poniedziałek, 20 czerwca 2016

Kręcone problemy: dlaczego moje włosy nie kręcą się od samej góry?

Witajcie Kochani :)
Wiele z Was pisze mi, że marzy o kręconych bądź falowanych włosach. Kręcone i falowane za to mają wiele pytań i wątpliwości, dotyczących struktury ich włosów. Jakiś czas temu zostałam poproszona przez Czytelniczkę (:*) o wpis, w którym wyjaśnię, dlaczego niektóre kręcone/falowane włosy nie łapią skrętu już od samego czubka głowy, tylko gdzieś od długości ucha albo na samych końcach. Zapraszam zatem, na pewno dodacie również coś od siebie :)





1. Fale czy loki?
Najpierw musimy się zastanowić, czy jesteśmy posiadaczkami fal, czy loków. Fale mają dużo większą tendencję do "przyklapiku" na czubku głowy, choć zdarza się to również niektórym posiadaczkom loków. Jeśli mamy fale i skręt występuje tylko na dole, od wysokości ucha lub wywijają nam się tylko końcówki - możliwe, że dużo już z tym nie da się zrobić - fale po prostu często tak mają. Choć dla mnie wcale nie wygląda to dziwnie - sama mam dużo mocniej falowany dół, niż górę włosów ;)

2. Nakładanie stylizatora na same końcówki/od połowy włosów
Dość częstą przyczyną może być również nieumiejętne użycie stylizatora - np. żelu do włosów. Sama bardzo długo miałam tendencję do aplikowania go jedynie na same końcówki, przez co tam właśnie najmocniej się one kręciły, a cały tył zostawał prawie że prosty, bo zwyczajnie nie dostał swojej porcji stylizatora i nie ugniatałam go ;) Warto poświęcić troszkę więcej czasu na aplikację żelu do włosów w te wyższe partie, wygodnie się je ugniata z głową w dół. Można też podsuszyć je głową w dół z suszarką z dyfuzorem, może dzięki temu skręt podskoczy wyżej.

3. Różne typy porowatości na włosach
Włosy u nasady są przeważnie zdrowsze i mają dużo niższą porowatość, niż włosy na długości i na końcach. Tam przeważnie porowatość jest wyższa, a często tym samym włosy bardziej suche i wbrew pozorom - lepiej pokręcone ;) Mnóstwo z Was pisało mi, że po pielęgnacji i dopieszczaniu włosów - skręt słabnie. Sama zauważyłam to u siebie. Zatem możliwość jest taka - włosy na czubku głowy są dużo zdrowsze i mniej porowate, zatem kręcą się mniej, za to te na długości lub/i na samych końcach bardziej porowate i dzięki temu bardziej skore do skrętu. Można by spróbować podniszczyć te włosy na czubku i przez to BYĆ MOŻE będą kręcić się tam mocniej, ale sama jednak nie ryzykowałabym takiego posunięcia ;)

4. Taki już mamy skręt ;)
Jeśli spróbowałyście już wszystkiego - cierpliwie aplikowałyście żel również blisko nasady włosów, ugniatałyście, suszyłyście suszarką z dyfuzorem, a te włosy tylko sklejone i nijak nie chcą się tam u góry kręcić - może po prostu taki to już typ skrętu :) Widzę wiele różnych falowano i kręconowłosych, które u góry mają w miarę gładkie, prawie że proste bądź lekko falowane włosy :) Sama mam takie włosy - z początku pielęgnacji próbowałam dążyć do jak najmocniejszego skrętu, jak najwyżej. Nie wiem, po co. Teraz lubię mój skręt taki, jaki jest - nie mam loków, mam fale, które czasem, zależnie od pielęgnacji zamieniają się w falo-loczki. Ale z płaską górą włosów - i takie są fajne :)


