Olej z pestek moreli - pachnący wygładzacz i dociążacz w jednym ;)

Olej z pestek moreli - pachnący wygładzacz i dociążacz w jednym ;)

Witajcie Kochani :)
Już od jakiegoś czasu wspominam o wspaniałym oleju z pestek moreli, a jakoś jeszcze nie napisałam recenzji - czas to zmienić :) Jako, że zamówiłam sobie już trzecią buteleczkę, postanowiłam skrobnąć o nim kilka miłych słów. A jest się nad czym zachwycać - tym bardziej, jeśli lubicie się z dociążającymi i pięknie wygładzającymi olejami. Gotowe?


Olej z pestek moreli


*Swój olej najpierw kupiłam w sklepie Zrób sobie krem, teraz idzie do mnie z e-naturalne. Ma jasno-żółty kolor, średnio gęstą konsystencję i delikatny zapach - ja praktycznie nie wyczuwam tu moreli, bardziej taką jakby orzechowo-migdałową nutkę.

*Składowo olej z pestek moreli prezentuje się mniej więcej tak: posiada około 6% kwasów tłuszczowych nasyconych, 66% kwasów omega 9 oraz 26% kwasów omega 6. W składzie bardzo podobny jest do oleju z pestek brzoskwini, z pestek śliwki oraz ze słodkich migdałów. W działaniu, jak się okazuje - również ;)

*Jak ten ciekawy olej spisał się w pielęgnacji moich włosów? Zawsze bardzo ładnie i naturalnie je dociąża i wygładza - nic nie lata i nie fruwa wokół głowy, nie ma puchu i odstających włosów - moje fale to lubią :) Włosięta bardzo ładnie i widocznie po nim błyszczą, to też lubimy. Skręt za co jest po nim nieco słabszy, jak to u mnie po omega 9. Odkąd spadła mi ponownie porowatość - oleje z przewagą kwasów omega 9 potrafią mnie obciążać, zatem aplikuję go naprawdę niewiele, na obecną długość włosów - niecała łyżeczka, naprawdę niecała :) Jeśli dam więcej, mam małe problemy z domyciem, co wcześniej, przy wyższej porowatości mi się nie zdarzało. Człowiek uczy się całe życie ;) Czasem zabezpieczam nim również końcówki, w ilości dosłownie jednej kropelki - również spisuje się tutaj bardzo dobrze, choć chyba wolę w tym celu stosować oleje z przewagą omega 6 (np. krokosz, orzech włoski, kiełki pszenicy) - mniejsze ryzyko obciążenia ;) W działaniu bardzo przypomina mi olej z pestek śliwki oraz ze słodkich migdałów.

*Zmywam go balsamem mrs. potters, teraz koniecznie dwukrotnie i bardzo dokładnie - ale jak już wspominałam, jeśli nałożę niecałą łyżeczkę, jest ok :) Więcej może się delikatnie nie domyć. Szamponem zmywa się bez problemu, choć lepiej olej wcześniej zemulgować dla bezpieczeństwa.

*Olej nie należy do najtańszych - na e-naturalne zamówiłam sobie teraz 45g za niecałe 10zł, mi to starczy na dobrych 8 czy 9 użyć, ale jeśli ktoś aplikuje więcej na jeden raz, to faktycznie wychodzi dość drogo. Ale może uda nam się znaleźć w większych buteleczkach, chyba nawet ol'vita ma go w swojej ofercie :)


A tutaj włosięta po użyciu oleju morelowego i ślimaczku na godzinę:


Miałyście już tego morelowego przyjemniaczka? :) Skusiłam Was? Całuję :*
Włosy w marcu 2015r.

Włosy w marcu 2015r.

Witajcie Kochani :)
Czas na marcową aktualizację moich fal :) A właśnie - fale, ach te fale ;) Twardo odstawiłam z początku miesiąca silikony, cierpliwie ugniatałam i suszyłam suszarką z dyfuzorem. Przez pierwsze 3-4 godziny skręt jest super, a potem siada. I to siada porządnie, a po nocy z moich dawnych fal nie ma już nic. Zaliczyłam kolejny spadek porowatości - moje włosy pokochały kokosa, co kiedyś było dla mnie nie do pomyślenia. Pisałam o tym już w tym poście. Dodatkowo jeszcze łatwiej jest je obciążyć, muszę częściej używać delikatnego myjadła, nie spisuje się już codzienne mycie odżywką. No szaleństwo po prostu. Z tegoż powodu rezygnuję jak na razie ze stylizacji włosów żelem - to czasochłonne, a efekt utrzymuje się niestety krótko, a po nocy nie ma nic ;) 

Dużo lepiej spisuje się teraz zawijanie włosów - a to w ślimaka, pętelkę czy jakieś papiloty. Zaczynam eksperymentować i nie omieszkam polecić Wam z tego miejsca wspaniałego bloga mojej włosowej kuzynki Eter, która jest dla mnie mistrzynią w zawijaniu :) Kuzynko, będę co nieco odpatrywać :D Ależ mi się wstęp przeciągnął, zapraszam do konkretów ;)


Zdjęcia bez lampy:
Po lewej z lampą, po prawej bez lampy:

Olejowanie:
Tym razem przyłożyłam się do olejowania nieco bardziej niż w zeszłym miesiącu, co włosięta, a zwłaszcza końcówki mocno odczuły i odwdzięczyły się dobrym wyglądem :) W marcu królował mój ukochany olej z kiełków pszenicy (recenzja) oraz masło kokos-malina.

Mycie:
Oczyszczałam włosięta szamponem od fitomedu, o którym niebawem Wam napiszę. Na co dzień myłam je oczywiście balsamem mrs. potters, tym razem z melisą :)

Odżywianie:
Z początku miesiąca pozbyłam się silikonów i używałam jedynie wspaniałej odżywki odbudowującej yves rocher (recenzja), odżywki mythos z miodem i soją (recenzja) oraz odżywki CeCe Med zapobiegającej wypadaniu włosów - użyłam jej dosłownie raz na skórę głowy - podrażniła, za to całkiem przyjemnie spisała się na długości, skrobnę niedługo recenzję. Kiedy jednak okazało się, że z mojego skrętu nici, wprowadziłam od nowa silikony i odkopałam z zapasów odżywkę planeta organica afryka z olejem makadamia i kilka razy użyłam kallosa blueberry :)

Odżywka bez spłukiwania:
Nie mam już potrzeby każdorazowo używać odżywki bez spłukiwania - co z włosami robi spadek porowatości ;) Jeśli jednak zależało mi na sporym dociążeniu i ładnym wyglądzie włosów, lądowała na nich mieszanka balsamu green pharmacy z olejem arganowym i granatem (recenzja) z wodą :) Solo teraz jest dla moich fal za ciężki.

