukiwania. Często zapobiega to puszeniu i ujarzmia włosy. Taki sposób może świetnie zastąpić silikonowe serum do końcówek włosów :) Raczej skupmy się na końcówkach włosów i nie nakładajmy na włosy oleju powyżej ucha, mogą przez to szybciej się przetłuścić ;)

Sposób 3 - silikonowe serum do włosów
Silikonowe sera znamy chyba wszyscy :) Wiele firm ma je w swojej ofercie, a silikony są również emolientami. Od siebie bardzo polecam jedwab green pharmacy oraz kurację marokańską z avonu, ale wiem, że lubiany jest także jedwab z CHI i olejki marionu. Wgniecenie takiej kropelki silikonowego serum na wilgotne bądź suche włosy zajmuje dosłownie chwilkę, a my dzięki temu chronimy nasze włosy emolientami.

Sposób 4 - stosowanie masek i odżywek emolientowych :)
Jakież to proste :) Na drogeryjnych półkach szukajmy masek i odżywek z emolientowym składem, przeważnie pięknie dociążają włosy i zapobiegają puszeniu. Do moich ulubieńców należy między innymi czarna maska marokańska, kallos multivitamin czy maseczka w saszetkach fitokosmetik. Spis takich czysto emolientowych masek i odżywek oraz moje ulubione produkty emolientowe są tutaj:

Sposób 5 - olejowanie
No ale miało być prosto i szybko, zatem olejowanie opuszczam - to aż tak szybkie nie jest ;)


Stosujecie któryś z powyższych sposobów? :) Całuję :*


Nawilżające dodatki do henny

Nawilżające dodatki do henny

Witajcie Kochani :)
Od września zeszłego roku regularnie hennuję swoje włosy - co 1-2 miesiące. O sposobie rozrabiania henny napiszę jeszcze osobny post, dzisiaj chciałabym Wam wspomnieć o tym, jak można fajnie wzbogacić mieszankę henny w nawilżające dodatki. Jesteście ciekawe, co tam dorzucam ciekawego do zielonego proszku? :)




1. Po co w ogóle dodawać do henny nawilżające dodatki?
Osoby, które regularnie hennują włosy zapewne wiedzą, że po zmyciu jej na głowie panuje mniejsza lub większa susza. Pierwszy raz nałożyłam na włosy hennę, pomieszaną jedynie z wodą i sokiem z cytryny, nie dodając żadnej nawilżającej maseczki. Było naprawdę sucho i szorstko. Drugim i każdym kolejnym razem postanowiłam już trochę eksperymentować i do mieszanki dodawałam nawilżające produkty. Włosy już praktycznie nie odczuwały przesuszenia bądź było ono naprawdę wyraźnie mniejsze.

2. Co dodaję do mojej hennowej mieszanki?
Najważniejsze są nawilżacze i to właśnie na nich się skupiam. Robiłam już hennowe mieszanki na włosy z łyżką maseczki aloesowej naturvital maską gloria wzbogaconą panthenolem, a także z maską aloesową biovax.. Dodawałam również kilka łyżek żelu lnianego. Mam wrażenie, że najlepiej spisuje się u mnie w takich nawilżających mieszankach właśnie żel lniany. Najlepiej używać maseczek nawilżających i tych bez silikonów. Można wzbogacić maskę gloria np. gliceryną, dostępną za grosze w aptece :)

3. W jaki sposób zrobić taką mieszankę?
W przypadku mojej henny khadi red, tej naturalnej,  do porcelanowej miseczki wsypuję proszek, trochę ciepłej wody i soku z cytryny. Mieszam wszystko dokładnie drewnianą łyżką, dodaję łyżkę maski z nawilżającymi dodatkami, ewentualnie dolewam jeszcze trochę ciepłej wody. Piszę tylko o hennie khadi naturalnej, bądź hennie z dodatkiem amli, wiem, że inne henny, np. henna khadi ciemny brąz czy indygo nie zalecają dodawać do mieszanki soku z cytryny, tylko samą wodę. Ale do nich również można spokojnie dorzucić nawilżające dodatki :)


Hennujecie włosy? Dodajecie coś do henny? :) Całuję :*



Jak skutecznie dociążyć włosy i ograniczyć puszenie się?

