08:27:00

Włosy rosną mi jak szalone - suplement diety Bona-Hair

Włosy rosną mi jak szalone - suplement diety Bona-Hair
Witajcie Kochani :)
Od kilkunastu dni co i rusz piszecie, jak bardzo urosły mi włosy. Moje włosy mają to do siebie, że bez wspomagaczy rosną bardzo wolno. 99% wcierek mnie podrażnia, zostały mi więc jedynie ziółka albo suplementacja. Od dwóch miesięcy poranek zaczynałam od wody z cytryną oraz 3 kapsułek suplementu Bona Hair --> KLIK


Co ciekawego mamy w składzie?
Suplement diety Bona-Hair zawiera specjalnie opracowaną formułę o nazwie 4-HR, w skład której wchodzi m.in. biotyna pomagająca zachować zdrową skórę i zdrowe włosy.
Formuła 4-HR to innowacyjny kompleks czterech składników: hydrolizowanej keratyny otrzymywanej w opatentowanym procesie produkcyjnym, hydrolizowanego kolagenu rybiego, kwasu krzemowego w formie żelu oraz biotyny. 
Zawartość składników odżywczych:
1 kapsułka zawiera: kapsułka zawiera: Hydrolizowana keratyna  187,5 mg+ Hydrolizowany kolagen rybi 67,5 mg + Kwas krzemowy w formie żelu 3,75 mg+ Biotyna 375 ug 
ZALECANA DZIENNA PORCJA = 3 kapsułki, które zawierają:
Hydrolizowana keratyna  562,5 mg
Hydrolizowany kolagen rybi 202,5 mg
Kwas krzemowy w formie żelu 11,25 mg
Biotyna 1125 ug

Keratyna i kolagen - zawierają aminokwasy, tak ważne dla naszych włosów, ale również skóry. Biotyna - wpływa na zahamowanie wypadania włosów oraz ich szybszy wzrost.
Krzem - to dla niego pijemy napary ze skrzypu i pokrzywy ;)
Bardzo wartościowe składniki, które mają realną szansę wpłynąć na nasze włosy.

Efekty:
Efektów nie było od razu, ale po jakimś miesiącu regularnej suplementacji moje włosy dosłownie oszalały. Rosną szybciej - i jest to bardzo zauważalne dla otoczenia. Powiem Wam szczerze - nie mierzę długości włosów, mam fale, one zawsze skręcą się inaczej, a mi nie chce się latać z centymetrem i szukać tego samego pasemka. Patrzę po odroście, jak szybko rosną mi włosy ;) Tutaj hennować odrost musiałam już po miesiącu, a nie jak normalnie - po 2-3. Mały bonus - paznokcie też mają się lepiej, rosną szybciej i są już nieco mocniejsze - a ja z natury mam bardzo słabe i łamliwe paznokcie, które bardzo, bardzo wolno rosną. Z cerą nie miałam od wielu lat większych problemów, zatem tutaj ciężko coś mi powiedzieć. Pokazywałam Wam na instagramie niedawno to zdjęcie, zobaczcie, jakie mam już długie włosy. Jest szansa, że dojdę do mojej wymarzonej długości, muszę jednak wspomagać się suplementacją i ziółkami :)


Czy polecam?
Znacie mnie już na tyle długo, że wiecie, iż polecam tylko to, co dobrze mi służy. Po Bona Hair nie spodziewałam się aż tak świetnych efektów, powiem szczerze, że sama jestem mile zaskoczona. Przyzwyczaiłam się, że moje włosy wolno rosną, praktycznie nic im nie pomaga i tak żyłam wiele lat ;) Polecam bardzo, zwłaszcza, jeśli ktoś już stracił nadzieję, że jego włosy zaczną po czymś szybciej rosnąć. 


Po czym Wasze włosy rosną najszybciej? Macie swoje sprawdzone sposoby? Całuję :*


10:16:00

OLEJE Z OMEGA 3 W PIELĘGNACJI WŁOSÓW - OMÓWIENIE, SZCZEGÓŁY, DLA KOGO NAJLEPSZE?

OLEJE Z OMEGA 3 W PIELĘGNACJI WŁOSÓW - OMÓWIENIE, SZCZEGÓŁY, DLA KOGO NAJLEPSZE?
Czas na kolejny wpis z serii olejowej. Omówimy sobie ostatnią grupę olejów, a mianowicie tą z przewagą kwasów omega 3. Kwasy omega 3 z reguły bardzo dobrze spisują się na wysokiej i średniej porowatości. Myślę, że nie ma przeciwwskazań, żeby przetestowała je również porowatość niższa. W tabeli umieściłam oleje, w których zawartość omega 3 wynosi powyżej 20%. Taka ilość może już zauważalnie wpłynąć na nasze włosy.Zauważcie, że wiele z nich ma również sporo omega 6 czy 9.


