poniedziałek, 5 stycznia 2015

Silikony w pielęgnacji włosów - czy naprawdę musimy z nich rezygnować?

Witajcie Kochane :)
Poruszymy dzisiaj sprawę silikonów. To chyba właśnie silikony spędzają często sen z powiek początkującym włosomaniaczkom :) Ja nigdy osobiście nie byłam ortodoksyjna - nie odrzuciłam w mojej pielęgnacji silikonów, jak wiele z nas to robi, często ze szkodą dla siebie i swoich włosów. Czym są silikony, jak mądrze ich używać, a kiedy całkiem z nich zrezygnować? Zastanówmy się razem :)




Czym są silikony?
Silikony to grupa polimerów, które powlekają włosy filmem, zabezpieczają je przed utratą wody, uszkodzeniami mechanicznymi czy czynnikami pogodowymi. Wiele z nich wymaga jednak do usunięcia mocniejszych detergentów, za którymi wiele włosów i skalpów nie przepada. Stąd chyba wzięło się to negowanie silikonów.  Ale... nie taki diabeł straszny, jak go malują ;) Dostaję wiele meili, w których dziewczyny żalą się, że stosują naturalną pielęgnację, odstawiły wszystkie silikony, a ich włosy nadal są w złym stanie, albo i w jeszcze gorszym, niż przed włosomaniactwem. Ale o tym za chwilę. Napiszmy jeszcze, czym usunąć dane silikony.


Zmywalność silikonów
Część silikonów zmywa się z włosów bezproblemowo nawet samą wodą, część odparuje, część wymaga do tego agresywniejszych detergentów.

ROZPUSZCZLNE W WODZIE
- dimethicone copolyol
- lauryl methicone copolyol
- hydrolyzed wheat protein hydroxypropyl polysiloxane
- silikony z PEG na poczatku - decydującą jest cyfra/liczba widniejąca przy PEG; zasada jest prosta - im wyższy znacznik, tym większa rozpuszczalność w wodzie. 

NIEROZPUSZCZALNE W WODZIE, ŁATWO USUWANE ZA POMOCĄ ŁAGODNYCH SZAMPONOW
(np. typu Hipp)
- amodimethicone ( ktory czesto jest laczony z trideceth-12 i cetrimonium chloride co jeszcze bardziej ulatwia zmywanie) 
- dimethicone
- dimethiconol
- beheonoxy dimethicone
- phenyl trimethicone

WYMAGAJĄCE SULFATES DO USUNIĘCIA

- simethicone
- trimethicone
- trimethylsilylamodimethicone
- trimethylsiloxysilicates

ODPAROWUJĄCE Z WŁOSA
-cyclomethicone
- cyclopentasiloxane
- cyclotetrasiloxane
- cyclohexasiloxane
- octamethyl cyclotetrasiloxane 

Polyquaternia i quaternia - prawdopodobnie zmywalne tylko szamponami z mocnymi detergentami. 


Kiedy warto używać silikonów?
Absolutnie nie polecam nigdy dziewczynom odstawiać całkowicie silikonowych produktów - zwłaszcza w przypadku zniszczonych, porowatych włosów, które dobrze pamiętają traktowanie prostownicą, lokówką, farbą czy rozjaśniaczem. Takie włosy wręcz potrzebują dodatkowej, silikonowej ochronnej warstewki, która zapobiegnie utracie nawilżenia i ochroni nasze wrażliwe włosięta przed uszkodzeniami mechanicznymi i czynnikami pogodowymi (wiatr, mróz, słońce).

Myślę, że każde włosy powinny zaprzyjaźnić się z silikonowym serum do końcówek - w przypadku cieńszych i zdrowszych włosów można je zastąpić delikatniejszym olejem, obserwując stan końców.
Wybór jest spory, ja bardzo lubię jedwab green pharmacyrecenzja. Warto przyglądnąć się produktom z biovaxa, CHI czy marion.

Inaczej sprawa wygląda z szamponem - te z dodatkiem silikonów i innych oblepiaczy faktycznie kondycjonują delikatnie włosy i sprawiają, że wyglądają ładniej, jednak dość szybko też sprawią, że nasze włosy oklapną, zaczną się strączkować i smętnie wisieć. Chyba, że będziemy używać ich na zmianę z prostym, oczyszczającym szamponem :) Jeśli tylko nasze włosy i skóra głowy to akceptują - warto próbować.