Jak skutecznie dociążyć włosy i ograniczyć puszenie się?

Witajcie Kochani :)
Włosy lubią robić nam różne psikusy - bardzo wiele osób ma jednak problem ze skutecznym dociążeniem włosów.  Sama, jako właścicielka falowanych włosów często się z tym problemem borykam. Co zatem zrobić, aby włosy nie fruwały nam wokół głowy i były gładkie? Myślę, że da się na to coś zaradzić :)



1. Regularnie olejuj włosy
To właśnie oleje pomagają mi najskuteczniej dociążyć włosy - jak zapominam o olejowaniu na kilkanaście dni, włosy już zaczynają bardziej fruwać ;)  Dobrze dobrany olej i metoda olejowania potrafią zdziałać cuda. Częstotliwość nakładaniu oleju zależy już od indywidualnych potrzeb, spokojnie można zacząć od olejowania co każde mycie. Warto także znaleźć swoją ulubioną metodę olejowania - są osoby, które nie widzą praktycznie żadnych efektów przy olejowaniu na sucho, za to świetnie sprawdza się u nich olejowanie na mokro bądź na odżywkę. Wszystkie posty olejowe, napisane do tej pory znajdują się w TUTAJ oraz TU :)

2. Dodawaj olej do maski i stosuj olej na końcówki
No i znowu te oleje ;) Kiedy jakaś maska jest dla mnie zbyt lekka, wzbogacam ją kilkoma kroplami ulubionego, dociążającego oleju - w moim przypadku to olej z pestek śliwki, z pestek moreli oraz orzecha laskowego. Uzyskuję wtedy wspaniale dociążającą maseczkę i nie wyrzucam do kosza bubelka ;) Warto także wgnieść 1-2 krople wybranego oleju w końcówki, zamiast/oprócz silikonowego serum. Pięknie dociąża i ujarzmia włosy. Post o tym, jak mądrze wzbogacać maski i odżywki do włosów znajduje się TUTAJ.

3. Stosuj silikony
Nie wiem, czemu tak wiele osób odrzuca silikonowe produkty na początku pielęgnacji. To właśnie silikonowe maski, odżywki i produkty do końcówek pomagają nam w ujarzmieniu i dociążeniu włosów. Oczywiście - warto przy tym używać bardziej naturalnych metod - wyżej wspomniane olejowanie, dodatki do maseczek, półprodukty. Jeśli czujemy, że nasze włosy nie są w najlepszej formie, spróbujmy wprowadzić chociaż samo silikonowe serum na końcówki - różnica powinna być bardzo widoczna :) Wyjątkiem są osoby, stosujące się ściśle to metody CG lub posiadaczki cienkich i delikatnych włosów - tutaj silikony często momentalnie strączkują włosy. Moje stanowisko na temat silikonów opisałam w TYM POŚCIE.

4. Myj włosy odżywką
Coraz częściej dostaję meile od dziewczyn, które skarżą się, że po dziecięcych szamponach czy delikatnych myjadłach mają nieprzyjemne w dotyku i niedociążone włosy. Ja też tak mam ;) Oczywiście, jeśli używam takiego myjadła co każde mycie. Dlatego zawsze polecam spróbować myć włosy odżywką - te cienkie, delikatne i z niższą porowatością mogą nie być zadowolone. Metoda jednak może się świetnie sprawdzić w przypadku włosów suchych, puszących się, o wyższej porowatości. Oczywiście raz na czas należy je oczyścić czymś mocniejszym. Dajmy kłaczkom czas na przyzwyczajenie się do tej metody :) Posty o myciu włosów odżywką znajdują się tutaj:

5. Postępuj ostrożnie z humektantami
Jeśli użyjemy maseczki bogatej w sok z aloesu w bardzo suchą bądź wilgotną pogodę, wielce prawdopodobne, że zobaczymy spuszone i niedociążone włosy. Humektanty w nieodpowiednią pogodę potrafią zrobić sporą szopkę ;) Poczytajmy o punkcie rosy, obserwujmy włosy, ewentualnie do nawilżających maseczek dodawajmy kilka kropel oleju - powinno być lepiej. Spis masek i odżywek humektantowych-nawilżających znajduje się TUTAJ, natomiast sposób na bezpieczne używanie nawilżaczy opisałam TU.

