18:29:00

Plan pielęgnacji włosów na listopad i grudzień - zgodny z metodą CG :)

Plan pielęgnacji włosów na listopad i grudzień - zgodny z metodą CG :)
Witajcie Kochani :)
Co i rusz pytacie mnie tutaj i na facebooku, czego używać, jeśli chcemy pielęgnować włosy zgodnie z metodą Curly Girl. Pokazywałam Wam część kosmetyków już w TYM POŚCIE, a TUTAJ macie spis masek i odżywek, zgodnych z CG. Dzisiaj znowu garść kosmetyków, zgodnych z CG, których będę używać z listopadzie i grudniu, zerknijcie, a może się zainspirujecie ;)



Mycie:
Pewnie zdziwiłyście się, że na zdjęciu nie ma szamponu ;) Postanowiłam sprawdzić, jak długo moje włosy wytrzymają bez żadnego oczyszczania. Niby w metodzie CG nie powinno się stosować szamponu, ale pamiętam, że kilka lat temu, kiedy ją stosowałam, musiałam go użyć raz na jakiś miesiąc. Zobaczymy, jak będzie tym razem ;) Na co dzień myję moje falo-loczki kallosem color - idealnie się spisuje, niedługo muszę kupić kolejny słoiczek.


Odżywianie:
Tutaj postanowiłam na różnorodność :) Używać będę saszetek cien professional, w których znajdziemy 3 maseczki nawilżająco-emolientowe, 1 emolientową z roślinnymi ekstraktami oraz 1 proteinową. Są one odpowiednikami maseczek biovax, nie mają jednak silikonów i troszeczkę różnią się składem. Widzimy tutaj również wspaniałą odżywkę o'herbal z lnem i proteinami mlecznymi - wspaniale podkreśla mi skręt. Jest także odżywka faith in nature z jojobą - ostatnio pięknie nawilżyła i skręciła moje fale, szkoda, że nie można jej dostać w Polsce, ja swoją mam z allegro, są też pewnie w innych sklepach internetowych ;) Jeśli potrzebne będą emolienty - sięgnę po maseczkę w saszetkach fitokosmetik z olejem migdałowym, eukaliptusowym i cyprysowym . Na skórę głowy nadal aplikować będę maskę musztardową fitokosmetik - swoją kupiłam u Agnieszki - KLIK.


Stylizacja i olejowanie:
Mam jeszcze sporo olejku od Anwen do włosów wysokoporowatych, będę go stosować na zmianę z olejem z wiesiołka, który został w lodówce i nie załapał się na zdjęcie ;) Do stylizacji służyć mi będą dwa wspaniałe żele do włosów - syoss men power hold oraz isana hidden control - moje recenzje TUTAJ i TU :) Końcówki zabezpieczać będę olejem z pestek malin, jeśli mi się oczywiście przypomni ;)




Jakie ciekawe kosmetyki planujecie wypróbować w listopadzie i grudniu? :) Całuję :*

14:56:00

Pielęgnacja włosów kręconych - przykładowy plan pielęgnacji zgodny z metodą CG - z proteinami

Pielęgnacja włosów kręconych - przykładowy plan pielęgnacji zgodny z metodą CG - z proteinami

Pielęgnacja kręconych włosów- plan

Witajcie Kochani :)
Pielęgnacja włosów kręconych zgodnie z metodą CG robi się coraz popularniejsza - zwłaszcza na naszej zakręconej grupie na facebooku, na którą serdecznie zapraszam - KLIK KLIK :) Sama od prawie 2 miesięcy postanowiłam wprowadzić taką pielęgnację ponownie. Aby ułatwić sobie zadanie, ułożyłam sobie taki plan pielęgnacji, zgodny z metodą CG i zachowujący równowagę  PEH - MÓJ WPIS - KLIK. Z pewnością taki plan może zainspirować również Was :) Zaglądnijcie koniecznie do TEGO WPISU - zamieściłam tam wszystkie maski i odżywki, zgodne z metodą CG.