Podsumowanie:
Wiem, że dzisiejszy wpis raczej nie pomógł Wam znaleźć odpowiedniej metody na brak skrętu u samej góry włosów ;) Ale wiem również, że wiele z Was ma ten problem. A dla mnie to naprawdę nic złego i dziwnego - nie każdemu dane jest mieć spiralki, które już w trakcie wysychania skręcają się pięknie od samej góry. Ja takich nigdy mieć nie będę - i wiele z moich Czytelniczek również ;) Ale fale/loczki, które kręcą się od połowy, a górą mają prostą - też mogą być piękne. Ważne, by o nie odpowiednio zadbać, a tą górę zostawić w spokoju ;)


Miałyście już może podobny problem i udało Wam się pokręcić włosy również u nasady? :) Całuję :*

46 komentarzy:

  1. Dobrze to wszystko wyjaśniłaś. Ja mam dokładnie ten sam problem. Wkurzają mnie komentarze, że z moich włosów mogłabym jeszcze więcej wydobyć. A one takie są już, falowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Wiadomo, że z czasem włosy mogą troszeczkę mocniej się kręcić, ale myślę, że skoro już długo nie kręcą się od góry, to raczej nie zaczną ;) Nie ma co się przejmować komentarzami, że fale/loki na długości i prosta góra są brzydkie ;)

      Usuń
    2. Dokładnie! Niektóre osoby myślą że moje życie ma się toczyć tylko wokoło włosów i stosowaniu kolejnych preparatów na wydobycie skrętu, zresztą niektórzy tak robią, zwłaszcza jakieś młode dziewczyny, co tyle mają do roboty, a my przecież mamy normalne życie, włosy wyglądają raz lepiej, raz gorzej, nie zawsze jest czas na super pielęgnację, czasem nawet nie chce się umyć samym szamponem .

      Usuń
  2. No dziekuję za wpis, to ja wczoraj o niego prosiłam, bardzo na niego czekałam. Wbrew pozorom trochę mi się rozjaśniło, bo sama mam ten problem. Też nie uważam, że to nic złego, jednak wiele osób to krytykuje, mówiąc, że cieszy się, że nie ma falowanych/kręconych włosów, bo dużo z nich nie kręci się od góry i wg. nich brzydko to wyglada. Ile osób tyle opinii, jednak najbardziej boli mnie posądzanie, że skoro włosy nie kręcą się góry to na pewno kręcęje na wałkach a tylko oszukuję otoczenie, że mam naturalnie pofalowane. Ale z takimi ludźmi i opiniami raczej juz nic sięnie zrobi, trzeba sie z nimi pogodzić, skoro są przekonani, że wiedza lepiej. Na pocieszenie samej siebie dodam, że nie kazdemu pasuję skręt od samej góry. Jasne, że są osoby, które taki mają i wygladaja dobrze, u mnie jednak wygladałaby taka fryzura jakbym optycznie miała wielką głowę ;). Choć wolałabym , aby od głowy były minimalnie pofalowane, a niestety są proste jak druty, ale coś za coś ;). No i ten dylemat - dopieszczać dalej włosy, aby były zdrowe - co niestety u mnie też pogorszyło skręt, czy toszeczkę odpuścić pielegnację na rzecz skrętu, ale ryzykując kondycję włosów. Na razie jestem w fazie testów - szukam pieleęnacaji, żeby za bardzo jednak nie straciły zdrowia, ale skręt był zadowalający, takiego złotego środka ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało mi się znaleźć dziś właśnie godzinkę, żeby zrobić dla Ciebie ten wpis :) A wiadomo, że ludzie zawsze będą gadać i komentować, a to że u góry właśnie proste a na długości udawany skręt. Albo że w ogóle proste całe i to też źle. Nie ma co zawracać sobie głowy ;);)

      Sama czasem mam ten dylemat - czy pielęgnować troszkę mniej, czy nadal tak samo. Z tym, że moje lekko zaniedbane niby mocniej się kręcą, ale ten skręt nie jest taki mięsisty i ładny, niż jak o włosy dbam ;)