6. Zwracaj uwagę na proteiny
Jedne włosy mogą kochać hydrolizowaną keratynę, inne nie pogardzą żółtkiem. Moje fale są zawsze gładkie i błyszczące właśnie po hydrolizowanej keratynie, za to za lekkie i spuszone po hydrolizowanym jedwabiu. Próbujmy różnych protein, różnych kombinacji, w różnych odstępach czasowych - za częste (przeproteinowanie) lub za rzadkie (przenawilżenie, przy dużym udziale humektantów) stosowanie protein może skutkować puchem i niedociążeniem włosów. Spis proteinowych masek i odżywek jest TUTAJ.

7. Umiejętnie używaj suszarki
Są włosy, które po suszarce przypominają miotełkę, a są i takie, które są po niej gładkie i dociążone :) Musimy oczywiście sprawdzić, do której grupy my należymy. Ja zawsze lubiłam suszyć włosy, po suszarce zawsze wyglądają dużo lepiej, niż wysuszone naturalnie. Oczywiście - warto wybrać ciepły oraz chłodny nawiew, raczej unikać gorącego.

8. Sprawdź, czy nie masz falowanych włosów
Właśnie tak - mnóstwo spuszonych, niedociążonych włosów to nieumiejętnie traktowane fale. Piszę tylko o falach, gdyż podejrzewam, że właścicielki loczków jednak zdają sobie sprawę z ich istnienia :) Spróbuj po umyciu, takie mocno mokre włosy pougniatać dłońmi z maleńką ilością odżywki bez spłukiwania czy kapką takiej do spłukiwania. Odciśnij w bawełniany podkoszulek i daj im naturalnie wyschnąć. Jeśli utworzą się fale, nawet w miarę nieregularne i utrzymają się jakiś czas, coś może być na rzeczy :) TUTAJ możesz przeczytać długi post, w którym dokładniej tłumaczę, jak zbadać, czy mamy fale. Wtedy warto spróbować wydobywać skręt oraz zastosować pielęgnację CG - curly girl, o której możecie przeczytać w TYM POŚCIE.



Dzięki tym radom moje naturalne falo-loki potrafią aż tak się wygładzić ;)



Jakie są Wasze najlepsze sposoby na dociążenie włosów? :) Całuję :*

 

Niedziela dla włosów - hennujemy na bogato :)

Niedziela dla włosów - hennujemy na bogato :)

Witajcie Kochani :)
Czas na nieco opóźniony opis moich niedzielnych starań - tym razem musiałam już ponownie zahennować włosy, ponieważ odrost już trochę straszył :) Ostatnio kombinuję sporo z dodatkiem różnych nawilżających produktów do mieszanki henny, żeby przesusz pohennowy był mniejszy. Chyba udało mi się odnaleźć idealną kombinację :)

Rano przygotowałam hennę - w miseczce rozrobiłam 50g naturalnej henny khadi, następnie dolewałam a to trochę ciepłej wody, a to trochę soku z cytryny i dokładnie mieszałam. Dorzuciłam jeszcze łyżkę maski gloria, wzbogaconej kilkunastoma kroplami panthenolu oraz NMF. Odstawiłam na kilka godzin w ciepłe miejsce.

