Cięcie włosów falowanych i kręconych - jakie kształty miałam już na swojej głowie? :)

Witajcie Kochane :)
Do tej pory eksperymentowałam już sporo z włosami - były pocieniowane i cięte warstwowo, potem pozbyłam się warstw, miały kształt literki U i V ;) Chciałabym dzisiaj pokazać, jak każde takie cięcie wyglądało na moich włosach, a także, jakie miało wady i zalety ;) Odpowiednie cięcie w przypadku włosów falowanych i kręconych ma dla nich bardzo duże znaczenie, o czym sama się przekonałam i być może uda mi się coś podpowiedzieć Wam :)



Bardzo długi czas chodziłam z dość długimi jak na mnie włosami, miały kształt litery U i jedną warstwę. Powiem Wam szczerze, że uwielbiałam je wtedy, byłam w ciąży, kręciły mi się jak szalone, nie wypadały, były gęste. To był ich wspaniały czas. Potem było gorzej ;) Dzięki warstwie kręciły się bardzo fajnie, teraz myślę, że mogłabym dorobić wtedy jeszcze jedną, skręt zapewne poszedł by wyżej. Ale było naprawdę przyjemnie :) Brak mysich ogonków na dole. Rany, w 7 miesiącu ciąży miałam większe wcięcie w talii, niż teraz :P



Jakieś półtora roku po porodzie mocno obcięłam włosy (były bardzo zniszczone przez brak pielęgnacji i okazjonalne prostowanie), chciałam je delikatnie wycieniować i zrobić lekki kształt U, niestety skończyłam z mocnym V. Moje włosy były wtedy już dość przerzedzone po rocznym porodowym wypadaniu, zatem dół to była sterta mysich ogonków, skręt też nie był jakiś szałowy. Oj, nie lubiłam tego cięcia i dość szybko się go pozbyłam, choć na samym początku byłam zadowolona, potem na wierzch wyszły mysie ogonki w spodniej warstwie. Dlatego polecam cięcie w V dla naprawdę gęstych włosów i to pewnie nie każdych, inaczej można zrobić sobie krzywdę i wyglądać tak:


Potem stopniowo i wraz z długością obcinałam te ogonki, aż powstał mi lekki kształt U praktycznie bez warstw na włosach. Wielkim plusem był brak mysich ogonków na dole i wizualna objętość, ale brakowało mi jednak trochę mocniejszego skrętu, który osiągałam dzięki warstwom ;)


Zatem znowu wylądowałam u fryzjerki, tym razem mojej ulubionej, która zawsze podcinała mi tylko końcówki :) Kiedy jednak mówię 2cm, to jest 2 cm ;) Poprosiłam o mocniejsze wycieniowanie i warstwowe cięcie oraz kształt U, jako że włosy już mi się dzięki wcierkom sporo zagęściły od zeszłego roku i nieszczęsnego cięcia w mocne V. Udało się :) Dzięki warstwom udaje mi się bezproblemowo osiągnąć naprawdę mocny skręt, nie muszę przykładać się do ugniatania, brak mysich ogonków, ciekawa jestem, jak fale będą się prezentować, jak urosną. Minęły 3 tygodnie od ostatniego cięcia i jestem tak samo zadowolona, mam nadzieję, że to się nie zmieni ;)



Zobaczcie, jak odpowiednie cięcie potrafi wpłynąć na ostateczny wygląd włosów, ja nie mogę patrzeć na zdjęcia, na których miałam to mocne V i bardziej przerzedzone włosy ;)

Mocniejsze cieniowanie i warstwy na pewno pięknie wydobywają z fal i loczków skręt, warto jednak uważać na cieniowanie i warstwy, jeśli mamy rzadsze włosy. Uważajmy w takim wypadku także na kształt V, również może wydobyć nieestetycznie na wierzch nasze mysie ogonki. Najbardziej podobają mi się jednak włosy ścięte w delikatne U :)


Jak ścięte są Wasze włosy? Jesteście zadowolone, czy macie ochotę coś zmienić? :) Całuję :*




24 komentarze:

  1. Ja kształtu V na włosach zupełnie nie rozumiem, wygląda to moim zdaniem bardzo nieciekawie nawet na zadbanych włosach, ale im jest z nimi gorzej tym bardziej efekt wizualny leci na łeb, na szyję... Natomiast Twój obecny kształt jest póki co moim zdaniem najładniejszy z prezentowanych u Ciebie i trzymałabym się go :)

    Ja noszę długie, bardzo delikatnie falujące włosy za łopatki, które dość długo były ścięte na prosto i na moich wyglądało to kiepsko (na prostych mi się podoba). Ścięcie w U było strzałem w dziesiątkę :) Potem zrobiłam sobie warstwy, ale wyglądały na mnie dziwnie i nienaturalnie - nie umiem powiedzieć czemu. Włosy mam gęste, zadbane, fryzjerka raczej zrobiła swoją robotę dobrze. Warstw pozbyłam się jednym, mocnym ciachnięciem we wrześniu i od tamtej pory nic z nimi nie robię, ale już za parę tygodni ścinam na króciutko i już nie mogę się doczekać! Nigdy nie miałam takiej fryzury :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, ciekawa jestem, jak będzie Ci w króciutkiej fryzurce :):)

      Widziałam gdzieś zdjęcie dziewczyny, która miała włosięta w kształcie V, ale miałam naprawdę gęste, grube, falowane i wyglądało to pięknie :)