Kilka uwag na początek - włosy kręcone i falowane:

*Zakładam, że będziemy myć włosy maską - u mnie to KALLOS COLOR, można także dorwać przez internet VATIKĘ Z CZARNUSZKĄ. Jeśli podrażniają Was konserwanty zawarte w kallosie i vatice, polecam przeczytać mój wpis z zamiennikami kallosa co mycia - KLIK.
*Jeśli jednak dopuszczamy delikatny szampon, zamiast maski myjącej używamy naszego delikatnego szamponu - TUTAJ MÓJ SPIS. Wtedy jednak nie będzie to już metoda CG.
*Nie używamy produktów z silikonami i innymi oblepiaczami, ja unikam także gumy guar i jej pochodnych.
*Dopuszczam produkty z niewielką ilością alkoholu, przed albo po zapachu.
*Jeśli jakaś maseczka czy odżywka jest dla Was za lekka, można dodać do niej kilka kropel oleju.
*Stylizator - wybierz swój ulubiony, zgodny z metodą CG. Polecam żel syoss men power hold bądź żele taft - niebieski czy złoty.
*Może Ci się przydać opis mojej metody olejowania na maseczkę - KLIK oraz wpis, jak krok po kroku umyć włosy maską/odżywką - KLIK.
*Po każdym myciu suszę włosy suszarką z dyfuzorem, Ty możesz spróbować albo suszarki, albo naturalnie, albo ploppingu - można go stosować przy każdym myciu, u mnie słabo się sprawdza, chyba że jedynie na 15 minut, ale i to nie zawsze ;)
*Herbatka w dłoń i zaczynajmy :D
*Niektórzy z nas uznają maseczki cien z lidla za niezgodne z CG, ja uważam inaczej, ale dla tych osób podaję alternatywę :)
Cien maska keratyna jedwab --> zamiast niej możesz użyć:
*odżywka Anwen proteinowa magnolia
*odżywka Anwen proteinowa orchidea
*odżywka Anwen zielona herbata
*odżywka o'herbal z lnem (ma słabe proteiny, mleczne)
*odżywka jajeczna barwa
*odżywka ryżowa barwa

Cien maska z aloesem oraz z olejem ze słodkich migdałów  --> zamiast niej możesz użyć:
*odżywki petal fresh
*maska garnier hair food dowolna
*odżywka Anwen nawilżający bez
*isana odżywka miód i wanilia

Cien maska argan makadamia kokos oraz awokado z bambusem --> zamiast niej możesz użyć:
*kallos color
*odżywka garnier z żurawiną i olejem arganowym
*odżywka Anwen emolientowy irys
*odżywka Anwen emolientowa róża
*ziaja maska z olejem tsubaki



1 MYCIE:
Włosy kręcone i falowane bardzo często są suche, czas zatem sięgnąć po olej. Olejujemy włosy ulubionym olejem (u mnie to olej krokoszowy) na nawilżającą maskę, może to być fioletowa saszetka cien albo ta pomarańczowa. Bądź maseczka biovax z aloesem, do włosów blond lub do suchych i zniszczonych. Następnie myjemy sobie nasze włosy maską, najczęściej wybierana jest świetna maseczka kallos color - ja również ją polecam :) Czas na odżywkę - warto sięgnąć po lubianą  przez falowano i kręconowłose odżywkę o'herbal z lnem i proteinami mlecznymi. Jest ona mocno nawilżająca, zawiera również proteiny mleka. Pięknie skręca włosy, cudownie nawilża i odżywia. Jeśli nie służą Wam mleczne proteiny - zamiast odżywki o herbal użyjcie czerwonej saszetki cien z keratyną i jedwabiem albo którejś z proteinówek od Anwen - proteinowa orchidea czy proteinowa magnolia :) Po spłukaniu jej wgniatamy w ociekające wodą włosy porcję rozwodnionego kallosa color - lub nierozwodnionego, jeśli mamy bardzo gęste, kręcone lub falowane i wysokoporowate włosy. Następnie głową w dół (najczęściej loczki)  lub wyprostowane (najczęściej fale) wgniatamy stylizator - może być mój ulubiony syoss men power hold. Po wysuszeniu włosów (naturalnym lub suszarką z dyfuzorem) odgniatamy powstałe sucharki takim samym ruchem, jakim wgniatałyśmy żel.



