PRZYKŁADOWY PLAN PIELĘGNACJI ZGODNY Z METODĄ CG - Z ZACHOWANIEM ZASAD PIELĘGNACJI WŁOSÓW LATEM

Witajcie Kochani :)
Jakiś czas temu przygotowałam 2 plany pielęgnacji włosów, zgodne z metodą Curly Girl - KLIK oraz KLIK. Tym razem przygotowałam coś w sam raz dla początkujących, na lato. Jeśli zaczynamy pielęgnację, nasze włosy bardzo często potrzebują mocnego nawilżenia. Latem jednak nawilżacze lubią płatać nam figle i często zamiast nawilżać - przesuszają nam włosy. Mam jednak swoje sposoby na humektanty - najlepiej umieścić je pod emolientami ;) I taki właśnie jest ten plan, ma za zadanie mocno nawilżyć włosy i zminimalizować puch.





1 mycie jest nawilżająco-emolientowe. Najpierw olejujemy włosy ulubionym olejem na 30-60 minut na wodę z miodem --> TUTAJ mój wpis na ten temat. Następnie zmywamy wszystko maseczką - najbardziej polecam maskę Vatika z czarnuszką, można też pokusić się o kallosa color, ja jednak bardziej chwalę sobie vatikę, po kallosie mogą wypadać włosy, po vatice o tym nie słyszałam. Dalej aplikujemy maskę lub odżywkę emolientową - w tym wypadku może to być czerwona odżywka garniera z żurawiną, dostępna w rossmannach i wielu innych drogeriach. Spłukujemy i na ociekające wodą włosy nakładamy jeszcze odrobinkę emolientowej odżywki w roli odżywki bez spłukiwania - może to być wspomniany czerwony garnier. Później aplikujemy żel do włosów z niewielką ilością nawilżaczy - najlepiej syoss men power hold czy krem do loków boots.




2 mycie jest typowo emolientowe - emolienty są bardzo ważne w pielęgnacji fal i loków, zwłaszcza latem. Myjemy sobie włosy, czy to kallosem color, czy vatiką z czarnuszką. Następnie aplikujemy (najlepiej pod czepek i ręcznik) mocno emolientowy produkt - może to być maseczka cien z olejem arganowym, makadamia i kokosem - ta żółta szaszetka. Kokosa w niej niewiele i większość fal i loczków ją lubi. Można ją wzbogacić kilkoma kroplami oleju, żeby była jeszcze mocniej emolientowa. Później tradycyjnie emolientowa odżywka bez spłukiwania na ociekające wodą włosy - może być kallos color oraz produkt do stylizacji z niewielką ilością nawilżaczy. Uwaga tutaj na żel lniany, żel syoss max hold i isana hidden control - bardzo dużo nawilżaczy, raczej nie na lato.




3 mycie - nawilżająco-emolientowo-proteinowe. Olejujemy włosy na nawilżającą maskę na 30-60 minut, zgodną z CG - może  to być maska biovax z aloesem do włosów skłonnych do wypadania lub jej odpowiednik z lidla - maska cien z aloesem, ta fioletowa. Metodą takiego olejowania opisałam w TYM POŚCIE. Następnie myjemy oczywiście włosy - vatika z czarnuszką, kallos color, scandic fruit. Teraz czas na proteiny - możemy zaaplikować czerwoną saszetkę cien z keratyną jedwabiem, to znana i lubiana maseczka, dodatkowo ma niewiele nawilżaczy. Zamykamy wszystko emolientem - na ociekające wodą włosy aplikujemy emolientową odżywkę bez spłukiwania - polecam kallosa color lub czerwonego garniera z żurawiną. Stylizujemy włosy żelem czy kremem z niewielką ilością nawilżaczy.




4 mycie - czysto emolientowe, bardzo przyda nam się tutaj maska kallos color. Myjemy włosy owym kallosem, następnie nakładamy kallosa color z dodatkowym olejem - nawet do łyżeczki, pod czepek i ręcznik na 30 minut. Spłukujemy, na ociekające wodą włosy aplikujemy odrobinę kallosa color jako odżywkę b/s, stylizujemy i gotowe ;)




5 mycie - nawilżająco-emolientowe - po takich myciach mam z reguły najładniejsze włosy. Olejujemy włosy na żel lniany - TUTAJ mój wpis na ten temat ;) Po godzinie czy kilku godzinach zmywamy wszystko naszą maską myjącą, a następnie aplikujemy emolientowy produkt - niech będzie to nasz słynny kallos color. Po spłukaniu go nakładamy jeszcze niewielką jego ilość w ociekające wodą włosy jako produkt b/s. Następnie stylizujemy włosy stylizatorem z niewielką ilością nawilżaczy=humektanów.




6 mycie - znowu czysto emolientowe. Po takim myciu bardzo często mam mięsiste falo-loki bez grama puchu. Myjemy włosy naszą maską myjącą - wiecie, kallos color, vatika i te sprawy ;) Później pod czepek i ręcznik ląduje emolientowy produkt - bardzo lubię używać w tym celu odżywki garniera z żurawiną i olejem arganowym. Po spłukaniu tak sama odżywka ląduje na ociekających od wody włosach w formie odżywki b/s. Później zostaje nam już tylko stylizacja żelem czy kremem z niewielką ilością humektanów, coby włosów nie spuszyć.