Silikony w maskach i odżywkach do spłukiwania - sama ich używam, głównie w okresie jesienno-zimowym, kiedy moje fale bardziej marudzą i są narażone na złe warunki :) Faktem jest, że silikony osłabiają mój skręt i muszę częściej sięgać po szampon, zamiast odżywki myjącej, ale dzięki temu mam włosy w jako takim stanie :) Absolutnie nie polecam całkowitej rezygnacji z silikonów w takim ciężkim jesienno-zimowym okresie, mogą ucierpieć zwłaszcza nasze delikatne końcówki. 

Silikony w odżywkach bez spłukiwania i stylizatorach - czyli głównie dla falowano i kręconowłosych :) Jeśli nasze loczki są suche, grube, sztywne, lubią się puszyć, taki produkt powinien ładnie je ujarzmić. Wszystko oczywiście zależy od włosów, część będzie momentalnie obciążona, część zacznie wreszcie jakoś wyglądać :) Warto próbować, nie odrzucajmy od razu silikonów, to nie żaden diabeł ;)


Czy silikony tworzą nieprzepuszczalną warstwę na włosach?
Silikony nadbudowują się i niezmywane powodują, że włosy są obciążone, strączkują się i smętnie wiszą. Powiada się również, że stwarzają wtedy nieprzepuszczalną warstwę dla olejów i innych pożytecznych składników masek i odżywek. Czy tak rzeczywiście jest?

Nie powiedziałabym, że silikony tworzą aż tak nieprzepuszczalną warstwę, że nic nie da rady się przez nie przebić ;) Przecież one też w ciągu dnia albo odparowują, albo wycierają się. Zauważmy, że same często drugiego dnia po umyciu musimy dołożyć kapkę silikonów na końcówki, bo czujemy, że ich tam już nie ma bądź jest ich sporo mniej. 

Sama olejuję często nasilikonowane włosy i widzę efekty :) Nie wyobrażam sobie myć włosów szamponem oczyszczającym, żeby tę silikonową warstewkę zmyć, potem je olejować i znowu myć. Mały Motorek w Pupie nie dałby mamie tyle wolnego, oj nie ;)

Warto jednak pamiętać o regularnym oczyszczaniu włosów prostym szamponem, jeśli widzimy już, że włosy tego potrzebują. Nie będą wtedy oklapnięte i bez życia.


Kiedy możemy spróbować odstawić silikony?
Pierwszym przypadkiem są osoby falowane i kręcone, które często stosują się do tak zwanej pielęgnacji CG - curly girl. Ortodoksyjne przestrzeganie CG zakłada właśnie m.in. odstawienie silikonów i innych oblepiaczy oraz mycie włosów odżywką. Znam włosy, którym takie traktowanie jak najbardziej służy ;) Skręt jest wtedy przeważnie wyraźniejszy, a skóra głowy i długość włosów zadowolone z mycia odżywką i odstawienia agresywnych detergentów. Fale i loczki często jednak mają wyższą porowatość, są bardziej suche i niewielka ilość silikonów jest im niezbędna, choćby na delikatne końcówki. Wtedy szampon raz na jakiś czas - może nawet delikatniejszy, dziecięcy, w zależności od użytych silikonów.  Obserwujmy jednak dokładnie stan włosów, spróbujmy wprowadzić małą porcję silikonów i częstsze oczyszczanie. 

Drugim przypadkiem są włosy cienkie i/lub rzadkie - również niektóre falowane i kręcone. Taki typ włosów często staje się momentalnie obciążony po użyciu czegokolwiek z zawartością silikonów i innych oblepiaczy. Włosy strączkują się już po kilku godzinach i wyglądają nieestetycznie. Warto wtedy pomyśleć o kapce oleju na końcówki, zamiast silikonów oraz o bogatej, bezsilikonowej pielęgnacji. Maski i odżywki do spłukiwania z odpowiednim składem, oleje, odżywki bez spłukiwania mogą sprawić, że włosy będą wyglądać pięknie i zdrowo bez silikonów oraz bez obciążania.