2 MYCIE:
W poprzednim myciu użyłyśmy odżywki nawilżająco-proteinowej, zatem teraz czas na emolienty - niezbędny składnik w pielęgnacji falowanych i kręconych włosów. Olejujemy suche włosy - na godzinę, kilka godzin lub całą noc - tak, jak najbardziej nam służy. Jaki olej wybrać? Zerknijcie do TEGO POSTA :) Następnie zmywamy wszystko kallosem color i dodatkowo nakładamy jeszcze na kilka minut ponownie kallosa color z kilkoma kroplami oleju. Jako odżywka b/s - rozwodniony kallos color ;) Do stylizacji żel syoss men power hold - pamiętajmy, żeby nakładać go na ociekające wodą włosy.



3 MYCIE:
Czas na nawilżanie - bardzo ważne w pielęgnacji fal i loków. Myjemy włosy kallosem color i wybieramy sobie jakąś maseczkę nawilżającą, zgodną z CG. Mogą to być maseczki cien - fioletowa z aloesem lub pomarańczowa z miodem. Warto dodać do nich kilka kropel oleju - żeby ustrzec się przed puchem. B/s - kallos color i stylizacja żelem syoss men power hold.




4 MYCIE:
Ostatnio nawilżaliśmy włosy, zatem znowu możemy sobie pozwolić na proteinki. Myjemy oczywiście kallosem color, a następnie aplikujemy proteinową maseczkę cien professional z lidla z keratyną i jedwabiem. Wspaniale skręca włosy. Można ją znaleźć w każdym lidlu :) Jej odpowiednik z biovaxa z keratyną i jedwabiem nie nadaje się - ma bardzo mocny silikon, niezgodny z metodą CG. Jeśli nie mamy dostępu do maski cien, można użyć odżywki o'herbal z lnem :) Ma proteiny mleczne. Później oczywiście jako b/ska - kallos color i do stylizacji żel syoss power hold. 




5 MYCIE:
Po ostatnim doproteinowaniu czas na kolejne nawilżanie i olejowanie. Olej nakładamy na nawilżającą maskę, zgodną z CG. Mogą to być maseczki cien - fioletowa lub pomarańczowa, tak samo dobra będzie któraś z odżywek petal fresh czy maska garnier hair food - mają one sporo gliceryny. Zmywamy wszystko kallosem color. Następnie aplikujemy emolientową saszetkę cien 3 oleje lub maskę kallos color z dodatkowym olejem. Później kallos color b/s oraz żel syoss do stylizacji.




6 MYCIE:
Kolejne emolientowe, bardzo proste mycie. Całą robotę zrobi za nas maska kallos color :) Najpierw myjemy nim włosy, później odżywiamy z dodatkowym olejem, używamy jako odżywki b/s i stylizujemy żelem syoss power hold. 







Skusicie się na mój plan? Może Wasze loki i fale go pokochają? :)

14:27:00

JAK MĄDRZE WZBOGACAĆ MASKI I ODŻYWKI DO WŁOSÓW - PORADNIK

JAK MĄDRZE WZBOGACAĆ MASKI I ODŻYWKI DO WŁOSÓW - PORADNIK
Hej hej Kochani :)
Czasem jest tak, że trafi nam się zwyczajnie bubelek - a to maska do włosów, a to odżywka. Wyrzucić żal, ewentualnie można zużyć do golenia nóg ;) Ale może by tak warto pomyśleć o wzbogaceniu takiej maski półproduktami, a nuż maska z dużą ilością gliceryny spisze się świetnie po dodaniu kilku kropel oleju, bądź odżywka o prostym składzie okaże się rewelacyjna, jeśli wymieszamy ją z aloesem czy innym humektantem. Wiele z Was pewnie wzbogaca samemu maski i odżywki, ale było kilka osób, które pytały mnie, jakie produkty wzbogacać i czym - zapraszam zatem na mały poradnik, w którym podpowiem Wam, jak mądrze wzbogacać maski i odżywki do włosów.


