13:19:00

Przetrzymywanie masek i odżywek na włosach - rozpulchnienie włosów i kryzys

Przetrzymywanie masek i odżywek na włosach - rozpulchnienie włosów i kryzys

Witajcie Kochani :)
Pamiętam, że w pierwszych miesiącach mojej pielęgnacji (och, kiedy to byłe hehe) mogłam bez problemu trzymać maski i odżywki na włosach przez 1 albo i nawet 2 godziny. Włosy wszystko piły i po takich zabiegach wyglądały jeszcze piękniej. Dużo zmieniło się po przejściu na hennę i ogólnym spadku porowatości włosów. Ostatnio moje włosy miały znowu kryzys, ale odkryłam, czym był spowodowany - przetrzymywanie masek i odżywek.



Kilka słów o moim włosowym kryzysie:
Pamiętacie może, jak od jakiegoś czasu wspominałam Wam o przenawilżeniu moich włosów. Na mokro ciągnęły się, po wyschnięciu były suche i nie trzymały skrętu. Przez 2 miesiące używałam protein i emolientów, humektanty praktycznie odstawiłam. Poprawiło się i było bardzo dobrze, aż znowu od jakiś 2 tygodni zaczęłam mieć problemy. Włosy na mokro znowu się ciągnęły, tak jakby nie miały protein, szybko schły, były jakby wysuszone. A jednak protein dostarczałam. No to położyłam humektanty na godzinę - dalej źle. Znowu proteiny na godzinę - dalej źle. Emolienty na godzinę - źle. Oczyszczanie nie pomagało, a jeśli, to na chwilę. Myślę sobie, że chyba nie chodzi o równowagę PEH, tylko coś więcej.  Pomyślałam, że przesadziłam z trzymaniem masek i odżywek na włosach - ostatnio było to zawsze około godziny, gdzie wcześniej trzymałam 10-20 minut. 

Jak moje włosy zachowywały się po przetrzymywaniu masek i odżywek na włosach?
Moje włosy były takie rozpulchnione, suche, zbyt miękkie, jakby napęczniałe wodą. Wyglądały jak zniszczone, choć tak bogato pielęgnowane. Objawy podobne do przenawilżenia, jednak jakby inne. No i nie pomagały na to proteiny, które zawsze ratowały mnie z przenawilżenia. Ba, proteiny trzymane godzinę pod ręcznikiem w przypadku rozpulchnienia włosów od przetrzymywania masek robiły jeszcze gorzej.

Co na to poradzić?
Szczerze mówiąc - jeszcze mi się to nie przydarzyło. Jednak 2 ostatnie mycia były już inne i jest lepiej, acz na pewno nie są to moje najlepsze włosowe dni. W czasie pierwszego ratunkowego mycia umyłam je dwukrotnie szamponem oczyszczającym joanna z pokrzywą, a następnie na dosłownie 5 minut nałożyłam kallosa multivitamin solo. Spłukałam, zaaplikowałam kallosa color jako odżywkę bez spłukiwania i wystylizowałam żelem syoss men power hold. Idealnie nie było, ale włosy już mniej się ciągły i miały lepszy skręt. Dzisiejsze, drugie ratunkowe mycie - szampon ecolab, następnie na 5 minut odżywka garniera z żurawiną. Znowu kallos color i syoss. Postawiłam na bezpieczne emolienty, chciałam sprawdzić, czy chodzi o zachwianą równowagę PEH, czy o przetrzymywanie masek i odżywek. Jest lepiej, włosy nie ciągną się tak, choć nadal są jeszcze nieco suche. Myślę, że uda mi się z tego wyjść, muszę jednak uważać i pilnować czasu trzymania masek i odżywek, zwłaszcza pod czepkiem i ręcznikiem. Co za dużo, to nie zdrowo ;)


Udało Wam się przedobrzyć i rozpulchnić włosy zbyt długim przetrzymywaniem masek i odżywek? Uwaga też na olejowanie na podkładzie - myślę, że najbezpieczniej do 30 minut, powyżej również może włosy rozpulchnić i rozmiękczyć. Całuję :*

19:28:00

PRZENAWILŻENIE WŁOSÓW - ZDJĘCIA

PRZENAWILŻENIE WŁOSÓW - ZDJĘCIA
Witajcie Kochani :)
O przenawilżeniu włosów napisałam już kilka wpisów, możecie je zobaczyć TUTAJ i TU. W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam pokazać, jak wyglądają moje przenawilżone włosy na zdjęciach. Są to same BHD, czyli same złe włosowe dni - po przenawilżeniu nie mam skrętu, a sam wygląd włosów woła o pomstę do nieba. Nie ma co jednak pokazywać tylko samych pięknych włosowych dni, realia są takie, że każdym włosom zdarzają się gorsze dni i kryzysy. Zebrałam kilka zdjęć z kilku lat. Moje przenawilżone włosy na mokro ciągną się jak guma, a jak już wyschną, to dużo słabiej się kręcą, końcówki są takie cienkie i strączkujące, czasem wyglądają jak tłuste, są miękkie jak wata, puszą się i są suche. Wszystko to świetnie widać na zdjęciach.


Na tym zdjęciu idealnie widać te strączki:

Tutaj mega przenawilżone, w dotyku aż lekko mokre i tłuste:

Tutaj troszkę mniej, ale już lekkie przenawilżenie było:

Tutaj całkiem mocne przenawilżenie, były miękkie jak wata i ciągnęły się bardzo na mokro:


A tutaj porównanie - po lewej stronie włosy przenawilżone, po prawej po kilku porządnych sesjach proteinowych, dużo ładniejsze prawda :)



Zapraszam Cię na mojego włosowego instagrama, regularnie uzupełniam go - KLIK.


Udało Wam się kiedyś przenawilżyć włosy? :) Całuję:*

16:10:00

Olej z marakui (passiflory, męczennicy) w pielęgnacji falowanych i kręconych włosów

Olej z marakui (passiflory, męczennicy) w pielęgnacji falowanych i kręconych włosów

Olej z marakui (passiflory, męczennicy) w pielęgnacji falowanych i kręconych włosów


Witajcie Kochani :)
Z początkiem listopada zaczęłam testowanie pewnego bardzo ciekawego oleju, na który czaiłam się już dość długo. Mowa o oleju z marakui. Inne nazwy to olej z passiflory lub z męczennicy. Mój olej był rafinowany, ciekawa jestem, jaki zapach ma nierafinowany. Jest to olej z mojej ulubionej olejowej grupy - z przewagą kwasów tłuszczowych omega 6. Przeczytajcie, jak spisał się na moich włosach.


*Olej składowo prezentuje się tak: około 77% kwasów tłuszczowych omega 6, 12% kwasów omega 9 oraz 10% kwasów nasyconych. Skład idealny dla włosów wysokoporowatych :)



*Swój olej mam ze sklepu Zrób sobie krem, występował tam pod nazwą "olej z męczennicy".Miałam niestety wersję rafinowaną, a szkoda, bo bardzo lubię naturalny zapach większości olejów ;) Olej wydaje się dość lekki, zupełnie inny niż np. olej z awokado.

*Stosunek ceny do pojemności - za 30ml buteleczkę zapłaciłam ponad 7zł, a buteleczka wystarczyła mi na pełne 6 zastosować + kilka razy dokapałam go do maseczki. Daję niecałą łyżeczkę oleju na jedno olejowanie, jeśli ktoś daje dużo więcej, to będzie to mało opłacalny interes ;)

*W jaki sposób używałam oleju z marakui na moich włosach? Najczęściej na sucho na całą noc, kilka razy także na podkład proteinowy, na 30 minut. Olej bardzo ładnie i zauważalnie nabłyszcza moje włosy, jak większość tych z przewagą omega 6 ;) Nie zabiera skrętu, włosy są po nim sprężyste i bardzo miłe w dotyku. Może nie spisuje się tak idealnie jak mój ukochany olej z krokosza, ale i tak jest bardzo dobrze. Łatwo domywa się, wystarczy delikatny szampon czy odżywka.