Końcówki:
Na końcówkach lądował praktycznie zawsze olej z kiełków pszenicy, w ilości 1-2 kropelek. Świetnie zabezpiecza i nie obciąża, jak niektóre silikonowe produkty.

Stylizacja:
Z początku miesiąca starałam się stylizować fale męskim żelem z isany oraz żelem lnianym, potem jednak zaniechałam :) Zaczęłam suszyć włosy naturalnie albo chłodnym nawiewem suszarki, a potem zawijać je w ślimaka czy pętelkę.

Wcierki:
Wcierałam spray z szungitem od fratti, jednak nie co każde mycie, gdyż wtedy lekko wysuszał i podrażniał skórę głowy. Ale tak co 2 mycie był :) Niedługo skrobnę recenzję :) Nadal zażywam witaminki B-complex od swansona. Na skórze głowy lądowała maseczka drożdżowa od babci agafii, co któreś mycie :)

Przyrost:
Ależ zawsze mam problemy z pomierzeniem włosów :) W tym miesiącu nie było takiego szału z przyrostem, nieco ponad mój standardowy 1cm ;)

Półprodukty:
Maseczki wzbogacałam głównie olejem z pestek śliwki oraz z kiełków pszenicy, a także wykończyłam hydrolizowaną keratynę.


Jak Wasze włosięta miewały się w marcu? Nie sprawiały Wam większych problemów? :) Całuję :*

Plan pielęgnacji włosów na kwiecień

Plan pielęgnacji włosów na kwiecień

Witajcie Kochani :)
Przedstawiam kolejny plan pielęgnacji, tym razem na nachodzący miesiąc kwiecień. Oby był kwiecisty ;) W marcu zamierzałam stosować pielęgnację bezsilikonową i postarać się wydobywać skręt, niestety mam wrażenie, że po kolejnym spadku porowatości i pokochaniu oleju kokosowego - nic z tego nie będzie - fale trzymają się krótko, po nocy nie ma z nich prawie nic. Dlatego od nowa włączam w pielęgnację troszkę silikonów :) Zobaczcie, które kosmetyki będą mi towarzyszyć w kwietniu.




Mycie:
*balsam Mrs. potters z ginko biloba i keratyną do mycia na co dzień
*szampon z mocznikiem isana med do oczyszczania

Odżywianie:
*balsam planeta organica afryka z olejem makadamia
*maska kallos cherry
*maska lady spa z olejem arganowym (mam jeszcze resztkę odlewki w opakowaniu po peelingu)
*maseczka drożdżowa babci agafii na skórę głowy

Inne:
*serum wygładzające od yves rocher
*olej z kiełków pszenicy do olejowania i zabezpieczania końcówek
*spray fratti z szungitem jako wcierka
*hydrolizowane proteiny zbożowe oraz olej z pestek śliwki jako dodatek do masek :)


Jest silikonowo i wygładzająco - oby fale w kwietniu były dociążone i zadowolone :) Testuję szampon isany, zostawiłam go sobie na wiosnę, zimą wolałam unikać takiej ilości mocznika - nawilżacza. Mam drugą buteleczkę wcierki z szungitem, przelałam do innej buteleczki, tamta jednak po czasie zaczęła mi się zacinać, podobnie jak u Was ;) Nie używam jej już jednak co mycie, ponieważ wtedy lekko podrażnia mi skórę głowy - ale tak dwa razy w tygodniu jest ok, a i włosięta rosną. Olejować nadal będę ukochanymi kiełkami pszenicy. Zamówiłam za to ponownie olej z krokosza oraz z pestek moreli - o tym ostatnim muszę Wam wreszcie napisać, jako że to moja 2 buteleczka, a to coś znaczy :)


Jak Wasze włosowe plany na nadchodzący i oby słoneczny kwiecień? :) Całuję :*

Jak dbam o skórę głowy na co dzień?

Jak dbam o skórę głowy na co dzień?

Witajcie Kochani :)
Powiadają, że nie można mieć zdrowych włosów bez zdrowej skóry głowy. Coś w tym jednak jest :) Problemy ze skalpem mam od zawsze - jest dość wrażliwy, acz jeśli traktuje go dobrze i nie zapominam o nim w codziennej pielęgnacji, nie sprawa mi większych problemów. No chyba, że znowu będę mieć ochotę przetestować jakąś znaną, ziołową i alkoholową wcierkę ;);) Przeczytajcie, jak dbam o skórę głowy na co dzień, może znajdziecie tutaj coś dla siebie :)




1. Myję skórę głowy odżywką
O myciu odżywką wspominam Wam już tak często, że pewnie macie dość :) Nie mogę jednak przestać o tym pisać, ponieważ to właśnie mycie odżywką sprawiło, że skalp przestał mnie wiecznie swędzieć i piec. Nie toleruje on zbyt częstego używania szamponów, zarówno tych agresywnych, jak i dziecięcych. Kiedyś postanowiłam znowu poeksperymentować i myłam przez ponad dwa tygodnie zarówno włosy, jak i skórę głowy delikatnymi szamponami. Możecie poczytać o tym tutaj. O samym myciu odżywką pisałam już kilka razy:
*Jak umyć włosy odżywką krok po kroku  
*Ulubione maski i odżywki do mycia włosów 
*Mycie włosów odżywką - co mi dało + jakimi odżywkami myję włosy 


2. Peelinguję regularnie
Jednym z moich włosowych, noworocznych postanowień było regularne peelingowanie skóry głowy - zrobiłam to już kilka razy i jestem z siebie naprawdę dumna, zawsze ciężko było mi się do tego zabrać. Najbardziej chwalę sobie peeling z pestek róży z Ol'vity, który wychwalałam już tutaj. Wykonuję taki peeling średnio raz na dwa tygodnie, potem nakładam na skórę głowy nawilżającą maseczkę z mocznikiem czy panthenolem :)


3. Nawilżam również regularnie :)
Nawilżamy włosy, a czemu tak rzadko nawilżamy skórę głowy? Coraz częściej aplikuję na skalp różne nawilżające maseczki i odżywki, obecnie jest to maseczka biovaxa z aloesem, a także maseczka drożdżowa babuszki agafii. Pod czepek i ręcznik, na jakieś 20-30 minut :) Lubię je wzbogacać dodatkowo panthenolem, aloesem, mocznikiem czy kapką oleju. Trzeba tylko uważać, żeby dana maseczka nie wysuszyła czy nie podrażniła nam skóry głowy - uwaga na alkohol, ziółka i niektóre konserwanty. Czasem nakładam taką nawilżającą maseczkę przed myciem, po czym kładę na nią olej, przy okazji olejowania całych włosów :)


4. Uważam na przeróżne wysuszacze i podrażniacze skalpu
Staram się trzymać teraz z daleka od wcierek na bazie alkoholu, choć czasem robię wyjątek, jednak dbam przy tym o skórę głowy podwójnie. Muszę uważać także na ziółka, moja skóra głowy potrafi na niektóre z nich zareagować mocnym podrażnieniem i swędzeniem, choć jeszcze nie odkryłam, na które. Tak było niestety w przypadku wcierki jantar.


