Kultowa odżywka nivea long repair - lubimy się, czy jednak nie?

Hej hej Kochane :)
O odżywkach nivea słychać w blogosferze już od jakiegoś czasu. Dane było mi używać odlewki jednej z kultowych już odżywek tej firmy - a mowa o nivea long repair. Jak produkt ten spisał się na moich wybrednych falach? Od razu powiem, że nie będzie to bardzo pochlebna opinia - niestety ;)



Skład:
Aqua, Stearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Dimethicone, Hydrolyzed Keratin, Orbignya Oleifera Seed Oil, Oryzanol, Silicone Quaternium-18, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Trideceth-6, Trideceth-12, C12-15 Pareth-3, Coco Betaine, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Lactic Acid, Citric Acid, Phenoxyethanol, Potassium Sorbate, Ethylhexylglycerin, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Geraniol, Benzyl Alcohol, Parfum.

W składzie widzimy kilka emolientów, w tym olej babassu, który mnie osobiście lubi spuszyć ;) Jest także troszkę silikonów i oblepiaczy, a także nie wiedzieć czemu -  sporo emulgatorów. Byłam bardzo ciekawa, co odżywka o takim składzie może zdziałać na moich włosach :)

Zapach i konsystencja:
Odżywka ma średnio gęstą konsystencję, wygodnie aplikuje się na włosy. Zapach - mocno mydlany, dla mnie zbyt intensywny i po 3 użyciu zaczął mnie już drażnić. Czuć go mocno, naprawdę mocno jeszcze na 2-3 dzień po użyciu. Brr ;)

Działanie: 
Odżywka nie zrobiła cudów na moich włosach, choć wiem, że wiele z Was ją uwielbia. Niestety dość słabo nawilżała,  słabo dociążała i lubiła mnie spuszyć (podejrzewam o to olej babassu, który ma skład bardzo podobny do oleju kokosowego i niestety mnie puszy). Fale były po niej takie szorstkawe i matowe.  Plus - włosy całkiem ładnie po niej błyszczały i miały całkiem przyjemny skręt, pewnie dzięki keratynie - mojej ukochanej proteinie. Odżywka na 2 dzień lubiła mniej lub bardziej obciążyć moje włosy, na 3 dzień nadają się już tylko i wyłącznie do umycia.. Niestety - miłości to z tego nie będzie.  Raczej nie skuszą mnie inne wersje, cieszę się, że miałam tylko odlewkę, bo pewnie byłby problem z dokończeniem całego opakowania ;)


Miałyście już w swoich zbiorach tą nivejkę? Lubicie się, czy raczej nie? ;) Całuję :* 

42 komentarze:

  1. Uff..przed godzinką dzwonił W. i pytał się czy chcę tę odżywkę-dobrze,że nie kupił.Pozdrowionka:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedna z moich ulubionych odżywek :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Na moich lichych, wysokoporowatych włosach się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. JA ją polubiłam :D jak chcę mieć pewność, że włosy będę miała ładne, to używam właśnie jej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jeszcze jej nie miałam, ale na pewno znajdzie się w moim koszyku z zakupami jak wykończę wszystkie odżywki które mam, a mam ich na razie za dużo :P

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie sama też potrafi spuszyć, ale to pewnie przez keratynę, której wydaje mi się moje włosy nie lubią (wciąż sprawdzam). Ale za to dociąża i nadaje błysku, a w odpowiednim towarzystwie puchu nawet nie ma. Zdanie mam mieszane.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam,ale obawiam się że i w moim przypadku nie byłoby rewelacji .

    OdpowiedzUsuń
  8. Wpadło mi w ręce kilka próbek tej odzywki w saszetkach i widzę, że bardzo dobrze - wypróbuję na własnych włosach zanim skuszę się na całe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo było zachwytów więc tez myślałam o niej, przeszło mi. Po za tym te 2 alkohole zaraz na początku skutecznie mnie zniechęcają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katsunetko, te alkohole nie wysuszają! są dwa których musimy się wystrzegać: "Alcohol" (znany też jako "Alcohol denat.") oraz "Isopropyl alcohol". To są prawdziwe szkodniki, identyczne albo podobne do tych, które są napojach alkoholowych. Te pozostałe to długie kwasy tłuszczowe "bez jednego tlenu", które stanowią bazę praktycznie każdej odżywki, kremu czy balsamu jaki kupisz w drogerii. Zaręczam Ci, że nie wysuszają ani nie podrażniają :)

      Usuń
    2. O, widzę że wiesz lepiej jak reagują moje włosy. Możesz sobie zaręczać, ale wiem co czuje i co widzę. Po za tym nie jestem sama z tego co czytam na blogach, która tak reaguje na wszelakie alkohole. Nie jesteś w moim ciele, ba... nawet nie widzisz skutków więc nie oceniaj i nie wypisuje, że sobie coś ubzdurałam bo na to wyszło teraz.

