Co najbardziej wpłynęło na poprawę stanu moich włosów?

Hej hej Kochane :)
Tak sobie włosomaniaczymy razem, próbujemy różnych rzeczy, testujemy maski i odżywki. Ostatnio się zastanawiałam, co tak naprawdę najbardziej wpłynęło na poprawę stanu moich włosów. Jeśli jesteście ciekawe, co przyszło mi na myśl - zapraszam :)




1. Oleje
Podejrzewam, że ten punkt znajdzie się na liście większości z nas ;) Dobrze dobrane oleje, nakładane odpowiednią dla nas metodą potrafią naprawdę zdziałać cuda. Włos staje się bardziej elastyczny, błyszczący i dociążony, puch zminimalizowany. O olejowaniu pisałam już wiele razy, zerknijcie TUTAJ oraz TU :)

2. Mycie włosów odżywką
Mycie włosów odżywką, zamiast mycia szamponem to jedna z lepszych włosowych decyzji, jaką podjęłam w moim falowanym życiu ;) O myciu odżywką pisałam obszernie w tych postach:


3. Odpowiednie zestawianie emolientów, humektantów i protein 
Od kiedy umiejętnie ze sobą łączę emolienty, proteiny i humektanty, włosy dużo rzadziej zaskakują mnie złym włosowym dniem i wyglądają ładniej i zdrowiej :) O trójce wspaniałych pisałam TUTAJ.


4. Wzbogacanie masek i odżywek do spłukiwania półproduktami  
Moja mania wzbogacania i zauroczenia półproduktami zaczęła się już kilka lat temu i trwa nadal, a w lodówce coraz mniej miejsca :) Uwielbiam kombinować, testować różne zestawienia, tu troszkę spiruliny, tam kapka oleju czy mocznika. Dobrze dobrane do włosów półprodukty również bardzo, bardzo poprawiają ich stan :) Poradnik o tym, jak mądrze wzbogacać maski i odżywki półproduktami znajduje się TUTAJ.

5. Odpowiednie traktowanie włosów
Czyli nie trę ich już frotowym ręcznikiem, nie szarpię szczotką, zabezpieczam końcówki, śpię w spiętych włosach, nie prostuję i nie kręcę na lokówce. I kilka innych rzeczy, o których zapewne każda z nas wie :) 


Oczywiście można by tak wymieniać w nieskończoność, napisałam jedynie o rzeczach, które najbardziej wpłynęły na poprawę moich włosów :) Co znalazłoby się na Waszej liście? :) Całuję :* 

13 komentarzy:

  1. mi samej przydałaby się cała taaaaaka kuracja na włosy;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jak narazie poznaje potrzeby moich włosów. :) bardzo często zdarzają mi się zakupy produktów, które moje włosy nie lubią. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Praktycznie to samo oprócz 2 punktu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też odkąd zaczelam stosować humekanty emolienty i proteiny stan moich wlosow sie oporawil. Mam tylko jeden problem ze spaniem w koczku-wlosy dobrze sie trzymają całą noc ale te przy karku sie strasznie kudłacą, dredują i są szorstkie od nocnego pocierania o poduszke a mam satynową. Odpada spanie w hustach itd. Zabezpieczam olejkami i silikonami koncowki i te wlasnie newralgiczne miejsce ale nic nie daje:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam aż moje włosowe zapasy zubożeją I sięgam po Pottersa. Może mycie odżywką sprawdzi się u mnie tak samo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. MI wszytskei punkty się sprzydały

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mam pojęcia co tak na prawdę mi pomaga :D który olej jest najlepszy i ile czego potrzebuję w jakiej ilości :D

    OdpowiedzUsuń
  8. 1, 2 i 5 na pewno u mnie też powoli działają, chociaż jeżeli chodzi o 1 to idealnego oleju jeszcze nie znalazłam, ciągle szukam :D Aktualnie przymierzam się do 3, tylko trochę się boję, bo o ile proteiny moje włosy zniosą, tak humektantów nie lubią :D 4 czasami zastosuję, ale jakoś na razie nie specjalnie przypisuje temu jakieś specjalnie zbawienne działanie na włosy, chociaż póki co jeszcze za mało półproduktów posiadam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie zaś to było Twoje 1 i 5, a dodatkowi zmiana diety, suplementacja i aktywność fizyczna. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dodałabym poprawę diety i dbanie o skalp: maski, wcierki, olejki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się ze wszystkimi punktami bo również i u mnie wpłynęły one znacząco na poprawę kondycji włosów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam sie ze wszystkim + wcierki :) No i odrzucenie rzeczy szkodliwych jak prostownica czy chemiczna farba :)

    OdpowiedzUsuń
  13. z suplementów diety polecam biotyna + krzem od noble health włosy po tym produkcie są lśniące, grubsze, przestają wypadać. Efekty widać już przy pierwszym opakowaniu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Odwiedzisz mnie na instagramie? :)