środa, 27 sierpnia 2014

Olej z pestek malin - owocowy ulubieniec w pielęgnacji włosów :)

Hej hej Kochane :)
Czas wrócić do żywych :) Na dobry początek recenzja mojego ukochanego ostatnio, owocowego oleju do włosów. Do tej pory owocowych olejów używałam głównie w pielęgnacji twarzy (post jest TUTAJ). Często też dokapywałam kilka kropel takiegoż oleju do porcji maski, jednak na pełne olejowanie zdecydowałam się dopiero niedawno. Dzięki temu znalazłam nowego ulubieńca, przeczytajcie o oleju z pestek malin :)




*Swój olej tym razem miałam ze sklepu Naturalissa, ale często też kupuję go na ZSK. Nierafinowany i naturalny. Olej pachnie startymi listkami malin (szkoda, że nie pachnie owocami, to było cudo!), ma dość lekką konsystencję i żółto-pomarańczowy kolor.

*Składowo prezentuje się mniej więcej tak: 13% kwasów tłuszczowych omega 9, 57% kwasów omega 6 oraz 24% kwasów omega 3. Sporo omega 6 i kawałek omega 3.

*Jak już wspomniałam, to mój nowy ulubieniec w pielęgnacji włosów :) Dzięki dużej zawartości kwasów omega 6, bardzo ładnie podkreśla mi skręt, o czym zorientowałam się dopiero po kulki użyciach :) Dodatkowo pięknie nawilża, wygładza i naprawdę widocznie nabłyszcza, przyjemnie dociąża, ale absolutnie nie obciąża. Przy nakładaniu daje taki aksamitny poślizg, to chyba dzięki kwasom omega 3, przy oleju lnianym, bogatym w te kwasy było podobnie. Używam go również bardzo często do zabezpieczania końcówek - ma filtr UV, dodatkowo nie jest bardzo ciężki i nie obciąża delikatnych końców, jak lubią to u mnie robić oleje z przewagą kwasów omega 9.

*Zmywa się całkiem łatwo, u mnie wystarczy jeden raz balsamem mrs. potters. Nie zdarzyło mi się go nie domyć.

*Jest również bardzo godnym polecenia olejem do naszej twarzy - bardzo ładnie zmiękcza, rozjaśnia, z dodatkiem nawilżaczy (np. żel hialuronowy) pięknie nawilża. Nie zapychał mnie nawet wtedy, jak miałam problem z tłustością skóry.

*Jeśli chodzi o cenę - poraża ;) Dlatego to taki mój mały rarytas, raz na jakiś czas, żeby porozpieszczać siebie i swoje włosy ;)


Używacie tego cudownego oleju? :) Całuję :*

18 komentarzy:

  1. Nie używałam, w ogole moja przygoda z olejami jest raczej krótka... Mam nadzieje, ze kiedyś dorównam Tobie w tej wiedzy... Z następna wypłata obiecuje zaopatrzyć sie w nowy olej! ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisząc o żelu hialuronowym, który konkretnie masz na myśli? Chciałam wypróbować serum do twarzy olejek + żel hialuronowy i nie mam pojęcia o który kwas chodzi. Mam z zsk potrójny kwas hialuronowy 1,5% i się zastanawiam czy taki może być? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem ten jest wręcz najlepszy! Ostatnio wzięłam dla odmiany małocząsteczkowy 1% i to już nie to... ;(

      Usuń
    2. Jest jeszcze nowość chyba ostatnio - 3% kwas hialuronowy, ale ten potrójny 1,5% jest również bardzo dobry :)

      Usuń
  3. Na moje długie kudły idzie łyżka stołowa oleju, więc ten absolutnie odpada! Ale lubię je właśnie do twarzy, obecnie mam ten z nasion truskawek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam go i niestety u mnie się nie sprawdził. Ani to włosów ani do twarzy. Był za lekki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dodałam go do mojej wish-listy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. takiego jeszcze nie miałam :D jeśli chodzi o cenę olei to będę chyba tylko używać oliwy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam w planach jego zakup na kolejne lato.
    Pamiętam, że na końcówkach spisywał się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Robie liste zamowieniowa na ZSK (mleczko pszczele dobilo dna), ten olejek najpierw na nia wpisalam, pozniej odhaczylam, bo przeciez lato sie konczy, ochrony UV az takiej juz nie potrzeba, itd. ;) Taaa i tyle bylo. Trafilam do Ciebie i olejek jednak musze zakupic ;p Mam nadzieje, ze i u mnie bedzie ladnie skrecal :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Warto czasem zakupić coś nawet za większe pieniądze i mieć dla takiego swojego spa domoweg. I kupić właśnie raz na jakiś czas, jeśli taki produkt nam podpasuje to warto zrobić coś dla siebie i kupić takiego przyjemniaczka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Same dobre rzeczy słyszałam o tym olejku.. miałam go sobie kupić na lato, ale jakoś nie wyszło.. :<

    OdpowiedzUsuń
  11. Od jakiegoś czasu planuję go kupić a że właśnie robię zamówienie w ZSK to chyba go dorzucę do koszyka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Boję się ceny :P Ale raz można. Boję się tylko, że jak mi przypadnie do gustu to będę płakała, że jest taki drogi i mogę pozwolić sobie na niego tylko raz na jakiś czas... :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Za dużo omega 3 jak dla mnie :( moje włosy go nie polubiły...

    OdpowiedzUsuń
  14. uzywam na twarz, bardzo fajny :) Ale na wlosy troche mi go szkoda.... no czemu taka cena?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...