piątek, 17 kwietnia 2015

Nawilżające dodatki do henny

Witajcie Kochani :)
Od września zeszłego roku regularnie hennuję swoje włosy - co 1-2 miesiące. O sposobie rozrabiania henny napiszę jeszcze osobny post, dzisiaj chciałabym Wam wspomnieć o tym, jak można fajnie wzbogacić mieszankę henny w nawilżające dodatki. Jesteście ciekawe, co tam dorzucam ciekawego do zielonego proszku? :)




1. Po co w ogóle dodawać do henny nawilżające dodatki?
Osoby, które regularnie hennują włosy zapewne wiedzą, że po zmyciu jej na głowie panuje susza. I to susza w prawdziwym wydaniu - włosy są matowe, szorstkie i po prostu suche ;) Pierwszy raz nałożyłam na włosy hennę, pomieszaną jedynie z wodą i sokiem z cytryny, nie dodając żadnej nawilżającej maseczki. Było naprawdę sucho i szorstko. Drugim i każdym kolejnym razem postanowiłam już trochę eksperymentować i do mieszanki dodawałam nawilżające produkty. Włosięta praktycznie nie odczuwały przesuszenia bądź było ono naprawdę wyraźnie mniejsze.

2. Co dodaję do mojej hennowej mieszanki?
Najważniejsze są nawilżacze i to właśnie na nich się skupiam. Robiłam już hennowe mieszanki na włosy z łyżką maseczki aloesowej naturvital maską gloria wzbogaconą panthenolem, a także z maską aloesową biovax.. Dodawałam również łyżkę żelu lnianego. Mam wrażenie, że najlepiej spisuje się u mnie w takich nawilżających mieszankach właśnie żel lniany. Najlepiej używać maseczek nawilżających i tych bez silikonów. Można wzbogacić maskę gloria np. gliceryną, dostępną za grosze w aptece :)

3. W jaki sposób zrobić taką mieszankę?
W przypadku mojej henny khadi red, tej naturalnej,  do porcelanowej miseczki wsypuję proszek, trochę ciepłej wody i soku z cytryny. Mieszam wszystko dokładnie drewnianą łyżką, dodaję łyżkę maski z nawilżającymi dodatkami, ewentualnie dolewam jeszcze trochę wody czy cytryny. Piszę tylko o hennie khadi naturalnej, bądź hennie z dodatkiem amli, wiem, że inne henny, np. henna khadi ciemny brąz czy indygo nie zalecają dodawać do mieszanki soku z cytryny, tylko samą wodę. Ale do nich również można spokojnie dorzucić nawilżające dodatki :)


Hennujecie włosy? Dodajecie coś do henny? :) Całuję :*



18 komentarzy:

  1. Ja do henny zazwyczaj dodaje olej :) a po jej splukaniu nakladam na wlosy mocno nawilzajaca albo emolientowa maske i oczywiscie plukanka zakwaszajaca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o oleju jeszcze nie myślałam, ale wszystko przede mną :)

      Usuń
  2. A ja nie mam henny. Ale myślę nad bezbarwną Khadi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja siostra używa od jakiegoś czasu bezbarwnej i jest bardzo zadowolona :)

      Usuń
  3. Ja od dłuższego czasu farbuję same odrosty i na te 2-3 godziny, gdy odrosty się farbują na resztę nakładam jakąś odżywkę. Na odrosty nie potrzebuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zastanawiałam się nad farbowaniem już samych odrostów, a całości dosłownie raz w roku, ale tak lubię to wizualne pogrubienie włosów na długości po hennie :)

      Usuń
  4. Cesarzowa Sissi rozdrabniała hennę po prostu z mlekiem :) Bardzo bym chciała sama to sprawdzić, ale nigdy nie pofarbuję włosów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest całkiem fajny pomysł. Mnie czeka niedługo farbowanie więc spróbujemy :)

      Usuń
    2. Z mlekiem? O tym nie pomyślałam :)

      Usuń
    3. Maxi, jakbyś mogła napisać później tutaj (lub w wiadomości do mnie) o efektach po hennie z mlekiem, byłabym bardzo wdzięczna. Pisałam artykuł o tym, jak cesarzowa dbała o włosy, byłam bardzo ciekawa jaki efekt mogła u niej dawać na włosach, ale w sieci mało jest informacji na temat henny i mleka :) Chciałabym dopisać coś na ten temat na swoim blogu (piszę o dawnej pielęgnacji).

      Usuń
  5. Ja jeszcze nigdy nie używałam henny. Na razi kupiłam ziołową odżywkę z henny. Zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ziołowy balsam z henną od venity, ale niestety mocno podrażnił mi skórę głowy :(

      Usuń
  6. Muszę kiedyś koniecznie wypróbować hennę, ale cassię :) Trochę obawiam się przesuszu, ale co tam! Dam radę może jakoś zmodyfikować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siostra używa cassi i bardzo sobie chwali, no ale ją ciężko przesuszyć i jej ziółka niestraszne ;)

      Usuń
  7. Nie hennuje jeszcze, i przez jakieś 2-3 lata jeszcze nie zamierzam, ale post na pewno przyda się na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak się długo do henny przymierzałam, aż po ślubie poczułam, że muszę być ruda :)

      Usuń
  8. U mnie najlepiej spisał się wywar z kwiatu lipy zamiast wody i łyżka albo 2 glorii na całe opakowanie henny(tej w kartoniku) :)
    (Henna Khadi orzechowy brąz)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę pamiętać o lipie, bardzo dziękuję za inspirację :)

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...