wtorek, 4 kwietnia 2017

Biovax gold - odżywczy oleokrem do włosów

Witajcie Kochani :)
Bardzo lubię wymieniać się odlewkami z innymi bloggerkami czy moimi wiernymi Czytelniczkami - często można trafić dzięki temu na jakąś perełkę albo bubelka. Jakiś czas temu dostałam od Ani  odlewkę pewnego bardzo ciekawego produktu - a mowa o oleo-kremie biovax gold. Chciałabym Wam dzisiaj napisać o nim coś więcej, zapraszam :)



Skład:
Aqua, Glycerin, Dimethicone, Hydroxyethyl Acrylate / Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Phenyl Trimethicone, Oleyl Alcohol, Colloidal Gold, Argania Spinosa Kernel Oil, Adansonia Digitata (Baobab) Seed Oil, D-panthenol, Tocopheryl Acetate, Polysorbate 60, Sorbitan Isostearate, Trimethylsiloxysilicate, Dimethiconol, Tricedeth-6, PPG-3 Benzyl Ether Myristate, C13-15 Alkane, Amodimethicone, Cetrimonium Chloride, Trideceth-12, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum, Eugenol, Alpha-Isomethyl Ionone, Citronellol, Benzyl Salicylate, Linalool, Geraniol, Mica, Cl 77891, Cl 77491, Citric Acid.

W składzie tuż po wodzie króluje nawilżająca gliceryna. Dalej silikon, polimer filmotwórczy, kolejny silikon, emolient, złoto koloidalne, olej arganowy, olej z baobabu, nawilżający panthenol, witaminę E. Znowu silikony, emolienty, konserwanty, barwniki, zapach.

Konsystencja i zapach:
Oleokrem  pachnie przecudownie - bardzo przypomina mi zapachem maseczkę biovax gold, która niestety nie przypadła do gustu moim włosom ;) Czuję tutaj taki orientalny zapach, wspaniały, uwielbiam takie nuty zapachowe :) Konsystencja jest kremowa, średnio gęsta, bardzo przyjemna.

Działanie:
Jak dobrze, że miałam tylko odlewkę ;) Widzicie tą glicerynę zaraz po wodzie? A pamiętacie, jak moje włosy ją kochają? ;) Oczywiście troszkę tutaj sobie żartuję, moje włosy nie lubią praktycznie żadnego kosmetyku z dużą ilością gliceryny, zwłaszcza używanego bez spłukiwania. Tak również było niestety w przypadku tego oleokremu. Produktu używałam na dwa sposoby. Na suche włosy, w niewielkiej ilości, jako taki ujarzmiacz puchu, a także jako stylizator, zamiast żelu, na włosy mokre. I tu i tu się nie spisał ;) Nie ujarzmiał puchu, włosy miałam po nim matowe i jeszcze bardziej suche, niż przed użyciem. Strączkował mi włosy, użyty nawet w naprawdę maleńkiej ilości. To samo działo się, kiedy stosowałam go jako stylizator - suche, matowe fale. Pokażę Wam moje włosy - tutaj były już 3 dzień po umyciu, wysuszone na prosto, lekko suche, zatem myślałam, że odrobinka oleokremu je nawilży i ogólnie poprawi ich wygląd. Niestety stały się jeszcze bardziej suche i matowe, do tego lekko się postrączkowały, w dotyku były naprawdę niefajne, same zobaczcie:



Niestety nie dla mnie oleokrem, ale spodziewałam się tego, oglądając skład. Mogę tylko się cieszyć, że nie kupiłam sobie pełnowymiarowej tubki, bo byłabym zła na siebie ;) Miałyście już któryś z biovaxowych oleokremów? :) Całuję :*

24 komentarze:

  1. Jak dla mnie Twoje włosy na tym zdjęciu i tak ładnie wyglądają :D Szkoda że kosmetyk nie wypalił, a myślałam, żeby taki krem kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dotyku naprawdę straszne były, zaraz je naolejowałam po tym i umyłam ;)

      Usuń
  2. Miałam ten diamentowy. Efekt taki sam jak u Ciebie - ani nie ujarzmiał puchy stosowany na sucho, ani do niczego się nie nadał. Chciałam zużyć jako pierwsze o, by ochronił włosy i bo ma silikony i uwazałam, że nie tylko dzięki temu ochroni ale też pomoże potem w rozczesaniu włosów i nie będą splątane po myciu. Ale nic z tego. Włosy po umyciu suche, splątane, kompletnie nie dawały się rozczesać. Dla mnie to także bubel, patrząc na pojemność i cenę - drogi bubel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze gorzej po nim co? :) Dokładnie jak u mnie hehe.