*Całkiem dobrze spisuje się także do twarzy, nałożony na wilgotną twarz, w ducie z żelem hialuronowym ;) Lekki, nie powoduje powstawania niespodzianek, nie podrażnia i nie uczula.


Zapraszam na mojego włosowego instagrama --> KLIK KLIK.


Jaki jest Twój ulubiony olej do włosów? :) Całuję:*


17:07:00

AKTUALIZACJA WŁOSOWA - PAŹDZIERNIK, LISTOPAD, GRUDZIEŃ

AKTUALIZACJA WŁOSOWA - PAŹDZIERNIK, LISTOPAD, GRUDZIEŃ
Witajcie Kochani.
Oj, już kilka miesięcy nie było włosowej aktualizacji, zatem od razu załatwię 3 ostatnie miesiące - październik, listopad i grudzień ;) W mojej pielęgnacji nic się nie zmienia, nadal włosy łakną protein, humektanty są be, emolienty ok. Nowości zbyt wiele nie ma, chociaż skusiłam się na jedną pięknie pachnącą maskę za dyszkę. Miałam zły dzień, a 10zł to nie majątek, nawet jakby miała skończyć zamiast pianki do golenia nóg. Zobaczcie, jak moje włosy miewały się w ostatnim kwartale.



Co tam słychać u moich fal?
Na zdjęciu powyżej widzicie mój standardowy skręt po stylizacji żelem syoss men power hold. Potrafię wycisnąć z nich więcej, ale na zdjęciu były już lekko przenawilżone, a wtedy zawsze słabiej się kręcą. W ciągu tych ostatnich 3 miesięcy chciałam spróbować znowu z humektantami, ale niestety nadal kończyło się to źle. Już jedno olejowanie na wodę z żelem hialuronowym zapewniło mi ciągnące się z przenawilżenia włosy przez kolejny tydzień. Pomogły bomby proteinowe. Później, po ponad miesięcznym odwyku od humektantów - spróbowałam znowu, tym razem z maseczką cien aloesową, użytą jako pierwsze O w metodzie OMO. Na drugie O poszły mocne emolienty - nic to nie dało, kolejne przenawilżenie. Ciężkie moje życie, muszę całkowicie odstawić humektanty, chociaż włosy wcale nie są przez to suche. Co ja tylko zrobię z tymi nawilżającymi zapasami? :)

Kiedy nie miałam czasu stylizować włosów żelem - a ostatnio Młodszemu idą wszystkie piąte zęby na raz i zdarzało się to częściej - zawijałam je ślimaka i było tak, jak poniżej. Robiłam nawet ankietę na instagramie, którą wersję wolicie bardziej, ale 3/4 głosów opowiedziało się za żelem, zatem będę Was częściej raczyć zdjęciami po ugniataniu i żelowaniu ;)


Czego używałam w ciągu ostatnich 3 miesięcy?
Tutaj dość monotonnie, z nowości doszła jedynie maska agrestowa ovoc - emolientowa, z silikonami, jednak jest tam troszkę nawilżającego sorbitolu i glikolu propylenowego. Po pierwszym użyciu było bosko, po drugim - już lekko czułam te humektanty, zatem na razie sobie daruję ;) Jeśli jednak lubicie się z nawilżaczami - maseczka powinna przypaść Wam do gustu. U mnie była w osiedlowym spożywczaku, nie widuję jej w drogeriach. Myję włosy szamponami ecolab - teraz mam ten zwiększający objętość oraz normalizujący. Co jakieś trzy tygodnie oczyszczam je szamponem joanny z pokrzywą.


Oprócz tego bardzo dużo protein, właściwie co każde albo co drugie mycie, nadal stosuję proteinowe odżywki od Anwen - orchideę i magnolię, już prawie kupiłam zieloną herbatę, ale się powstrzymałam ;) Stosuję je solo, a kiedy czułam mocne przenawilżenie - dodawałam od 5 do 20 kropel keratyny hydrolizowanej z buteleczki (zrób sobie krem, e-naturalne, mazidła) - moje włosy tak mocno kochają proteiny. Emolienty stosowałam głównie w postaci olejów (olejowanie na sucho lub na proteinowy podkład) - krokoszowy, orzech włoski, marula, awokado oraz olej inca inchi, a także w postaci odżywek jako drugie O, jeśli myłam włosy metodą OMO. Tutaj rządził emolientowy irys od Anwen oraz odżywka garniera z żurawiną. No i jedna wpadka z maseczką cien z aloesem i wodą z żelem hialuronowym, o których pisałam Wam wyżej ;)


Kiedy stylizowałam włosy - używałam oczywiście ukochanego żelu syoss men power hold. Mam zapasy, jeszcze 4 pełne tubki. Próbuję też taftów - niebieski, złoty, przezroczysty, ale niezbyt mogę się z nimi dogadać, słabo trzymają niestety. Do końcówek albo kropelka oleju z marakuji, a dzisiaj kupiłam serum happy ends od Anwen, pięknie pachnie, zobaczymy, jak się spisze. Ogólnie włosy mam w dobrej kondycji, mimo, że rzadziej robię włosingi, czasem nawet nie nałożę odżywki. Gdyby nie to przenawilżenie, byłoby całkiem ok ;)

Zapraszam na mojego włosowego instagrama, regularnie pojawiają się posty - KLIK.


Jak Wy sobie radzicie z włosami w tą ciężką porę roku? :) Całuję :*

13:24:00

Maseczki Cien z lidla i ich zgodność z metodą CG - moja zapewne kontrowersyjna opinia ;)

Maseczki Cien z lidla i ich zgodność z metodą CG - moja zapewne kontrowersyjna opinia ;)
Witajcie Kochani :)
Ostatnio głośno zrobiło się o maseczkach cien i o tym, czy są zgodne z metodą CG. Chciałabym dzisiaj przedstawić moje stanowisko, bo jednak moja opinia może Was zaskoczyć :)


1. Niepokojący składnik:
Rozchodzi się o acetylowaną lanolinę, która występuje w tych maseczkach. Kiedy zaczynałam ponad 8 lat temu mogą przygodę z pielęgnacją Curly Girl - lanolina, jak i inne woski były jak najbardziej dopuszczone do metody CG. Używałam wtedy (ja, jak i wiele innych osób z forum wizaż.pl) bardzo często maseczek biovax - odpowiedników cien, które ową lanolinę miały. Przez kilka miesięcy myłam moja fale odżywką, nic mi się na włosach nie nadbudowało, ale wtedy lanolina i woski były ok .Obecnie widzę zmiany - lanolina i woski są niezgodne z cg. Podobna sytuacja była z quaternium, polyquaternium i gumą guar oraz jej pochodnymi. Kiedyś z miejsca kosmetyki z ich zawartością były uznane za niezgodne z cg, teraz uznaje się je za zgodne, jeśli mają guar czy quaternia.