Włosy, jak zawsze przed położeniem henny, umyłam dwukrotnie szamponem oczyszczającym od farmony z żeń szeniem. Właśnie mi się skończył, mimo, że do oczyszczania był całkiem dobry, to wracam z przyjemnością do pokrzywowego szamponu barwy - mam jakoś do niego sentyment - to był mój pierwszy oczyszczacz. Następnie Wojtek nałożył na całe włosy hennę - lubię, jak robi to właśnie on, wiem że będzie równo, a i wtedy możemy sobie spokojnie pół godzinki porozmawiać :D Po wszystkim zawinęłam głowę w foliową reklamówkę, okryłam ręcznikiem i chodziłam tak półtorej godzinki. Zmyłam wszystko dokładnie, pougniatałam włosy na samej wodzie, bez żadnej odżywki i stylizatora. Zrobiłam 15 minutowy plunking i zostawiłam fale do naturalnego wyschnięcia. Niestety, schły dość długo, po 4 godzinach nadal były mocno wilgotne - padłam i poszłam spać ;)


Spałam na włosach, kręciłam się bardzo, w nic ich nie zawijałam, myślałam, że rano ze skrętu nic nie zostanie - a tu popatrzcie - są i fale i gdzieniegdzie rulonik :) Choć widać, że włosy są też zmęczone po nocy. Przesuszu praktycznie brak, wszystko dzięki dodatkowi glorii z panthenolem i NMF, dałam ich sporo i jak widać - było warto :) Szkoda, że nie ma słoneczka, kolor byłby ładniejszy i żywszy. Po lewej zdjęcie bez lampy, po prawej z lampą.


Jak tam Wasze weekendowe włosowe działania? :) Hennujecie włosy? Całuję :*
Wiosenna, włosowa rosyjska chciejlista :)

Wiosenna, włosowa rosyjska chciejlista :)

Witajcie Kochani :)
Spędziłam dzisiaj piękny dzień na dworze - mam nadzieję, że u Was również tak ślicznie świeciło słoneczko co :) Wiosno - zapraszamy :D A jeśli mowa o wiośnie, zrobiłam nową, wiosenną włosową chciejlistę. Tym razem znalazły się na niej same rosyjskie kosmetyki, jako że ostatnio znowu mnie kuszą, a wiem już na szczęście, co lubią moje włosy i co prawdopodobnie dobrze się spisze. Post o rosyjskich kosmetykach możecie przeczytać TUTAJ, a tymczasem zapraszam Was na moją świeżutką, włosową chciejlistę :)


Fitokosmetik - organiczna maska do włosów blask i odżywienie z olejem arganowym - klik
Skład: Aqua, Organic Hamamelis Virginiana Leaf Floral Water, Argan Oil( olej arganowy), Organic Macadamia Intergrifolia Seed Oil (organiczny olej makadamia), Simmondsia Chinensis Oil (olej jojoba), Cydonia Oblonga Mil Extract(ekstrakt z owoców pigwy), Citrus Bergamia Extract (ekstrakt  owoców bergamoty), Verbena Extract (ekstrakt werbeny), Zingiber Officinale Extract (ekstrakt z imbiru) , Eugenia Caryophyllata Essential Oil (olejek goździkowy), Behenamidopropyl Dimethylamine, Glyceryl Monostereate, Glyceryl Stereate SE, Perfume, Beta-Carotene, Lactic Acid, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol


Dr. BIO - maska do włosów zniszczonych z olejem arganowym - klik 
Skład: Aqua, Argania Spinosa Kernel Oil* (olej arganowy), Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil (olej z pomarańczy bergamotki), Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil (olej lniany), Rosmarinus Officinalis Leaf Oil (olej rozmarynowy), Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cetyl Ether, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Commiphora Gileadensis Extract (ekstrakt z drzewa balsamowego), Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid.


Dr. BIO - balsam do włosów zniszczonych z olejem arganowym - klik
Skład: Aqua, Argania Spinosa Kernel Oil* (olej arganowy), Simmondsia Chinensis Seed Oil (olej jojoba), Prunus Amigdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów), Santalum Album (Sandalwood) Oil (olej z drzewa sandałowego), Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Cetyl Ether, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Origanum Majorana Leaf Extract (ekstrakt majeranku), Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid 