7 mycie - proteinowe ;) Starajmy się dostarczyć protein tak około raz w tygodniu. Olejujemy włosy na nawilżającą maseczkę - fajnie spisuje się tutaj pomarańczowa saszetka cien z miodem i cynamonem lub jej biovaxowy odpowiednik - maska do włosów suchych i zniszczonych. Po 30-60 minutach wszystko spłukujemy, myjemy kallosem color czy vatiką. Później aplikujemy proteinowy produkt - albo czerwoną saszetkę cien, albo np. kallos color z 10 kroplami keratyny hydrolizowanej z buteleczki i z 10 kroplami oleju - super miks :) Po wszystkim znowu leci kallos color b/s i stylizator z niewielką ilością humektantów. Mocny skręt po proteinach gwarantowany ;)




Kilka uwag:
*7 myć, plan na 2 tygodnie, jeśli myjemy włosy co 2 dni :) Później po 7 myciu możemy zacząć od początku, od 1 mycia.
*Starajmy się nawilżacze=humektanty pakować latem pod olej - powinniśmy dzięki temu uniknąć bądź mocno ograniczyć puch i suszę. Humektanty nałożone po umyciu włosów, bez zamknięcia włosów emolientem mogą zamiast włosy nawilżyć - przesuszyć i spuszyć.
*Warto znaleźć stylizator bez lub z niewielką ilością nawilżaczy - może to być żel syoss men power hold lub krem do loków boots. Chyba też szary żel taft jest cg i nie ma wysoko nawilżaczy, ale jeszcze go nie testowałam.
*Proteiny uwzględniłam 1 raz w tygodniu.
*Jeśli jakiś produkt nam nie odpowiada - np. kallos color jako emolientowa maska, możemy użyć oczywiście czegoś innego, np. czerwonej odżywki garniera. Tak samo - jeśli nie pasuje nam olejowanie na miód - olejujmy na żel lniany czy na ulubioną nawilżającą maskę.



Sama aktualnie korzystam z tego planu, tylko mam nieco inne produkty, bo nie stosuję metody CG. Wczoraj, mimo dużej wilgotności nie spotkał mnie puch - olejowałam na nawilżającą maskę i zamknęłam wszystko kallosem ze sporą ilością oleju ;) Całuję ;*

18 komentarzy:

  1. świetny pomysł z takim planem pielęgnacji! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kallos color zawiera te same dwa długaśne składniki na "M" co Vatika, także po niej również mogą wypadać włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak wiem, ale robiłam rozeznanie na grupie curly girls polska na fb i właśnie wszyscy chwalili vatike nawet jeśli nie pasował im Kallos Color. Wiec może to kwestia stężenia i w Kallosie jest ich dużo więcej.

      Usuń
    2. Podrażnień i uczuleń skóry głowy od Kallosa Color to tam było tysiące. Co do Vatiki to może jest lepsza, ale nie wiem, czy grupa jest miarodajnym narzędziem do zmierzenia tego, poza nią w samej Polsce może być mnóstwo ludzi, których jednak to uczuli. Ja tam nie wierzę, jak ktoś pisze o jakimś kosmetyku, że "wszyscy" chwalą, albo nikt nie chwali. Zawsze jest coś co u kogoś się nie sprawdzi, mimo, że większość chwali i coś, co u kogoś będzie ok,mimo, że większość krytykuje.

      Usuń
    3. O podrażnieniach po kallosie słyszałam bardzo często właśnie, o vatice nie. No ale wiadomo, że każdemu co innego może służyć ;)

      Usuń
  3. Hej czyli kręconowłose lepiej żeby myły bez szamponu? Co ile myć użyć szampon?
    Jaki polecasz najbardziej dla takich włosów - puszących się ale jednocześnie łatwych do obciążenia :/
    Pozdrawiam :)
    Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież to nie jest tak, że wszystkie kręconowłose wyjdą lepiej na myciu bez szamponu. Nic nie jest dla wszystkich, jednym będzie to pasowac, innym nie. Ja mam kręcone włosy i mycie odżywką kompletnie nie jest dla mnie i nie jestem w tym jedyna.

      Usuń
    2. Martyno - możesz myć szamponem, możesz maską ;) Ważne, żeby nie stosować silikonów i oblepiaczy, jeśli myjesz włosy maską -to tak zwana metoda CG. Jeśli jednak stosujesz silikony, to tak raz na 2 tygodnie lepiej oczyścić włosy szamponem.

      Usuń
  4. Fajne środki pielęgnacyjne. Ja tam używam szamponu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam pytanko czy olejowanie na odżywkę petal fresh lub isanę miód i wanilia też się sprawdzi? Bo mam świeżo zakupione i mi ich sxkoda, a na miód nie przepadam olejować.
    I jeszcze jedno, czy jesli mam dość cienkie wlosy i dopiero zaczynam tworzyć skręt to kallos bez spłukiwania mi ich nie oobciąży?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam cienkie i mi obciąża, muszę spłukiwać.

      Usuń
    2. Mała Nessi - możesz olejować na petala albo isanę, jeśli je lubisz.
      W przypadku cienkich włosów lepiej rozwodnić kallosa - ja tak robię ;)

      Usuń
  6. Z taką pielęgnacją można dbać o włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie kosmetyki, są w sam raz do moich włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezłe te kosmetyki. Zawsze dbam o swoje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Polecam wypróbować kosmetyki Wax Pilomax. Moje włosy pokochały je od pierwszego użycia.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Odwiedzisz mnie na instagramie? :)