2. Co zatem robić?
Przede wszystkim ważna jest obserwacja włosów - moje fale kosmetyki z gumą guar obciążają, muszę po nich użyć często dwukrotnie mocnego szamponu, mimo że są obecnie (kilka lat temu nie) uznawane za zgodne z CG. Za to kosmetyki z woskami czy lanoliną (jak wspomniane maseczki cien) - absolutnie mnie nie obciążają, nie nadbudowują się, są dla mnie idealne. Ale jak wspomniałam - dla moich włosów, choć jak słyszę z opinii Czytelniczek i Czytelników - ich też cienie nie obciążają i nie widzą nadbudowania, mimo mycia włosów maską.  Ciężko mi zatem stwierdzić, że przez tą lanolinę są one niezgodne z CG, zwłaszcza, że kilka lat temu była ona uznawana za składnik zgodny z tą metodą. Trendy jak widzę zmieniają się co kilka lat :D 


3. Alternatywa:
Podsumowując - DLA MNIE i MOICH WŁOSÓW maseczki cien i biovax z lanoliną (te bez silikonów) są zgodne z metodą CG. Dlatego nadal występują w moich planach pielęgnacji. Rozumiem jednak, że jeśli Wy będziecie chcieli z nich zrezygnować, możecie potrzebować alternatywy, która będzie zgodna z CG. Zaraz Wam ją podam :)

Cien maska keratyna jedwab --> zamiast niej możesz użyć:
*odżywka Anwen proteinowa magnolia
*odżywka Anwen proteinowa orchidea
*odżywka Anwen zielona herbata
*odżywka o'herbal z lnem (ma słabe proteiny, mleczne)
*odżywka jajeczna barwa
*odżywka ryżowa barwa

Cien maska z aloesem oraz z olejem ze słodkich migdałów  --> zamiast niej możesz użyć:
*odżywki petal fresh
*maska garnier hair food dowolna
*odżywka Anwen nawilżający bez
*isana odżywka miód i wanilia

Cien maska argan makadamia kokos oraz awokado z bambusem --> zamiast niej możesz użyć:
*kallos color
*odżywka garnier z żurawiną i olejem arganowym
*odżywka Anwen emolientowy irys
*odżywka Anwen emolientowa róża
*ziaja maska z olejem tsubaki


A jak Wy zapatrujecie się na maseczki Cien - rezygnujecie, czy nadal z nimi zostajecie? :) Całuję :*

14:04:00

W jaki sposób olejuję włosy jesienią i zimą?

W jaki sposób olejuję włosy jesienią i zimą?

Witajcie Kochani :)
Wybaczcie za moją blogową przerwę, ale Najmłodszemu idą właśnie wszystkie piątki na raz - a on przeżywa ząbkowanie strasznie, zatem wyobraźcie sobie, jaki mam w domu sajgon ;) Ostatnio nawet miałam problem z podaniem pewnej pani mojego adresu, po prostu miałam pustkę w głowie. Wypiłam jednak kawkę, Mały zasnął, więc może uda mi się coś dla Was skrobnąć. Dzisiaj coś o olejowaniu włosów kręconych i falowanych. W jaki sposób olejuję moje fale jesienią i zimą?



1. Olejowanie na sucho
Jesienią i zimą rezygnuję z olejowania na podkład nawilżający (np. żel lniany, woda z miodem, nawilżająca maska). Nie dość, że ta metoda koszmarnie teraz przenawilża mi włosy, to jeszcze w czasie obecnej pogody przesusza mi je, mimo że nawilżenie zamykam emolientem. Takie już mam włosy, cóż począć ;) Najlepiej teraz spisuje mi się właśnie olejowanie na sucho. Wybieram ulubione oleje - np. krokosz, orzech włoski, marulę, awokado i aplikuję go nawet na całą noc. Później zmywam normalnie delikatnym szamponem.

2. Olejowanie na proteinowy podkład
Przeważnie mówi się o olejowaniu na nawilżający podkład, a ja Wam tu wyjeżdżam z proteinowym :) A no tak, bo moje włosy, odkąd znowu hennuję, łakną protein. Zatem na lekko wilgotne włosy nakładam porcję proteinowej odżywki lub maski - teraz najczęściej proteinowa orchidea lub proteinowa magnolia od Anwen, na to olej i  trzymam do 30 minut. Lepiej dłużej nie trzymać, bo jednak jakieś tak ryzyko  przeproteinowania może być, choć u mnie to chyba niemożliwe ;) Próbowałam olejowania na emolientowe podkłady, ale nie widzę większej różnicy, niż w przypadku olejowania na sucho.


3. Jak często olejuję?
Mam teraz mnie czasu na stylizację, ale o pielęgnacji staram się nie zapominać. Olejuję musowo 1 raz w tygodniu, staram się nawet i 2 razy, jeśli tylko mam siłę ;) Idzie ciężki czas dla naszych włosów, wróciłam zatem do silikonów, przeważnie jesienią i zimą znowu po nie sięgam. Albo w postaci lekko silikonowych masek i odżywek, no i koniecznie silikonowe serum na końcówki, obecnie mam jedwab CHI i bardzo sobie go chwalę ;)


Zapraszam na mojego włosowego instagrama, staram się regularnie coś wrzucać --> KLIK


W jaki sposób olejujecie Wasze włosy jesienią i zimą? :) Całuję:*

13:53:00

PIELĘGNACJA KRĘCONYCH WŁOSÓW - PRZYKŁADOWY PLAN PIELĘGNACJI ZGODNY Z METODĄ OMO NA ZIMĘ

PIELĘGNACJA KRĘCONYCH WŁOSÓW - PRZYKŁADOWY PLAN PIELĘGNACJI ZGODNY Z METODĄ OMO NA ZIMĘ

PRZYKŁADOWY PLAN PIELĘGNACJI ZGODNY Z METODĄ OMO NA ZIMĘ

Oj, nie ma jeszcze zimy, a u mnie rano było już -10 stopni. Punkt rosy -8 stopni, bardzo niekorzystny dla włosów. Z nadchodzącymi tygodniami tak niestety będzie, zatem czas przygotować nasze włosy :) Na blogu mam już wiele planów pielęgnacji, był i taki na lato, był i zgodny z metodą OMOz proteinami, bez protein. Dzisiaj czas na plan pielęgnacji włosów na zimę, zgodny z metodą OMO - bo wiem, że tę najczęściej stosujecie w pielęgnacji fal i loków ;) Będą tutaj silikony i raz na kilka myć szampon oczyszczający  - silikony zimą są pożądane w pielęgnacji, ochronią.



Legenda:
Na różowo zaznaczone emolienty - tych będzie tutaj najwięcej, zimą to one powinny stanowić podstawę pielęgnacji. Na niebiesko - humektanty - niewiele, tylko pod olej, żeby nie spuszyć i nie przesuszyć włosów. Na zielono - proteiny, po nawilżaniu, żeby również włosów nie przesuszyć. To moje sprawdzone triki zimą ;)

1 mycie:
Będzie tutaj sporo emolientowych myć, takie też jest nasze 1 mycie. Olejujemy włosy ulubionym olejem na sucho, na kilka godzin lub całą noc. Warto znać swój olej, taki który nam służy, gdyż po użyciu niedopasowanego do nas oleju możemy osiągnąć zły efekt, mimo dobrej reszty pielęgnacji. Po kilku godzinach/nocy moczymy lekko włosy, nakładamy kallosa color jako pierwsze O, od ucha w dół, dosłownie na kilka minut. Myjemy skórę głowy szamponem - najłatwiej zdobyć petal fresh z rossmanna, ale jeśli Wam nie służy, super są szampony ecolab. Później na długość włosów kallos multivitamin jako drugie O - emolientowy, ma silikony, polecam przeprosić się z nimi na zimę ;) Po kilkunastu minutach zmywamy kallosa i na ociekające wodą włosy aplikujemy kallosa color - troszkę, można go rozwodnić, jeśli boimy się obciążania. Później stylizator- ja nakładam go wyprostowana po przeczesaniu włosów, coby nie mieć wicherka i gniazdka ;) Żel/krem, najlepiej bez humektantów albo z humektantami, ale daleko w składzie, w okolicach zapachu. Po wysuszeniu włosów warto zabezpieczyć końce 1-2 kroplami oleju albo serum silikonowym, po każdym myciu.