1. Czym możemy wzbogacać maski i odżywki?
Zacznijmy od tego, jakimi półproduktami możemy wzbogacać maski i odżywki. Możemy do tego celu użyć emolientów, są to głównie oleje - najlepiej nasze ulubione. Warto także zaopatrzyć się w kilka humektantów (np. aloes, panthenol, NMF, hydromanil, gliceryna, żel hialuronowy, mocznik), , proteiny (keratyna, jedwab i owies hyrolizowane, proteiny zbożowe, kolagen z elastyną), mleczka roślinne (np. migdałowe, winogronowe, bawełniane, owsiane), algi (np. spirulina, karagenian) oraz ekstrakty roślinne i owocowe (np. żeń szeń, pokrzywa, skrzyp, banan, truskawka). Glinka (zwłaszcza zielona) może nam pomóc w przetłuszczaniu skóry głowy.

2. Ile czego dodawać?
Sama powiem Wam szczerze, że nie obliczam już stężeń. Dodaję przeważnie kilka kropel danego półproduktu na łyżeczkę maski, dosłownie 5. Potem można stopniowo zwiększać ilość, nie dawałabym jednak więcej niż 10 kropel jakiegoś półproduktu. Zawsze możemy sobie obliczyć, ile czego trzeba dozować, w opisach półproduktów są podane dopuszczalne stężenia.  Przydadzą się też łyżeczki miarowe 0,15ml oraz 0,5ml w odmierzaniu odpowiedniej ilości półproduktu, zwłaszcza jeśli jest to półprodukt sypki, np. ekstrakt z żeń szenia. Sama na łyżeczkę maski/odżywki daję przeważnie 0,5ml sypkiego ekstraktu. Na Mazidłach jest mnóstwo półproduktów do włosów, są też bardzo rzetelnie opisane, są dopuszczalne stężenia i ciężar, który pozwoli nam obliczyć, ile ml danego półproduktu należy dodać do maski. Ja jednak daję na oko, nic złego jak do tej pory się nie stało, ale jak już pisałam - lepiej dosłownie kilka kropel na łyżeczkę maski i nie więcej, niż 10. Chyba że to olej, to można poszaleć i dać więcej, najwyżej nas obciąży ;)

3. Co do czego, czyli jakie półprodukty do jakiej maski?


Mamy tutaj prosty skład i możemy dodać praktycznie wszystko. Można dokapać keratyny hydrolizowanej czy innej proteiny  i uzyskać świetną maseczkę proteinową, zgodną z metodą CG. Jeśli mamy ochotę na nawilżenie, dorzućmy kilka kropel oleju oraz kilka kropel nawilżacza - u mnie najlepiej spisuje się panthenol albo żel hialuronowy. Bardzo polecam także mleczka roślinne - np. mleczko migdałowe czy bawełniane. Pięknie zmiękczają i nawilżają włosy. Można też dodać ekstrakty roślinne i witaminy (niacynamid, żeń szeń czy skrzyp) i uczynić z niej miłą maseczkę dla skóry głowy, która wzmocni włosy i przyspieszy ich porost. Albo zieloną glinkę i kłaść na skalp, może zmniejszyć przetłuszczanie. Z kallosem można zrobić wszystko - można również iść do kuchni, dodać troszkę miodu i oleju, lub kakao, lub skrobi ziemniaczanej, lub zblendowanego banana (zblendujcie dokładnie z odrobiną wody). To taka baza do wszelkich mieszanek i moich eksperymentów :)



