Naturalna pielęgnacja twarzy - czego aktualnie używam?

Witajcie Kochani :)
Prosicie, aby więcej pisała na temat naturalnej pielęgnacji twarzy - Wasze życzenie jest dla mnie rozkazem :) Moja pielęgnacja w 90% składa się z naturalnych produktów, zatem rzadko spotkacie u mnie drogeryjny tonik, żel do mycia czy krem. Czasem coś mnie skusi, jednak rzadko. Ostatnim takim produktem był peeling różany ziaja oraz krem pod oczy z witaminą E ziaja, o których pisałam Wam w TYM POŚCIE. Najczęściej jednak pielęgnacyjne zakupy robię w sklepach z półproduktami. Drogerie jednak zapełniają się ekologicznymi kosmetykami, zatem na pewno będę co jakiś czas sprawdzać różne ekologiczne, naturalne kosmetyki. Zobaczcie, z czego składa się moja aktualna kolekcja :)




1. Oczyszczanie twarzy
Do mycia twarzy od kilku lat najczęściej używam olejków myjących. To wybawienie dla suchej skóry, chociaż moją mogę już nazwać normalną, może bardzo lekko mieszaną. Jest również naczynkowa ;) Przepis na taki olejek myjący DIY krok po kroku znajduje się w TYM POŚCIE. W swoich zbiorach posiadam aktualnie wersję z gotowego zestawu ze sklepu Zrób Sobie Krem - KLIK. Są tam również gotowe inne zestawy, albo można kupić emulgator SLP, do tego olej i zrobimy sobie taki olejek myjący same ;) Jakiś czas temu w Kosmyku dorwałam piankę myjącą do twarzy ecolab - konkretnie taką - KLIK. Dedykowana jest ona niby dla cery tłustej, jednak moim zdaniem jest naprawdę delikatna i dla tłuścioszków może być jednak za słabo oczyszczająca. Mnie skusiło oczywiście fioletowe opakowanie, widać moją miłość do tego odcienia chociażby po dywanie ;) Następnym razem skuszę się pewnie na inną wersję, jest jeszcze pianka ecolab dla cery suchej i wrażliwej oraz pianka odmładzająca dla cery dojrzałej, składy jakoś bardzo się nie różnią, dosłownie kilkoma ekstraktami. O piance planuję osobny post, to naprawdę jeden z niewielu drogeryjnych kosmetyków myjących, który mnie zadowolił. Do tej pory lubię jednak żel biolaven ;)



2. Tonizowanie
Już od wielu lat jako toników używam hydrolatów ;) Niestety najczęściej drogeryjne toniki i kremy podrażniały mnie najbardziej. To właśnie hydrolaty rozpoczęły moją przygodę z naturalną pielęgnacją twarzy :) O wszystkich, do tej pory używanych przeze mnie hydrolatach możecie poczytać TUTAJ:


Co jakiś czas testuję jakiś nowy, muszę mieć jednak w lodówce swoich ulubieńców, obecnie jest to hydrolat różany bez konserwantów ze Zrób Sobie Krem oraz hydrolat lipowy bez konserwantów z e-naturalne. Hydrolat przelewam sobie do buteleczki z atomizerem i codziennie rano i wieczorem psikam twarz. W taką wilgotną skórę wklepuję moją następną mieszankę, o której za chwilkę ;)



3. Serum
W taką wilgotną od hydrolatu skórę wklepuję moją następną mieszankę, czyli najprostsze serum - kwas hialuronowy z olejem. Swojego czasu robiłam kremy na bazach kremowych, przepisy są TUTAJ:




Teraz jednak najczęściej mieszam sobie na dłoni kroplę żelu hialuronowego (mój aktualnie ze sklepu ecospa) z 2-3 kropelkami oleju. Obecnie jest to olej z pestek malin ze sklepu mieszadełko oraz olej marula z e-naturalne - ten testuję również jako dodatek do maski do włosów ;) Swego czasu do takiej mieszanki dodawałam kilka kropel kompleksu na naczynka - KLIK. Teraz nie mam już większego problemu z naczynkami i nie miałam go już kilka miesięcy. Czasem dorzucę kroplę jakiegoś nawilżacza - np. panthenolu czy mleczka bawełnianego, jednak niezbyt często. Po takiej fajnej, naturalnej pielęgnacji nie mam problemu z przesuszeniem cery.


4. Złuszczanie i kwasy
Od lat używam bardzo przyjemnego i delikatnego kwasu PHA - dokładniej chodzi mi o glukonolakton. Można stosować go również w ciąży ;) Ma on wspaniałe działanie na moje naczynka, bardzo ładnie nawilża i goi ewentualne niespodzianki. Przepis na prosty tonik z tym kwasem krok po kroku możecie znaleźć na moim blogu w TYM POŚCIE. Co drugi dzień stosuję go wieczorem zamiast hydrolatu. Aktualnie mam glukonolakton z e-naturalne, tani jest również na ecospa i naturalissa ;) Jeśli chodzi o peeling - od dawna stosuję enzymatyczny peeling z owoców tropikalnych z e-naturalne. Mieszam go z letnią wodą, działa świetnie. Od czasu do czasu lubię sobie użyć czegoś delikatniejszego i drobnoziarnistego, korzystam wtedy z gotowych produktów, np. w saszetkach, albo sięgam po zmielone pestki malin, np. te ze sklepu mieszadełko, mieszając je z olejem albo jakimś żelem do twarzy.