2 mycie:
Znowu emolienty - moczymy lekko włosy i kallos color jako 1 O od ucha w dół, myjemy skórę głowy szamponem. Teraz na długość włosów jako 2 O emolientowa odżywka garnier z żurawiną, można pod czepek i ręcznik. Zmywamy, na ociekające wodą kallos color, a później stylizator.

3 mycie:
Czas na nawilżanie i proteiny. Olejujemy sobie włosy na żel lniany - czyli na glutka. Opis TUTAJ. Po maksymalnie godzinie zmywamy - i czas na proteiny. Do kallosa keratin warto dodać kilka kropel keratyny hydrolizowanej, chyba że nie mamy, to bez niej. To nakładamy od ucha w dół na wilgotne włosy jako pierwsze O - na 15-20 minut. Wcześniej możemy ten olej lekko zemulgować np Kallosem color i spłukać, odsączyć nadmiar wody i dopiero zaaplikować kallosa keratin na kilkanaście minut. Potem Myjemy skórę głowy szamponem, jako drugie O kallos multivitamin - jeśli go nie mamy, może być inny, silikonowy, emolientowy kallos, np. blueberry, banana, omega, cherry. Po wszystkim kallos color b/s i stylizator.


4 mycie:
Kolejne mycie czysto emolientowe- zimą przeważnie takie najlepiej się sprawdzają. Jako pierwsze O, na wilgotne włosy od ucha w dół kallos color, następnie szampon i jako drugie  O - silikonowy emolientowy kallos, może być multivitamin, ja uwielbiam też banana czy blueberry. Odżywka b/s i stylizator.

5 mycie:
Jako, że używamy kallosów z silikonami, tak raz na 2 tygodnie warto oczyścić włosy szamponem, może nawet raz na 3 tygodnie, obserwujmy włosy. Możemy sobie nałożyć pierwsze O - kallosa color, później myjemy czymś oczyszczającym, np. szampon joanny z pokrzywą. Jako drugie O - odżywka garniera z żurawiną. Dalej tak jak wcześniej - b/s i stylizator.

6 mycie:
Od czasu do czasu warto zastosować humektanty, a po nich proteiny - zimą taka kolejność bardzo dobrze się spisuje. Olejujemy włosy na żel lniany - tak jak przy 3 myciu. Emulgujemy olej Kallosem color i spłukujemy albo Emulgujemy od razu Kallosem keratin czy czerwona maską cień, jak nam wygodniej.  Następnie zmywamy wszystko szamponem delikatnym, jako drugie O kallos multivitamin, odżywka b/s na ociekające wodą włosy i na takież włosy stylizator.


Życzę powodzenia, zima to ciężki czas dla naszych włosów, sama zaczynam to odczuwać ;)

17:58:00

Mycie włosów kręconych i falowanych maską/odżywką - poradnik

Mycie włosów kręconych i falowanych maską/odżywką - poradnik

Mycie włosów kręconych i falowanych maską/odżywką

Kochani, ostatni wpis na temat mycia kręconych włosów maseczką był opublikowany kilka lat temu, zatem dzisiaj chciałabym napisać nowy. Od tej pory przetestowałam więcej produktów do mycia, wiem też, na co zwracać uwagę, jeśli chcemy myć nasze włosy maską/odżywką. Zapraszam zatem na nowy wpis na ten temat - mycie włosów kręconych i falowanych maską/odżywką.



Mycie włosów maską/odżywką - jak to zrobić?

Napiszę Wam teraz dokładną instrukcję, jak dokładnie umyć kręcone/falowane włosy maską lub odżywką. 
-->Najpierw polecam oczyścić włosy mocniejszym szamponem, np. barwa czy joanna z pokrzywą. Maska/odżywka myjąca nie zmyje nam silikonów, które mogły się nam nadbudować w całej pielęgnacji, a szampon świetnie sobie z nimi poradzi. Po  takim jednorazowym oczyszczeniu możemy wziąć się za mycie kręconych włosów maską.
-->Wybieramy odpowiedni produkt - poniżej wymienię Wam najlepsze produkty do mycia. Moczymy włosy i skórę głowy dokładnie, na skórę głowy nakładamy kilka porcji maski/odżywki myjącej, na pewno dużo więcej, niż dajemy szamponu. Masujemy dokładnie opuszkami palców skórę głowy - nie trzemy mocno, nie drapiemy, ale też nie za delikatnie, tak z wyczuciem ;) Masujemy tak od 3 do 5 minut, masujemy też włosy na długości. Musi to troszkę potrwać, ponieważ maska/odżywka myjąca potrzebuje więcej czasu, żeby zemulgować tłuszcz i brud, niż szampon.
-->Teraz dokładnie spłukujemy ze skóry głowy i włosów naszą maskę - dokładnie, żeby włosy nie były tłuste.
-->I gotowe. Co ważne, przez jakiś czas włosy mogą wydawać się bardziej przyklapnięte, ponieważ muszą się przyzwyczaić do tej metody. Warto dać jej szansę i przetrwać to. Jeśli jednak przypominają jeden wielki smalec, to być może za krótko masowaliśmy skórę głowy lub niedokładnie spłukaliśmy maseczkę.

Jakich masek/odżywek myjących mam użyć?

Poniżej lista moich ulubionych produktów do mycia włosów i skóry głowy - jedynie odżywka isany z wanilią średnio mi się spisuje, ale wiem, że wiele osób chwali ją do mycia.
-->Maska vatika z czarnuszką oraz maska kallos color zawierają konserwanty na literkę m, które mogą podrażniać skórę głowy. Jeśli nam szkodzą, sięgnijmy po inne odżywki z mojej listy, żeby sobie nie zaszkodzić.
-->Odżywka tesco pro formula do włosów suchych i zniszczonych
-->Odżywka octowa barwa naturalna
-->Odżywka jajeczna barwa naturalna
-->Odżywka isana z miodem i wanilią


Na co zwracać uwagę, jeśli chcemy myć kręcone włosy maseczką?