      Usuń
  3. Kasiu jak sobie radziłaś z olejowaniem na całą noc? Jak nie zatłuścić poduszki? W czepku nie usnę, a i tak znając mnie zsunąłby mi się podczas snu i cała pościel byłaby zatłuszczona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku kładłam duży bawełniany podkoszulek :) Teraz daję tak mało oleju, że z ręką na sercu muszę powiedzieć - często zapominam kłaść podkoszulka i nic się nie brudzi ;) Ale polecam podkoszulek, taki wiesz XXL, owinąć poduche i powinno być dobrze ;)

      Usuń
  4. a jakie Kasiu mogą być inne przyczyny przesuszenia włosów ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miliony powodów mogą być: prostownica, suszarka, lokówka, farbowanie, używanie wysuszających szamponów, nawet w maskach i odzywkach może byc wiele składników wysuszających, proteiny też mogą wysuszac, nawet niektóre nawilżacze i oleje, a i tak na pewno to nie wszystkie przyczyny.

      Usuń
    2. Tak jak wymienił Anonimek wyżej :) Plus np. jeśli nałożymy coś mocno nawilżającego, a nie zaaplikujemy potem emolientów, nawilżenie może uciec i wysuszyć włosy. No i ziółka mają duży potencjał wysuszający.

      Usuń
  5. U mnie gliceryna też chyba psuje wygląd włosów. A taka ilość silikonów odstrasza skutecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dużo tam obciążaczy, choć pewnie na ekstremalnie suchych włosach, takich grubych i ciężkich może się spisać:)

      Usuń
  6. Ja ma Caviar, każdy mi pisał, że super dociąża, a u mnie włosy są bardziej puszyste haha :D ale nie spuszone na szczęście ;) Lubię go, fajny kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrząc po składzie to faktycznie powinien dociążać ładnie, u mnie niestety spuszył i przesuszył :P

      Usuń
  7. Mam dwa oleo-kremy i jestem z nich bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że się nie sprawdził :( Ja mam Glamour Caviar i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super :) Ja się tego spodziewałam po składzie, sporo rzeczy niestety przez tę gliceryną przechodzi mi koło nosa ;)

      Usuń
  9. Każdym włosom może się zdarzyć przeproteinowanie, przeemolientowanie, przenawilżenie. Tylko nie rozumiem jednego. Ja uzywam do mycia cały czas SLS, więc nawet jak spotka mnie któreś z powyższych, czy taki szampon nie usunie namiaru tych tej substancji, której było za dużo, tak, że można znowu powiedzmy olejowac włosy przy kolejnym myciu, jesli wcześniej były przeolejowanea umyłam je SLSem to już nie powinny takie być, więc olejowac można znowu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie Kochana, że szampon z SLS ma znaczenie tylko przy przeproteinowaniu - przynajmniej u mnie tak było. Jak włosy przenawilżymy czy przeemolientujemy, to tutaj SLS może nie mieć takiego znaczenia i trzeba inne kroki podjąć, np. wprowadzić więcej proteinek czy nieco lżejszą pielęgnację ;)

      Przy przeolejowaniu i ogólnie takim jakby przeemolientowaniu i przeciążeniu polecam skupić się na nieco lżejszej pielęgnacji jeśli się da.

      Usuń
  10. Bardzo lubię oleo-kremy z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oleokremy mialam trzy. Pieknie pachną i....nic poza tym. Na moich kreconych włosach nie robily kompletnie nic.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że nie zadziałał u Ciebie. U mnie akurat się sprawdziła wersja Caviar, dociążyła włosy, przestały się puszyć i są nawilżona tak jak chciałam. Warto próbować różne wersje, nigdy nie wiadomo co zadziała ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)