Włosy w lipcu 2017r.

Witajcie Kochani :)
Właśnie zauważyłam, że nie zrobiłam lipcowej włosowej aktualizacji. Kajam się i już ją robię ;) O ile w czerwcu niezbyt często stylizowałam włosy, tak już w lipcu postanowiłam się poprawić i żel lądował na nich przynajmniej 2 razy w tygodniu ;) Upały panowały nieziemskie, co włosom dało troszkę w kość, jednak nie za bardzo. Wszystko dzięki temu, że starałam się stosować sporo nawilżaczy, koniecznie emolientów i częściej olejować. Pod koniec miesiąca hennowałam fale nową henną od swati z dodatkiem amli. Zobaczcie, jak moje fale prezentowały się w lipcu. 


Kolor po hennie, zdjęcie bez lampy:



Mycie:
Włosy myłam głównie szamponem wzmacniającym ecolab oraz coraz częściej czymś oczyszczającym - albo szamponem familijnym albo lawendowym od ziaji. Nie wiem, czy to lato czy fakt, że włosy mam coraz bardziej zdrowe, ale coraz częściej jestem zmuszona używać czegoś oczyszczającego ;)



Odżywianie:
Postawiłam na wykończenie moich maseczek, aby w sierpniu i wrześniu móc wreszcie zacząć testować nowości, które pokazywałam Wam w TYM POŚCIE :) Każdej maseczki zostało mi na dosłownie kilka razy, zatem wreszcie się udało. Protein dostarczała mi najczęściej ukochana maseczka Dr. Sante z olejem arganowym i keratyną. Nawilżaczy - maseczka ziaja z olejem arganowym i tsubaki, a emolientów - czarna maska marokańska. Od czasu do czasu stosowałam też maseczkę nawilżającą ecolab - bardzo ją lubię i na szczęście jeszcze troszkę jej mam ;) 


Zabezpieczanie:
Praktycznie po każdym mycie zabezpieczałam końcówki, jest lato i staram się o tym nie zapominać :) Najczęściej używałam wspaniałego olejku z isany.


Olejowanie:
Dokańczałam olejek z róży - muszę koniecznie napisać Wam o nim coś więcej, spisywał się bardzo fajnie. Szkoda, że tak drogo wychodzi :( Często olejowałam na nawilżającą maseczkę. Ostatnio kupiłam olejek Anwen z marakują do włosów wysokoporowatych, zobaczymy, jak się spisze :)


Stylizacja:
Kilka razy użyłam żelu balea z pomarańczową klapką, ale że wysoko ma glicerynę, to nie zawsze się sprawdzał. Nie ma to jednak jak sprawdzony syoss men :) Na zdjęciu starsza i nowsza wersja, na szczęście obie działają tak samo.



Pod koniec miesiąca użyłam pierwszy raz nowej maseczki z marionu i tak ładnie się pokręciły jak na ich możliwości ;)



Jak Wasze włosy miewają się w te wakacje? Używałyście czegoś z mojej listy kosmetyków? :) Całuję :*

11 komentarzy:

  1. Moje włosy nawet w upały miały sie całkiem dobrze, ale też starałam się często olejować.
    Czy moglabyś polecić jakieś odżywki i maski warte zakupu jutro w Rossmannie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno odżywka o herbal z lnem i maska ☺ może jeszcze odżywka i maska z Chmielem do włosów kręconych. jakiś garnier jeśli lubisz. pytał fresh jeśli lubisz gliceryne bo te odżywki dużo jej mają ☺

      Usuń
  2. Dziś również kupiłam familijny, ale wersję malinową :) piękny masz kolor włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. czy znasz jakieś odżywki/maski proteinowe zawierające proteiny bez przedrostka "hydrolyzed" ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy do głowy przychodzi mi Kallos silk ☺ a faktycznie większość ma hydrolizowana. coś jeszcze na pewno jest napisze tutaj jak mi się przypomni albo jak znajdę.

      Usuń
    2. okey dziękuję ;) !

      Usuń
  4. czy używasz nafty kosmetycznej ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze nie używałam nigdy jakoś nie mogę się zabrać ☺

      Usuń
  5. Świetny zestaw pielęgnacyjny, włosy pięknie się kręcą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje obecnie są w opłakanym stanie, za bardzo urosły ;)
    Idę do fryzjera 15 września, tnę dość sporo na długości a potem...będę podcinać regularnie sama, bo już wiem jak i namówiłam J. żeby pomagał mi z włosami z tyłu ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Odwiedzisz mnie na instagramie? :)