-->Peeling skóry głowy - jestem za tym, aby wykonywać go tak przynajmniej raz na 2-4 tygodnie, jeśli chcemy myć nasze fale/loki maską/odżywką. Lepiej nie zapchać mieszków włosowych. Peeling możemy zrobić, łącząc delikatny lub mocniejszy szampon z fusami z kawy czy nasionami malin/moreli (do kupienia w sklepach z półproduktami). Możemy też do porcji szamponu dodać łyżeczkę glinki i tym umyć skórę głowy. Jestem za tym, aby myjąc włosy maską, raz za czas użyć mocniejszego szamponu, tak na wszelki wypadek.
-->Uwaga na silikony i inne oblepiacze - maski i odżywki bardzo dobrze myją włosy i skórę głowy, ale nie zmyją nam silikonów (np. dimethicone, trimethicone) i niektórych oblepiaczy (quaternium, polyquaternium, guma guar). Jeśli stosujemy produkty z silikonami i chcemy myć włosy maską, musimy częściej (raz na 1-2 tygodnie) sięgać po szampon.
-->Nie zrażajmy się - nie zrażajmy się na początku, ja sama często wracam do mycia włosów i skóry głowy maską i na początku włosy są jakby przyklapnięte, potrzebuję kilku myć, żeby się przyzwyczaić.
-->Obserwuj jednak włosy - jeśli po 2-3 tygodniach nic się nie poprawia albo skóra głowy swędzi, lepiej nie zmuszajmy się i na siłę nie myjmy włosów maseczką, może ta metoda nie jest dla nas. Metoda częściej spisuje się na lokach, niż falach, acz są też fale, które ją lubią ;)


To jak - skusicie się, czy już stosujecie tą metodę mycia kręconych włosów? :) 

11:50:00

PIELĘGNACJA KRĘCONYCH WŁOSÓW- PRZYKŁADOWY PLAN PIELĘGNACJI ZGODNY Z METODĄ OMO

PIELĘGNACJA KRĘCONYCH WŁOSÓW- PRZYKŁADOWY PLAN PIELĘGNACJI ZGODNY Z METODĄ OMO

PRZYKŁADOWY PLAN PIELĘGNACJI ZGODNY Z METODĄ OMO

Kochani, do tej pory skupiłam się na planach pielęgnacji, które są zgodne z metodą CG. Czym jest metoda CG? Odsyłam do TEGO WPISU, tymczasem dzisiaj plan pielęgnacji włosów kręconych, zgodnych z METODĄ OMO - KLIK. Wiem, że u wielu osób metoda CG nie zdaje egzaminu, zatem teraz czas na plany z OMO :)



Legenda:
Po lewej stronie macie kolejne mycia, kolor różowy oznacza mycie emolientowe, niebieski - humektantowe=nawilżające, zielony - proteinowe. Po skończonym 6 myciu można zacząć od początku, od 1.

*Zamiast szamponu ecolab możesz użyć innego ulubionego, najlepiej delikatnego, TUTAJ masz mój spis. Najłatwiej dostępny będzie petal fresh dowolny z rossmanna.
*Od czasu do czasu możesz zamiast delikatnego szamponu użyć czegoś mocniejszego, oczyszczającego, np. któryś szampon barwy, szampon familijny, szampon joanna z pokrzywą. Ja to robię około raz na miesiąc.
*Wybierz swój ulubiony olej do olejowania, u mnie jest to olej z krokosza, Ty wybierz swój :)


1 mycie:
Zaczynamy od emolientów - olejujemy suche włosy ulubionym olejem - u mnie to wspaniały olej krokoszowy. Możemy potrzymać olej od godziny do całej nocy. Ja lubię całonocne olejowanie na sucho. Później lekko moczymy włosy i emulgujemy olej, dzięki czemu łatwiej się on zmyje - czyli nakładamy nasze pierwsze O. Niech będzie to maska kallos color, najlepiej od ucha w dół, żeby nie podrażnić skóry głowy. Trzymamy kallosa około 5 minut, moczymy włosy i skórę głowy myjemy ulubionym szamponem - u mnie to szampony ecolab. Nie trzemy długości włosów, myjemy samą skórę głowy. Następnie czas na drugie O - to mycie emolientowe, zatem znowu kallos color z dodatkowymi kilkoma kroplami oleju. Można nałożyć również kallosa solo bez oleju. Po kilku-kilkunastu minutach spłukujemy, na ociekające wodą włosy nakładamy jeszcze odrobinkę odżywki bez spłukiwania, może być znowu kallos color. Stylizujemy włosy ulubionym stylizatorem - u mnie to żel syoss men power hold, znane i lubiane są także żele taft - niebieski, złoty, przezroczysty. Możemy stylizować włosy po przeczesaniu ich palcami, będąc wyprostowanym lub głową w dół. Żel najlepiej aplikować na bardzo mokre włosy, z których kapie jeszcze lekko woda.

2 mycie:
Czas na coś nawilżającego - moczymy włosy i od ucha w dół aplikujemy którąś z odżywek petal fresh - mają one sporo gliceryny, zatem powinna ładnie nawilżać. Po kilkunastu minutach myjemy skórę głowy szamponem, najlepiej jakimś delikatnym, TUTAJ MACIE MÓJ SPIS SZAMPONÓW.  Czas na drugie O - jako, że użyliśmy jako pierwsze O humektantów, warto zamknąć nawilżenie i teraz użyć czegoś emolientowego - niech będzie to odżywka garniera z żurawiną, mocno emolientowa. Później jak w 1 myciu - kallos color na ociekające wodą włosy i stylizacja.

3 mycie:
Teraz czas na proteiny - są one bardzo ważne, jeśli chcemy utrzymać ładny skręt. Moczymy włosy i od ucha w dół na jakieś 20-30 minut ląduje maska cien w czerwonej saszetce, keratyna i jedwab. To fajna proteinowa pozycja. Potrzymajmy ją te kilkanaście minut, żeby proteiny miały szansę zadziałać. Następnie myjemy skórę głowy szamponem np. ecolab czy vianek, a jako drugie O aplikujemy maskę kallos color z kilkoma kroplami oleju dla lepszego działania. Później standardowo odżywka b/s i stylizator.



4 mycie:
Proste mycie - pierwsze O to kallos color, mycie skóry głowy delikatnym szamponem, drugie O - odżywka garnier z żurawiną. Kallos color b/s oraz stylizator. Czysto emolientowe mycie ;)

5 mycie:
Znowu czas na olejowanie - najlepiej na nawilżający podkład, np. na żel lniany - KLIK MÓJ WPIS. Olej taki potrzymajmy od 30 do maks 60 minut, później lekko zmoczymy włosy i nałożymy od ucha w dół pierwsze O - którąś z masek garnier hair food. Za chwilkę wszystko zmywamy szamponem np. biolaven, możemy od czasu do czasu, np. raz na miesiąc użyć mocniejszego szamponu, żeby zmyć ewentualnie nadbudowane substancje.  Czas na drugie O - pod olej były humektanty, zatem drugie O będzie emolientowe - kallos color z dodatkowym olejem albo bez. Odżywka b/s i stylizator.

6 mycie:
Znowu proteiny - jako pierwsze O może pójść odżywka o'herbal z lnem i mlecznymi proteinami. Jeśli wiemy, że ich nie lubimy albo odżywka nam nie służy, możemy użyć czerwonej saszetki cien. Po kilkunastu minutach myjemy skórę głowy szamponem, na długość jako drugie O idzie odżywka garnier z żurawiną. Kallos color b/s i stylizator, np. syoss men power hold.


21:09:00

METODA OMO - KOSMETYKI I EFEKTY NA WŁOSACH KRĘCONYCH I FALOWANYCH

METODA OMO - KOSMETYKI I EFEKTY NA WŁOSACH KRĘCONYCH I FALOWANYCH

Metoda OMO

Metoda OMO - całkiem ciekawa nazwa, pewnie część z Was umie rozszyfrować te literki ;) O jak odżywka, M jak mycie, O jak odżywka. Chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć o tej metodzie mycia kręconych włosów, jako że swojego czasu całkiem intensywnie jej używałam. Później porzuciłam ją na rzecz mycia włosów odżywką, następnie mycia samym delikatnym szamponem, niedawno wróciłam do OMO. Będą tutaj przykładowe zestawienia kosmetyków w metodzie OMO oraz efekty.

metoda OMO

Metoda OMO - na czym polega?

