czwartek, 21 lipca 2016

Babydream fur mama - olejek na rozstępy - jak spisał się na moich włosach?

Witajcie Kochani :)
Mam, wreszcie mam internet :) Stęskniłam się za pisaniem, na szczęście udało mi się porobić troszkę blogowych zdjęć już w nowym mieszkanku - przychodzę ze świeżymi pomysłami na posty. Mam nadzieję, że wszyscy nie wyjechali na wakacje i  ktoś będzie je czytał i  ;) Dzisiaj chciałabym Wam zrecenzować słynny już olejek na rozstępy babydream fur mama w biało-fioletowym opakowaniu. Sama używam go od lat, olejowałam nim również włosy na samym początku pielęgnacji. Nie tak dawno znowu skusiłam się na położenie go na włosach, co nie było zbyt dobrym pomysłem, ale o tym za chwilkę, zapraszam na recenzję ;)




wtorek, 19 lipca 2016

Wreszcie na swoim :)

Udało nam się wreszcie przeprowadzić :) Jeszcze nie wszystko jest gotowe na tip top, ale można już mieszkać. Muszę załatwić jeszcze tylko internet i obiecuję nadrobić blogowe zaległości i odpisać na Wasze meile :) Do usłyszenia :*             

wtorek, 12 lipca 2016

Aloesowa niedziela dla włosów: olej słonecznikowy, szampon z aloesem i maska kallos aloe

Witajcie Kochani :)
Czas opisać zeszłą niedzielę dla włosów - pisałam Wam już jakiś czas temu, że skończyły się moje olejowe zapasy, zatem sięgnęłam do lodówki. Trzymam tam olej słonecznikowy, nierafinowany z firmy oleofarm. Bardzo rzadko go używam w kuchni, postanowiłam zatem wykończyć go na włosach :) Użyłam również jednej z moich ulubionych maseczek nawilżających - kallosa z aloesem. Mimo, że punkt rosy był dosyć wysoki, włosy bardzo miło mnie zaskoczyły brakiem puchu. Zobaczcie, czego dokładnie użyłam :)

Zdjęcia bez lampy, w słoneczku:

poniedziałek, 11 lipca 2016

Włosy w czerwcu 2016r.

Witajcie Kochani :)
No i znowu włosowa aktualizacja wypadła prawie w połowie miesiąca - musicie mi to wybaczyć, ostatnio rzadziej bywam w domu, a tam, gdzie jestem nie ma jeszcze niestety internetu ;) Dorwałam go jednak i przybywam z czerwcową aktualizacją włosów. Od połowy miesiąca punkt rosy był dość wysoki przez dobrych kilka, jeśli nie kilkanaście dni, przez co zdarzało mi się chodzić ze spuszonymi falo-lokami. Kiedyś byłoby to dla mnie nie do pomyślenia i szybko bym włosy związała - teraz mam już dużo większy dystans do siebie i nie było to dla mnie żadnym problemem. O tym, jak radzę sobie z włosami w czasie upałów możecie przeczytać TUTAJ. Uratowały mnie oleje - małą buteleczkę nosiłam w torebce, to zbawienie, jeśli włosy aż szeleszczą z suchości ;)


czwartek, 7 lipca 2016

Plan pielęgnacji moich włosów na lipiec

Witajcie Kochani :)
Widzę, że wszystkich jest mniej w blogosferze - i dobrze, mam nadzieję, że wypoczywacie i cieszycie się ładną pogodą i słoneczkiem :) Właśnie robiłam porządki przed przeprowadzką, wyrzucałam albo składałam do oddania różne rzeczy. Mam nadzieję, że za jakieś dwa tygodnie będziemy już w naszym nowym mieszkanku, trzymajcie kciuki :) Tymczasem przybywam do Was z takim luźniejszym postem, a w nim plan pielęgnacji moich włosów na lipiec.