Lubicie naturalną pielęgnację, czy stawiacie na gotowce z drogerii? :) Całuję :*



Zapraszam na mój instagram:



Oraz stronę na facebooku ;)

21 komentarzy:

  1. Moja zrobiła się bardzo naturalna po nawrocie trądziku i raczej przy takiej zostanę :) Widzę duo podobieństw do Twojej, choć u mnie mocno w grę wchodzą retinoidy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukam u Ciebie na blogu czegoś o pielęgnacji twarzy :D No i idę oglądać moje ulubione loczki :)

      Usuń
    2. Super pomysł z tym serum, olej już mam, więc musze się tylko zaopatrzyć w kwas hialuronowy. O ile się nie mylę to działa tez nawilżająco na włosy? Pytanie czy stosujesz na całą twarz czy tylko pod oczy? Używasz jakiegoś kremu na dzień, czy również serum? Z pianek polecam tez Organic Therapy, Angel Beauty - tańsza od ecolabu (przynajmniej w Pigmencie) a jest świetna. Również ma fiolet na opakowaniu :) Hyrdolaty są tez super i często są tańsze niż dobry tonik.

      Usuń
    3. Tak, na włosy również :) Właśnie mi przypomniałaś, że bardzo dawno nie dodawałam go do maseczki, kiedyś fajnie nawilżał, popróbuję znowu ;)

      Takie serum na całą twarz stosuję i pod oczy ;) Kremu na dzień nie mam, czasem zdarza mi się zrobić jakiś na bazie kremowej z e-naturalne bez gliceryny ;) Bardzo dziękuję za polecenie pianki :*

      Usuń
  2. Hialuronowy z olejem malinowym, to najcudowniejsze serum ever, ja tez często tak mieszam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? :) Teraz mam troszeczkę cięższy olej marula, bardzo fajny ;)

      Usuń
  3. zaintrygowałaś mnie tymi hydrolatami, bo nigdy nie stosowałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób właśnie od hydrolatów zaczyna naturalną pielęgnację, bardzo fajne są ;)

      Usuń
  4. Kurczę, polecasz tyle fantastycznych kosmetyków! Czy używałaś może tego: http://wisebears.pl/okazja/podklad-physicians-formula-39pln/ ? Moja cera ostatnio się buntuje i szukam czegoś pozbawionego całej tej syfiastej chemii. Ten podkład wygląda zachęcająco i ma małą cenę teraz. Może używałaś i możesz mi polecić??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam go niestety ;) Sama nie używam podkładów na co dzień, na wyjścia niezawodny mam bourjous helathy mix ;)

      Usuń
  5. U mnie myjadlo i tonik kupne. Krem również. Ale pokochałam różany olejek - nakładam na noc. Fajnie nawilża i super pachnie <3 zainteresowalas mnie hydrolatami. Może trzeba będzie spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tonikami, takimi typowo drogeryjnymi jest u mnie najgorzej - wystarczy gliceryna albo/i niektóre konserwanty, i już mam zaczerwienioną buzię ;) Ale hydrolaty tak pięknie pachną i fajnie działają, że mogę już zawsze ich używać ;)

      Usuń
  6. Fajny wpis. Muszę i ja się bardziej zainteresować naturalną pielęgnacją, bo ostatnio mam poważne problemy z cerą. Niestety marka Vianek coraz bardziej mnie zawodzi jeśli chodzi o pielęgnację twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie coś nie mogę się zdecydować na nic z vianka, jeśli chodzi o pielęgnację twarzy. Idę zerknąć, może pisałaś o tym, czego tam używasz :)

      Usuń
  7. Dziekuje, ze sie z nami podzielilas swoja pielegnacje. Faze na polprodukty mialam kilka lat temu. Teraz zostaly z tego hydrolaty i serum mieszane na rece;)
    Olejek z pestek malin bardzo dobrze wspominam i musze o nim pamietac przy kolejnym zamowieniu:)
    Teraz korzystam glownie z kosmetykow naturalnych, ale gotowych.
    A propos… Moglabys poplnic kiedys wpis o rosyjskich kosmetykach do wlosow:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A coś pisałam o rosyjskich, tylko tak ogólnie, czy warto i to głównie o włosowych - tutaj :)

      Ale na pewno napiszę więcej, niedługo pojawi się również recenzja tej pianki do twarzy ecolab, bo naprawdę fajna jest :)

      Usuń
    2. Tak, ten wpis czytalam i nawet sie obkupilam:)
      Bede sie bardzo cieszyc, jak kiedys cos napiszesz.

      Usuń
  8. U mnie taka praktycznie w pełni naturalna pielęgnacja sprawdzała się kiedy chciałam tylko wyprowadzić cerę na prostą i zadbać o jej stan tak na co dzień, ale niestety najbardziej interesujących mnie składników (jak np. filtry chemiczne czy peptydy) w sklepach z półproduktami nie dostanę... Dlatego sporo u mnie drogeryjnych produktów, byle miały rozsądne składy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to prawda, z filtrami ciężko ;) Filtry też mam drogeryjne, a od dawna właściwie jedynie pharmaceris spf 50, ale na późną wiosnę i lato :):)

      Usuń
  9. Ja, jeśli chodzi o pielęgnację twarzy, jestem fanką olejków eteryczny. Ostatnio namiętnie używam olejku z drzewa różanego firmy damai. W końcu znalazłam całkowicie naturalny kosmetyk, który mnie nie uczula i świetnie działa na moją naczynkową cerę. Do tego mogę tez użyć go do kąpieli albo masażu bo obłędnie pachnie i relaksuje.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Odwiedzisz mnie na instagramie? :)