Mistrzem w zawartości omega 3 jest olej lniany oraz olej z pachnotki. Tuż za nim olej z pszczelnika mołdawskiego, z nasion chia, inca inchi oraz z linianki siewnej. Wszystkie z nich zawierają około 50% kwasów tłuszczowych omega 3, czyli bardzo dużo. Sama osobiście nie przepadam za tymi olejami, w tym za popularnym lnianym - za dużo omega 3. Mam po nich jakby za mocno zmiękczone włosy, za delikatne, trochę fruwające, dziwne w dotyku. Dlatego może wolę kallosa avocado, od kallosa color, który ma dużo oleju lnianego

Także oleje owocowe, takie jak truskawka, czarny bez, żurawina, malina, jagody leśne, jeżyna - mają około 30% omega 3, całkiem sporo. Uwielbiam wszystkie owocowe oleje, pięknie zmiękczają moje włosy, nabłyszczają je, uelastyczniają.
Wszystkie z nich mają bardzo niewielką ilość kwasów nasyconych, zatem dla wyższej porowatości będą jak znalazł. Kwasy omega 3 są niewnikające, nie powinny puszyć włosów.
Znacie wszystkie z nich? Macie swoich ulubieńców?

14:57:00

PRZENAWILŻENIE WŁOSÓW - JAK WYGLĄDA, CO MOŻE JE SPOWODOWAĆ, JAK RATOWAĆ WŁOSY PRZENAWILŻONE

PRZENAWILŻENIE WŁOSÓW - JAK WYGLĄDA, CO MOŻE JE SPOWODOWAĆ, JAK RATOWAĆ WŁOSY PRZENAWILŻONE
Witajcie Kochani :)
Zapraszam na kolejne plansze, tym razem na temat przenawilżenia włosów. Jak wygląda przenawilżenie, co może je spowodować, jak ratować przenawilżone włosy. Miłego oglądania.





Czy przenawilżyliście kiedyś swoje włosy? Całuję :*

21:07:00

PRZEPROTEINOWANIE WŁOSÓW - JAK WYGLĄDA, CO MOŻE JE SPOWODOWAĆ, JAK RATOWAĆ WŁOSY PRZEPROTEINOWANE

PRZEPROTEINOWANIE WŁOSÓW - JAK WYGLĄDA, CO MOŻE JE SPOWODOWAĆ, JAK RATOWAĆ WŁOSY PRZEPROTEINOWANE
Witajcie Kochani :)
Ostatnio na instagramie przygotowałam dla Was plansze na temat przenawilżenia, przeproteinowania i przeemolientowania włosów. Wklejam je również tutaj, bo wiem, że są osoby, które czytają bloga, a nie zaglądają na instagram - tam też łatwiej coś może umknąć, a temat jest ważny. Liczę, że plansze będą pomocne i pomogą Wam wykryć ewentualne przeproteinowanie włosów, a później naprawę tego stanu. Zapraszam do oglądania i czytania ;)






Zdarzyło Wam się kiedyś przeproteinować włosy? Jeśli tak, to jakim produktem? Całuję :*

19:33:00

OLEJE Z OMEGA 9 W PIELĘGNACJI WŁOSÓW - OMÓWIENIE, SZCZEGÓŁY, DLA KOGO NAJLEPSZE?

OLEJE Z OMEGA 9 W PIELĘGNACJI WŁOSÓW - OMÓWIENIE, SZCZEGÓŁY, DLA KOGO NAJLEPSZE?

Witajcie Kochani. W dzisiejszym wpisie omówimy sobie oleje do włosów, w których przeważają kwasy tłuszczowe omega 9. Mówi się, że są to oleje idealne do średniej porowatości i ja również uważam, że taka porowatość może zacząć od nich olejową przygodę. Nie każdy spisze się jednak tak samo. Spójrzmy sobie na tabelkę, w której zaznaczone są procentowe zawartości danego kwasu tłuszczowego w konkretnym oleju. Te u góry tabeli mają najwyższą zawartość omega 9, im niżej, tym mniej.


Olej z orzecha laskowego, kameliowy oraz olej moringa - mają aż 80% kwasów tłuszczowych omega 9. Troszkę niżej mamy olej z pestek śliwki, moreli, brzoskwini i słodkich migdałów. Te oleje warto wypróbować jako pierwsze na średniej porowatości.
Na czerwono zaznaczyłam oleje, które mają sporo kwasów omega 9, ale jednocześnie też większą część kwasów nasyconych - są to np. olej awokado, oliwa z oliwek, olej z nasion baobabu czy rokitnikowy. Taka ilość kwasów nasyconych niekoniecznie będzie służyć porowatości wysokiej, na baczności niech ma się też porowatość średnia.
Zatem jeśli testowaliście np. olej z awokado albo oliwę z oliwek, które nie bardzo zdały u was egzamin - mogły puszyć lub matowić włosy przez pewną zawartość kwasów nasyconych, to nie rezygnujcie od razu z olejów z przewagą omega 9. Można wtedy spojrzeć na górę tabeli i wybrać coś z niewielką ilością kwasów nasyconych, np. znany olej z pestek moreli.
Warto zwrócić uwagę także na tajemniczy kwas tłuszczowy omega 7 - kwas palmito-oleinowy. Najwięcej możemy go znaleźć w oleju makadamia, rokitnikowym, nieco mniej w awokado. Zauważyłam, że zupełnie inaczej działa na mnie makadamia (teraz idealnie), niż np. taki olej ze słodkich migdałów. Są one dość podobne, jednak migdały nie mają omega 7, a makadamia już tak. Uważajmy jednak na olej makadamia, widzę, że jest grono osób, którym on nie służy, tak samo jak rokitnik, zwłaszcza na wyższej porowatości. Może to być kwestia właśnie tego omega 7, wtedy możemy spróbować słodkich migdałów czy orzecha laskowego.
Olej z pestek wiśni i ryżowy - to takie oleje prawie pół na pół omega 9 i omega 6. Duża szansa, że pokocha je porowatość wysoka. Tak samo olej sezamowy.
Oleje z przewagą kwasów omega 9 mogą bardzo dobrze spisać się na porowatości średniej, z mojego doświadczenia również na wysokiej, ale nie wszystkie. Jeśli mamy włosy wysokoporowate, lepiej unikać tych, które mają jednocześnie sporo kwasów nasyconych oraz omega 7.