Trzecim przypadkiem są osoby z bardzo wrażliwą skórą głowy. Większość silikonów trzeba jednak zmywać albo agresywniejszym szamponem, albo łagodniejszym, np. dziecięcym. Często jeden i drugi potrafią dać skórze głowy w kość i nieźle ją wysuszyć i podrażnić - sama coś o tym wiem :) Można wtedy wprowadzić jedynie produkty bez silikonów i innych oblepiaczy, a włosy i skórę głowy myć odżywkami myjącymi i/lub samymi delikatnymi myjadłami, a SLS-iakiem dosłownie raz na miesiąc. Sama byłam do tego zmuszona na początku pielęgnacji, kiedy mój skalp tolerował oczyszczający szampon nie częściej, niż raz na miesiąc ;) Często musimy wybierać mniejsze zło - albo brak agresywnych detergentów, silikonów, zadowolony skalp i marudząca długość włosów, albo silikony, detergenty, zadowolona długość włosów i marudna skóra głowy.


Jak z silikonami jest u Was? :) Całuję :*

37 komentarzy:

  1. Silikony na końcówki jak dla mnie konieczne :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimą mam tak samo, w pozostałe pory roku wynieram oleje ;)

      Usuń
  2. Ja nigdy silikonow sie nie balam, wrecz uwielbiam je, zwlaszcza przy moich niesfornych wlosach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny post! Sama ostatnio pisałam o silikonach (http://mfairhaircare.blogspot.com/2014/12/silikony-w-kosmetykach-do-wosow-uzywac.html), więc tym przyjemniej mi się czytało spostrzeżenia kogoś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Unikam silikonów pod postacią drogeryjnych odżywek. Kupiłam ostatnio z sentymentu jedną L'Oreala, włosy są po niej koszmarne (co dziwne, bo bez odżywki nawet wyglądają ok). Mają taki dziwny połysk, jakby były przykurzone, ale jednak odbijają światło. Co ciekawe, inne odżywki z silikonami tego nie robią, np. kallosy są świetne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi w ogóle po prostu wiele drogeryjnych produktów nie pasuje no :)

      Usuń
  5. tak właściwie to używam silikonów bardzo rzadko, mam silikonowe serum, ale używam go może z raz na miesiąc ;)
    wole naturalne sposoby a moim włosom to służy :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje włosy nie przepadają za silikonami w maskach i odżywka d/s, a nie cierpią w szamponach. Przemycam je więc w serum i odżywkach b/s w mgiełkach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz tak piękne i zdrowe włosięta że silikony Ci pewnie niepotrzebne by były całkiem hihi ;)

      Usuń
  7. Chętnie sięgam po silikony,moje włosy nie mają nic przeciwko:)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie całkowite odstawienie silikonów miało tragiczne skutki i wróciłam do nich z podkulonym ogonem. Grunt to używać ich z głową i w odpowiedniej ilości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, ważne żeby z głową :)

      Usuń
  9. Swietny zbior informacji Kochana :) U mnie silikony raczej odpadaja ze wzgledu na skret ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A czy mogłabyś polecić jakieś fajne maski lub odżywki z silikonami? Mam włosy suche i kręcone.. Z góry dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajnie działają ostatnie emolientowe kallosy ;) blueberry, omega, banana, algowy ;) można też przyglądnąć rosyjskim maskom planeta organica, ja bardzo lubię marokańską ;)

      Usuń
    2. a czy te silikony zawarte w kallosach (właśnie zamówiłam blueberry ;D) należą do grupy łatwo zmywalnych czy tylko agresywnie? jeszcze średnio się orientuję w tych wszystkich składach :/

      Usuń
    3. W Kallosach są silikony łatwo zmywalne. :)

      Usuń
    4. Napisz koniecznie, jak kallos się spisze! :)

      Usuń
  11. Nigdy nie rezygnowałam z silikonów.
    Nic tak nie chroni moich końców jak one :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię jeszcze oleje na konce ;)