5. A co, jeśli już przydarzy mi się podrażnienie i swędzenie skóry głowy? 
Post o tym, jak radzę sobie z podrażnionym skalpem zamieściłam dawno temu tutaj,  za to niedawno odkryłam nową, ratunkową trójcę przy podrażnionej skórze głowy i pisałam o tym w tym poście. Zerknijcie, jeśli swędzenie będzie coraz bardziej denerwujące :)


Zwracacie uwagę na pielęgnację skóry głowy? Przecież to też skóra ;);) Całuję :*
 
Czysto emolientowe maski i odżywki  część II - spis

Czysto emolientowe maski i odżywki część II - spis

Witajcie Kochani :)
Czas na drugą część spisu, w którym zgromadziłam czysto emolientowe maski i odżywki do włosów :) Poprzednio były to produkty, które bez większych problemów powinnyśmy znaleźć w drogeriach, dzisiaj czas na kosmetyki rosyjskie. Wiele z nich jest bardzo emolientowych i dociążających, warto im się bliżej przyjrzeć. Gotowe? Zaczynajmy :)


 Planeta organica afryka - balsamy
Kiedy myślę o emolientowych rosyjskich produktach, nie mogę nie wspomnieć o serii planeta organica afryka. Mają wspaniałe balsamy i maski do włosów. Możemy wybierać spośród oleju arganowego, makadamia, awokado, masła mango oraz masła shea. Do wyboru do koloru :) Zobaczcie, jakie piękne mają składy, emolienty tradycyjnie zaznaczam na różowo:

Wersja z olejem arganowym: Skład INCI Aqua with infusion of Organic Argania Spinosa Kernel Oil (organiczny olej arganowy), Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil (olej z pestek moreli), Olea Europaea (Olive) Leaf Extract (ekstrakt z liści drzewa oliwnego), Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Tocopheryl Acetate, Parfum, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid.

Wersja z olejem makadamia: Skład INCI Aqua with infusion of Macadamia Integrifolia Seed Oil (organiczny olej makadamii), Bambusa Vulgaris Stem Extract (ekstrakt bambusa), Cymbidium Grandiflorum Flower (ekstrakt orchidei), Euterpe Oleracea Fruit Extract (jagody acai), Santalum Album (Sandalwood) Oil (olej z drzewa sandałowego), Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Tocopheryl Acetate, Parfum, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid.

Wersja z olejem awokado: Skład INCI Aqua with infusion of Organic Persea Gratissima Fruit Oil (organiczny olej avocado), Coconut Milk Extract ( mleczko kokosowe), Litchi Chinensis Fruit Extract (liczi), Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Juglans Regia Kernel Oil (olej z orzechów włoskich), Cetrimonium Chloride, Polyquaternium-37, Retinyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, Parfum, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid. 

Wersja z masłem mango: Skład INCI Aqua with infusion of Mangifera Indica (Mango) Seed Butter (organiczne masło mango), Cocos Nucifera (Coconut) Oil (olej kokosowy), Tamarindus Idica Leaf Extract (ekstrakt tamaryndowca), Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Tocopheryl Acetate, Parfum, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid. 

Wersja z masłem shea:  Skład INCI Aqua, Organic Butyrospermum Parkii (Shea) Btter (organiczne masło shea), Adansonia Digitata (Baobab) Seed Oil (olej z drzewa baobab), Adansonia Digitata (Baobab) Fruit Extract (ekstrakt z owoców drzewa babobab), Persea Gratissima Fruit Oil (olej avocado), Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Tocopheryl Acetate, Parfum, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid.



 Planeta organica afryka -  maski
Wersja z olejem arganowym: Składniki INCI: Aqua with infusion of Organic Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Glyceryl Stearate, Hydroxyethylcellulose, Tocopheryl Acetate, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric

Wersja z olejem makadamia: Skład INCI Aqua with infusion of Macadamia Integrifolia Seed Oil (organiczny olej makadamii), Coconut Milk Extract ( mleczko kokosowe), Cymbidium Grandiflorum Flower (orchidea), Bertholletia Excelsa Nut Oil (olej orzecha brazylijskiego), Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Glyceryl Stearate, Retinyl Palmitate, Hydroxyethylcellulose, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Sodium Ascorbyl Phosphate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid. 

Wersja z olejem awokado: Skład INCI Aqua with infusion of Organic Persea Gratissima Fruit Oil (organiczny olej avocado), Coconut Milk Extract (mleczko kokosowe), Litchi Chinensis Fruit Extract (liczi), Vitus Vinifera Seed Oil (olej z pestek winogron), Myrtus Communis Oil (olej z mirtu), Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Glyceryl Stearate, Polyquaternium-37, Retinyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, Hydroxyethylcellulose, Parfum, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid. 

Wersja z masłem mango: Skład INCI qua with infusion of Mangifera Indica (Mango) Seed Butter (organiczne masło mango), Cocos Nucifera (Coconut) Oil (olej kokosowy), Tamarindus Idica Leaf Extract (tamaryndowiec), Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Glyceryl Stearate, Tocopheryl Acetate, Hydroxyethylcellulose, Parfum, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid 

Wersja z masłem shea: Skład INCI Aqua, Organic Butyrospermum Parkii (Shea) Butter (organiczne masło shea), Adansonia Digitata (Baobab) Seed Oil (olej baobabu), Adansonia Digitata (Baobab) Fruit Extract (ekstrakt z owoców baobabu), Persea Gratissima Fruit Oil (olej avocado), Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Glyceryl Stearate, Tocopheryl Acetate, Hydroxyethylcellulose, Parfum, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid.