Jak spisują się u Was oleje z przewagą kwasów omega 9? Całuję :*

12:21:00

MASŁA I OLEJE NASYCONE W PIELĘGNACJI WŁOSÓW - OMÓWIENIE, DLA KOGO NAJLEPSZE?

MASŁA I OLEJE NASYCONE W PIELĘGNACJI WŁOSÓW - OMÓWIENIE, DLA KOGO NAJLEPSZE?
Hej hej. Dzisiaj kolejny wpis o olejach i masłach, tym razem na tapet bierzemy te o nasyconych kwasach tłuszczowych. Wyjaśnię Wam, czym różni się olej kokosowy od masła shea. A różnią się one mocno. Pokażę również przedstawicieli maseł i olejów nasyconych, niektóre są mało znane. Będzie trochę informacji, zatem herbatka lub kawka w dłoń - i postarajmy się skupić :)
Zacznijmy od najważniejszej sprawy - zdolność wnikania do włosów mają kwasy tłuszczowe krótko oraz średnio łańcuchowe - czyli wszystkie, które mają po 12 atomów węgla i mniej. Te, które mają powyżej 12 - są już długołańcuchowe i nie wnikają w tak dużym stopniu we włosy, o ile w ogóle wnikają. Możecie zobaczyć na zdjęciu nr 1, te kwasy tłuszczowe powyżej czerwonej kreski wnikają we włosy, te poniżej dużo słabiej lub w ogóle.


W oleju kokosowym przeważają kwasy tłuszczowe krótko i średniołańcuchowe, jest to kwas laurynowy, kaprylowy oraz kaprynowy. Podobną budowę ma olej babassu, palmowy, masło murumuru i masło tucuma. Wszystkie mają około 50% kwasu laurynowego, które ma zdolność wnikania do włosów. Stąd to powszechne puszenie włosów wysokoporowatych przez kokosa. Masła i oleje wnikające zaznaczyłam na niebiesko - zerknijcie na zdjęcie nr 2 - tabelkę. Są tam procentowe zawartości kwasów tłuszczowych w poszczególnych masłach i olejach. Masła i oleje zaznaczone na niebiesko naprawdę mogą puszyć włosy wysoko i średnioporowate, lepiej ich unikać. Chyba, że obniżymy porowatość. Zatem jeśli wiemy, że puszy nas kokos, podobnie będzie prawdopodobnie z olejem babassu, palmowym, masłem murumuru i tucuma.


Inaczej sprawa się ma z masłami zaznaczonymi na różowo - patrz tabela powyżej. Tam nie mamy już wnikającego kwasu laurynowego, jest za to dużo kwasów nienasyconych omega 9 oraz innych nasyconych, głównie długołańcuchowy stearynowy i trochę innych długołańcuchowych, jak palmitynowy czy arachidonowy. I te masła (shea, cupuacu, kakaowe oraz mango) mają szansę spisać się dobrze na wysokiej porowatości. Nie jest to oczywiście pewnik, jako że każde włosy mają swoje preferencje, ale jednak widzicie, że od kokosa różnią się znacznie - zupełnie inny rozkład kwasów tłuszczowych, w kokosie wnikają, w maśle shea nie bądź niewiele.
Na samym dole tabeli, na zielono mamy zaznaczone jeszcze dwa mało znane masła, a mianowicie masło kombo i bacuri. Kombo ma dużo kwasu mirystynowego, a bacuri - palmitynowego. Oba długołańcuchowe, zatem mają szansę zdać egzamin na wyższej porowatości. Mają ciekawy wygląd i zapach, zwłaszcza kombo :) Mogą ciężko się zmywać.

Lubicie masła i oleje nasycone? Ja przepadam od niedawna za kokosem, ale porowatość mam już niską ;) I na takiej właśnie porowatości idealnie powinny spisać się masła i oleje, zaznaczone na niebiesko w tabeli.