Ecolab - maska do włosów nawilżająca - klik 
 Skład: Aqua, Hibiscus Petal Floral Water(napar z hibiscusa), Macadamia Integrifolia Seed Oil (olej macadamii), Borago Seed Oil Refined (olej z nasion ogórecznika), Organic Butyrospermum Parkii (organiczne masło shea), Cananga Extract (ylang ylang), Sesamum Indicum Oil (olej sezamowy), Argan Oil (olej arganowy), Zingiber Officinate Root Extract (imbir), Royal Jelly (pszczele mleczko), Glycerin, Behenamidopropyl Dimethylamine, Glyceryl Monostearate, Glyceryl Stearate SE, Perfume, Lactic Acid, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol


Ecolab - balsam do włosów regenerujący - klik
Skład: Aqua, Hibiscus Petal Floral Water(woda hibiscusowa), Prunus Persica Oil (olej z nasion brzoskwini), Simmondsia Chinensis Seed Oil (olej jojoba), Hibiscus Extract, Organic Triticum Vulgare Oli(organiczny olej z kiełków pszenicy), Organic Vaccinium Macrocarpon Seed Oil (organiczny olej z nasion żurawiny), Euterpe Oleracea Extract (euterpa warzywna – jagody acai), Argan Oil (olej arganowy), Glycerin, Behenamidopropyl Dimethylamine, Glyceryl Monostearate, Glyceryl Stearate SE, Perfume, Lactic Acid, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol.


Planeta organica afryka - maska z olejem arganowym - klik 
Skład: Aqua with infusion of Organic Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Glyceryl Stearate, Hydroxyethylcellulose, Tocopheryl Acetate, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric


Oczywiście nie wszystko na raz, ale mam nadzieję, że choć część z tych rzeczy uda mi się w tym roku jeszcze przetestować :) Zaciekawiło Was coś? Całuję :* 

Fitomed szampon ziołowy do włosów suchych i normalnych

Fitomed szampon ziołowy do włosów suchych i normalnych

Witajcie Kochani :)
Moje włosy i skóra głowy nie przepadają za szamponami - są po nich przesuszone i matowe, a skóra głowy woła "pić" ;) Mimo wszystko postanowiłam przetestować w ramach współpracy szampon do włosów suchych i normalnych od fitomedu - możecie go obejrzeć w sklepie internetowym producenta TUTAJ. Czy szampon zadowolił moje włosy i skalp? Przeczytajcie :)


Fitomed szampon ziołowy do włosów suchych i normalnych 


Skład:
Aqua, Saponaria Officinalis Root Extract, Equisetum Arvense Extract, ,Humulus Lupulus Cone Extract,Tilia Cordata Extract Urtica Dioica Extract, Coco Glucoside, Sodium Laureth Sulfate, Cocamide DEA, Cocamidopropyl Betaine, Propylene Glycol, Peg-7-Glyceryl Cocoate, Cytric Acid, Parfum, Dmdm Hydantoin, Methylisothiazolinone, Methylchloroisothiazolinone.

W składzie królują ekstrakty ziołowe:  wyciąg z korzenia mydlnicy lekarskiej, ziela skrzypu polnego, szyszek chmielu, kwiatostanu lipy oraz liścia pokrzywy. Zaraz za nimi znajduje się sporo detergentów - zarówno tych agresywniejszych, jak i delikatniejszych. Szampon powinien dobrze myć :) Na szczęście - nie ma gliceryny, która nawet w szamponach lubi mnie puszyć.


Konsystencja i zapach:
Szampon ma średnio gęstą, taką lekko glutkowatą konsystencję :) Troszkę go schodzi na jedno mycie, mimo że zawsze myję nim kubeczkowo. Zapach - ziołowy, bardzo przyjemny, dla miłośniczek natury.