Czy ktoś nie słyszał jeszcze o sławnych maseczkach planeta organica? Robiły szał w blogosferze, część osób je kocha, część zupełnie odwrotnie ;) Zobaczmy, jakie mają piękne, emolientowe składy:

Maska ajurwedyjska: Aqua with infusions of Organic Melia Azadirachta Seed Oil, Hydrocotyle Asiatica Extract, Euterpe Oleracea Fruit Extract, Organic Santalum Album (Sandalwood) Oil, Cedrus Atlantica Bark Oil (olej cedra atlantyckiego), Juniperus Communis Fruit Extract (ekstrakt z owoców jałowca), Bambusa Vulgaris Leaf/Stem Extract (ekstrakt bambusa); Cetearyl Alcohol, Amodimethicone, Cetrimonium Chloride, Behentrimonium Chloride, Cetyl Ether, Mica, Titanium Dioxide, Silica, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid.

Maska marokańska: Aqua with infusions of Organic Argania Spinosa Kernel Oil, Organic Citrus Aurantium Amara Flower Oil, Laurus Nobilis Leaf Extract, Olea Europaea Fruit Oil, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Origanum Vulgaris Extract; Cetearyl Alcohol, Glyceryl Srearate, Behentrimonium Chloride, Cetyl Ether, Isopopyl Palmitate, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid. 

Maska toskańska: Aqua with infusions of Organic Olea Europaea Fruit Oil (oliwa z oliwek), Organic Cymbopogon Citratus Essential Oil (organiczny olej z trawy cytrynowej), Vitis Vinifera Seed Oil (olej z pestek winogron), Punica Granatum Fruit Extract (ekstrakt z owoców granata), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej z migdałów), Saccharum Officinarum Extract; Cetearyl Alcohol, Glyceryl Srearate, Bis (C13-15 Alkoxy) PG-Amodimethicone, Cetrimonium Chloride, Behentrimonium Chloride, Cetyl Ether, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid. 

Maska tajska: Aqua with infusions of Organic Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Cananga Odorata Flower Oil, Organic Lotus Corniculatus Flower Extract, Tamarindus Indica Leaf Extract, Mangifera Indica (Mango) Seed Oil (olej mango), Acacia Arabica Bark Extract (ekstrakt akacji), Orchis Maculata Flower Extract (ekstrakt różowej orchidei); Cetearyl Alcohol, Glyceryl Srearate, Cetrimonium Chloride, Behentrimonium Chloride, Cetyl Ether, Dimethicone, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid. 


Planeta organica morze martwe - maski i balsamy
Bardzo ciekawi mnie również bogato emolientowa seria morze martwe, możemy wybrać spośród dwóch emolientowych masek i balsamów. Zobaczcie, jak przedstawiają się składy. Zaznaczyłam również nawilżacze i proteiny, ponieważ produkty troszkę ich zawierają. Mimo to są bardzo emolientowe.

Maska morze martwe do włosów zniszczonych: Aqua enriched with Dead Sea Salt Minerals, Cetearyl Alcohol, Olea Europaea Fruit Oil* (organiczna oliwa z oliwek), Macadamia Ternifolia Seed Oil (olej z makadamii), Behentrimonium Chloride, Cetyl Esters, Cetrimonium Chloride, Bis-Cetearyl Amodimethicone, Aminopropyl Phenyl Trimethicone, Panthenol, Glyceryl Stearate, Cyclopentasiloxane, Hydrolyzed Wheat Protein, Bees Wax (pszczeli wosk), Tocopheryl Acetate, Parfum, Hydroxyethylcellulose, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Citric Acid. 

Maska morze martwe przeciw wypadaniu włosów: Aqua enriched with Dead Sea Salt Minerals, Cetearyl Alcohol, Cetyl Esters, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Rosa Canina Seed Oil (olej z nasion dzikiej róży), Prunus Armeniaca Seed Oil (olej z pestek moreli), Bis-Cetearyl Amodimethicone, Glyceryl Stearate, Laminaria Digitata Extract*(organiczny ekstrakt laminarii), Aminopropyl Phenyl Trimethicone, Cyclopentasiloxane, Panthenol, Pearl Powder (puder perłowy), Chitosan (chitosan), Niacinamide, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Parfum, Hydroxyethylcellulose, Lactic Acid. 

Balsam odżywczy morze martwe: Aqua enriched with Dead Sea Salt Minerals, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Glyceryl Stearate, Olea Europaea Fruit Oil*(organiczna jordańska oliwa), Bis-Cetearyl Amodimethicone, Cetyl Esters, Cetrimonium Chloride, Panthenol, Kappaphycus Alvarezii Extract (ekstrakt czerwonych wodorośli), Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Polyquaternium-37, Lavandula Angustifolia Oil (olej z nagietka), Pogostemon Cablin Oil (olejek paczulowy), Elettaria Cardamomum Oil (olejek z kardamonu), Citric Acid, Hydrolyzed Wheat Protein, Linalool, Géraniol, D-Limonène.

Balsam wzmacniający morze martwe: Aqua enriched with Dead Sea Salt Minerals, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter*(organiczne masło shea), Glyceryl Stearate, Cetyl Esters, Cetrimonium Chloride, Bis-Cetearyl Amodimethicone, Panthenol, Chitosan (chitosan), Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Polyquaternium-37, Parfum, Citric Acid, Hydrolyzed Wheat Protein, Niacinamide. 



Kolejne bardzo emolientowe produkty, ja niestety nie polubiłam się z żadnym z nich, jednak wiem, że przez większość z Was są chwalone :) Powinny bardzo ładnie dociążać, acz być może też obciążać.

Balsam z olejem cedrowym: Aqua, Cedrus Deodara Wood Oil (organiczny olej cedrowy), Dicocoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Arcticum Lappa Seed Oil (olej łopianu), Urtica Dioica Extract (pokrzywa biała), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Cellulose Gum, Parfum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid.

Balsam z olejem rokitikowym:  Aqua, Hippophae Rhamnoides Pulp Oil (organiczny olej rokitnika), Dicocoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Linum Usitassimum Seed Oil (olej syberyjskiego lnu), Pulmonaria Officinalis Extract (miodunka plamista), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Cellulose Gum, Parfum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid.

Balsam z oliwą z oliwek:  Aqua, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil (organiczna oliwa z oliwek), Dicocoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Sorbus Aucuparia Flower Extract, Ribes Nigrum Seed Oil, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride,  Cellulose Gum, Parfum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid.