      Usuń
    3. Wow, jak miło jest dostać na uśmiechnięty i w zamyśle pomocny komentarz odpowiedź będącą sarkastyczną obrazą majestatu ;)

      Po pierwsze, nie napisałaś że masz jakieś przykre doświadczenia z tą odżywką bądź jej składnikami, tylko że Cię one odstraszają, więc sądziłam, że po prostu boisz się ich spróbować powielając częstą pomyłkę klasyfikowania wszystkich alkoholi jako podobne do siebie. U innych blogerek tkwiących w tym błędzie zwykle wysuszenie jest spowodowane innymi składnikami, bo na przykład duże ilości wyciągów roślinnych mają właśnie takie działanie. Podobnie do wysuszonych wyglądają też włosy niedoproteinowane.

      Po drugie, moja wiedza nie jest czerpana z blogów, tylko ze studiów, stąd owo niefortunne "zaręczanie". Po prostu wiem ze źródeł, które uważam za rzetelne, że długie alkohole mają w kosmetykach funkcję emolientową, czyli zgoła przeciwną niż wysuszanie :) Tu masz przykładowy link http://www.kosmopedia.org/encyklopedia/cetyl_alcohol,301/id:301/ i jeśli on i wcześniejsze argumenty Cię nie przekonują, to odpuszczam i nie będę próbowała prowadzić z Tobą merytorycznej dyskusji. Nikogo nie będę uszczęśliwiać na siłę :P

      Chciałabym tylko żeby było jasne, że nie napisałam nigdzie (bo wcale tak nie myślę), że coś sobie ubzdurałaś, tylko że jeśli jakaś odżywka z "bezpiecznym" alkoholem zrobiła Ci krzywdę, to prawdopodobnie winowajcą jest zupełnie inny składnik i warto wtedy ustalić jaki żeby go unikać. Takie błędy popełniała każda początkująca włosomaniaczka (ja też) i jeśli ktoś próbuje pomóc wyprowadzając Cię z błędu, to nie trzeba się od razu oburzać i dopatrywać się złośliwości tam gdzie jej nie ma :)

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  10. Mam nivea lecz wersje wygladzajaca, tez szalu nie robila. Niestety. Tej wersji nie mialam, ale pewnie tez milosci nie byloby z tego :-(

    OdpowiedzUsuń
  11. ja pozostaję wierna odżywkom Alterra ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja zaczęłam jej używac i na razie ani wielkich zalet nie dostrzegam, ani minusów, obserwuję dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ona mi dobrze robi, ale tylko co trzecie, czwarte mycie. Podejrzewam, że to keratyna, bo moje włosie proteiny lubi, ale nie częściej niż na dwa tygodnie. Tak dawkowana daje dociążenie, wygładzenie i nie osłabia skrętu. Stosowana częściej robi puchaty oklap (no wiem, że to brzmi dziwnie, ale tak właśnie jest).

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam wersję Intense Repair i jest całkiem spoko ale niedługo się kończy i myślałam nad zakupem Long Repair no ale teraz to już nie wiem :P

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja bardzo lubię wersje prostujaca włosy :) bodajże różowa. Ta zuzywalam poprzez metodę OMO ;) typowy sredniaczek

    OdpowiedzUsuń
  16. Testujemy ostatnio te same rzeczy :D miałam kiedyś, ale konkretnie nie pamiętam jak się spisywała dlatego kupiłam jeszcze raz. Szału nie robi ale lubię ją :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jestem z niej bardzo zadowolona ;) I lubię wykorzystywać ją na różne sposoby, a nie tylko na "5 minut" po myciu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam ją kiedyś i pamiętam że jej nie pokochałam...
    Zapraszam do siebie ;D
    http://dontcallmeperfect.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam całe opakowanie - niestety i mogę podpisać się pod każdym Twoim słowem ;) Dodatkowo CB w składzie i jak pidejrzewalam, swędzenie ostre jest po użyciu tej odżywki ;/