      Usuń
  12. Moje włosy lubią się z silikonami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja, posiadaczka kręciołków sylikonu używam tylko na końcówki włosów. W mojej pielęgnacji szampon jak również odżywka bs musi być bez sylikonów. Zimą dopuszczam je w odżywkach ds.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również zimą sięgam po silikony w maskach i odżywkach ds ;)

      Usuń
  14. Silikony na końcówki zawsze i wszędzie! Na długość jedynie zimą. Super chronią przed niską temperaturą. Jeśli chodzi o odżywkę z silikonami polecam Wella Pro Series, Repair Conditioner. :)
    Bardzo fajny blog.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeju, ciężko mi się połapać początkującej wlosomaniaczce jak pielęgnować włosy. Zmieniłam szampon na delikatny, pokupowałam kallosy, planetę organice, wlasnie jadę w środę ba Kretę i nie mam pomysłów jak zabezpieczyć w miarę moje włosy. Kasiu, masz super bloga, ogromna wiedzę, moze mi doradzisz. Mam włosy falowane raczej wysokooporowate i suche. Nie wiem czy mam brać jakiś oczyszczający szampon barwy czy alterry z rossmana. Jako odzywka tez allterre czy moze jednak zapakować kallosa protoxa lub marokańską planetę organice? Kupic jakas odżywkę b/s silikonowa podobno chroni przed słońcem, ok, ale jaką? Ta ilość informacji i większą świadomość mnie przytłacza ze nawet juz nie wiem jak mam się zabrać za pielęgnację włosów w tej Grecji by woda i słońce im nie zaszkodziły...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ja bym na pewno wzięła maskę marokańską - ona jest silikonowa i idealnie nadaje się na takie upały. Z szamponów - oczysczający na pewno się przyda i jeszcze jakiś delikatniejszy, z tym, że alterra może przesuszać - nie wiem, jak na Ciebie działa? A może babydream z lewkiem? Warto wziąć coś b/s z silikonami i dodatkowo serum na końcówki z silikonami - silikony to taki opatrunek. Jako b/s możesz wziąć jakiegokolwiek emolientowego kallosa - np. omega, blueberry, cherry, one mają trochę silikonów i używać ich w niedużej ilości jako b/skę ;)

      Pewnie włosy troszeczkę ucierpią, ale potem je ponawilżasz i będzie dobrze, nie ma co tracić wakacji :):)

      Usuń
    2. Super, dziękuję Ci za odpowiedź! Szczerze to nie wiedziałam, że czarna marokańska jest silikona, ma tyle olei, myślałam, ze bardziej odżywcza. Rzeczywiście szampon alltery jak mylam nim cale włosy ladnie wyglądały, ale skora głowy swędziała. Przerzuciłam się na babydream , szukalam tego z lwem na etykiecie co polecałaś, ale nie mogłam znaleźć go wiec wzięłam z bobasem na etykiecie i niestety nabawiłam się łupieżu :( nie moge znaleźć coś dobrego szamponu... Ale wezmę marokańską skoro tak :) kallosa mam blueberry, mam tez falowane włosy jak Ty i myślałam, że będą strzałem w dziesiątkę, jednak chyba jest za lekka, lepiej działa np. Kallos protox , zastanawiam sie dlaczego,moze dlatego, ze ma proiteiny chyba, nie? Kallosa jako b/s po prostu bierzesz na dłoń i nakladasz na włosy? Musze powiedzieć, że masz wspaniałego bloga, studiuję go miłosiernie, moj chłopak się ze mnie śmieje, z mojego wlosomaniactwo :) masz ogromna wiedzę, podziwiam Cię i dziękuję za Twoje posty, dzięki nim lepiej teraz o nie dbam :)

      Usuń
    3. Fajne szampony ma jeszcze firma ecolab - ja mam już 2 buteleczkę regenerującego :) Kallos blueberry lepiej może działać z dodatkiem oleju, solo może być za lekki ;) Czemu lepiej działa protox? Może przez proteiny albo panthenol :)

      Kallosa właśnie wyciągam po prostu niewielką ilość i wgniatam we włosy :)

      Maska marokańska ma i oleje i silikony, jest bardzo dociążająca i odżywcza :)

      Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa :):)

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...