Opakowanie:
Prosta buteleczka z klapką, otworek w sam raz, nie wylewa się na raz za dużo produktu. Widać ubytek kosmetyku. Naklejki i napisy nie ścierają się. Nie mam zastrzeżeń :)


Działanie:
Gdzieś ktoś pisał, że to taki delikatny szamponik. Dla mnie jest to prawdziwy oczyszczacz :) Całkiem przyjemnie się pieni, tym bardziej, jeśli ktoś stosuje metodę kubeczkową. Piana jest taka delikatna i lekka. Wielki plus za to, że po 3 umyciach pod rząd nie przesusza i nie podrażnia mojej skóry głowy - a ona bardzo marudzi na popularne szampony oczyszczające. Włosy na długości czują, jeśli myłam je tym szamponem, są mniej dociążone, jednak na pewno nie są szorstkie, jak po innych mocnych produktach. Bardzo ładnie błyszczą ;)  Na dłuższą metę - nie dam rady używać go co mycie, o ile skalp jest zadowolony, tak już włosy na długości wołają o mycie odżywką :) Przez ziółka w składzie - dość mocno plącze włosy, bez odżywki się nie obejdzie. Jednak jako oczyszczacz - sprawdza się bardzo ładnie, na co dzień - dla mnie i moich włosów za mocny.


Opis producenta:
Składniki aktywne: wyciąg z korzenia mydlnicy lekarskiej, ziela skrzypu polnego, szyszek chmielu, kwiatostanu lipy, liścia pokrzywy.
Działanie:
- zapobiega nadmiernemu łuszczeniu się skóry,
- zmniejsza lub likwiduje swędzenie skóry,
- zmniejsza łamliwość i wypadanie włosów po zabiegach fryzjerskich,
- przywraca włosom miękkość.

Polecany przez dermatologów:
- przy alergicznym świądzie skóry,
- w przypadku nadmiernego wypadania włosów na skutek stosowania diet odchudzających, długotrwałego przyjmowania leków oraz częstych zabiegów fryzjerskich.

Przeznaczenie: do włosów suchych i normalnych.
Właściwości: wytwarza swoistą dla mydlnicy lekarskiej pianę i delikatnie myje włosy.
Fitomed poleca: wskazane jest stosowanie odżywki Fitomed "Zioła i witaminy" każdorazowo po umyciu włosów.





Miałyście już któryś z fitomedowych szamponów? :) Całuję :*
Gumki invisibooble - czy polubiłam się z kabelkami? :)

Gumki invisibooble - czy polubiłam się z kabelkami? :)

Witajcie Kochani :)
Kilka miesięcy temu kupiłam znane wszystkim gumki do włosów invisibooble - 3 oryginalne sztuki w kolorze czerwonym. Wiązałam z nimi wielkie nadzieje, ponieważ zwykłe, miękkie gumki odgniatały się bardzo wyraźnie na moich włosach. Jesteście ciekawe, czy polubiłam się z "kabelkami" od telefonu? ;)



Opis producenta:
Invisibobble rewolucyjna gumka do włosów, która nie ciągnie i nie wyrywa ich. Jest bardzo trwała i estetyczna dostępna w wielu kolorach, idealna do każdego rodzaju włosów. Nie ściska włosów ciasno, dzięki czemu nie powoduje bólu tuż przy skórze głowy, co jest częste podczas używania tradycyjnych gumek. Może być noszona również jako bransoletka, estetycznie okalając nadgarstek. 

Projekt gumki Invisibobble powstał w oparciu o konstrukcję zwykłego przewodu od tradycyjnej słuchawki telefonicznej. Sprężynowa budowa gumki sprawia, że ciasno utrzymuje ona włosy, ale nie powoduje ściskania ich i nie tworzy widocznych śladów, tak jak to jest w przypadku tradycyjnych gumek do włosów. Dzięki tej właściwości gumki Invisibobble są delikatne dla struktury włosów i nie niszczą ich.
 
Wykonane z delikatnego tworzywa, wodoodpornego i wytrzymałego, nie posiadają metalowych spojeń, które często bywają przyczyną wyrywania i ciągnięcia kosmyków podczas zdejmowania i noszenia tradycyjnych gumek do włosów. Dzięki tej łagodności, noszenie końskiego ogona przez cały dzień nie powoduje dyskomfortu dla skóry i bólu w okolicy skalpu. 


