środa, 25 listopada 2015

Plan pielęgnacji na listopad i grudzień

Witajcie Kochani :)
Często w meilach od moich Kochanych Czytelniczek [i Czytelników ;)] pojawiają się prośby o takie miesięczne zestawienia kosmetyków, których używam. Sama nazywam to planem pielęgnacji - choć w ostatnich miesiącach zapominałam o robieniu takich postów ;) Przybywam zatem z planem pielęgnacji włosów na trwający miesiąc listopad i nadchodzący grudzień ;) Nadal ograniczam silikony występujące wysoko w maskach i odżywkach, żeby włosy mogły się kręcić. Znowu w tej sytuacji ratują mnie kallosy - silikony niby mają, ale przeważnie po zapachu, moje fale za bardzo ich tam nie czują. Wbrew pozorom niewiele jest takich stricte bezsilikonowych kosmetyków, zgodnych z metodą curly girl. Na szczęście udaje mi się takie perełki wynajdywać ;) 



Mycie:
*Szampon brzozowy barwa - do oczyszczania włosów raz za czas
*Maska scandic fruit mask - do mycia włosów na co dzień

Odżywianie:
*Kallos multivitamin
*Kallos cherry
*Fitomed odżywka z żeń szeniem
*Ecolab maska nawilżająca
*Ecolab balsam regenerujący - rozwodniony jako odżywka bez spłukiwania

Inne:
*Męski żel isana do stylizacji - ostatnia tubeczka bez alkoholu ;)
*Olej z orzeszków ziemnych do olejowania - chyba nigdy się nie skończy ;)


Do oczyszczania włosów służy mi oczywiście szampon barwy, skończyła się wersja pokrzywowa, teraz jest brzozowa. Nie widzę między nimi żadnych różnic, biorę taki, jaki mi się spodoba na daną chwilę ;) Włosy na co dzień myję maską scandic fruit - odkąd do moich ukochanych balsamów Mrs. potters dodali silikon, używam właśnie scandica. Spisuje się świetnie, niedługo zamawiam litrową wersję, choć polecam go do mycia włosów rozwodnić ;)  Emolientów dostarczają mi kallosy - skończyłam już praktycznie ukochanego kallosa blueberry, zatem jego miejsce zastępuje prawie tak samo lubiany cherry. Testuję intensywnie także nową multivitaminkę, nawet dopiero co jej użyłam, myjąc przed chwilą włosy ;) Do kallosów nierzadko dorzucam nawilżający panthenol oraz ze 2-3 krople oleju. Nawilżaczy dostarcza mi również bardzo lubiana maseczka nawilżająca ecolab. A co z proteinami? Raz na tydzień używam przyjemnej odżywki farmony z żeń szeniem - chwaliłam Wam ją już na blogu dawno temu. Dorzucam do niej czasem kilka kropel oleju i do wyboru albo keratyny hydrolizowanej albo protein zbożowych. Znalazłam także cudowną odżywkę bez spłukiwania - rozwodniony balsam regenerujący do włosów ecolab z olejem żurawinowym. Olejuję włosy świetnym i dociążającym olejem z orzeszków ziemnych. Trzeba tą flaszkę kiedyś skończyć, zanim kupię coś nowego ;) Do stylizacji służy mi ostatnia tubeczka męskiego żelu isany, bez alkoholu. Na szczęście mam jeszcze joannę gumową i elastyczną ze starym składem ;) Zrobiłam również wczoraj zamówienie na e-naturalne, a w nim znalazły się: mała buteleczka oleju z pestek moreli (nie do olejowania, a jako dodatek do maseczek do włosów), ukochane mleczko pszczele, mleczko bawełniane i aloes ;)


Czego używałyście w listopadzie i co planujecie ciekawego na grudzień? Ja na pewno planuję kupić kallosa caviar, wiem, że mu się nie oprę, ale to w grudniu ;) Całuję ;*

21 komentarzy:

  1. Ten kallos caviar mnie zaskoczył :D ciekawe jak pachnie i jakby moje włosy na taki ekstrakt zareagowały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też strasznie ciekawi, coś czuję, że ładnie może podkreślać skręt, pewnie będę wzbogacać olejem ;)

      Usuń
  2. Czekam właśnie, aż przyjdzie do mnie zamówiony Kallos Multivitamin i jestem ciekawa jak się sprawdzi. =)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu, a gdzie kupujesz ten brzozowy szampon? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kusi mnie balsam ecolab :) I kallos caviar, to obowiązkowo :D

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja raczej nie robię tak dokładnego planu pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę, inaczej pootwierałabym wszystko, co mam i nigdy nie skończyła :D

      Usuń
  6. Kallos caviar ?auu nie słyszałam o takim !

    Kasiu, jeśli dziś obchodzisz imieniny, życzę Ci wszystkiego dobrego !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kallos niedawno się dopiero pojawił :)
      A bardzo dziękuję za życzenia :*:*

      Usuń
  7. Też używam tego szamponu do oczyszczania :) A tą maską owocową do mycia mnie mega zainteresowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Barwy do oczyszczania są super, ale tylko i wyłącznie do tego w moim przypadku ;);)

      Usuń
  8. Faktycznie, ciezko wylapac bezsilikonowe, dobre produkty ;( Buziaki Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ciężko Ewciu, ale damy radę :):)

      Usuń
  9. Ja też mam chęć na tego nowego Kallosa ;) a z kosmetyków bezsilikonowych mogę polecić maskę aloesową Natur Vital i kosmetyki Yves Rocher :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Maskę aloesową uwielbiam, choć wiecznie mi nie po drodze do natury, w moim małym miasteczku jej nie ma ;) A yves rocher również bardzo lubię, ale jednak guar mnie w nich obciąża, mimo że jest po zapachu :(

      Usuń
  10. hej kochana ,ja najpierw używam tego co mam , a potem wdrażam Twoje produkty może i u mnie się sprawdzą bo na razie mam takie fale ,jak Ty na początku :) w poniedziałek fryzjer mam zaufanego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz koniecznie, jak tam po fryzjerze :):) Sama, oglądając zdjęcia moich włosów kilka lat temu nie mogę uwierzyć, że teraz mam taki skręt ;)

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)