      Usuń
    2. Nie bardzo wiem, czym doniszczyć włosy u nasady, żeby choc troszkę sie pofalowały. Myję skalp szamponem z SLS od lat, ale jak widac to za mało, żeby je przesuszyć na tyle, aby się pokręciły (bo długość chronię odżywką przy myciu). A był czas, że myłam całe włosy, bez ochrony końców też SLSami i to latami i tez jakoś to nie podsuszyło ich na tyle, by polepszyc skręt. Nie przychodzi mi tezdo włosów żaden zabieg, który by je lekko podniszczył na samym czubku, może farbowanie, bo nie farbuję, ale to już zniszczyłoby całą długość, więc odpada. Oczywiście bardziej teoteryzuję, raczej nie odważę się na jakieś drastyczne zniszczenie. Tylko nakładałam na całą dlugość włosów odżywkę przed myciem i potem po myciu ze sporoą dawką oleju, obawiam się, że to mogło obciązyć mi włosy i dlatego ucierpiał skręt, albo też są już zbyt "zaopiekowane", ewentualnie ta odżywka się nie nadaje do OMO (Kallos Blueberry) lub moje włosy się nie nadają do OMO. Do tego stopnia, że jak ostatnio użyłam keratyny do maski to zawsze skret się poprawiał a teraz nic. Czy to przez nadmierne obciążenie włosów metodą OMO lub daną odżywką? Myślę nad takim ekaspetymentem, żeby nakładać jako pierwsze "O" odżywkę tylko na same końce a nie na całą długość (robiłam to bo na długości też lubiły się spuszyć, ale chyba też czas się z tym pogodzić). Jak to nie pomoże to na całą długość ale minimalną ilośc odżywki. Nie mam pojęcia, czy to je ochorni przed SLS, ale chyba lepsze to niż nic. Jak to nie pomoze to kroplę odżywki na same końce a jak i to nic nie da to chyba zrezygnuję z 1szego "O". Nie mam pojęcia, czy to dobra droga, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy. Spotkałam się z jeszcze jedną krzywdzaca opinią. Mam niezbyt mocny skręt, jakby o stopień mniejszy niż Ty Kasiu, bo ty masz falo loki, a ja mam ni to proste ni to fale. Ciężko je wystylizowac tak, żeby ładnie wyglądały. A dużo ludzi twierdzi, że skręt zalezy od tego jak się dba o włosy - że im większy to włosy bardziej zadbane. I nie przestłumaczysz, że mimo dbania o włosy pewnych rzeczy się nie da przeskoczyć. Oczywiście słyszy się to od ludzi, którzy mają włosy proste i nie mają pojęcia o lokach czy falach. A jeszcze kiedyś się uśmiałam jak mi powiedziano, że mam skręt robiony na lokówce, a przecież na lokówce loki są tak samo skręcone, każdy taki sam i od razu to widać, a u mnie skręt jest wyjatkowo nieregularny ;). Od osoby, która mnie widziała w wyprostowanych włosach a potem w naturalnych falach usłyszałam nie "zakręciłas włosy", tylko "spuszyłaś włosy", czyli dla większości to pewnie spuszona szopa, a nie fale a człowiek tak sie stara, żeby jakoś wyglądały ;).

      Usuń
    3. Ja często słyszałam, a zwłaszcza na początku pielęgnacji: uczesz się, albo uczesałabyś się wreszcie. Albo coś w tym stylu ;)

      Wiele prostowłosych nie rozumie kompletnie naszych problemów. Bo albo odpuścimy całą pielęgnację i będziemy mieć spuszone siano, które fajnie nie wygląda, albo będziemy się starać, a i tak różnie może wyjść.

