piątek, 27 listopada 2015

Olej arganowy loton z biedronki - mega obciążenie w niskiej cenie ;)

Witajcie Kochani :)
Dobrych kilka miesięcy temu kupiłam sobie w biedronce dwa olejki loton , wersję z olejem arganowym oraz z olejem makadamia. Pokazywałam Wam je w tym poście. Od maja użyłam już kilkanaście razy olejku arganowego - niestety nie przypadł mi do gustu. Dlaczego? Zaraz przeczytacie :)


Skład:
Helianthus Annuus Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Argania Spinosa Kernel Oil, Parfum, Tocopheryl Acetate 

Bazą olejku  niestety nie jest tytułowy olej arganowy - przed nim znajdziemy olej słonecznikowy, dalej emolient i dopiero olej arganowy. Potem jest już zapach i przeciwutleniacz. Wielu producentów olejków stosuje taki chwyt - bazą jest często właśnie olej słonecznikowy, czasem olej sojowy, a gdzieś na szarym końcu tytułowy olej arganowy czy jakiś inny wartościowy olej ;) Czytałam jednak skład olejku przed zakupem i nawet cieszyłam się, że bazą jest słonecznik - ten olej lubię, za arganem przepadam średnio. 

Zapach i konsystencja:
Pisząc recenzję olejku, nie mogę nie wspomnieć o zapachu - jest bardzo intensywny, ale śliczny, kosmetyczno-słodki, przypadł mi do gustu, ale może męczyć. Konsystencja - jak to olejek - tłusta, ale nieco inna od czystych olejów, jakby bardziej śliska ;)

Opakowanie:
Producent umieścił olej w plastikowej buteleczce z pompką. Jeśli chcemy zabezpieczać olejkiem końcówki włosów, musimy uważać - po jednym naciśnięciu wychodzi naprawdę sporo olejki i taka ilość na pewno obciąży nam końcówki  - najpierw możemy wysmarować łokcie czy kolana, a resztkę we włosy :) No chyba że olejujemy całe włosy, wtedy nie ma problemu ;) Olejek ma 125ml, kosztuje około 12-13zł.

Działanie:
Nie mam zastrzeżeń co do samego działania oleju na moje fale - stosowałam go zarówno na suche  włosy, jak i na nawilżającą maskę. Włosy po takich zabiegach były bardzo ładnie nawilżone i gładkie, ale niestety każdorazowo mniej lub bardziej obciążone. Od lat oleje zmywam najczęściej dwukrotnie odżywkami, rzadziej delikatnym szamponem. Tutaj czasem nie pomogło zmywanie nawet mocnym szamponem barwy. Końcówki i nierzadko włosy na długości były po prostu niedomyte.  Nie po to jednak olejuję włosy, żeby zaraz je wysuszać agresywnymi detergentami - moje fale niestety takich szamponów nie tolerują, używanych zbyt często. Mogłam nałożyć dosłownie niecałą łyżeczkę, a przychlast i tak był ;) Olejek bardzo mocno obciąża też końcówki, mimo że najpierw porcję olejku wcierałam w łokcie czy kolana, a resztkę, która została na dłoniach, w końcówki. Wiem, że wiele z Was z powodzeniem używa tego oleju na włosach - mnie niestety nawet niewielka ilość obciąża. Na szczęście produkt świetnie spisuje się na wilgotnej skórze po kąpieli - cudownie pachnie i ładnie zatrzymuje nawilżenie. 

Zobaczcie sobie, jak obciążone miałam po nim końcówki, włosy z przodu też były postrączkowane, tylko nie widać tego na zdjęciu - myłam po olejowaniu szamponem barwy ;) 


Miałyście już te słynne olejki? Jak spisały się na Waszych włosach? :) Całuję :* 

35 komentarzy:

  1. jakoś ciągle omijałam te oleje i chyba dobrze :) mam cienkie włosy i myślę, że też by mnie obciążyły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie rozmawiałam z moją cienkowłosą siostrą i mówi, że olejek makadamia też ją obciążał ;)

      Usuń
  2. Nie miałam, miała natomiast przyjaciółka i jest nimi zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo widzisz, czyli jednak komuś służą :):)