      Usuń
  2. Podobają mi się Twoje włosy w okresie ciążowym i teraźniejszym, aktualnie masz takie urocze te falki :) Ja mam włosy ścięte w rozlazłe V, chociaż będą u fryzjera mówiłam, że go nie chcę, no cóż, wyszło samo. Jak tylko urosną mi do wymarzonej długości (mam nadzieje, że nie będę zmuszona iść w międzyczasie do fryzjera, włosy były mocno stopniowane ostatnio, więc liczę, że nie będzie potrzeby) to sama podetnę je do kształtu zbliżonego do U, robiłam tak w zeszłym roku i pamiętam, że gęstość końcówek nawet przy warstwach była imponująca i chce tak znowu! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się kształt U i chyba sama się na taki zdecyduję w najbliższej przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, ładnie się włosy układają również z przodu. Miałam V, potem bardziej U, a teraz schodzę do prostych póki co, żeby je zapuścić. V jest dla włosów gęstych i dość długich, wtedy ładnie wygląda :)

      Usuń
  4. Masz piękne włosy. Ja również jestem posiadaczką fal, myślę że to typ 2b/c. Teraz jestem na etapie zapuszczania, narazie sięgają troche niżej niż obojczyki ale wyprostowane :( w naturalnej postaci lekko dotykaja ramio n. Teraz już nie mam wątpliwości i napewno obetnę moje kręciołki warstwowo :) Dziękuję i pozdrawiam serdecznie ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie różne fryzurki na głowie miałaś;) 1 jest podobna do mojej kiedyś

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam ścięte w U, myślę, że włosy wyglądają wtedy najkorzystniej, chociaż mam ochotę iść do fryzjera i obciać po ramiona na prosto :-) czas pokaże czy odważę sie na tak mocne cięcie :-D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooojej ;) Jakie fajne kręciołki!
    Ja idę w styczniu ściąć włosy, bo mam poniszczone konce, i myslalam nad scieciem w litere U ale bardzo sie boje, ze moje wlosy beda wygladaly okropnie.. rzadziej.. a zalezy mi na tym zeby wizualnie wygladlay na gesciejsze. Nie chce zeby byly jakos dziwnie sciete, ze na koncu bedzie wisial jeden ogonek;) No, zobaczymy...

    Obserwuje i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie mam grubych włosów i parę dni temu po raz drugi, bardziej zdecydowanie podcięłam w U. Myślę, że jeśli będzie to naprawdę ten kształt nie ma się co obawiać o pojedyncze smętne długie pasma. Tak naprawdę krótsze są tylko kosmyki bliżej twarzy i to zależy czy jest to znaczna różnica. Co innego przy V :)

      Usuń
  8. Ja dzięki wycieniowaniu odkryłam, że mam falowane włosy :) Obcinane przez wieeeele lat na prosto były proste, jedynie końcówki się wywijały :P Na wiosnę poszłam do fryzjera wycieniować włosy, żeby fryzura wyglądała na trochę lżejszą (mam grube i gęste włosy) i po pierwszym myciu szok - pojawiły się fale :D To była niespodzianka życia, zwłaszcza że z prosto obciętymi włosami nie dało sie ich zakręcić ani nic. Także potwierdzam, dobre cięcie może dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kręciołki z czasu ciąży cudne!
    Ja mam ścięte na prosto

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie loczki na drugim zdjęciu! Bomba! Ja póki co zapuszczam do jednej warstwy, a co potem... czas pokaże :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja marzę o ścięciu na kształt litery U. Mam już dość długie włosy do połowy pleców ale strasznie boję się iść do fryzjera bo nie mam żadnego zaufanego. Proszę powiedz jak wytłumaczyć fryzjerowi zeby obciął mi końcówki na kształt litery U warstwowo? Tzn., że ma ścieniować włosy tylko na końcach i nadać im kształt litery U? Mam włosy kręcone, cienkie ale nie bardzo rzadkie, takie średnie bo super gęste też nie są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, ja zawsze mówię, że chcę np. jedną warstwę i żeby całość miała kształt litery U, można też pokazać jakieś zdjęcie, żeby fryzjer wiedział, o co chodzi ;)

      Usuń
  12. Ja mam dużo włosów ale cieniutkich i boje się że obcinając je na U to będę miała piórka,jakoś nie mam zaufania do fryzjerów

    OdpowiedzUsuń
  13. To V bylo faktycznie kiepskim pomyslem ;) Teraz wlosy prezentuja sie pieknie i pieknie wyglada na nic ciecie w U :) Ostatnie zdjecie (bez lampy), pokazuje w jakim swietnym sa stanie :) Marzy mi sie takie piekne, gestu U, jak u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. teraźniejszy kształt najbardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Siostra ma najpiekniejsze włosy :) i motywujesz do ciecia ;) Czas najwyzszy

    OdpowiedzUsuń
  16. Kasiu na ostatnim zdjęciu Twoje włosy wyglądają naprawdę pięknie. W jaki sposób uzyskałaś warstwy? Nożyczkami czy degażówką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fryzjerka ścinała mi włosy zwykłymi nożyczkami :)

      Usuń
  17. A ja szukam fryzjera który zająłby sie moimi lokami, dobrał fryzure i ogarnął :). Niestety nie trafiłam na takiego w Warszawie. Pomocy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko niestety trafić na dobrego fryzjera, ale może Czytelniczki kogoś polecą ;)

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Odwiedzisz mnie na instagramie? :)