19:11:00

Włosowy dziennik - sierpień 2019r.

Witajcie Kochani ;)
Dzisiaj dwa tygodnie z życia moich włosów, moje mycia między 11 a 23 sierpnia, może się zainspirujecie ;) Staram się nie używać już ponad 15 masek i odżywek na raz, jak to było kiedyś. Dzięki temu szybciej coś wykończę i będę mogła kupić sobie coś nowego :D


*Emolienty oznaczyłam na różowo, humektanty na niebiesko, proteiny na fioletowo.

*Jak widzicie, myję włosy według schematu - mycie emolientowe, mycie humektantowo-emolientowe, mycie proteinowe. To taka moja indywidualna równowaga PEH, kiedy włosy są już najedzone proteinami i nie potrzebują ich co mycie.

*Proteiny stosuję na 2O, tak mi lepiej działają, chociaż balsam cafe mimi będę dawać jednak na 1, czuję tam trochę tą glicerynę, a humektanty u mnie zawsze na 1O.

*Szampony ecolab, różne - są u mnie od lat i nie zamienię na nic innego.

*Szampon oczyszczający barwa, raz na jakieś 3 tygodnie, chyba już niedługo będzie potrzebny.

*Nie olejuję już tak często włosów, jakoś raz na 2 tygodnie na sucho, nie mam potrzeby częściej. Zrezygnowałam z olejowania na podkładzie, metoda ta już za mocno mnie przenawilża. Olej krokoszowy, na sucho, na kilka godzin lub całą noc.

*Odżywka b/s to rozwodniony kallos avocado, żel to zawsze syoss men power hold ;)

*Kallos banana idealny do emulgowania oleju i jako pierwsze O, zapach uprzyjemnia stosowanie. 



Zapraszam Was na mojego prężnie rozwijającego się włosowego instagrama - KLIK KLIK

3 komentarze:

  1. Lubię Kallos banana ale miałam ogromny problem z zmyciem go.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak już skończyć cafe mimi dasz znać jak ci się sprawdzał?😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne :) Na razie czuję w nim więcej H niż P hehe.

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)