      Co do OMO, to wszystko zależy od włosów. Zależy też, jakim szamponem myjesz :)

      Najlepiej Kochana to wyślij mi zdjęcie/zdjęcia włosów, kosmetyki których używasz, czym stylizujesz :) Słabsze fale można też kręcić na różne koczki ślimaczki czy pętelki :)

      Usuń
    4. O jeny, skąd ja to znam. Porady co masz zrobić z włosami zawsze dostaje od osób z prostymi jak druty, gęstymi niskoporowatymi włosami. I te ich sugestie, ze może powinnam zacząć coś z nimi robić, to by wyglądały normalnie. Zacząć. Zaczęłam ponad 5 lat temu, ale one zawsze wiedzą lepiej :>

      Ach,a u mnie SLS właśnie prostują włosy. Zaczęły się falować bardziej kiedy sobie SLSy odpuściłam, więc może nie o takie zniszczenia chodzi...? Kto tam je wie :D

      Usuń
    5. Kasiu właśnie napisałam Ci maila - ja Animek z 16:22.

      Animku z 17:30 - może masz rację z tymi SLSami, ale u każdego mogą działac inaczej, zreszta u mnie zrezygnowanie z SLSów jest niemożliwe - od razu miałabym na głowie smalec. A z tymi ludźmi dającymi rady to już jakaś plaga. Mnie własna ciotka wmawiała, że na pewno zrobiłam sobie trwałą na końcach bo przecież to niemożliwe, żebym miała naturalnie kręcone włosy i żeby nie kręciły sie od czubka głowy. Już nawet nie miałam siły tłumaczyć, że po co miałabym robić trwałą na samych końcach, skoro o wiele naturalniej i lepiej wygląda trwała na całych włosach i że nawet nie słyszałam o tym, by ktoś tak robił. Szkoda nerwów na takie osoby, dają świadectwo tylko o sobie.

      Usuń
    6. Ale też tak mi się wydaje, że może część osób, które mają proste włosy i dają dobre rady nie chce źle. Po prostu one nie zdają sobie pewnie sprawy, ile wysiłku może kosztować nas pielęgnacja fal czy loków. I faktycznie mogą myśleć, że może nic z nimi nie robimy, a jak byśmy coś tam zrobiły, to byłoby dobrze. Z tym, że jakaś tam maska czy coś tam nie pomoże, trzeba tu dobrze poznać swoje włosy.

      A tu każdy pierwszy lepszy deszcz może nas spuszyć. I źle przespana noc z rozpuszczonymi włosami również :)

      Usuń
    7. Najśmieszniejsze jest to, że dziewczyny które mówią że wszystko by oddały żeby mieć loki, to tak naprawdę myślą o fryzurze spod lokówki, look typu instagram :D Wątpię żeby którakolwiek miała na myśli loki w ich naturalnej formie, gdzie nawet w lodówce koło masła stoi jakaś odżywka, a ta w łazience jakimś cudem działa tylko co 5 mycie i to tylko w poniedziałki, gdzie więcej czasu się spędza nad dopieszczaniem i odżywianiem włosów niż potem na samym cieszeniu się nimi itp xD

      Usuń
    8. Tak, dokładnie, nie zdają sobie sprawy ile trzeba włozyć pracy w pielegnację takich looków czy fal, a nieraz nawet i to nie daje efektów. Ale nawet jak nie chcą źle, to i tak takie zwracanie uwagi, krzywdzące przekonanie, że ktos ma zadniedbane włosy, bo np. się puszą, choć on robi wszystko, by się nie puszyły jest po prostu niekulturalne. I najbardziej mnie wkurza jak mówie danej osobie, że dbam, że mam naturalne loki itp, a ta i tak mi nie wierzy, bo na jakiejś podstawie uważa, że wie lepiej, choć jej własne włosy nawet koło kręconych czy falowanych nawet nie stały, albo uważa, że skoro na jej prostych sie sprawdziło coś to na każdych innych też koniecznie musi się sprawdzić i nawet nie bierze innej możliwości pod uwagę.

