poniedziałek, 23 stycznia 2017

Ziaja - peeling różany do twarzy, krem pod oczy z witaminą E, mgiełka zapachowa - recenzje część II

Witajcie Kochani :)
Ostatnio pisałam Wam o ziajowych kosmetykach, dzisiaj czas na część drugą :) Tym razem do testów z Ziają wybrałam sobie znany chyba wszystkim różany peeling do twarzy, krem pod oczy z witaminą E oraz mgiełkę orzeźwiającą. Mgiełka trafiła oczywiście na włosy, w ramach sprayu reanimującego poranny skręt, nie mogłam się powstrzymać. Jesteście ciekawe efektów? :) Zapraszam na recenzje.



Jak może pamiętacie, moja cera jest dość wrażliwa i płytko unaczyniona. Jest też lekko mieszana, chociaż tutaj zmierza już w kierunku skóry normalnej. Najczęściej używam peelingów enzymatycznych - moim ulubionym jest peeling enzymatyczny z e-naturalne, muszę Wam wreszcie napisać o nim coś więcej. Bardzo lubię także sorayę, ale ostatnio jej nie widuję nigdzie :( Od czasu do czasu lubię jednak użyć czegoś z drobinkami, żeby poczuć takie inne oczyszczenie, takie wiecie no, namacalne ;) Dawno temu miałam peeling różany od ziaji, teraz postanowiłam znowu go wypróbować, żeby przypomnieć sobie, jak działa. Jest to jeden z nielicznych produktów z drobinkami, które nie robią z mojej buzi twarzy Indianina ;) Czyli nie zostawiają jej czerwonej jak grzebień koguta ;) Peeling różany z ziaji bardzo ładnie, delikatnie pachnie różą. Ma sporo drobnoziarnistych granulek, które bardzo ładnie, ale i delikatnie oczyszczają cerę. Lubię to uczucie odświeżenia po użyciu ziaji. Znikają suche skórki, a krem bardzo ładnie się wchłania. Produkt nie podrażnia, chociaż ja też nie trę twarzy nie wiadomo jak mocno. Myślę, że może spisać się także w przypadku bardziej tłustej cery - naprawdę działa ;)


Skład dla zainteresowanych. Minus za parabeny, plus za ekstrakt z róży i witaminki ;)


2. Krem pod oczy z witaminą E 
Bardzo rzadko używam kremów pod oczy. Najczęściej czasem maźnę tam mieszanką żelu hialuronowego z aktualnie używanym olejem. Nie mam jakiś wielkich problemów z delikatną skórą pod oczami, choć fakt, że nie jest już tak gładka i jędrna, jak jeszcze kilka lat temu - chyba macierzyństwo robi swoje ;) Krem ziaji z witaminą E nie ma zapachu, ma dość lekką konsystencję i szybko się wchłania - duży plus, miałam kiedyś takie tłuste mazidło, którego nie chciało się używać :) Witaminy E dostarcza jak mniemam znajdujący się dość wysoko w składzie olej z pestek winogron. Edycja - Ania zwróciła mi uwagę - i dobrze - witamina E jak byk jest w składzie, ciąża naprawdę wyłącza kawałek mózgu chyba, przynajmniej w moim przypadku ;) Produkt bardzo ładnie wygładza delikatną skórę pod oczami, uelastycznia ją. Nie zauważyłam innych właściwości, nie wiem, czy radziłby sobie z cieniami pod oczami, ponieważ takowych jeszcze nie mam, za kilka miesięcy pewnie to się zmieni ;) Oczy nie są po nim podrażnione, nie łzawią. Przyjemny produkt, bez którego chyba jednak mogłabym się obyć ;)


Skład z pudełeczka. Emolienty, nawilżająca gliceryna, wysoko olej z pestek winogron, dalej panthenol. No i te parabeny i nie za ładny konserwant, może można byłoby się ich jakoś pozbyć? ;)



3. Orzeźwiająca mgiełka zapachowa do twarzy, ciała i włosów 
Bardzo ciekawił mnie zapach mgiełki - faktycznie jest orzeźwiający i bardzo ładny. Ciężko mi powiedzieć, co w nim dokładnie wyczuwam, coś świeżego, jakby cytrusowego i lekko ziołowego, ale naprawdę orzeźwia ;) Nie stosowałam mgiełki na twarz. Najczęściej lubiłam skropić nią apaszkę, szalik czy pościel. Kilka razy reanimowałam nią z rana skręt ;) Niestety mgiełka ma glicerynę, a tej moje włosy jak pamiętacie nie lubią, zatem tutaj to był niewypał. Ale mgiełka świetnie nadaje się właśnie do odświeżania ubrań, pościeli, pomieszczeń czy jako taka lekka woda toaletowa na skórę. Nie pachnie jakoś bardzo mocno i długo, choć na ubraniach zapach nawet ładnie się utrzymuje. Bardzo przyjemny produkt, pewnie jeszcze kiedyś do niej wrócę :)

Poniżej skład. Dużo nawilżaczy na początku, może sprawdziłby się na niektórych włosach do odświeżenia skrętu czy nadania ładnego zapachu ;)