Tutaj chyba już nieco mniej znane maski organic shop - dwie z trzech są mocno emolientowe i mogą bardzo fajnie dociążać włosięta. Mam odlewkę tej z figą i olejem migdałowym, ale jeszcze nie używałam :) 

Organic shop maska z figą i olejem migdałowym: Aqua with infusions of Organic Ficus Carica Fruit Extract, Organic Prunus Amygdalus Dulcis Oil; Cetearyl Alcohol,  Cetrimonium Chloride, Behentrimonium Chloride, Cetyl Ether, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Olea Europaea Fruit Oil, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid.

Organic shop maska z jaśminem i jojobą: Aqua with infusions of Organic Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Organic Jasminum Officinale Flower Extract, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Behentrimonium Chloride, Cetyl Ether, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Canaga Odorata Flower Oil, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid.  


Uff, to już tyle ;) Lubicie rosyjskie, emolientowe produkty? Ja wielbię serię planeta organica afryka, a zwłaszcza balsam z olejem arganowym. Część pierwsza spisu znajduje się TUTAJ.



 




Hydromanil w pielęgnacji włosów

Hydromanil w pielęgnacji włosów

Witajcie Kochani :)
Latem i jesienią zeszłego roku testowałam pewnie ciekawy i mało znany nawilżacz - mowa o hydromanilu. Nawilżacze testuję głównie wiosną, latem i wczesną jesienią, ponieważ zimą praktycznie wszystkie mnie puszą i testy byłyby nieefektywne. Jesteście ciekawe, jak hydromanil spisał się w pielęgnacji moich fal? :)




Czym jest hydromanil?
Ależ ma ciekawą nazwę :) Hydromanil można kupić np. na mazidłach bądź e-naturalne. Jest to roślinny kompleks nawilżający, ma jasno brązowy kolor i taką lepką, dość gęstą konsystencję. W składzie widzimy sporo nawilżaczy.
INCI:  Aqua,  Glycerin, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa Gum

Hydromanil (Caesalpinia spinosa) potocznie zwany "Tarą" to gatunek rosnącej na dziko peruwiańskiej rośliny, pochodzącej z suchych klimatów i piaszczystej gleby Andów. Nasiona owoców tej rośliny posiadają 30% rezerwy odżywczej dla początkowego stadium rozwoju zarodka. Z tej właśnie rezerwy złożonej w 80% z polisacharydów zwanych galaktomannami, czyli wielocukrów składających się z mannozy i galaktozy z wielocukrów, powstaje komponent roślinny zwany hydromanilem. Unikalna struktura hydromanilu uzyskana za pomocą innowacyjnej technologii wpływa na mechanizm działania produktu oraz jego uniwersalną efektywność nawilżającą. Nawilżanie jest podstawą wyglądającej młodo i zdrowo skóry. Woda jest najważniejszym składnikiem tkanek oraz uczestniczy w zachowaniu dobrej kondycji skóry. Zdrowa skóra zawiera ok. 70% wody w najgłębszych warstwach skóry właściwej i 13% w powłoce zewnętrznej warstwy rogowej.


Zastosowanie Produkty kosmetyczne do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów
Zalecane stężenie Od 0,1 do 2%
Przechowywanie Od 2 do 10 °C
Rozpuszczalność W wodzie
Termin ważności Data ważności podana na etykiecie

Opis pochodzi ze strony e-naturalne



W jaki sposób używam hydromanilu?
Jak zwykle - dodaję troszkę hydromanilu do emolientowej maseczki lub odżywki. Ciężko przeliczyć go na krople, ponieważ po wyjęciu z lodówki jest naprawdę gęsty, staram się zawsze dawać niewiele, żeby nie przedobrzyć. Próbowałam również olejować na odżywkę z dodatkiem hydromanilu. Niestety, za każdym razem i nawet w niewielkiej ilości - spotykał mnie po nim puch, lekka szorstkość i niedociążenie, co możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach:

Spisuje się za to ładnie, w bardzo niewielkich stężeniach w pielęgnacji mojej cery, ale dosłownie w 1% stężeniu. Ładnie nawilża i zmiękcza skórę, lubię go jako dodatek do kremów czy ser do twarzy :) Jest naprawdę niedrogi - 10g kosztuje dosłownie 4 złote, zatem warto spróbować, jeśli lubicie się z nawilżaczami - a nuż Waszym włosom będzie pasować :)


Stosujecie półprodukty w pielęgnacji włosów? Jaki jest Wasz ulubiony? :) Całuję :* 


Półprodukty do pielęgnacji twarzy - mój niezbędnik :)

Półprodukty do pielęgnacji twarzy - mój niezbędnik :)

Witajcie Kochani :)
Półprodukty zajmują bardzo ważne miejsce w pielęgnacji zarówno moich włosów, jak i twarzy. Zajmują także dwie półki w lodówce, a to już coś znaczy :) Na szczęście zostało jeszcze trochę miejsca na jedzonko ;) Chciałabym dzisiaj napisać o półproduktach, bez których kompletnie nie wyobrażam sobie pielęgnacji mojej cery. Jesteście ciekawe, co tutaj się znajduje? Zapraszam :)




1. Hydrolat lipowy
Mogłoby się wydawać, że hydrolaty to takie nic nie znaczące i nie wnoszące do pielęgnacji wody. Sama chwilkę tak uważałam, zanim nie przetestowałam kilku z nich. Od ponad roku nie wyobrażam sobie poranka bez hydrolatu z kwiatów lipy - nie tylko wspaniale łagodzi podrażnienia i zmiękcza skórę, ale także przyjemnie radzi sobie z moją cerą naczynkową. Jest również niezbędny, kiedy dopadnie mnie podrażnienie i swędzenie skóry głowy - koi i nawilża momentalnie :) Chyba najlepszej jakości hydrolat lipowy znajduje się na mazidłach, czasem kupuję go również na e-naturalne. Więcej o tym wspaniałym hydrolacie pisałam już w tym poście.

2. Żel hialuronowy
Kolejny niezbędnik, który zawsze wchodzi w skład własnoręcznie robionych kremów czy ser do twarzy. Może służyć również jako prosty, dwufazowy nawilżacz do twarzy, w połączeniu z dowolnym olejem. Ilość żelu ha i oleju należy dobierać indywidualnie, cery suche mogą wymagać więcej oleju, niż cery tłuste. Więcej o tej metodzie pisałam w tym poście.  Od jakiegoś czasu używam wspaniałej i bardzo odżywczej formy 3% żelu ha, który można znaleźć tutaj. Jest on droższy, niż najpopularniejszy 1% żel, ale efekty są znacznie lepsze :)

3. Oleje
Oo tak, pisząc o niezbędnych półproduktach w pielęgnacji twarzy, nie można nie wspomnieć o przeróżnej maści olejach. Moje serce skradł olej awokado, makadamia, arganowy, z pestek śliwki oraz z kiełków pszenicy. Są najbardziej odżywcze, a moja cera jest mocno wybredna i potrzebuje dużo dobroci :) Oleje wybieramy w zależności od tego, jaką posiadamy cerę. O olejach dla skóry  suchej pisałam tutaj, natomiast oleje polecane dla cery mieszanej i tłustej znajdują się tu. Jeśli jesteście ciekawi, jak w pielęgnacji twarzy spisują się oleje owocowe, zerknijcie do tego wpisu.