      Usuń
    9. Ja często spotykam się z osobami, które mówią, że niesamowicie to wygląda, jak włosy nie kręcą się od czubka jak u mnie, tylko niżej. Same gwiazdy nieraz czeszą w taki sposób włosy i wyglądają bardzo ładnie:) macie racje, raczej dziewczyny z prostymi włosami nie zrozumieją kręconych.. No bo jak? Dla nich wszystko jest proste ;p
      Mnie osobiście podoba się, że od góry mam proste, bo dzięki temu włosy są dłuższe :D a reszta jak się pofaluje/pokręci, to od razu skraca długość. Zawsze więc proste u nasady mają swoje plusy i zdecydowanie zawsze dostaje pochwały w związku z tym, że mam takie włosy:)

      Usuń
    10. Jasne, że nie zrozumieją, dlatego nie powinny sie wypowiadać na tematy, na które nie mają pojęcia ;). Ja tez wychodzę z założenia, że od nasady nie muszą się kręcić, bo wyglądająna dłuższe, ale mogłyby byc choc lekko pofalowane od nasady. A ja mam u nasady istne druty a potem loczki i wygląda to okropnie, nienaturalnie, jakbym naprawdę kręciła ja na wałkach a nie miała takie od matki natury. Dlatego nikt mi nie wierzy, że to moje naturalne włosy, tylko wmawiają, że kręcę na wałkach albo, że mam trwałą na samych końcach.

      Usuń
    11. Powiem Wam dziewczyny, że nie ma co się przejmować. Ja długie, długie lata byłam taka, że przejmowałam się dosłownie wszystkim. Dopowiadałam sobie też różne rzeczy, mimo że ktoś nawet nieraz nie miał tego na myśli. Mi również teraz zdarza się zły włosowy dzień - i wychodzę w takim puszku, albo w czym innym. Można by pomyśleć, że mam bloga i zawsze muszę mieć perfekcyjne włosy. Ale jestem też człowiekiem i mamą, no i nie da się :)

      Usuń
    12. Jeśli macie takie włosy, które wyglądają jak po trwałej, to naprawdę nie ma co się przejmować, bo takie włosy są piękne, jak os fryzjera!:)
      Pewnie niejedna osoba, choć nieraz się nie przyzna, to Wam zazdrości.
      A moje proste u nasady włosy dziś się pokręciły :o
      Miłego dnia:)

      Usuń
    13. Właśnie ja mam zupełnie inne niż po trwałej, ale ludzie się nie znają, więc i tak mi zarzucają, że to trwała ;).

      Usuń
  3. O super! Mam taki sam problem. Ogólnie trochę się bałam nakładać stylizatora od samej góry bo na drugi dzień okropnie to u mnie wygląda, ale popróbuję, nie ma nic do stracenia! :D
    Ja jeszcze mam tak, że lekkie pofalowanie niszczy mi się ZAWSZE, gdy robię jakąś fryzurę wymagającą sczesania ręką włosów do tyłu, np. kucyka. Luźnego nie mogę zrobić, bo włosy są na tyle ciężkie że ciągną w dół i się wszystko rozwala, więc muszę mocniej ściągać włosy. I wtedy już zostają proste do następnego mycia :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki żel warto też z tego czubka wygnieść, a najlepiej robić opuszkami palców takie mini kółeczka przy skórze głowy, to trochę puści ;)

      Usuń
  4. Wczoraj po raz pierwszy spróbowałam stylizacji moich fal, zgodnie z Twoją instrukcją. Jak na pierwszy raz efekt uzyskałam niezły, szczególnie że nie suszyłam włosów (muszę sobie załatwić dyfuzor!). Z lewej strony uzyskałam śliczne, równomierne fale, z prawej trochę gorzej, a z tyłu włosy były prawie proste. Myślę, że to kwestia praktyki :D
    Następnym razem spróbuję ugniatać żelem z głową w dół :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to i tak bardzo fajnie, że jesteś zadowolona z efektu bez dyfuzora :) Moim falom dyfuzor daje kopa, zwłaszcza w miejscach, gdzie naturalnie kręcą się mniej ;) Ja to w ogóle na głowie mam ze 3 rodzaje skrętu :P

