piątek, 18 sierpnia 2017

Plan pielęgnacji włosów na sierpień i wrzesień + przegląd nowości :)

Witajcie Kochani :)
Ostatnio chodzę nieprzytomna, musicie mi wybaczyć nieco rzadszą obecność na blogu ;) Dzisiaj taki szybciutki post, w którym pokażę Wam moje nowości i kosmetyki, których będę używać w najbliższych miesiącach :) Troszkę poszalałam i kupiłam nowy żel do włosów, olejek od Anwen, a także nowe maseczki i odżywki. Zużyłam jednak stare zapasy, zatem mi się należało ;)  Maluszek ząbkuje i marudzi, więc musiałam sobie jakoś poprawić humor. A co robi to lepiej od zakupów? :) Zaczynajmy, zobaczcie, jakich kosmetyków będę używać w sierpniu i wrześniu i jakie wpadły do mnie nowości.




Mycie: 
*Szampon wzmacniający ecolab - ecolab służyć mi będzie głównie do pielęgnacji minimum, czyli mycie samym szamponem, żel i serum do końcówek
*Szampon lawendowy ziaja - ziaja służy mi do lżejszego oczyszczania i tego szamponu ostatnio używam na co dzień - kto by pomyślał kiedyś, że będę używać szamponu z SLS-em praktycznie co każde mycie ;)
*Marion szampon do włosów farbowanych - szampon dla moich włosów niestety jest za bogaty, chyba długo nie poużywam ;) Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie obecny w składzie guar. Ten składnik niestety bardzo oblepia moje włosy i ciężko go zmyć, jeśli jest dostępny w szamponie.


Odżywianie:
*Cien professional maseczki do włosów - podróbki biovaxów :) Dla mnie nawet z jeszcze lepszym składem, bo dużo niżej znajduje się w nich gliceryna :D Mam wersję odpowiadającą biovaxowi 3 oleje argan makadamia kokos, wersji do włosów suchych i zniszczonych z cynamonem oraz do włosów wypadających z aloesem. Pierwsze testy mam już za sobą i na pewno nie będą to moje ostatnie saszetki ;)


*Odżywka o'herbal nawilżająca z lnem - chyba jedna z najlepiej nawilżających odżywek, jakich ostatnio używałam (w składzie nawilżający panthenol, kwas mlekowy i ekstrakt z lnu). Mimo zawartości protein mlecznych, nie przesusza, a cudnie nawilża, zmiękcza i wygładza. Niebawem recenzja :)



*Marion maska profesjonalna - dawno nie miałam maseczki w dużym słoiczku :) Marion mile mnie zaskoczył, ponieważ nie ma silikonów i jest produktem zgodnym z metodą curly girl. Użyłam go już kilka razy i za każdym z nich miałam naprawdę mocno skręcone włosy :) W składzie zawiera między innymi masło shea, olej ze słodkich migdałów, olej arganowy, nawilżający panthenol oraz kwas mlekowy, a także hydrolizowaną keratynę.


*Marion odżywka wzmacniająca - kolejny proteinowy produkt, tym razem producent umieścił tutaj proteiny ryżowe. Mój skręt zawsze jest mocniejszy po proteinach, a troszkę je zaniedbałam. Odżywka jest jednak cięższa od maseczki i muszę jej oszczędnie używać, żeby nie nabawić się przyklapu ;)

*Fitokosmetik maska gorczycowa - nie mam pojęcia, czemu producent nazwał swoją maseczkę gorczycową, jeśli nie znajdziemy tam ani krzty gorczycy ;) Używam na skórę głowy przed każdym myciem, zobaczymy, czy uda jej się przyspieszyć choć troszkę porost. Po aplikacji lekko mrowi, pewnie przez zawarty w składzie ekstrakt z papryczki ;)




Inne:
*Olejek isana do końcówek - od kilku miesięcy to moje idealne silikonowe serum do końcówek, nie szukam na razie innego :)
*Olejek Anwen do włosów wysokoporowatych z marakują - nie ma go na zdjęciu zbiorczym, bo mam go od dzisiaj, a zdjęcie było robione wczoraj :) Wykończyłam ostatnio olej z róży (swoją drogą - bardzo dobry, chyba tak samo jak ulubiony ostatnio olej z pestek malin). Czas teraz na olejek od Anwen. Wybrałam wersję do włosów wysokoporowatych, ponieważ zawiera lubiany przeze mnie olejek z kiełków pszenicy.