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja jeszcze nigdy jej nie miałam. Ale w końcu wypróbuję na sobie: )

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam tej odżywki ale jakoś mnie do niej nigdy nie ciągnęło. Nie przepadam za takimi drogeryjnymi kosmetykami. Czuję w kościach, że zrobiłaby mi krzywdę na włoskach :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Powiem tak, gdyby ją przecenili na 3 zł to może bym kupiła. Bo na tyle aktualnie wyceniam jej działanie. Gdy Nivea "wchodziło" na rynek z szamponami i odżywkami -były lepsze od przeciętniaków ale to zmieniło się..
    Najokropniejsze w Nivea jednak jest powielanie mdłej kompozycji zapachowej w większości produktów danego typu.
    Wszystko chemiczne, nawet żadnych kwiatków na opakowaniach .. Podobnie zmienia się Ziaja.

    OdpowiedzUsuń
  23. Skusiłam się na nią ostatnio, bo była w promocji i póki co ją uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wczoraj miałam ją zamiar kupić ale niestety chłopak mi marudził za uchem i z nerwów o niej zapomniałam i wzięłam odżywkę z ISANA:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedyś jej używałam, jednak nie zauważyłam wielkich postępów z naprawianiem moich włosów.
    + Obserwuję
    Wpadnij do mnie i zostaw komentarz, dodaj do obserwowanych
    http://silkybomb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Odpowiedzi
    1. Przyznam, że ja też mam słabość do zapachów kosmetyków Nivea... Zdecydowanie wolę chemiczny, ale ładny zapach (taki "kosmetykowy" albo "mydlany") od tych niby naturalnych, a walących na kilometr plastikiem. A tak niestety pachnie większość kosmetyków truskawkowych i kokosowych, których wonie w naturze lubię, ale w kosmetykach to dramat! Za dużo, za słodko, za mocno, za sztucznie :<

      Usuń
  27. U mnie dawniej spisywała się rewelacyjnie.
    Jak wykończę swoje zapasy to na pewno po nią sięgnę ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. a ja jej zapach uwielbiam :D i odżywka się w miarę dobrze u mnie spisuje :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Lubię odżywki Nivea ale akurat tej nie miałam. Przeczuwam jednak że efekty byłyby podobne.

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam ją i mam problem z jej wykończeniem, działa podobnie jak u Ciebie na 3 dzień muszę myć włosy bo wyglądają na przeciążone:(. Nie wiem skąd tyle pochlebnych opinii na jej temat.
    A zapachy mogliby zmienić :P

    OdpowiedzUsuń
  31. Muszę spróbować i ja! Zresztą za każdym razem jak ją widzę, to mam ochotę ją kupić, więc wiem, że jej zakup to tylko kwestia czasu :D
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja ją bardzo lubię :) Aktualnie mam wersję Intense repair i jest prawie tak samo fajna :) Moje włosy są po nich lśniące i ładnie się kręcą. Ale faktycznie, szybciej tracą świeżość.

    OdpowiedzUsuń
  33. Kupiłam tę odżywkę i póki co dobrze się sprawdza. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Czytałam dużo pozytywnych opinii na temat tej odzywki i chciałam ja kupić. A tu takie zdanie, więc chyba jednak się zastanowię :)
    Zapraszam do mnie, ROZDANIE: http://mycrazycosmeticsworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Ta odżywka mogła nazbierać dobrych recenzji jak jeszcze miała stary skład.
    Wiele dzieczyn kiedyś ją chwaliło a teraz coraz więcej jest na nie.
    Jakiś czas temu przeszła zmianę składu i to dużą, pamiętam że był też w składzie aloes. No cóż wszystko co dobre nam zabierają :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Były 2 wersje tej odzywki i oczywiscie przy pierwszej sklad byl lepszy. Uzywalam wersji z drugim składem i bez czalu, Gładko ale i lekko i szybki przyklap jednoczesnie. Nie lubie takich wlosow

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Odwiedzisz mnie na instagramie? :)