Nawilżające dodatki do henny

Witajcie Kochani :)
Od września zeszłego roku regularnie hennuję swoje włosy - co 1-2 miesiące. O sposobie rozrabiania henny napiszę jeszcze osobny post, dzisiaj chciałabym Wam wspomnieć o tym, jak można fajnie wzbogacić mieszankę henny w nawilżające dodatki. Jesteście ciekawe, co tam dorzucam ciekawego do zielonego proszku? :)




1. Po co w ogóle dodawać do henny nawilżające dodatki?
Osoby, które regularnie hennują włosy zapewne wiedzą, że po zmyciu jej na głowie panuje mniejsza lub większa susza. Pierwszy raz nałożyłam na włosy hennę, pomieszaną jedynie z wodą i sokiem z cytryny, nie dodając żadnej nawilżającej maseczki. Było naprawdę sucho i szorstko. Drugim i każdym kolejnym razem postanowiłam już trochę eksperymentować i do mieszanki dodawałam nawilżające produkty. Włosy już praktycznie nie odczuwały przesuszenia bądź było ono naprawdę wyraźnie mniejsze.

2. Co dodaję do mojej hennowej mieszanki?
Najważniejsze są nawilżacze i to właśnie na nich się skupiam. Robiłam już hennowe mieszanki na włosy z łyżką maseczki aloesowej naturvital maską gloria wzbogaconą panthenolem, a także z maską aloesową biovax.. Dodawałam również kilka łyżek żelu lnianego. Mam wrażenie, że najlepiej spisuje się u mnie w takich nawilżających mieszankach właśnie żel lniany. Najlepiej używać maseczek nawilżających i tych bez silikonów. Można wzbogacić maskę gloria np. gliceryną, dostępną za grosze w aptece :)

3. W jaki sposób zrobić taką mieszankę?
W przypadku mojej henny khadi red, tej naturalnej,  do porcelanowej miseczki wsypuję proszek, trochę ciepłej wody i soku z cytryny. Mieszam wszystko dokładnie drewnianą łyżką, dodaję łyżkę maski z nawilżającymi dodatkami, ewentualnie dolewam jeszcze trochę ciepłej wody. Piszę tylko o hennie khadi naturalnej, bądź hennie z dodatkiem amli, wiem, że inne henny, np. henna khadi ciemny brąz czy indygo nie zalecają dodawać do mieszanki soku z cytryny, tylko samą wodę. Ale do nich również można spokojnie dorzucić nawilżające dodatki :)


Hennujecie włosy? Dodajecie coś do henny? :) Całuję :*



18 komentarzy:

  1. Ja do henny zazwyczaj dodaje olej :) a po jej splukaniu nakladam na wlosy mocno nawilzajaca albo emolientowa maske i oczywiscie plukanka zakwaszajaca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o oleju jeszcze nie myślałam, ale wszystko przede mną :)

      Usuń
  2. A ja nie mam henny. Ale myślę nad bezbarwną Khadi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja siostra używa od jakiegoś czasu bezbarwnej i jest bardzo zadowolona :)

      Usuń
  3. Ja od dłuższego czasu farbuję same odrosty i na te 2-3 godziny, gdy odrosty się farbują na resztę nakładam jakąś odżywkę. Na odrosty nie potrzebuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zastanawiałam się nad farbowaniem już samych odrostów, a całości dosłownie raz w roku, ale tak lubię to wizualne pogrubienie włosów na długości po hennie :)

      Usuń
  4. Cesarzowa Sissi rozdrabniała hennę po prostu z mlekiem :) Bardzo bym chciała sama to sprawdzić, ale nigdy nie pofarbuję włosów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest całkiem fajny pomysł. Mnie czeka niedługo farbowanie więc spróbujemy :)

      Usuń
    2. Z mlekiem? O tym nie pomyślałam :)

      Usuń
    3. Maxi, jakbyś mogła napisać później tutaj (lub w wiadomości do mnie) o efektach po hennie z mlekiem, byłabym bardzo wdzięczna. Pisałam artykuł o tym, jak cesarzowa dbała o włosy, byłam bardzo ciekawa jaki efekt mogła u niej dawać na włosach, ale w sieci mało jest informacji na temat henny i mleka :) Chciałabym dopisać coś na ten temat na swoim blogu (piszę o dawnej pielęgnacji).

      Usuń
  5. Ja jeszcze nigdy nie używałam henny. Na razi kupiłam ziołową odżywkę z henny. Zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ziołowy balsam z henną od venity, ale niestety mocno podrażnił mi skórę głowy :(

      Usuń
  6. Muszę kiedyś koniecznie wypróbować hennę, ale cassię :) Trochę obawiam się przesuszu, ale co tam! Dam radę może jakoś zmodyfikować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siostra używa cassi i bardzo sobie chwali, no ale ją ciężko przesuszyć i jej ziółka niestraszne ;)

      Usuń
  7. Nie hennuje jeszcze, i przez jakieś 2-3 lata jeszcze nie zamierzam, ale post na pewno przyda się na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak się długo do henny przymierzałam, aż po ślubie poczułam, że muszę być ruda :)

      Usuń
  8. U mnie najlepiej spisał się wywar z kwiatu lipy zamiast wody i łyżka albo 2 glorii na całe opakowanie henny(tej w kartoniku) :)
    (Henna Khadi orzechowy brąz)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę pamiętać o lipie, bardzo dziękuję za inspirację :)

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Odwiedzisz mnie na instagramie? :)