4. Nawilżacz cukrowy
Mało znany i niepozorny humektant, który jako jedyny jak na razie podbił moje serce. Z tego, co widzę, możemy znaleźć go tylko w ofercie sklepu naturalissa. Dodaję go do dwufazowego nawilżacza, złożonego z żelu hialuronowego i oleju, a także do kremów do twarzy czy toników. Pięknie i wyczuwalnie nawilża - i co ważne w przypadku mojej cery, jako jeden z nielicznych humektantów mnie nie podrażnia :) Bardzo polecam, jeśli czerwienicie czy kleicie się po glicerynie ;)

5. Kompleks do cery naczynkowej
Osoby, które śledzą dokładnie mojego bloga wiedzą, iż od dawna zmagam się z cerą wrażliwą i płytko unaczynioną. Od kiedy jednak regularnie używam liposomowego kompleksu do cery naczynkowej, mogę pochwalić się wspaniałymi efektami. Moja skóra nie jest już wiecznie czerwona, często bywa blada bądź lekko zaróżowiona - dla mnie to coś wspaniałego. Jeśli ktoś borykał się z wiecznym rumieńcem wie, co mam na myśli. Post o tym, w jaki sposób używam kompleksu na naczynka znajduje się tutaj. Półprodukt za to można kupić na naturalissie.

6. Glukonolakton
Glukonolakton to delikatny i bardzo łagodny kwas PHA. Wspaniale nawilża i cudownie działa na moje naczynka - co miesiąc robię sobie świeżą porcję toniku z glukonolaktonem, przepis zamieściłam dla Was w tym poście. Nie wyobrażam sobie już bez niego życia, no nic na to nie poradzę :) Najtańszy glukonolakton jak na razie widziałam na EcoSpa oraz na Naturalissie.


Stosujecie półprodukty w pielęgnacji twarzy? Ja wpadłam w to dobrych 5 lat temu i nie mogę przestać, na szczęście znalazłam swoich ulubieńców i nie kupuję wszystkich nowości ;) Całuję ;*
Czysto emolientowe maski i odżywki część I - spis

Czysto emolientowe maski i odżywki część I - spis

Witajcie Kochani :)
Zeszłej jesieni i zimy (która jeszcze chwilkę trwa) musiałam praktycznie całkowicie odstawić humektanty - inaczej zawsze spotykał mnie mniejszy bądź większy puszek. Zmuszona zatem byłam używać bogato emolientowych masek i odżywek - ale takich bez nawilżaczy, bądź z minimalną ich ilością. Wbrew pozorom - takich produktów nie jest wiele. Pomyślałam, że zbiorę je wszystkie do jednego posta. Przeanalizujemy składy i poszukamy, czy na rynku polskim i zagranicznym można znaleźć czysto emolientowe maski i odżywki. Dzisiaj część pierwsza, a w niej produkty drogeryjne :) W kolejnej części zamieszczę kosmetyki rosyjskie. Zapraszam :)


Odżywki garniera zawierają, oprócz emolientów, także malutką dawkę gliceryny albo glikolu, ale tuż przed zapachem, zatem wiele ich tam nie ma. Morela i migdał glikol ma nieco wyżej. Wiem, że producent dodał alkohol do wersji z awokado i karite, która bardzo długo była uwielbiana przez włosomaniaczki :( Tak samo alkohol występuje w wersji cudowne olejki.
 
Olej awokado i masło karite: Aqua/Water, Cetearyl Alcohol, Elaeis Guineensis Oil/Palm Oil, Behentrimonium Chloride, Cl 15985/Yellow 6, Cl 19140/Yellow 5, Stearamidopropyl Dimethylamine, Chlorhexidine Dihydrochloride, Isopropyl Alcohol, Persea Gratissima Oil/ Avocado Oil, Citric Acid, Butyrospermum Parkii Butter/Shea Butter, Hexyl Cinnamal, Glycerin, Parfum/Fragrance


Morela i migdał: Aqua, Cetearyl Alcohol, Dipalmtoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Quaternium 80, Glyceryl Stearate, Limonene, Linalool, Propylene Glycol, Caprylic/Capric Triglyceride, Geraniol, Cetrimonium Chloride, Citric Acid, Coumarin, Prunus Amygdalus Dulcis Extract/Sweet Almand Fruit Extract, Prunus Armeniaca (Apricot) Fruit Extract, Glycerin, Parfum 

Cudowne olejki:   Aqua / Water, Hydroxypropyl Starch Phosphate (emulgator), Quaternium-87 (substancja filmotwórcza), Stearyl Alcohol (emoilent), Behentrimonium Chloride (konserwant), Amodimethicone (lekki silikon), Cetyl Esters CI 19140 / Yellow 5 CI 14700 / Red 4, Sodium Hydroxide (regulator pH), Phenoxyethanol (konserwant), Argania Spinosa Oil / Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy), Trideceth-6 Chlorhexidine Digluconate (emulgator, konserwant), Camellia Oleifera Seed Oil (olej kameliowy), Limonene (zapach), Candelilla Cera / Candelilla Wax (wosk candelilla), Linalool, Benzyl Alcohol (zapach, konserwant), Propylene Glycol (Glikol propylenowy, humektant), Isopropyl Alcohol, 2-Oleamido-1,3-Octadecanediol, Geraniol (substancja zapachowa), Cetrimonium Chloride (konserwant), Citronellol (zapach), Hexyl Cinnamal, Parfum /Fragrance (zapach)



Garniery raz jeszcze - są łatwo dostępne i emolientowe, warto przyglądnąć im się bliżej :) Polecam zwłaszcza wersję oleo repair 3 oraz oleo repair 3 butter - są pełne emolientów :)

Odżywka oil repair: Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cetyl Esters, NiacinamideSaccharum Officinarum ExtractSugar Cane ExtractOlea Europaea Oil, Trideceth-6, Chlorhexidine Digluconate, Limonene, Camellia Sinensis Leaf Extract, Linalool, Benzyl Salicylate, Benzylalcohol, Amodimethicone, Isopropylalcohol, Pyrus Malus Extract, Pyridoxine HCl, Persea Gratissima Oil, Butyrospermum Parkii Butter/Sheabutter, Citric Acid, Butylphenyl Methylpropional,  Cetrimonium Chloride, Citrus Medica Limonum Peel Extract, Hexyl Cinnamal, Parfum/Fragrance .