      Usuń
  3. Miałam wersję makadamia i kokosowy. Jak dla mnie są rewelacyjne. Kocham, będę kupować jeszcze. Kokos stał się moim numerem 1 jeśli chodzi o olejowanie włosy. Żaden olej nie dawał mi takich rezultatów. Niestety powoli go kończę, ale na pewno do niego wrócę (chociaż może w czystej postaci, a nie mieszanej). Na drugim miejscu stawiam olej makadamia spośród wszystkich olei. I tutaj jednak powrócę do tej wersji, bo pięknie pachnie, tak różano.
    Sandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Makadamia strasznie intensywnie pachnie, mnie aż troszkę męczy ;) Kokoska pewnie kupię do ciała, uwielbiam :D

      Usuń
  4. Mam wersje macadamia i kokos. Tą pierwszą uwielbiam <3 kokosika jeszcze nie uzywałam do włosów ;) szkoda, że Tobie raczej nie podszedł ;) zółwik91

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za dużo dobroci jak na moje cieniaski hehe ;)

      Usuń
  5. Nie lubię produktów obciążających włosy, więc to niestety nie dla mnie, a może stety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety mnie dość mocno obciąża ;)

      Usuń
  6. Mnie by też na pewno obciążyły :/, ale puki co mam zapas olejów z biedronki za magiczne 8 zł i nie mam zamiaru z nich rezygnować :D
    Jeszcze tak tylko zapytam :) Testowałaś może już Kasiu tą maskę Seri? http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=64836 była w naturze w promocji za 11.99 i tak jakoś przykuła moją uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak tak - miałam ją, ale niestety nie spisała się u mnie dobrze, ale mi chyba ten składnik Cocamide DEA nie służy ;)

      Usuń
    2. U mnie ta maska dosłownie zmasakrowała włosy :D

      Usuń
    3. Dobrze, że użyłam jej tylko kilka razy :P

      Usuń
  7. oj rzeczywiście te olejki nie najlepiej służą Twoim falom, ale dobrze, że służą Ci po kąpieli :) osobiście myślałam nad ich zakupem, ale na ten moment mam już dość olei w swoich zbiorach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama mam jeszcze większą połowę oleju z orzeszków ziemnych, a jeszcze coś nowego kusi ;)

      Usuń
  8. Uwielbiam ten produkt i twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jestem do nich jakoś przekonana... Chyba na szczęście ;)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i tak ;) Choć to też takie uniwersalne olejki i można używać do ciała na przykład; )

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. U mnie olejek YR niestety się nie sprawdził ;)

      Usuń
  11. Miałam wersję z makadamią i byłam z niej zadowolona.Arganowego oleju moje włosy nie bardzo lubią (przynajmniej tak było,bo preferencje moich włosów cały czas się zmieniają).Ale mam w planach wypróbowanie kokosowego z którym ostatnio moje włosy się polubiły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama też się skuszę na kokoska, ale pewnie będę używać po kąpieli do ciała ;)

      Usuń
  12. Mi się podobało dociążenie jakie daje ten olejek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że może się fajnie sprawdzić na grubszych czy gęstszych włosach :):)

      Usuń
  13. A u mnie jest zupełnie inaczej... Do olejowania potrzebuję około 15 pompek, żeby cokolwiek to dało, a na końcówki po myciu używam całą pompkę i obciążenia nigdy nie było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, no to nieźle :D Ale fajnie, że olejek się sprawdza :)

      Usuń
  14. nie miałam nigdy tych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Warto spróbować, nawet jeśli nie do włosów, to choćby do ciała czy paznokci ;)

      Usuń
  15. Ja się na nim mocno zawiodłam. Liczyłam na nawilżenie, a tu nic. Po za tym moje włosy w ogóle na niego nie zareagowały w żadną stronę. Podoba mi się zapach po nałożeniu mimo wszystko .:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zapach ma mocny i ładny, wersja z makadamią dla mnie jednak pachnie zbyt mocno ;)

      Usuń
  16. Jestem posiadaczką oleju arganowego i mimo,że mam całkowicie inne włoski od Ciebie - moje odczucia są identyczne. Cena super, zapach słodziutki, ale ciężko się zmywa i obciąża niestety. Reasumując więcej wad niż zalet.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...