      Usuń
  5. Haha, no ja mam odwrotny problem, moje włosy przestają się falować na dole, a falują od góry ;) Mam naturalne odrosty około 25 cm, które się puszą i łapią skręt i farbowane, podniszczone "doły", które za nic nie chcą falować ;) To dopiero dziwnie wygląda ;) Dlatego na razie zarzuciłam stylizowanie na fale i udaję, że są proste ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E no to Ty masz prawdziwe szaleństwo :D Dobrze, że da się je zrobić na prosto :D

      Usuń
  6. Mi tez nie kręcą się od góry i dopiero fale robią mi się od ucha ale jakoś tak bardzo na to nie narzekam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku jakoś strasznie dążyłam do jak najmocniejszego skrętu, potem na szczęście mi przeszło :)

      Usuń
  7. Ja mam takie niby fale, czasem są poste jak druty sama nie umiem ich zrozumieć :-D po koczku ślimaku lubię ich skręt :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz skręt 2a? :) On lubi udawać proste włosy, ale jednak takie włosy, końcówki lekko się wywijają ;)

      Usuń
    2. Też mam takie. Jak wyjdę na dwór w rozpuszczonych włosach bez użycia żadnego żelu to część się prostuje i puszy a część się kręci. A jak uczeszę na sucho to mam puch przypominający proste włosy ale nie chcą być proste do końca...

      Usuń
  8. A ja mam zupełnie odwrotny problem. Moje włosy od ucha w dół często są idealne proste, jednak tak nie wyglądają ponieważ... Kręcą się od nasady...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szaleńtwo, jesteś już którąś osobą, która o tym pisze ;)

      Usuń
  9. Kasiu stosuję metodę OMO, jednak bardzo obciąża to moje włosy. Do pierwszego O dawałam bardzo dużo maski, kilka łyżek, żeby były chronione. Teraz daję 1 łyżeczkę. Czy przy takiej ilości włosy nadal będą chronione?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że możesz zwiększyć do jednej łyżki i powinno być dobrze :) Kilka łyżek na pewno obciąży, łyżeczka za to może to być za mało.

      Usuń
  10. u mnie włosy mają tak że - odpowiednio ułożone falują się li od ucha w dół w dobrych włosowych dniach. natomiast gdy mają focha to wyglądają jak tzw. szopa i fala się robi przy fruwajkach z pseudogrzywki:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje u góry ni hu hu, nie chcę prawie w ogóle falować ;)

      Usuń
  11. U mnie jest na odwrót - zdarza się lżejszy skręt na końcach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) U mnie końcówki jednak falują najmocniej :)

      Usuń
  12. A mi się bardziej podobają takie fale z prostą górą i specjalnie nie nakładam nic od ucha w górę :) Właściwie byłoby to w moim przypadku całkowicie bez sensu bo i tak noszę kapelusze, które zakrywają włosy przy głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę sobie sprawić kapelusz na lato wreszcie! :)

      Usuń
    2. Polecam! Nigdy nie nosiłam kapeluszy ale odkąd kupiłam pierwszy to nie wyjdę z domu z gołą głową :D I w razie BHD zawsze można schować włosy pod kapeluszem :)