Odżywka oil repair butter: Aqua/Water, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cocos Nucifera Oil/Coconut Oil Cetyl Esters, CI 19140 / YELLOW 5, CI 15985/ YELLOW 6, Niacinamide, Saccharum Officinarum Extract/Sugar Cane Extract, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Hydroxypropyltrimonium Lemon Protein, Phenoxyethanol, Trideceth-6, Chlorhexidine Digluconate, Simmondsia Chinesis Seed Oil, Limonene,   Tocopherol, , Olea Europaea Oil/Sunflower Seed Oil, Limonene, Camellia Sinensis Leaf Extract, Linalool, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Benzyl Cinnamate,Amodimethicone, Isopropyl Alcohol, Pyrus Malus Fruit Extract/Apple Fruit Extract, Pyridoxine HCl, BHT, Citric Acid, Cetrimonium Chloride, Butyrospermum Parkii Butter/Shea Butter, Citrus Limon Peel Extract/Lemon Peel Extract, Coumarin, Prunus Amygdalus Dulcis Oil,  Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Hexyl Cinnamal, Parfum/Fragrance. (F.I.L C1912201). 

Maska oil repair butterAqua/Water, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cocos Nucifera Oil/Coconut Oil, Cetyl Esters, CI 19140/Yellow 5, CI 15985/Yellow 6, Niacinamide, Saccharum Officinarum Extract/Sugar Cane Extract, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Hydroxypropyltrimonium Lemon Protein, Phenoxyethanol, Tridecet-6, Chlorhexidine Digluconate, Simmondsia Chinensis Seed Oil/ Jojoba Seed Oil, Limonene, Camellia Sinensis Leaf Extract, Linalool, Beznyl Alcohol, Beznyl Salicylate, Benzyl Cinnamate, Amodimethicone, Isopropyl Alcohol, Pyrus Malus Fruit Rextract/Apple Fruit Extract, Pyridoxine HCI, Geraniol BHT, Citric Acid, Cetrimonium Chloride, Butyrospermum Parkii Butter/ Shea Butter, Citronellol, Citral, Citrus Limon Peel Extract/Lemon Peel Extract, Coumarin, Prunus Amygdalus Dulcis Oil/Sweet Almond Oil, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Hexyl Cinnamal, Parfum/Fragrance (F.I.L. CI 191249/1).



Nie zapominajmy o naszej rodzimej ziaji, zarówno maska, jak i odżywka oliwkowa są mocno emolientowe :) Obie jednak mają w składzie panthenol, kawałek przed zapachem, miejmy to zatem na uwadze.

Ziaja odżywka oliwkowa: Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Dimethicone, Isopropyl Myristate, Olea Europea (Olive) Fruit Oil, Polyquaternium-10, Panthenol, Cyamopsis, Tetragonolobus Gum, Sodium Benzoate, Parfum (Fragrance), Citric Acid, CI 42090 (FD&C Blue No. 1), CI 19140 (FD&C Yellow No. 5), CI 47005 (FD&C Yellow No. 10), CI (FD&C Red No. 40).

Ziaja maska oliwkowa: Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Dimethicone, Behentrimonium Chloride, Isopropyl Myristate,  Polyquaternium-10, Olea Europea (Olive) Fruit Oil, Panthenol, Sodium Benzoate, Parfum (Fragrance), Citric Acid, CI 42090 (FD&C Blue No. 1), CI 19140 (FD&C Yellow No. 5), CI 47005 (FD&C Yellow No. 10), CI (FD&C Red No. 40).


Bardzo ładnie prezentuje się również seria kakaowa, sporo emolientów, pamiętajmy jednak także o niewielkiej ilości panthenolu, kawałek przed zapachem.

Ziaja odżywka kakaowa: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride , Dimethicone,  Isopropyl Myristate, Polyquaternium-10, Theobroma Cacao (Cocoa), Seed butter, Panthenol, Sodium Benzoate, Parfum, Citric Acid.

Ziaja maska kakaowa: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride , Dimethicone, Behentrimonium Chloride, Isopropyl Myristate, Polyquaternium-10, Theobroma Cacao (Cocoa), Seed butter, Panthenol, Sodium Benzoate, Parfum, Citric Acid.  



Pisząc o emolientowych maskach, nie sposób nie wspomnieć o naszych wspaniałych kallosach :) Są emolientowe, a niewielką ilość nawilżaczy posiadają po zapachu, zatem nie powinny zaszkodzić osobom, które chcą ich uniknąć :) Jedynie wersja color z olejem lnianym nawilżacz-glikol propylenowy ma tuż przed zapachem, zatem nie jest go bardzo wiele. No ale jednak jest, zatem uczulam ;) Poniżej emolientowe wersje:

Kallos multivitamin: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Persea Gratissima Oil, Parfum, Citrus Sinensis Extract, Panax Ginseng Root Extract, Citric AcidCyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Niacynamide, Calcium Pantothenate, Sodium Ascorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Pyridoxine HCL, Maltodextrin Sodium Starch, Ceterylsuccinate Silica, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiasolinone, Methylisothiasolinone.

Kallos blueberry: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Persea Gratissima Oil, Parfum, Vaccinium Myrtillus Extract, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Niacinamide, Calcium Pantothenate, Sodium Ascorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Pyridoxine HCl, Maltrodextrin Sodium Starch, Octenylsuccinate Silica, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone 

Kallos banana: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Olea Europaea Oil, Parfum, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Musa Sapientium Fruit Extract, Niacinamide, Calcium Pantothenate, Sodium Acsorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Pyridoxine HCI, Maltrodextrin Sodium Starch, Octenylsuccinate Silica, Benzyl Alcohol, Methylchloroisoth Iazolinone, Methylisothiaz Olinone. 

Kallos algae: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Olea Europaea Oil, Parfum, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Fucus Vesiculosus Extract, Laminaria Digitata Extract, Spirulina Maxima Extract, Porphyra Umbilicalis Extract, Ascophyllum Nodosum Extract, Benzyl Alcohol, Methylchloroisoth Iazolinone, Methylisothiaz Olinone. 

