czwartek, 3 września 2015

Olej z orzeszków ziemnych - pokonał wszystkie ulubione oleje :)

Witajcie Kochani :)
Wybaczcie mi moją nieobecność, ale od kilku dni mam pełnoetatowego przedszkolaka w domu - na szczęście Kubuś uwielbia swoje przedszkole i nie może się doczekać następnego dnia ;) No i mogę przynosić mu do przedszkola jego jedzonko - z racji problemów z glutenem. Mam troszkę więcej gotowania, ale lubię to :D Teraz jednak chciałabym Wam napisać o wspaniałym oleju, który przewijał się w czasie ostatnich niedzieli dla włosów i wręcz mnie oczarował - pewnie domyślacie się już, że mowa o oleju z orzeszków ziemnych :) Ostatnio znowu widziałam go w mojej biedronce :)


Olej z orzeszków ziemnych = arachidowych
*Wspominałam Wam już, że coś mnie tchnęło i kupiłam w biedronce właśnie ten olej - tani, rafinowany i bezzapachowy :) Nie miałam pojęcia, jak zareagują na niego moje fale, ale coś mnie podkusiło - dzisiaj absolutnie nie żałuję. Olej ma dość gęstą i taką cięższą konsystencję.

*Składowo olej z orzeszków ziemnych (inaczej arachidowych) prezentuje się tak: około 16% kwasów tłuszczowych nasyconych, 55% kwasów omega 9 oraz 17% kwasów omega 6. Moje włosy przeważnie lubią oleje z przewagą kwasów omega 9 - zatem spodziewałam się dość dobrych efektów.

*No to jakie były te efekty? :) Orzeszkiem olejowałam najczęściej włosy albo na sucho - zarówno na całą noc, jak i na dosłownie 1-2 godzinki, jak i na odżywkę - najczęściej na ukochanego kallosa aloe. Olej spisywał się rewelacyjnie stosowany tak na sucho, jak i na odżywkę. Nigdy nie miałam tak gładkich, dociążonych i rozprostowanych włosów, jak właśnie po orzeszku ;) Wiem, że wiele z Was lubi mnie w falach - i ja również :) Kiedy jednak mam ochotę na taką prawie że prostą taflę z wywiniętymi końcówkami - wybieram orzechy ziemne. Dodaję również kilka kropel do prostej składowo maseczki, np. emolientowych kallosów - to świetna mieszanka na upały. Zdarza mi się zabezpieczać nim końcówki włosów, muszę tylko uważać z ilością. 

*A jak ze zmywalnością? A no trzeba się troszkę przyłożyć - podobnie jak awokado. Jednak wystarczy olej dobrze zemulgować i nie powinno być problemu. Jednak jeden raz odżywką nie zawsze wystarczał do zmycia, a nieraz potrafiłam inne oleje zmyć właśnie 1 raz odżywką ;)


Wklejam jeszcze raz zdjęcie moich prawie że prostych fal po orzeszku :)


Skusiłyście się na ten olej? :) Całuję :*

42 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję - choć tutaj to też zasługa lampy ;)

      Usuń
  2. Także go kupiłam i leciutko puszy mi włosy ale tak cudnie wygadza że wybaczam mu puszenie, które szybko mija a wygładzenie pozostaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, u mnie nie puszy nic a nic ;):)

      Usuń
  3. kusił mnie, ale w końcu wybrałam olej z orzechów włoskich :) a ja przyznam szczerze, że wolę Twoje włosy w wersji mniej falowanej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam też orzecha włoskiego, ale wykupione, same sezamki zostały - chyba nie miały brania w moich biedronkach :)

      Usuń
  4. Ale piękny efekt. :O
    U mnie chyba lepsze efekty są po omega 6 - orzech włoski, krokosz. Omega 9 ma sporo olej z orzecha laskowego, który mi nie przypasował :) Aktualnie do włosów i spożycia używam lniany i jest w porządku.