Moje wrażenia :) 
Gumki faktycznie wyglądają jak kabel od telefonu, część osób może uważać, że to śmieszne, mnie osobiście bardzo to się podoba i faktycznie, kiedy nie noszę gumki na włosach, znajduje się ona na moim nadgarstku :) Jak już pisałam na początku, miałam wielki problem ze śladami i załamaniami na włosach po zwykłych, miękkich frotkach. W przypadku invisibooble problem jest dużo mniejszy, jednak nie mogę napisać, że gumeczki te w ogóle nie zostawiają śladów - zostawiają, ale dużo, dużo słabsze. Faktycznie nie ciągną włosów, choć trzeba uważać przy ściąganiu, żeby się nie poplątała. Gumka całkiem dobrze trzyma kucyk, jednak włosy mam cienkie i dość lekkie, nie wiem, jak byłoby w przypadku gęstszych i grubszych. Wielki plus za to, że po kilku godzinach chodzenia w kucyku, związanym invisi, nie bolą mnie cebulki włosów, co czasem zdarzało się w przypadku innych gumek. Używam ich od dobrego pół roku, żadna mi nie pękła i nie zniszczyła się. Gumki rozciągają się, ale jak dam im kilka dni spokoju, wracają do swojego pierwotnego kształtu, co możemy zobaczyć na zdjęciu poniżej:
Po lewej gumka świeżo ściągnięta z włosów, po prawej po kilku dniach nienoszenia :)

A tak wygląda na włosach :)



Lubicie kabelki? :) Ja na pewno zostanę z nimi na dłużej, może kupię jeszcze jakieś zielone. Całuję :*
Kallosy - składy i rodzaje w jednej tabelce :)

Kallosy - składy i rodzaje w jednej tabelce :)

Witajcie Kochani :)
Jakiś czas temu zrobiłam sobie taką tabelkę kallosową. Zamieściłam w niej składy i rodzaj poszczególnych kallosów, żeby łatwiej było zdecydować, który kupić następny ;) Pomyślałam, że podzielę się tabelką z Wami, na pewno się przyda :) Na różowym tle znajdują się kallosy emolientowe, na zielonym - proteinowe, na niebieskim - nawilżające. Jest jeszcze jeden kallos placenta, na żółtym tle, który nie kwalifikuje się do żadnej z powyższych grup. Zapraszam :)


Legenda:
*emolienty *humektanty *proteiny *ekstrakty *witaminy *antystatyki *silikony *zapach


Kallos
Skład
Rodzaj
Fig

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium ChlorideAminopropyl Dimethicone, IsohexadecaneParfum, Ficus Carica Fruit Extract, Citric Acid, Propylene Glycol, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone
Emolientowy
bez protein
z ekstraktem
Biotin

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Aminopropyl Dimethicone, Isohexadecane, Parfum, Citric Acid, Biotin, Propylene Glycol, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone, Limonene, Linalool.
Emolientowy
bez protein
z witaminą

Multivitamin

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Persea Gratissima Oil, Parfum, Citrus Lemon Extract, Citrus Sinensis Extract, Panax Ginseng roqt Extract, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Niacynamide, Calcium Pantothenate, Sodium Ascorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Pyridoxine HCL, Maltodextrin Sodium Starch, Ceterylsuccinate Silica, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiasolinone, Methylisothiasolinone
Emolientowy
bez protein
z witaminami
z ekstraktami
Blueberry

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Persea Gratissima Oil, Parfum, Vaccinium Myrtillus Extract, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Niacinamide, Calcium Pantothenate, Sodium Ascorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Pyridoxine HCl, Maltrodextrin Sodium Starch, Octenylsuccinate Silica, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone
Emolientowy
bez protein
z witaminami
z ekstraktem

Cherry

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Prunus Avium Seed Oil, Parfum, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone
Emolientowy
bez protein

Omega

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Parfum, Borago Officinalis Seed Oil, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone
Emolientowy
bez protein

Banana

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Olea Europaea Oil, Parfum, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Musa Sapientium Fruit Extract, Niacinamide, Calcium Pantothenate, Sodium Acsorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Pyridoxine HCI, Maltrodextrin Sodium Starch, Octenylsuccinate Silica, Benzyl Alcohol, Methylchloroisoth Iazolinone, Methylisothiaz Olinone
Emolientowy
bez protein
z witaminami
z ekstraktem
Algae