Metoda OMO polega na zabezpieczeniu włosów odżywką przed umyciem ich szamponem - będzie to pierwsza literka O, następnie na umyciu ich - literka M oraz na użyciu odżywki po umyciu - drugie O. Moczymy włosy, od ucha w dół nakładamy odżywkę lub maskę (możemy ją potrzymać kilka minut). Później myjemy samą skórę głowy szamponem - delikatnym lub mocniejszym, w zależności od tego, czego potrzebujemy. Nie trzemy długości włosów, spływająca piana sama umyje nam włosy. Po zmyciu szamponu nakładamy ponownie drugą odżywkę/maskę. Ot, całe OMO :)

Metoda OMO - kosmetyki:

Wymienię Wam kilka opcji, jakich możemy użyć w metodzie OMO, dzięki czemu również zachowana zostanie równowaga PEH, do wyboru będziemy mieć kilka najpopularniejszych produktów: kallos color, odżywka garnier z żurawiną, odżywki petal fresh, maska garnier hair food, odżywka anwen proteinowa orchidea, szampony ecolab, vianek, petal fresh. Możecie wybrać również produkty z silikonami - w metodzie OMO one nie są zabronione. Jeśli myjecie tylko delikatnym szamponem, wybierajcie lżejsze silikony typu dimethicone, amodimethicone czy cyclomethicone. Jeśli chcecie coś mocniejszego, typu Trimethylsilylamodimethicone czy Trimethylsiloxysilicate, wtedy trzeba już sięgnąć co jakiś czas po mocniejszy szampon.

Poniedziałek:
O: maska cien z keratyną i jedwabiem
M: szampon ecolab
O: kallos color

Środa:
O: odżywka petal fresh dowolna
M: szampon vianek
O: odżywka garnier z żurawiną

Piątek:
O: kallos color
M: szampon petal fresh
O: odżywka Anwen proteinowa orchidea

Sobota:
O: olej na suche włosy
M: szampon vianek
O: odżywka garnier z żurawiną

Niedziela:
O: maska garnier hair food dowolna
M: szampon ecolab
O: kallos color



Metoda OMO - kilka uwag:

*Oznaczyłam Wam kolorami różne produkty: proteinowe, emolientowe, nawilżające.
*Jak widzicie, warto jako pierwsze O nakładać produkt nawilżający, a jako drugie O - emolientowy. Dzięki temu minimalizujemy ryzyko puchu.
*Jeśli chodzi o proteiny - można je nałożyć na 15-20 minut jako pierwsze O, żeby miały czas zadziałać, a jako drugie O emolienty. Można również spróbować nałożyć je jako drugie O, a w tym czasie jako pierwsze O emolienty lub nawilżacze, jak w myciu piątkowym. Niektórym to służy, niektórzy wolą proteiny jak w myciu poniedziałkowym. Sprawdźcie, jak jest u Was ;)
*Jako pierwszego O można użyć też oleju, jak w myciu sobotnim. Nie trzeba już wtedy maski czy odżywki jako pierwsze O.
*Oczywiście nie musimy używać wszystkich tych wyżej wymienionych kosmetyków - szampon może być jeden, jeden produkt emolientowy np Kallos color, jeden nawilżający np petal fresh odżywka i jeden proteinowy typu czerwona saszetka cień.




Metoda OMO - efekty:

Powiem Wam szczerze, że u mnie sam delikatny szampon - używam głównie ecolabów - nie robi masakry i metoda OMO nie była mi jakoś bardzo potrzebna. Teraz używam jej głównie z ciekawości, czy nic się nie zmieniło. Ogólnie jednak metoda ta ma uchronić włosy przed wysuszającym działaniem szamponu, nawet tego delikatnego, a z grupy facebookowej o falach i loczkach wiem, że się sprawdza. Na pewno warto spróbować na sobie - OMO może być fajne i mam nadzieję, że nie będzie już dla Was tajemnicą :)


Jaką metodą myjecie Wasze kręcone/falowane włosy? :)

11:52:00

Pielęgnacja kręconych i falowanych włosów - od czego zacząć?

Pielęgnacja kręconych i falowanych włosów - od czego zacząć?

Pielęgnacja kręconych i falowanych włosów

Pielęgnacja kręconych i falowanych włosów wcale nie jest taka prosta, jakby mogło się wydawać ;) Jednym z najczęściej zadawanych przez Was pytań jest pytanie - od czego zacząć pielęgnację kręconych włosów? :) Wiem, że na blogu jest mnóstwo tematów, wiem, że się gubicie. Czas na kolejną ściągę i poradnik w pigułce - pielęgnacja kręconych włosów - od czego zacząć.



Kręcone włosy - delikatne mycie łagodnym detergentem

Niewielkie efekty na naszych lokach da nawet najlepsza pielęgnacja, jeśli będziemy co każde mycie szorować je mocnym szamponem. Pielęgnacja kręconych włosów powinna opierać się na łagodnych detergentach, takich jakie znajdziemy np. w szamponach ecolab, vianek, petal fresh. Możemy także spróbować myć nasze kręcone włosy maseczką albo zastosować metodę OMO.. Podlinkuję Wam spis delikatnych szamponów oraz wpis na temat mycia loków maską oraz metody OMO: KLIK DELIKATNE SZAMPONYKLIK MYCIE MASKĄ, KLIK METODA OMO.

Kręcone włosy - włosy suche, które potrzebują nawilżenia

Kiedy myślimy o włosach kręconych, mamy przeważnie na myśli włosy suche. W istocie tak jest - włosy kręcone i falowane niestety z natury są suche i trzeba dostarczyć im nawilżenia, zwłaszcza na samym początku pielęgnacji. Fale i loki kochają olejowanie, a jeśli spróbujemy naolejować je na nawilżający podkład, będą nam wdzięczne :) Polecam całą moją zakładkę olejowanie, znajdziecie tam mnóstwo informacji o metodach olejowania, efektach i recenzje kilkudziesięciu olejów do włosów --> KLIK oraz KLIK.

Kręcone włosy - włosy, które kochają emolienty

Włosy kręcone i falowane przeważnie kochają emolienty - warto stosować je jak najczęściej. Możemy naolejować nasze loki na nawilżający podkład, umyć, a później zaaplikować jeszcze jakąś emolientową maskę lub odżywkę. Znajdziecie coś dla siebie TUTAJ oraz TUTAJ.

pielęgnacja kręconych włosów

Nie zapomnij o proteinach

Pielęgnacja kręconych włosów nie może odbywać się bez użycia protein. Możemy wybierać wśród drogeryjnych produktów, takich jak maseczka cien w czerwonej saszetce, odżywki proteinowe Anwen - proteinowa magnolia oraz proteinowa orchidea, a także wzbogacać nasze maseczki żółtkiem czy spiruliną. Myślę, że warto wprowadzić proteiny do pielęgnacji kręconych włosów przynajmniej raz w tygodniu. SPIS proteinowych produktów TUTAJ.

Zadbaj o równowagę PEH

Pielęgnacja kręconych włosów powinna opierać się na mądrze zachowanej równowadze PEH - czyli równowadze pomiędzy stosowaniem protein, emolientów i humektantów. Cały wpis znajdziecie TUTAJ.

