niedziela, 6 września 2015

Niedziela dla włosów z olejem andiroba i mydełkiem miodowym

Witajcie Kochani :)
Dzisiejsza niedziela dla włosów była pełna nowości - i wreszcie o dziwo odbyła się w niedzielę, a nie w sobotę :) Ostatnio namiętnie używałam tylko i wyłącznie oleju z orzeszków ziemnych, który wychwalałam Wam w ostatnim poście. Tym razem postawiłam na nowość w mojej olejowej przygodzie - olej andiroba. Ma on sporo kwasów nasyconych, jednak ostatnio lubię się z nimi bardziej - odkąd spadła mi porowatość. Postanowiłam także umyć włosy pierwszy raz mydełkiem miodowym od babuszki agafii - wcześniej jakoś tak się z tym ociągałam. Co wyszło z tych wszystkich eksperymentów? Zapraszam do dalszej lektury :)


Olejowanie: olej andiroba na całą noc na suche włosy
Mycie: mydło miodowe babuszki agafii
Odżywianie: kallos blueberry solo na 5 minut
Końcówki: kuracja marokańska z avonu
Stylizacja: suszarka z ciepłym nawiewem + pętelka na suchych włosach


Jak już wspomniałam, włosy naolejowałam na całą noc olejem andiroba - dla mnie ma całkiem przyjemny, lekko orzechowy zapach :) Rano zmyłam go mydełkiem miodowym od babuszki agafii - dałam odrobinkę, a spieniło się jak szalone - dawno nie miałam tyle piany na głowie i troszkę się od niej odzwyczaiłam :) Po umyciu włosów nałożyłam na nie jeszcze odrobinkę kallosa blueberry, dosłownie pół łyżeczki i głównie na końcówki, na jakieś 5 minut. Zmyłam kallosa, odcisnęłam włosy w koszulkę i w końcówki wgniotłam maleńką porcję kuracji marokańskiej z avonu. Wysuszyłam fale suszarką z dyfuzorem, ciepłym nawiewem. Suche zawinęłam w pętelkę na godzinę. Po rozwinięciu i ułożeniu się po swojemu włosy prezentują się tak:

Wyszedł mi bardzo fajny skręt - tak mi się wydaje, że może być to zasługa mydełka miodowego - uwielbiam myć nim ciało i szkoda, że tak długo ociągałam się z wypróbowaniem go na falach. Włosy
są dokładnie takie, jak lubię - umiarkowanie dociążone, ale nie przylizane i nie przeciążone :) W dotyku bardzo miłe, bez puchu i odstających włosków. No i kolorek dość żywy, po niedawnej hennie. Z pewnością mydełko i olej andiroba będę testować dalej - spodziewajcie się recenzji za kilkanaście dni :)

I na koniec zasmarkani my ;);)


Jeszcze raz przypominam o konkursie - można wygrać 3 kremy KAILAS - są świetne na podrażnienia po depilacji i ukąszenia po komarach czy meszkach:) KLIK
 


Dajcie znać, czego użyłyście tej niedzieli - może się na coś skuszę :) Całuję :*

36 komentarzy:

  1. Jakie Ty masz zdrowe włosy! Wyglądają na tak miękkie, że aż chciałoby się je głaskać i głaskać ;)
    Ostatnie zdjęcie - przeurocze <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję - odkąd ograniczyłam nawilżacze i troszkę proteiny, a postanowiłam na emolienty, włosy sprawiają mi dużo mniej problemów ;):)

      Usuń
  2. Mydełko miodowe. Muszę się mu bliżej przyjrzeć :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jak nie spisze się na włosach, można zużyć do ciała - myję się nim już od kilku miesięcy :)

      Usuń
  3. Twoje włosy tej niedzieli wyglądają jeszcze cudowniej niż zwykle! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :) Choć dzisiaj już straciły troszkę objętość po mydełku miodowym ;)

      Usuń
  4. Widać, że kłaczki są wręcz miziaste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię, jak są takie mięciutkie ;)

      Usuń
  5. Ach te Twoje cudowne włosięta <3

    OdpowiedzUsuń
  6. od dłuzszego czasu ciekawi mnie to miodowe mydło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam używać go do ciała, teraz odważyłam się do włosów dopiero :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, strasznie miło jest mi czytać takie komentarze ;)

      Usuń
  8. Mmm piękne zdjęcie. :)
    Co do postu to posiadam także mydełko z tym,że to zielone (cedrowe).
    Nie używałam go jeszcze do włosów, za to w pielęgnacji ciała spisuje się celująco. Jest bardzo wydajny oraz posiada b.fajny skład. Muszę nim potraktować moje niskoporki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz nim wreszcie umyć włosy! :)

      Usuń
  9. Dziś pierwszy raz trafiłam na twojego bloga i jestem pełna podziwu :D przepiękne włosy , oczywiście obserwuję :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za tak miły komentarz :)

      Usuń
  10. Piękny efekt :) Mydełko miodowe lubię, ale cedrowe jest dla mnie bezkonkurencyjne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaje mi się, że włosy 'przed' były bardziej błyszczące, choć może to być kwestia zdjęcia-oświetlenia itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczy tu jest zdjęcie z lampą i bez, pewnie dlatego tak odmienny efekt ;)

      Usuń
  12. Oj Kasiu ale ładne masz te włosy!! Zazdraszczam �� �� zolwik91

    OdpowiedzUsuń
  13. Kasiu, ile się mniej więcej płaci za przesyłkę przy zamówieniu z rosyjskiego sklepu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to już zależy od sklepu, ale chyba koło dyszki może się uda już pocztą ;)

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)