piątek, 13 marca 2015

Olejowanie kokosem - czy coś się zmieniło po czterech latach?

Witajcie Kochani ;)
Normalnie stał się cud - polubiłam kokosa! :) Ja, która nie znosiłam go wcześniej w czymkolwiek, olejuję już ponad miesiąc kokosem i jestem zachwycona! Moją poprzednią recenzję możecie przeczytać TUTAJ, zastanawiam się, czy nie dopisać do niej niedługo moich nowych spostrzeżeń :) Zobaczcie, jakie to cuda dzieją się teraz po kokosie :)







Zdjęcia celowo zrobiłam zarówno z lampą, jak i bez lampy, żeby pokazać prawdziwy efekt, a nie blask lampy błyskowej ;) Specjalnie również ich nie stylizowałam, a jedynie wysuszyłam naturalnie i zawinęłam na noc w koczka ślimaka - po nocy są na pierwszym zdjęciu. Drugie i trzecie zdjęcie jest zrobione w łazience, tuż po wysuszeniu suszarką - zobaczcie jak gładko, nie zdarza mi się tak praktycznie nigdy - jestem w szoku, co potrafi zrobić teraz na moich włosach kokosek :) Nie ma puchu, włosy są dociążone, odżywione, jestem bardzo mile zaskoczona. Specjalnie robiłam sobie notatki na komputerze po każdym użyciu kokosa - za każdym razem, a było ich 10, byłam bardzo zadowolona. Podejrzewam, że ponownie spadła mi porowatość, oszaleć idzie z tymi włosami ;);)


Ku pamięci - zdjęcia po kokosie - za czasów wyższej porowatości, zdjęcie po lewej z 2011 roku, po prawej z początku 2014 roku:


Jak Wasze włosy reagują na kokosa? :) Całuję :*

25 komentarzy:

  1. Uwielbiam Twoje włosy :) Może i mi uda dojść do takiego etapu kiedy kokos będzie dawał o wiele lepsze efekty niż teraz, jest nadzieja :) Mogłabyś polecić jakiś dobry bezalkoholowy żel do stylizacji włosów? Szukam i szukam i nic ciekawego nie mogę znaleźć. Miałam nadzieję, że lniany będzie moim wybawieniem ale jest wręcz przeciwnie, moje włosy buntują się po jego użyciu, strasznie wysusza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie oszalec idzie z tymi wlosietami, moje nagle, po prawie 2 latach MOZNA jednak obciazyc ;) Twoje po kokosie prezentuja sie rewelacyjnie, pierwsze zdjecie bez lampy super, ten blask, miesistosc, brak puchu i piekne falki, tylko pozazdroscic Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super ze u Ciebie kokos też się sprawdza :) Moje też go lubią :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow pięknie wyglądają! Ty nie musisz używać lampy,twoje prezentują się cudownie bez niej ;) Mam na półce próbkę kokosa ale boje się narazie go użyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. jakie piękne grube fale *.* mi z kolei kokos nigdy szczególnie nie szkodził, ale teraz też zdecydowanie lepiej działa niż na początku ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje włosy dopiero po 2 latach dbania o nie polubiły kokosa :D ale nie aż tak bardzo żebym go używała często ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie kokos sprawdza się tylko od nasady do długości karku, bo tam włosy są zdrowe i o niższej porowatości niż na długości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie też jak na razie kokos się sprawdza :) Teraz kupiłam sobie olejek do włosów Babci Agafii stymulujący porost włosów, zobaczymy jak zadziała na moje fale :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Powiedz mi tylko kochana jak Ty robisz to, że masz takie grube, mięsiste fale? Ja mam zawsze takie cienkie te falowane pasemka :/ A miałaś kiedyś maskę Eveline arganową 8w1, jak się u Ciebie sprawdziła?

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje reagują puchem, niestety. A ja tak kocham jego zapach :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ błyszczą:) ja kokos na włosy wielbię, choć z opisów porowatości wynikałoby, że mam włosy wysokoporowate i że nie powinien mi służyć. A służy. Ale co do tej porowatości to pewności nie mam, bo się na tych sprawach mało znam;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba zaryzykuje z tym kokosem i za tydzień wypróbuję. Jak się nie spisze, to będzie tak jak pisałaś czyli na omlety;)

    OdpowiedzUsuń
  13. A dla mnie za ciężki się zrobił, nie mogę go domyć. Jakiś hydrolizat oleju by mi się przydał :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Pieknie błyszczą Twoje włosy!

    OdpowiedzUsuń
  15. Moje włosy uwielbiają kokoska :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie błyszczą i świetnie wygladają, widać, że kokos im służy:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. moje włosy lubią kokoska :D zazwyczaj :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi niestety olej kokosowy nie służy ;/

    OdpowiedzUsuń
  19. Moje na kokos w ogóle nie reagują - ani dobrze, ani źle ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie niestety powoduje puch, a szkoda bo ładnie nabłyszcza włosy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Widać ogromną różnice ! Olej kokosowy zdecydowanie służy Twoim włosom :) Ja kokosa jeszcze nie próbowałam ale kiedyś na pewno to zmienie. Teraz czaje się na olej lniany

    OdpowiedzUsuń
  22. Moje loczki kokosa jeszcze nie poznały. Wszystko przed nimi:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Moje włoski też lubią się z kokoskiem:D

    OdpowiedzUsuń
  24. A u Ciebie faktycznie Kasieńko diametralna zmiana:-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...