Miałyście coś z mojej listy? Mnie kusi teraz cała nowa seria, ta antyoksydacyjna z jagodami acai, a zwłaszcza satynowy mus do ciała i mydło z balsamem pod prysznic ;) No i oczywiście cupuacu. I ta zimowa linia, co słodko pachnie. Całuję :*

20 komentarzy:

  1. Witamina E w kremie pod oczy to Tocopheryl acetate :) A mgiełka, jak wspomniałam pod poprzednim postem, jest świetna do zwilżania glinkowych maseczek :)

    I przybij piątkę: mam tak samo z ziarnistymi peelingami! Dziewięć razy na dziesięć sięgam po enzymatyk, ale raz na jakiś czas lubię poczuć granulki. Obecnie mam świetny peeling z Sylveco, ale bardzo chwaliłam sobie również korund z ZSK mieszany ze sprawdzonymi na cerze kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo mówiłam, że ciąża wyjadła mi mózg hehe- jak byk jest w składzie witamina e, no cóż ☺

      Usuń
  2. Kasiu chciałabym Cię prosić o poradę. Przygotowuję prezent dla przyjaciółki. Ma ona średniej długości niskoporowate, lśniące i raczej cienkie, niezbyt gęste włosy. Ostatnio narzeka, że są suche. Ma problem z doborem odpowiedniego szamponu. Pomyślałam żeby sprezentować jej szampon Ecolab "wzmocnienie i objętość" oraz olej avocado z ZSK (przygotuję dla niej serum: olej+kallos multivitamin+woda w butelce ze spryskiwaczem do olejowania). Jeśli olej nie spodoba się włosom to zawsze można zużyć na twarz i do ciała zwłaszcza że podobno ładnie nawilża i szybko się wchałania. Chciałabym dorzucić jeszcze jakąś fajną odżywkę lub maseczkę. Myślałam o czymś z Planeta Organica, ale boję się obciążenia u niej... Mogłabyś coś doradzić? Będę bardzo wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przyjaciółka ma fajnie ☺☺☺ wiesz co, z planeta organica to może być fajny balsam z masłem mango ten afrykański, jest lżejszy niż arganowy i nawet mnie niespecjalnie obciąża ☺

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję! :*

      Usuń
    3. Ja też chcę taką przyjaciółkę hihi ☺

      Usuń
  3. Żadnego z produktów nie znam. Różany peeling odpada przez różany zapach, ale mgiełka jest interesująca. Miałam produkt z serii cupuacu i zapach mi nie podszedł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej nie znałam tego zapachu, ale miałam próbki i mnie zauroczył - kocham takie słodkości w kosmetykach ☺

      Usuń
  4. Kupując produkty z e-naturalne - glinki, algi, błotka dodaję tylko do pielęgnacji żel aloesowy z Gorvity i to mi wystarcza. Ostatnio myślałam, żeby kupić ten peeling enzymatyczny, bo wiele osób wychwala, ale póki mam błotka, to jeszcze poczekam. Szukam czegoś sprawdzonego i ogólnie dostępnego, a cerę mam taką jak Ty. :) chyba chwycę pastę z serii liście manuka albo mincerpharma - nawilżająca mikrodermabrazja. Kusi mnie jest z mincerpharma serum z witaminą C, ale cena skutecznie odstrasza.
    Eh, kobieta jest jednak czasami jak sroka, półki się uginają, a chce się więcej i więcej... :D
    Sandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, to taka nasza kobieca przypadłość :) Używałam pasty tej ziajowej liście manuka, ale podrażniała mnie :(

      Peeling jest super, miałam jeszcze enzymatyczny z biochemii urody i też wspaniały ;)

      Usuń
  5. Bardzo lubię tej mgiełki używać latem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach wspaniale pasuje na lato, taki odświeżający :)

      Usuń
  6. Ta mgiełka mogłaby się u mnie nadać jako podkład pod olej na włosy :) Chyba wypróbuję, bo na pewno jest tania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej. Może tutaj mi odpowiesz. Nie wiem czy stosowałas odżywkę Jantar? Chodzi mi o taką z dozownikiem. U mnie w rossmanie jest tylko odżywka. Wcierka która większość osób zachwala jeszcze nigdy nie spotkałam. Nie wiem czy w odżywce i wcierce jest taki sam skład? Wiesz może? Nigdzie nie mogę znaleźć informacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm hmm, a to nie jest przypadkiem to samo? :) Sama miałam taką w buteleczce z korkiem bodajże, ale to było dość dawno. Zobacz sobie po składzie, bo sama się nie przyglądałam :) ALe jak będę w rossmannie, to zerknę ;)

      Usuń
    2. No właśnie tej w buteleczce z korkiem już nie ma. W rossmanie jest tylko taka z dozownikiem

      Usuń
    3. A wiesz, że nawet nie orientowałam się. Zobaczę niedługo w rossmanie co to za cudo teraz mają i dam Ci tutaj znać ;)

      Usuń
  8. Ta mgiełka do mnie przemawia - moje włosy akurat lubią glicerynę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to mogłaby się całkiem fajnie u Ciebie spisać :):)

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...