*Żel isana hidden control - nie skłamię, jeśli napiszę, że szykuje się nowy żelowy ulubieniec, obok dotychczasowego syossa power hold ;) Żelu isany można nałożyć dużooooo więcej niż syossa, nie zostawia tak mocnych strączków, nie matowi, nie przesusza, ładnie podkreśla skręt, muszę koniecznie niedługo napisać recenzję :)





Macie w swoich zbiorach coś z moich nowości? :) Co Was szczególnie zainteresowało? Całuję :*

24 komentarze:

  1. Nie mam jeszcze nic, ale..! Na ten O'Herbal powoli nabieram coraz większą ochotę!
    Chociaż idzie już do mnie mnóstwo naturalnych kosmetyków... :D cóż, będzie teraz promocja w Rossmannie, trzeba wykorzystać okazję :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Musze się pokusić na te nowości od Marion jak jest spoko skręt.Mam tą maseczkę gorczycową ale u mnie nie dzieje się nic nawet nie ma wspomnianego u Ciebie mrowienia :( Nie nie zmienia faktu że przynajmniej to wiadereczko jest urocze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadereczko jest słodkie będzie na waciki ☺☺

      Usuń
  3. Mam maseczki Cien, u mnie plany pielęgnacyjne sie nie sprawdzaja :D zawsze jest spontan :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie mogę sobie pozwolić na spontan bo za dużo rzeczy mam hehe i wszystko byłoby otwarte 😊

      Usuń
  4. Kasiu ja pod poprzednim Twoim wpisem na blogu pisałam o tym myciu odżywką. Tak myślę, że to nie jest dla mnie, bo w moim wypadku o równowagę PEH dba maska nakładana po myciu normalnym szamponem (w zalezności czego w danym dniu potrzebują moje włosy to stosuję emolientową, proteinową lub nawilżającą, lub wzbogacam którąś odpowienimi półproduktami). Jesli miałabym umyć je odżywką i potem nic nie nakładać to zadbania o równowagę PEH by nie było. Poza tym, z tego co czytałam na długości trzeba masowac włosy myjąc maską, a nie tylko przeciągnąć pianę, w kierunku wzrostu włosa, a więc taki masaż jednak te łuski rozchyla, nawet delikatny. Nie pomyslałam o tym wcześniej a chciałam chociaż spróbować mycia odżywką, bo dałam sie uwieść tym pochwałom osób, którym ta metoda służy - że włosy się nie puszą (moja zmora, na którą nic nie pmaga), że dobrze rozczesują się i ogólnie, że są w lepszej kondycji. Widze, że chyba będę musiała z tego zrezygnowac, ale sie wkurzam, bo już pod wpływem impulsu jak to kobieta w drogerii, co na pewno znasz - zakupiłam już 2 maski myjące z tą myślą, a wychodzi na to, że pieniądze na marne, nie mam komu oddac, - nikt mi bliski nie myje odżywką i tylko iryracja mi została ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj rozumiem doskonale drogeryjny impuls :) Ale może Kochana jednak spróbuj, a nuż będzie u Ciebie ok? I może spisałoby się to umycie odżywkę co drugie mycie na przykład? Czyli 1 mycie - mycie odżywką i potem już tylko coś na końcówki. A kolejne mycie szampon i jakaś maska. Chyba że to za mało odżywcze dla Twoich włosów jest. Ale samo mycie odżywką polecam naprawdę choć spróbować zwłaszcza jeśli już kupiłaś :)

      Usuń
  5. Podoba mi się plan :) Mam chrapkę na żel Isany jak i na kosmetyki O'Herbal :)
    Na początku postawię jednak na odżywkę i maskę z chmielem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel z isany koniecznie musisz Iwonko spróbować :):)
      Chmielowa maska też mnie kusi :) Ale na razie postaram się nic nie kupować, zobaczymy co mi z tego wyjdzie :D

      Usuń
  6. odżywka O'herbal i olej Anwen też mnie kusi, ale na razie wykończę to co mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mądrze, ja coś miałam słaby nastrój ostatnio i się obkupiłam troszkę ;);)

      Usuń
  7. Miałam tego O'herbala i kochałam całym serduszkiem, chociaż mi się skończył :c Swoją drogą właśnie kupiłam Syossa tego pomarańczowego wiedziona twoimi pochwałami na jego temat :D Mam nadzieję, że uda mu się podkreślić moje biedafale, czego nie potrafiły zrobić poprzednie żele XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten syoss jest naprawdę super mocny i myślę że da radę :D:D

      Usuń
  8. Odżywkę O'herbal i ja mam na swojej liście :)
    Współczuje ząbkowania, trzymaj sie dzielnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ząbki dają w kość bardzo i chyba idzie kilka na raz, bo cała góra spuchnięta ;)
      Odżywka jest super Kochana ;)

      Usuń
  9. Kusi mnie wszystko z wyjątkiem ziaji i isany bo już mam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. czytalas "włos doskonały" klowan :) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie, ale jest na mojej książkowej chciejliście :)

      Usuń
    2. dużo rzeczy na pewno juz wiesz z tej książki, ale zawiera dużo fajnych wskazowek, więc naprawdę warto :) !

      Usuń
    3. wiem ze są tam nowe zagadnienia które mnie interesują ☺☺

      Usuń
  11. czytałam ostatnio, że keratyna jest proteina mala, przez co "mocniej" wchłania sie w strukturę włosa i jest dozwolona rzadziej. ja natomiast mam włosy podobne do Twoich i protein używam (maski keratynowj, ale keratyna nie jest najwyzej w skladzie) jakos raz na 4-5 mycia, to zle ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to prawda, że małocząsteczkowe proteinki teoretycznie rzadziej powinny być używane :) Dużo jednak zależy od włosów. Dla mnie raz na 4-5 myć to byłoby zbyt rzadko, ale jeśli Tobie odpowiada to w porządku :)

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)