Znajdź idealny stylizator do swoich kręconych włosów

Kręcone włosy bez stylizatora rzadko kiedy wyglądają dobrze. Warto poszukać wśród wielu żeli do włosów, kremów, pianek czy mleczek do loków. Zwracajmy uwagę, żeby taki produkt nie miał w składzie wysuszającego alkoholu. Trzeba testować na sobie i znaleźć swój ideał. Na początek polecam żel syoss men power hold, żel niebieski lub złoty taft bądź krem do loków boots. Pielęgnacja kręconych włosów to jedno, ale stylizacja to taka wisienka na torcie ;) Po nałożeniu stylizatora nie wolno czesać już włosów - teraz najlepiej je poguniatać i albo wysuszyć naturalnie, albo zrobić plopping albo użyć suszarki z dyfuzorem. Pod stylizator warto nałożyć odżywkę bez spłukiwania, może to być znany i lubiany Kallos color. Stylizator dajemy na odżywkę i najlepiej na bardzo mokre włosy, takie wręcz ociekające wodą. Więcej o idealnej stylizacji włosów kręconych i falowanych: TUTAJ.


pielęgnacja kręconych włosów

Plany pielęgnacji

Jeśli nie wiesz, w jakiej kolejności i w jakich kombinacjach stosować kosmetyki, skorzystaj z moich planów pielęgnacji - KLIK.


Myślę, że na początek tyle wystarczy - pielęgnacja kręconych włosów wejdzie Wam w krew, tylko trzeba troszkę poczytać, popróbować na swoich loczkach i cieszyć efektami, powodzenia :)

14:32:00

ANWEN PROTEINOWA ORCHIDEA ORAZ ANWEN PROTEINOWA MAGNOLIA

ANWEN PROTEINOWA ORCHIDEA ORAZ ANWEN PROTEINOWA MAGNOLIA

Anwen proteinowa orchidea oraz Anwen proteinowa magnolia

Witajcie Kochani :)
W dzisiejszym poście chciałabym Wam opowiedzieć o dwóch proteinowych odżywkach Anwen - jest to proteinowa orchidea oraz proteinowa magnolia. Zdecydowałam się napisać o nich razem, ponieważ obie działają na moje włosy bardzo podobnie :) Ostatnio proteiny stanowią podstawę mojej pielęgnacji - ostro ograniczyłam humektanty, które mnie przenawilżają nawet w małej ilości, pamiętam o emolientach. Podstawą są jednak proteiny i odżywka Anwen proteinowa magnolia i odżywka Anwen proteinowa orchidea spisują się tutaj znakomicie :) Oba produkty są zgodne z metodą curly girl.


anwen proteinowa orchidea

Anwen proteinowa orchidea i Anwen proteinowa magnolia - skład:

Zaczniemy oczywiście od analizy składów. Obie odżywki są proteinowe, mają również emolienty na początku składu, brak humektantów. W odżywce Anwen proteinowa orchidea  możemy znaleźć bardzo ciekawe hydrolizowane proteiny groszku, dalej keratynę, hydrolizowaną keratynę, kolagen oraz hydrolizowaną elastynę. Odżywka proteinowa magnolia  zawiera takie proteiny jak hydrolizowane proteiny mleczne, hydrolizowany owies oraz hydrolizowaną keratynę. Orchidea dedykowana jest wysokiej porowatości, magnolia - średniej. Wreszcie są na rynku czysto proteinowe odżywki, bez nawilżaczy, czegoś takiego mi brakowało. Po lewej stronie - orchidea, po prawej - magnolia.

anwen proteinowa magnolia

Anwen proteinowa orchidea i Anwen proteinowa magnolia - konsystencja i zapach:

Obie odżywki pachną pięknie, kwiatowo. Magnolia to bardzo kwiatowy zapach, słodki, orchidea ma w sobie nutkę świeżości. Zapachy są intensywne, cały dzień utrzymują się na moich włosach, uwielbiam je ;) Jeśli jednak komuś nie będą odpowiadać, zapach może drażnić, bo naprawdę czuć go długo ;)

anwen proteinowa orchidea


Działanie - włosy falowane i kręcone:

Obie odżywki działają na moje włosy wspaniale :) Mocno podkreślają mój skręt, choć ja lubię sobie je jeszcze podrasować hydrolizowaną keratyną, ale ja kocham proteiny ;) Moje falo-loki są po nich błyszczące, takie mięsiste, dociążone, sprężyste, no cudowne. Zawsze mam po nich good hair day, co już Wam pokazywałam na 2 filmikach na instagramie - KLIK oraz KLIK. Odżywki nie obciążają moich włosów, wręcz te mają po nich bardzo fajną objętość, jak to po proteinach. Moje fale czują tutaj te proteiny, zatem jeśli ktoś łatwo przeproteinowuje włosy, niech lepiej nie używa ich tak cały czas, jak ja ;) Ja kocham obie odżywki miłością szczerą i oddaną, to chyba najlepsze proteinowe produkty, obok Maski Dr. Sante z olejem arganowym i keratyną, jakich dane mi było używać ;)

anwen proteinowa magnolia

A tutaj moje falowane włosy po użyciu proteinowej magnolii:

loki


Zapraszam Wam na mojego włosowego instagrama - mnóstwo wiedzy o kosmetykach, składach, zdjęcia włosów i inne ciekawe posty ;) KLIK KLIK

15:58:00

Kasianafali na instagramie :)

Kasianafali na instagramie :)
Kochani, jeszcze raz przypominam Wam o moim nowym, włosowym instagramie --> KASIANAFALI :) Codziennie przynajmniej jedno nowe zdjęcie, mnóstwo ciekawostek, zdjęcia włosów, kosmetyków, analizy składów.










15:30:00

Keratyna hydrolizowana na włosy - jak ją stosować?

Keratyna hydrolizowana na włosy - jak ją stosować?

Keratyna hydrolizowana na włosy - jak ją stosować, przepisy:

Witajcie Kochani :)
Niewiele jest fajnych masek i odżywek mocno proteinowych, zgodnych z metodą Curly Girl. Sama najczęściej tworzę sobie takie maseczki, dodając do innych produktów kilka-kilkanaście kropel keratyny hydrolizowanej. Wiele z Was wspomina mi, że boi się tej keratyny, że nie wie, skąd ją wziąć. Zaraz Wam wszystko wytłumaczę :)

keratyna hydrolizowana na włosy

Czym jest keratyna hydrolizowana:

Keratyna hydrolizowana jest białkiem pozyskiwanym z wełny owczej. Jest ona głównym budulcem łodygi włosa, wydaje się zatem, że jest niezbędna w pielęgnacji włosów. Ma ona za zadanie regenerować włosy i uzupełniać ubytki poprzez trwałe związanie się z łańcuchami keratynowymi włosa. 

Gdzie kupić keratynę hydrolizowaną:

W sklepach z półproduktami :) Mamy do wyboru np. mazidła, e-naturalne, zrób sobie krem, eco-spa, naturalissa i kilka innych. Można dostać ją w 10ml buteleczce za kilka złotych, na początek naprawdę tyle wystarczy.

Ile keratyny dodawać i do czego:

Jeśli czujemy, że nasze włosy na gwałt potrzebują protein - ciągną się na mokro, kołtunią, są miękkie jak wata albo smętne i bez życia, słabiej się kręcą - warto wzbogacić naszą maseczkę/odżywkę proteiną, jaką jest keratyna hydrolizowana. Ja lubię wzbogacać już proteinowe produkty i robić takie proteinowe bomby. Wcześniej wzbogacałam odżywkę jajeczną barwy, teraz są to odżywki proteinowe Anwen - orchidea oraz magnolia. Dodaję od 5 do 15 kropel na łyżeczkę odżywki. Wy możecie zacząć od 5 kropel do emolientowej maski np. kallos color i obserwować. Myślę, że nic złego na pewno się nie stanie i szybko zaczniecie zwiększać ilość kropelek ;) Włosy nie tak łatwo przeproteinować, ale oczywiście obserwacje i zapiski mile widziane. Jak zobaczycie, że włosy robią się zbyt sztywne, kruche, w dotyku będę szeleścić, lepiej uważajmy na keratynę i zwróćmy uwagę, czy nie trzeba im czegoś innego. Keratyna hydrolizowana charakterystycznie pachnie maggi, ale nie czuć tego zapachu po zmyciu.

anwen proteinowa magnolia

Moje efekty:

Po lewej włosy przenawilżone, po prawej po doproteinowaniu:

włosy kręcone


Włosy kręcone i falowane przeważnie bardzo lubią się z keratyną, spróbujecie?



