niedziela, 1 marca 2015

Plan pielęgnacji włosów na marzec :)

Witajcie Kochani :)
Dzisiaj ładny i słoneczny, pierwszy dzień marca :) Czuję, że wiosna coraz bliżej, czują to również moje włosy, które zaczynają sprawiać mi coraz mniej problemów :) Chciałabym Wam pokazać plan pielęgnacji moich włosów na marzec. Postanowiłam dać szansę włosiętom znowu falować i odstawiam na razie wszelkie silikony - zimą czułam, że są im potrzebne, teraz pozwolę im troszkę odetchnąć :) Kallosy chowam na razie do szafki, poczekają na jesień :)




Mycie:
*Balsam mrs. potters z melisą do mycia na co dzień
*Szampon fitomed do włosów suchych i normalnych do oczyszczania

Odżywianie:
*Maska drożdżowa babci agafii - na skórę głowy
*Cece med odżywka do włosów skłonnych do wypadania - odlewka na długość włosów
*Yves rocher odżywka odbudowująca - na długość włosów
*Mythos odżywka z miodem i soją - na długość włosów

Inne:
*Żel męski isana ze starym składem
*Żel lniany - brak na zdjęciu, stoi sobie dzielnie w lodówce ;)
*Masło kokos malina do olejowania
*Olej z kiełków pszenicy do olejowania
*Spray fratti z szungitem jako wcierka - zabrakło na zdjęciu ;)


Pewnie dziwicie się, co w tym całym majdanku robi masło z kokosem i maliną - otóż postanowiłam dać znowu szansę kokosowi. Napiszę o eksperymencie niebawem :) Wróciłam znowu do maseczki drożdżowej na sklap - bardzo  ją lubiłam za łagodzenie skóry głowy, jak i sposób, w jaki przyspieszała porost. No i cudowny zapach :) Do wcierania oczywiście nadal spray szungitowy, szykuję właśnie recenzję, będą pochwały. Do odżywiania - same bezsilikonowe rzeczy, wszystko na szczęście się sprawdza doskonale. Jako stylizator - żel męski isany bez alkoholu oraz niezastąpiony ostatnio glutek lniany.


Jakie są Wasze włosowe plany na marzec? Czujecie już wiosnę w powietrzu? :) Całuję :*


30 komentarzy:

  1. czuję wiosnę <3 ja jakichś specjalnych planów nie mam :D powodzenia w pielęgnacji włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę robić plany, inaczej zatonęłabym w odlewkach i nigdy nic nie skończyła :D

      Usuń
  2. Ciekawe jak sprawdzi się masełko z kokosem i maliną. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie znowu mam je na włosach :)

      Usuń
  3. Ja mam zamiar odpocząć od proteinek, bo lutowe testowanie Kallosa Keratin przy prawie każdym myciu sprawiło, że pomału zaczynają mi już marudzić ;) Ale generalnie jestem z niego zadowolona, przy mojej długości włosów takie tanie i proste maski są naprawdę jak znalazł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam kallosa keratynowego :D

      Usuń
    2. Też jestem ogólnie zadowolona! Co prawda przy obecnej ilości kudłów na głowie każdy kosmetyk wystarczy mi chyba na rok, ale już wiem, że na tym jednym Kallosie się nie skończy ;)

      Usuń
  4. ogółem u mnie panuje kosmetyczny minimalizm jeśli chodzi o włosy (no może z wyjątkiem olei)
    też używam z kiełków pszenicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę bardzo minimalizmu, ja tonę, zwłaszcza w odlewkach :D

      Usuń
  5. U mnie też jest w planie odżywka YR i glutek lniany :) Ja wypatruje wiosny,rano mocno świeciło słoneczko ale teraz jakoś szaro,buro :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie teraz tak pięknie świeci :)

      Usuń
  6. Ja używam tej drożdżowek maski przynajmniej raz w tygodniu,uwielbiam ją :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zwykle Kasiu zachwycasz!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny plan, ciekawa jestem tej maski drożdżowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już moje 3 albo 4 opakowanie, uwielbiam ją na skórę głowy i tylko tam ;)

      Usuń
  9. Kusisz mnie odżywką z Yves rocher i maską drożdżową. Ach tyle jeszcze do wypróbowania, a tak mało miejsca w szafce :D. No popatrz Ty kallosy odstawiasz, a ja właśnie 2 dni temu zamówiłam cherry, bo nie wytrzymałam :D. Pomyślałam, że będę używać na zamianę z jagódka + raz w tygodniu jakieś proteinki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he, no ja wpadłam w kallosowy szał zimą, jak silikonowałam się intensywnie :)

      Usuń
  10. Ja też właśnie co kupiłam kallosa bananowego i zdążyłam dopiero użyć trzy razy :P Zastanawiam się czy lepiej kupić Yves rocher odbudowującą odżywkę czy maskę? Jak myślisz? Czym one się w ogóle różnią? :) I jeszcze raz dziękuję Ci za pomoc mailową i cenne rady :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz mi jeszcze co sądzisz o tej odżywce Yves rocher do włosów kręconych z baobabu, wypróbowałaś już ją może? Która lepsza?

      Usuń
    2. Maseczka może być nieco bardziej odżywcza :) No i chyba nie ma alkoholu, z tego co widzę, a odżywka już ma :)

      Mam tą z baobabem, ładnie podkreślała mi skręt, ale nie dociążała tak, jak ta odbudowująca :)

      Usuń
  11. szukam tego balsamu ale jakoś mi nie po drodze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze biorę na zapas ze dwa ;)

      Usuń
  12. Mnie niestety Agafii drozdzowa podraznila, a na dlugosci jeden wielki puszek ;( Wczoraj dotarla do mnie ta odzywka YR, troche sie rozczarowalam, bo jak wiekszosc od nich, ma isopropyla w skladzie, ale glownie wykorzystuje je do OMO ;) Ciekawa jestem maski :) Ja rowniez silikony raczej odstawiam do jesieni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na długości też niezbyt fajnie, ale skóra głowy ją kocha :):)

      Usuń
  13. Jak skończę drożdżową maseczkę Agafii do mycia włosów to na pewno w końcu sięgnę po jakiegoś Pottersa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czy spisała by się dobrze u mnie do mycia :)

      Usuń
  14. Fajna rozpiska. Ja zwykle mam w łazience w koszyku kosmetyki, których w danym czasie używam i stosuję, co mi się akurat danego dnia nawinie i spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie tak nie mogę, bo niczego bym nie skończyła :)

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...