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Olea Europaea Oil, Parfum, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Fucus Vesiculosus Extract, Laminaria Digitata Extract, Spirulina Maxima Extract, Porphyra Umbilicalis Extract, Ascophyllum Nodosum Extract, Benzyl Alcohol, MethylchloroisothIazolinone,Methylisothiazolinone
Emolientowy
bez protein
z algami
Caviar

Aqua, Cetearyl AlcoholCetrimonium Chloride, Caviar ExtractParfum, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone
Emolientowy
bez protein
z ekstraktem

Color

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Linum Usitatissimum Seed Oil, Citric Acid, Benzophenone-3, Propylene Glycol, ParFum, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone
Emolientowy
bez protein
z filtrem UV
Aloe

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Parfum, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone
Nawilżający
bez protein
Honey

Aqua, Propylene Glycol, Myristyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Dimethicone, Mel, Methylchloroisothiazolinone,Methylisothiazolinone, EDTA, Ascorbic Acid, Parfum, Cl 19140, Benzyl Salicylate
Nawilżający
bez protein
Placenta

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Dipalmytoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Parfum, Cyclopentasiloxane, Limonene, Dimethiconol, Benzyl Alcohol, Linalool, Amyl Cinnamal, Propylene Glycol, Citric Acid, Triticum Vulgare Sprout Extract, Bambusa Vulgaris Sap Extract, Methylchloroisothiasolinone, Methylisothiasolinone
Sama baza
z ekstraktami
daleko po zapachu
Botox

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Olea Europaea Oil, Cocos Nucifera Oil, Parfum, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Panthenol, Hydrolized Keratin, Soluble Collagen, Sodium Hyaluronate, Citric Acid, Propylene Glycol, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone
Emolientowo-
nawilżająco-
proteinowy
proteiny po zapachu

Silk

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Olea Europaea Oil, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Parfum, Sericin, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone
Emolientowo-
proteinowy
proteiny po
zapachu
Keratin

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Citric Acid, Propylene Glycol, Hydrolized Milk Protein, Hydrolized Keratin, Cyclopentasilioxane, Dimenthiconol, Parfum, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone
Proteinowy,
proteiny przed
zapachem
Milk

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Citric Acid, Propylene Glycol, Hydrolyzed Milk Protein, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Parfum, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone
Proteinowy,
proteiny przed
zapachem
Latte

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride,  Parfum,  Citric Acid, Propylene Glycol, Hydrolyzed Milk Protein, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone
Proteinowy, choć proteinki
po zapachu
Chocolate


Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Propylene Glycol, Hydrogenated Polysobutebne, Parfum, Cyclopentasiloxane, Dimethiconli, Panthenol, Theobroma Cacao Extract, Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Milk Protein, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Metchylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone
Proteinowy, choć proteinki
po zapachu,
też nawilżacze
i ekstrakt
Vanilla

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Propylene Glycol, Hydrogenated Polysorbutene, Parfum, Panthenol, Dimethicon, Hydrolized Milk Protein, Cyclopentasiloxan, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone
Proteinowy,
choć proteiny
po zapachu,
też nawilżacze
Jaśmin

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Propylene Glicol, Hydrogenated Polysorbutene, Parfum, Panthenol, Dimethicone, Hydrolized Milk Protein, Cyclopentasiloxane, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone
Proteinowy,
choć proteiny
po zapachu,
też nawilżacze
Argan

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Propylene Glycol, Hydrogebated Polysorbutene, Parfume,  Panthenol, Argania Spinosa Kernel Oil, Dimethicon, Hydrolized Milk Protein, Cyclopentasiloxan, Methylchloroisothiazolinone,Methylisothiazolinone.
Emolientowo-
proteinowo-
nawilżający



Którego kallosa lubicie najbardziej? :) Całuję :* 

Odwiedzisz mnie na instagramie? :)