Plan pielęgnacji włosów na listopad i grudzień - zgodny z metodą CG :)

Witajcie Kochani :)
Co i rusz pytacie mnie tutaj i na facebooku, czego używać, jeśli chcemy pielęgnować włosy zgodnie z metodą Curly Girl. Pokazywałam Wam część kosmetyków już w TYM POŚCIE, a TUTAJ macie spis masek i odżywek, zgodnych z CG. Dzisiaj znowu garść kosmetyków, zgodnych z CG, których będę używać z listopadzie i grudniu, zerknijcie, a może się zainspirujecie ;)



Mycie:
Pewnie zdziwiłyście się, że na zdjęciu nie ma szamponu ;) Postanowiłam sprawdzić, jak długo moje włosy wytrzymają bez żadnego oczyszczania. Niby w metodzie CG nie powinno się stosować szamponu, ale pamiętam, że kilka lat temu, kiedy ją stosowałam, musiałam go użyć raz na jakiś miesiąc. Zobaczymy, jak będzie tym razem ;) Na co dzień myję moje falo-loczki kallosem color - idealnie się spisuje, niedługo muszę kupić kolejny słoiczek.


Odżywianie:
Tutaj postanowiłam na różnorodność :) Używać będę saszetek cien professional, w których znajdziemy 3 maseczki nawilżająco-emolientowe, 1 emolientową z roślinnymi ekstraktami oraz 1 proteinową. Są one odpowiednikami maseczek biovax, nie mają jednak silikonów i troszeczkę różnią się składem. Widzimy tutaj również wspaniałą odżywkę o'herbal z lnem i proteinami mlecznymi - wspaniale podkreśla mi skręt. Jest także odżywka faith in nature z jojobą - ostatnio pięknie nawilżyła i skręciła moje fale, szkoda, że nie można jej dostać w Polsce, ja swoją mam z allegro, są też pewnie w innych sklepach internetowych ;) Jeśli potrzebne będą emolienty - sięgnę po maseczkę w saszetkach fitokosmetik z olejem migdałowym, eukaliptusowym i cyprysowym . Na skórę głowy nadal aplikować będę maskę musztardową fitokosmetik - swoją kupiłam u Agnieszki - KLIK.


Stylizacja i olejowanie:
Mam jeszcze sporo olejku od Anwen do włosów wysokoporowatych, będę go stosować na zmianę z olejem z wiesiołka, który został w lodówce i nie załapał się na zdjęcie ;) Do stylizacji służyć mi będą dwa wspaniałe żele do włosów - syoss men power hold oraz isana hidden control - moje recenzje TUTAJ i TU :) Końcówki zabezpieczać będę olejem z pestek malin, jeśli mi się oczywiście przypomni ;)




Jakie ciekawe kosmetyki planujecie wypróbować w listopadzie i grudniu? :) Całuję :*

15 komentarzy:

  1. też muszę kupić kallosa color, bo mi się właśnie skończył :) a te saszetki z cien są świetne!
    u mnie na dniach pojawi się podsumowanie pielęgnacji z października, więc zapraszam :)
    obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja skóra głowy chyba nie dałaby rady bez szamponu i oczyszczania... A co do reszty - muszę w końcu kupić te maseczki w saszetkach z Lidla, bo uwielbiam maski Biovaxu. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też zastanawiam się nad przejściem na metodę CG, planuję przez listopad ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, sama długo się z tym nosiłam, aż znowu spróbowałam :)

      Usuń
  4. Jak zwykle super robota i rzetelna informacja, dobrze, że Cię mamy <3
    No i ta inspiracja maskami Cien przyszła do mnie głównie od Ciebie, bo Lidla mam niestety daleko, dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ;*
      Super, że skusiłaś się na maski cien ;)

      Usuń
  5. Ja będę testować ziółka, zużywać resztki Ziajek arganowej i wzmacniającej i jak je wymęczę to wezmę się za maskę Syoss Oleo. Obecnie testuję organiczny olej kokosowy, jestem niesamowicie ciekawa efektów :D
    Super pomysł z tymi saszetkami, bardzo lubię kosmetkyi Cien. Szkoda że nie mam okazji wypróbować tych saszetek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziółka na skórę głowy czy długość? :) uwielbiam maskę ziaji arganową z tsubaki :)

      Usuń
    2. Kładę na skórę głowy i długość. U mnie arganwoa nic nie robi, ale ta kasmzirowa jest nienajgorsza :)

      Usuń
  6. Ja otworzyłam niedawno anwenówkę do niskoporowatych oraz Kallosa Chocolate do mycia (oba pierwsze wrażenia świetne!) i czeka na mnie nowy żel do włosów :) Więc jak na mnie to sporo nowego na raz! :) 😱

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kuś Anwenówką, bo chodzi koło mnie ta do średniej porowatości, trzeba mi czegoś proteinowego :P

      Usuń
  7. Kurczę...J. właśnie w Lidlu a ja miałam kupić te saszetki i znów zapomniałam :D
    Plan bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Odwiedzisz mnie na instagramie? :)