Zapraszam Was na mojego włosowego instagrama, same włosowe posty i filmiki :)


15:02:00

ANWEN, EMOLIENTOWA RÓŻA, ODŻYWKA DO WŁOSÓW O WYSOKIEJ POROWATOŚCI

ANWEN, EMOLIENTOWA RÓŻA, ODŻYWKA DO WŁOSÓW O WYSOKIEJ POROWATOŚCI

Odżywka Anwen emolientowa róża

Witajcie Kochani :)
Nie tak dawno pisałam Wam recenzję odżywki Anwen emolientowy irys - KLIK RECENZJA. Dzisiaj przyszedł czas na odżywkę Anwen emolientowa róża. Czy zachwyciła mnie tam samo, jak irys? 

odżywka anwen emolientowa róża


Odżywka Anwen emolientowa róża - skład:

Skład bardzo mocno emolientowy - zaraz po wodzie emolient i masło shea. Masło shea ma sporo kwasów tłuszczowych omega 9 oraz kwasów nasyconych, jednak zupełnie innych niż kokos. Dzięki temu ma szansę spisać się dobrze na wysokiej porowatości, w przeciwieństwie do kokosa. Oprócz shea widzimy tutaj także olej z brokułowy, makowy, dyniowy, krokoszowy oraz olej z rzodkiewki. Oprócz tego antystatyki, konserwanty i substancje zapachowe. Brak nawilżaczy - wspaniale- mamy czysto emolientową odżywkę ;)

anwen emolientowa róża

Odżywka Anwen emolientowa róża - konsystencja i zapach:


Odżywka Anwen emolientowa róża pachnie - jak nazwa wskazuje - mocno różano :) Przypomina mi jakiś zapach z dzieciństwa, jakiś różany kosmetyk, ale za nic nie mogę sobie przypomnieć, jaki. Skojarzenia jednak mam bardzo miłe ;) Konsystencja dość gęsta, kremowa, widać, że Anwen masełka shea i olejów nie żałowała ;)

Działanie na włosach kręconych i falowanych:

Odżywka Anwen emolientowa róża spisuje się dobrze i poprawnie, acz emolientowy irys mocno podwyższył jej poprzeczkę ;) Po róży moje fale są miękkie, ładnie się kręcą, umiarkowanie błyszczą. Nie podkreśla skrętu tak mocno jak irys, szkoda ;) Nie mam jej jednak nic do zarzucenia, nie puszy, nie matowi, nie wysusza, pięknie pachnie. Pewnie gdybym użyła jej przed irysem, byłabym zachwycona, a tutaj spodziewałam się chyba czegoś tak samo cudownego. Cudownie nie jest, ale jest bardzo dobrze ;) Myślę, że ma szansę spisać się na włosach o każdej porowatości, jeśli oczywiście lubią masło shea, tutaj jest go bardzo dużo. Róża nie obciąża moich fal, chyba że nałożę jej bardzo dużo - ale jak wiecie, staram się oszczędnie aplikować wszystko na moje cieniasy. Odżywka jest zgodna z metodą Curly Girl - nie ma silikonów ani innych oblepiaczy.

Zerknijcie jeszcze na moją olejową tabelkę, jak bardzo kokos różni się od shea:
tabelka oleje kwasy tłuszczowe

Skusicie się i sprawdzicie, jak działa na Wasze fale i loki? :) Całuję :*


10:00:00

Nawilżające maski i odżywki do włosów - jak ich używać, żeby zminimalizować ryzyko puchu?

Nawilżające maski i odżywki do włosów - jak ich używać, żeby zminimalizować ryzyko puchu?

Włosy kręcone - nawilżające maski i odżywki:

Witajcie Kochani :)
Włosy kręcone i falowane przeważnie kochają nawilżające maski i odżywki. Czasem jednak nieumiejętnie stosowane mogą nam przynieść więcej problemów, niż korzyści. Mam swoje sposoby na takie nawilżające gagatki - jak używać nawilżających masek i odżywek, żeby ładnie nawilżyć włosy i zminimalizować ryzyko puchu? Zerknijcie do dalszej części posta.


1. Olejowanie na nawilżającą maskę/odżywkę
Metoda, którą stosuję najczęściej gorącym latem i mroźną zimą. Jeśli nałożymy humektanty, a na wszystko emolienty - będzie idealnie. Emolienty zapobiegną odparowywaniu wody z włosa, dzięki czemu będą one ładnie nawilżone, a przy tym nie będą się puszyć. Ważne, żeby nie nakładać bardzo wielkiej ilości tej nawilżającej maski (np. maska anwen kakao i kiełki pszenicy czy omia z olejem makadamia) czy odżywki, zwłaszcza, jeśli posiada ona bardzo dużo humektantów - jak np. te, które widzicie powyżej. Na moje włosy łyżeczka wystarczy, a na to łyżeczka oleju. Najłatwiej zrobić to tak - moczymy lekko włosy, nakładamy niewielką porcję nawilżającej maski/odżywki, a na to wszystko od razu porcję oleju. Nie trzymamy takiej mieszanki zbyt długo, ponieważ może nam włosy przenawilżyć, spuszyć, przesuszyć, rozmiękczyć. Czasem wystarczy nawet 30 minut, tak do godzinki.

2. Maska nawilżająca z dodatkiem oleju
Jeśli mamy w swoich zbiorach maskę nawilżającą, możemy dodatkowo wzbogacić ją olejem - emolientem. Ten emolient zapobiegnie utracie wody z włosów i puszeniu, acz nie tak skutecznie, jak w metodzie olejowania na nawilżającą maskę. Metoda ta jednak przydaje się zwłaszcza w przypadku produktów z mniejszą ilością nawilżaczy - np. maska nawilżająca ecolab czy maseczka cien z miodem i olejem ze słodkich migdałów. Ile tego oleju dodać? Ja do łyżeczki maseczki dodaję od 5 do 10 kropel.

włosy suche

3. Złożona pielęgnacja - maska po masce
Brzmi strasznie? Wcale nie jest to takie skomplikowane :) Metoda polega na tym, aby po umyciu włosów nałożyć na nie nawilżającą maskę czy odżywkę (np. odżywka anwen nawilżający bez), spłukać ją po około 15-20 minutach i na dosłownie 5 minutek nałożyć coś czysto emolientowego, po czym po tych 5 minutach również spłukać dokładnie. Może być to maska kallos color z kilkoma kroplami oleju, jeśli stosujemy metodę Curly Girl. Może to być jakaś maska emolientowa z silikonami (np. kallos multivitamin), jeśli metody CG nie stosujemy.  Zasada działa tak samo - najpierw nawilżamy włosy, a potem zatrzymujemy to nawilżenie emolientami. Działa cudownie, chyba najlepiej ze stosowanych tutaj metod ;)

włosy suche


Słówko na koniec - jeśli wszystkie te metody nie działają, a Ty po nawilżaczach masz suche, puszące się włosy - rozważ, że są przenawilżone. Sporo pisałam o tym w OSTATNIM POŚCIE - KLIK


Zapraszam Was na mojego NOWEGO INSTAGRAMA, TYLKO O WŁOSACH --> KLIK