Do nawilżającej maseczki najlepiej dodać po prostu kilka kropel oleju - dzięki temu unikniemy puchu i ucieczki wody z włosa.Prosta, nawilżająca maska świetnie będzie nam służyć również jako baza do kuchennych dodatków z proteinami - czyli żółtko, spirulina albo jogurt naturalny. Nie zapomnijmy też o odpowiedniej porcji oleju ;) Możemy także zmieszać ją ze sporą ilością oleju i kłaść na lekko wilgotne włosy przed myciem. Z nawilżającą maską warto także testować wszelkie proteiny - te przeważnie lepiej działają w towarzystwie nawilżaczy. Wybierzmy jednak taką maseczkę, która służy naszym włosom, wcale nie musi to  być kallos aloe :)

Jeśli stosujecie metodę Curly Girl i chcecie produkty bez silikonów, możecie w tym miejscu sięgnąć po którąś z masek garnier hair food - są one humektantowo-emilientowe.


4. Gdzie mogę kupić półprodukty?
Jest wiele sklepów internetowych z półproduktami, moje ulubione to:
*mazidła
*zrób sobie krem
*e-naturalne
*ecospa
*naturalissa



Przykładowe przepisy na użycie półproduktów zamieściłam w TYM POŚCIE. Lubicie wzbogacać swoje maseczki i odżywki? :) Całuję :*

18:34:00

Rozjaśnianie włosów kwasem jabłkowym - efekty i przepis

Rozjaśnianie włosów kwasem jabłkowym - efekty i przepis
Witajcie Kochani :)
Ostatnio troszkę mniej mnie na blogu, ale Mały intensywnie ząbkuje - dzisiaj już widać mały kawałeczek pierwszego zębolka na dole, brawo my :D Tymczasem chciałabym Wam dzisiaj napisać o mojej małej przygodzie z rozjaśnianiem włosów kwasem jabłkowym. Pomysł zaczerpnęłam z bloga Hennatto - KLIK KLIK. Sporo informacji i efektów rozjaśniania znajdziecie również na facebookowej grupie na temat hennowania włosów - KLIK KLIK. Jestem po 3 rozjaśnianiach za pomocą kwasu jabłkowego. Czy jestem zadowolona z efektów? W jaki sposób sporządziłam rozjaśniającą mieszankę? Przeczytajcie dalej :)



1. Przepis na mieszankę rozjaśniającą
Postanowiłam zrobić sobie maskę rozjaśniającą na bazie kallosa color. Łyżeczkę kwasu jabłkowego rozpuściłam w niewielkiej ilości wody i połączyłam z 4 płaskimi łyżkami maski kallos color. Nałożyłam wszystko na lekko wilgotne włosy, starając się ominąć skórę głowy - to jednak kwas i mógłby piec i podrażnić. Trzymałam wszystko 30 minut i spłukałam. Następnie umyłam włosy kallosem color i po każdym z 3 rozjaśniań nakładałam coś nawilżającego - a to maskę ziaji z olejem arganowym i tsubaki z dodatkiem oleju i panthenolu, a to robiłam płukankę lnianą. Następnie stylizowałam włosy żelem lnianym, żeby je dodatkowo lekko nawilżyć. Wiem, że są osoby, które dają dużo więcej kwasu. Sama zauważyłam już lekkie przesuszenie włosów po pierwszym rozjaśnianiu, nie chciałam zatem szaleć i nie zwiększałam ilości.

2. Efekty po trzykrotnym rozjaśnianiu
Powiem szczerze, że efekty są widoczne, ale nie są bardzo spektakularne. Mam dość mocno nadbudowaną hennę khadi red, żałuję, że wcześniej nie trafiłam na podlinkowaną wyżej grupę na temat hennowania - rozegrałabym wszystko inaczej i mieszałabym hennę z cassią. Chciałam zdjąć z włosów trochę ten kasztanowy odcień i lekko je rozjaśnić. Niby się udało, ale myślałam, że będzie to mocniej widać. Po 3 rozjaśnianiu włosy są też przesuszone. Nie jakoś tragicznie, bywało gorzej, ale jednak to widać. Macie zresztą zdjęcie ;) Widać, że końcówki są bardziej suche i lekko przerzedzone - muszę zrobić im kilka mocniej nawilżających kuracji, żeby do siebie doszły i znowu stały się bardziej mięsiste.