    Kasiu, napisałam do Ciebie maila. Pisałam w tych starych wiadomościach, które kiedyś wymieniałyśmy. Byłabym bardzo wdzięczna za poradę. ;)
    Sandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ostatnio wygrywa jednak omega 9 - choć do tej pory wolałam omega 6 ;) Ale i coraz więcej kombinuję z nasyconymi i też jest dobrze ;)

      Odpisałam już Kochana :)

      Usuń
  5. Wolałabym żeby włosy były bardziej kręcone niż żeby olej miał je rozprostowywać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :)
      MI ostatnio skręt bardziej siadł i lubię siebie w takiej delikatniejszej fali :)

      Usuń
  6. Mi również podbił serce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny efekt! :) Mi się o wiele lepiej sprawdzają oleje z omega 6. Krokosz, orzech włoski są super, ale orzech laskowy to totalna masakra. Teraz mam lniany, kładę na włosy i spożywam łyżkę dziennie - od dziś!

    Kasiu, wysłałam Ci maila. Jest w wiadomościach, które kiedyś pisałyśmy. Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź.
    Sandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się Kochana odpisać na dniach ;)

      Usuń
    2. Dziękuje Ci bardzo. Mam nadzieję tylko, że jest jeszcze dla mnie jakiś ratunek. ;)
      Sandra

      Usuń
  8. Nigdy go jeszcze nie miałam, ale jak patrzę na Twoje piękne włoski, to zaczyna mnie kusić. =)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie przetestuję ten olejek na moich włosach! :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W podprostowanych włosach też bardzo ładnie wyglądasz, może nawet czasem bardziej widać ich błysk? Ja zawsze muszę zmywać dwukrotnie głowę po olejowaniu. Kasiu jak długo trzymasz olej na wlosach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :)
      A z olejem to różnie - czasem na suche włosy na całą noc, na dwie godziny, a jeśli na odżywkę - to na 1-2 godzinki :)

      Usuń
  11. Też go kupiłam razem z olejem z orzechów włoskich, ale jeszcze nie wypróbowałam. Po twoim wpisie aż jestem ciekawa co z moimi włocholcami zrobi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czy polubisz go tak jak ja ;)

      Usuń
  12. Muszę się skusić na ten olej:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepięknie wyglądają ! :) Ja póki co raczej się nie skuszę, za dużo zapasów. :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow. Włoski prezentują się cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam ochotę na niego, lecz niestety nie widziałam go w Biedronce. Może uda mi się go upolować, bo widzę, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sporo ich było akurat, za to nie upolowałam orzecha włoskiego :)

      Usuń
  16. Mam olelj arachidowy z super pharm (zapachowy) i moje wlosy rowniez bardzo go lubia (mam proste, cienkie). Zmywa sie bardzo dobrze w moim przypadku. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. W promocji biedronkowej kupiłam ten z orzechów włoskich i też nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie udało mi się dorwać orzecha włoskiego ;)

      Usuń
  18. Super, ze Kubus tak dobrze zaaklimatyzowal sie w przedszkolu :) Niezle ten orzeszech Cie wyprostowal ;D Pieknie wlosieta sie prezentuja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Kubuś uwielbia swoje przedszkole. Tylko 4 dnia już złapał przeziębienie i gorączkę, ale teraz ponoć wszyscy chorzy ;) Mnie też wzięło ;)

      Usuń
  19. Oj służy, służy Ci ! :-)(-:
    Tafla jak marzenie:*

    OdpowiedzUsuń
  20. Pięknie błyszczą :) Ja miałam olej z orzechów włoskich i laskowych, ale z orzechów ziemnych jeszcze nie spotkałam. Muszę koniecznie go kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ziemne jakoś nie ciągnęły do siebie, ale na szczęście spróbowałam :):)

      Usuń
  21. Koniecznie muszę wypróbować :) w mojej Biedronce już niedostępny ale widziałam też w Kauflandzie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...