      Usuń
  13. Od kilku tygodni dość bezskutecznie próbuję wydobyć skręt. Moim problemem jest to, że prawa strona i tył ładnie falują, a lewa jest prosta :D Totalnie sobie z nimi nie radzę i szczerze mówiąc mam ochotę dać sobie spokój i je prostować (ale nie prostownicą, wystarczy je czesać na mokro, oczywiście z odżywką b/s). Poza tym o ile mogłabym jednak próbować znaleźć na nie sposób to niestety, ale po nocy zostają mi tylko mierne fale, które nie wyglądają za ładnie. Bo niestety nie wyobrażam sobie wstawania wcześnie rano, aby umyć i wystylizować włosy. Widziałam też jakieś sposoby na ratowanie fal dzień po myciu, ale jakoś nie mam nadziei, że z moimi niesfornymi włosami się to uda.
    Dodatkowo spodnia warstwa też się prostuje, pewnie odpowiednie cięcie mogłoby coś zdziałać, ale na razie sama nie wiem jak chciałabym je obciąć. No i nie mogę się powstrzymać od czesania ich... :D Nawet po nałożeniu żelu... Bo nie potrafię go wygnieść :d Wtedy się rozprostowują, może po prostu robię to za szybko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, czasem tak jest :) Pocieszę Cię, że mój tył nie chce za mocno falować, chodzę przeważnie z włosami przerzuconymi do przodu, tutaj widać już falo-loki ;) No i prawa strona kręci się dużo mocniej niż lewa, taki mam nieregularny skręt.

      Jeśli Cię to męczy, to nie ma co się przejmować, można robić koczki ślimaki, a przed tylko odżywka b/s, czesanie na mokro i schnięcie naturalne ;)

      Z żelem może być tak, że dajesz go na zbyt odciśnięte z wody włosy, mi wtedy też nie chce się wygnieść :) Albo ogólnie za dużo go, albo za mało odżywki b/s pod żelem nałożonej na ociekające wodą włosy ;)

      Usuń
    2. To mnie trochę pocieszyłaś z tym gorszym skrętem z jednej strony, myślałam, że to wina grzywki :P

      Niestety, ale ślimaczek zupełnie się u mnie nie sprawdza, włosy po nim wyglądają jakbym po prostu używała cały dzień zwykłej gumki do włosów- mam takie odgniecenia a nie fale.
      Generalnie mam wrażenie, że te wszystkie metody na fale nie są dla mnie, bo na wszystkie moje włosy zareagują spuszeniem, ale nie ma co tego stwierdzać jak na razie- ciągle próbuję nowych metod :)

      Tzn. ja go sukcesywnie wygniatam, tylko, że wtedy włosy się rozprostowują :/ Także jak już to pewnie go za mało.

      Usuń
    3. A może żel nie pasuje twoim włosom? Albo odżywka b/s. Ja po użyciu odżywki Ziaji mam taki niby-prosty puch, że można by pomyśleć, że mam proste, niezadbane włosy, których nie czeszę ale już po np. oleju jojoba zamiast odżywki wyglądają prawie jak z reklamy :D

      Usuń
    4. A może :) Może jest za słaby dla nich. Bo to raczej nie wina odżywki, nie obciąża mi włosów, nawet w większej ilości, więc wnioskuję, że jest lekka.

      Usuń
  14. Ja Twoje zabiegi kosmetyczne na włosy stosuję od bardzo niedawna ( 3 razy dopiero :))i widzę wielką poprawę jeśli chodzi o skręt. Tak jak piszecie kręciły mi się od połowy a teraz....skręt zaczyna się od samego skalpu.
    Więc jak widać to bardzo indywidualna sprawa zależąca od włosów.

    OdpowiedzUsuń
  15. Łuuuu, przybywam z przyszłości!
    Ja nie wiem, co te kobiety tak uparły się an te loczki. Ja mam bardzo mocny skręt, a włosy tak długie i gęste, że za kołdrę mi mogą robić. To są straszne męczarnie, ręce bolą przy myciu i rozczesywaniu, dodatkowo nie można mieć żadnej ładnej fryzury, a o idealnym prostowaniu można sobie tylko pomarzyć. Dałabym nawet zdjęcie, ale nie wiem jak ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)