Tutaj przed rozjaśnianiem:


A tutaj już po:

Tutaj jeszcze kilka innych zdjęć do słoneczka. Nie wiem, czy widać różnicę, ja na żywo widzę, ale jak już wspominałam - nie jest spektakularna, a szkoda, liczyłam na mocniejszy efekt :( Poniżej włosy w słoneczku, zatem są bardziej rude:



Nie sięgnę raczej po chemiczny rozjaśniacz, zatem pozostają mi moje kasztanowo-rude włosy. Choć kto wie, co mi kiedyś do głowy wpadnie ;) Biorę się teraz za nawilżanie włosów. Udało mi się też dorwać pozostałe saszetki maseczek z lidla cien professional - mam już wszystkie, niedługo zrobię porównanie :)




19:44:00

Maseczki cien professional - wzmacniająca, regenerująca i rewitalizująca

Maseczki cien professional - wzmacniająca, regenerująca i rewitalizująca
Witajcie Kochani :)
Jakiś czas temu znalazłam w lidlu maseczki cien professional w saszetkach. Są one odpowiednikami maseczek biovax, choć różnią się troszkę składem od nich. Różnice w składzie pięknie opisała Izabella z bloga Zakręcone Kółko - KLIK :) Dostępnych jest 5 saszetek, które odpowiadają następującym biovaxom: 3 oleje, do włosów suchych i zniszczonych, do włosów wypadających z aloesem, bambus i awokado oraz keratyna z jedwabiem. Chciałabym dzisiaj Wam zrecenzować 3 pierwsze maseczki: wzmacniająca, regenerująca i rewitalizująca, zapraszam :)


14:26:00

Włosy we wrześniu 2017r.

Włosy we wrześniu 2017r.
Witajcie Kochani :)
Wrzesień minął mi jak z bicza strzelił :) Ząbkowanie i skok rozwojowy Malucha, do tego infekcja Starszaka. Nie zorientowałam się nawet, kiedy przyszedł październik - a to oznacza, że czas na wrześniową aktualizację włosów :) Już się za to zabieram. Pod koniec września i na początku października wykonałam dwa rozjaśniania włosów domowym sposobem przy pomocy kwasu jabłkowego. Efekt jest widoczny, acz dla mnie jeszcze za delikatny. Następnym razem dodam więcej kwasu, teraz się bałam i dałam malutko, zawsze tak mam, jak z czymś eksperymentuję ;) Kwas nieco przesuszył moje włosy, jak to kwas, choć tragedii nie ma. Tuż po rozjaśnianiu było gorzej, po 1-2 nawilżających myciach jest prawie normalnie. Jak włosy prezentowały się we wrześniu?


21:21:00

Efekty po miesiącu pielęgnacji CG - curly girl :)

Efekty po miesiącu pielęgnacji CG - curly girl :)
Witajcie Kochani :)
Chłodne wieczory nadchodzą - ja jestem już uzbrojona w ciepły kocyk i herbatkę z imbirem, cytryną i miodem. Malutki właśnie zasnął obok mnie po dniu pełnym wrażeń, a ja chciałabym Wam pokazać, jakie efekty przyniósł mi miesiąc z pielęgnacją włosów zgodnie z metodą CG. Powiem Wam szczerze, że naprawdę się przyłożyłam :) Sumiennie unikałam silikonów, myłam włosy maseczką, stylizowałam żelem bez alkoholu. Czy skręt się wzmocnił i co ogólnie zaobserwowałam po tym miesiącu? Zapraszam do dalszej części posta :)

Tutaj zdjęcie z końca września, po umyciu 100% CG ;)