Kallos cherry: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Prunus Avium Seed Oil, Parfum, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone

Kallos omega: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Parfum, Borago Officinalis Seed Oil, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone

Kallos color: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Linum Usitatissimum Seed Oil, Citric Acid, Benzophenone-3, Propylene Glycol, Parfum, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone  


Yves rocher - maseczki i odżywki 
Bardzo lubię kosmetyki do włosów od yves rocher właśnie za emolientowe składy, no przynajmniej części z nich :) Przedstawiam Wam maseczki oraz odżywkę do włosów. Są mocno emolientowe, zawierają również niewielkie ilości nawilżaczy, ale tuż przed bądź po zapachu. 

Maseczka odbudowująca: aqua, cetyl alcohol, stearyl alcohol, behentrimonium chloride, jojoba oil, shea butter, parfum, sodium benzoate, panthenol, guar hydroxypropyltrimonium chloride, phospholipids, citric acid, glycine soja oil, tocopheryl acetate, glycolipids, glycine soja sterols, tocopherol. 

Maseczka zwiększająca gęstość włosów: aqua, cetyl alcohol, stearyl alcohol, ethylhexyl palmitate, behentrimonium chloride, camellia oleifera seed oil, vitis vinifera leaf extract, propylene glycol, parfum, sodium benzoate, panthenol, guar hydroxypropyltrimonium chloride, hydroxypropyltrimoinium hydrolized wheat protein, citric acid, glycine soja oil, tocopheryl acetate, phenoxyethanol

Odżywka odbudowująca: aqua, cetyl alcohol, stearyl alcohol, behentrimonium chloride, jojoba oil, prunus amygdalcus oil, isopropyl alcohol, sodium benzoate, parfum, guar hydroxypropyltrimonium chloride, citric acid, panthenol



Z tego, co widzę, maseczki insight nie są bardzo znane, a szkoda :) Składy mają piękne, wszędzie mnóstwo emolientów, jedna z nich na pewno musi być moja. Szkoda, że tak ciężko je zdobyć, pozostają chyba jedynie sklepy internetowe.

Aqua (Water), Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Myristyl Alcohol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Zea Mais(Corn) Germ Oil, Citrus Medica Limonum (Lemon) Friut Extract, Prunus Armenica Kernel Oil, Hydrogenated Apricot Kernel Oil, Tocopherol, Perfum (Fragrance), Citric Acid, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone

Aqua (Water), Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Myristyl Alcohol, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Avena Sativa (Oat) Bran Extract, Shorea Stenoptera Seed Butter, Parfum (Fragrance), Citric Acid, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone

Aqua (Water), Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Myristyl Alcohol, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Mangifera Indica (Mango)Seed Butter, Lawsonia Inermis (Henna) Leaf Extract, Perfum (Fragrance), Citric Acid, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate


Aqua (Water), Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Myristyl alcohol, Cannabis Sativa Seed Oil, Gossipyum Herbaceum (Cotton) Seed Oil, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Linu Usitatisimum ( Linseed) Seed Extract, Parfum (Fragrance), Citric Acid, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone



 Balsam green pharmacy i odżywka timotei
Mam dla Was jeszcze dwie propozycje, jest to balsam green pharmacy z olejem arganowym i granatem oraz odżywka timotei drogocenne olejki. Ostatnie dwie emolientowe propozycje. Odżywka timotei zawiera glicerynę, ale w niewielkich ilościach, tuż przed zapachem.

Balsam green pharmacy: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Ceteareth-20, Behentrimonium Chloride, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Tocopheryl Acetate, Helianthus Annuus Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Punica Granatum Extract,  Citric Acid, Parfum, Propylene Glycol, Sodium Benzoate, BHT, DMDM-hydatoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Benzyl Salicylate.

Timotei odżywka drogocenne olejki:  Aqua, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Stearamidopropyl Dimethylamine, Jasminum Officinale (Jasmine) Flower Extract, Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Cocos Nucifera Oil, Behentrimonium Chloride, Paraffinum Liquidum, Amodimethicone, Cetrimonium Chloride, Glycerin, Parfum, Sodium Chlorid,e Dipropylene Glycol, Disodium EDTA, PEG-7, Propylheptyl Ether, PEG-150, Distearate Lactic Acid, DMDM Hydantoin, Phenoxyethanol, Butylphenyl Methylpropional, Linalool.



Biovax maska bambus i awokado
Dopisuję ostatnią nowość od biovaxa - maskę pełną emolientów, o dziwo praktycznie bez nawilżaczy (pod koniec jedynie glikol propylenowy) - coś dla mnie, biovaxy zawsze miały sporo humektantów, a tutaj takie miłe zaskoczenie :)

BIOVAX MASKA BAMBUS I AWOKADO: SKŁAD: AQUA PURIFICATA* • CETEARYL ALCOHOL • CETEARETH-20 • PERSEA GRATISSIMA (AVOCADO) OIL* • BEHENTRIMONIUM CHLORIDE • BAMBUSA ARUNDINACEA ROOT EXTRACT* • BAMBUSA VULGARIS (LEAF/STEM) EXTRACT* • BAMBUSA VULGARIS SHOOT EXTRACT* • SILICA • HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL* • HYDROXYPROPYL STARCH PHOSPHATE • PROPYLENE GLYCOL DICAPRYLATE/DICAPRATE • BIS-(ISOSTEAROYL/OLEOYL ISOPROPYL) DIMONIUM METHOSULFATE • LACTIC ACID • PARFUM • BENZYL ALCOHOL • BHT • METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE • METHYLISOTHIAZOLINONE • ISOPROPYL ALCOHOL • C.I. 42090 • C.I. 19140




Cien professional maseczka do włosów suchych
W lidlu możemy znaleźć saszetki maseczek cien, wyprodukowane przez firmę l'biotica - to Ci od biovaxów ;) Mocno emolientowa jest wersja po prawej - ma jedynie glicerynę tuż przed zapachem, przed nią jest masa emolientów.

Aqua, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Cetrimonium Chloride, Argania Spinosa Kernel Oil, Acetyled Lanolin, Cocos Nucifera Oil, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Lawsonia Inermis Leaf Extract, Glycerin, Parfum, Hexyl Salicylate, Citronellol, Citral, Geraniol, Benzyl Alcohol, Potassium Sorbate, Methylchloroisothazolinone, Sodium Benzoate, Methylisothiazolinone, Citric Acid, Triethanolamine.

 


Znacie jeszcze jakieś mocno emolientowe maseczki i odżywki, ale z niewielką bądź zerową ilością nawilżaczy? :) Całuję :* 

 

 
 

 

Odwiedzisz mnie na instagramie? :)