Maska intensywnie regenerująca marion professional - ostatnie kosmetyczne odkrycie :)

Witajcie Kochani :)
W poprzednim poście KLIK pisałam Wam o duecie firmy Marion. Wspominałam Wam wówczas, że najlepiej z marionowych kosmetyków spisała się u mnie maseczka intensywnie regenerująca. Nie spodziewałam się po niej aż tak wspaniałych efektów, przyzwyczaiłam się, że takie  profesjonalne maseczki w dużych słoikach nie są zbyt bogate i rzadko przynoszą fajne efekty. W przypadku mariona jest jednak inaczej i moje fale pokochały go od pierwszego użycia :)



Skład:
Skład maseczki jest głównie emolientowy, chociaż można tutaj znaleźć niewielką ilość nawilżaczy oraz protein. Zaraz po wodzie widzimy aż 5 emolientów, z czego dwa w postaci olejów - ze słodkich migdałów oraz masła shea. Dalej 2 antystatyki, nawilżający kwas mlekowy, emulgator, olej arganowy, nawilżający panthenol, keratynę hydrolizowaną. Dalej jest kilka konserwantów, sok z aloesu i alkohol tuż przed zapachem. Brak silikonów i innych oblepiaczy - coś w sam raz dla fanek pielęgnacji curlu girl :)


Konsystencja i zapach:
Bardzo lubię zapach tej serii. Pachnie ona słodko, przyjemnie i nie drażni nosa. Szkoda, że nie utrzymuje się dłużej na włosach. Konsystencja jest gęsta, kremowa, bardzo przyjemnie otula włosy.


Opakowanie:
Maseczka zapakowana jest w estetyczny słoiczek o pojemności 450ml. To całkiem sporo, ja już część swojej maseczki odlałam siostrze, w życiu bym sama jej nie zużyła ;)


Działanie:
Czekacie wreszcie na werdykt co? :) Powiem szczerze, że do maseczki podchodziłam troszkę sceptycznie. Nie wiem sama dlaczego, miałam wrażenie, że nie zachwyci mnie i będę mieć problem z taką ilością produktu, który mi nie służy. Maseczka jednak spisuje się bardzo ładnie. Jej największą zaletą jest to, że naprawdę przepięknie i mocno podkreśla mój skręt za każdym razem, kiedy jej użyję - czyżby to sprawka keratyny? Od razu mnie tym zachwyciła :) Niewiele jest produktów, które tak właśnie działają na moje fale. Moje włosy są po niej pełne objętości - nie mylmy tego jednak ze spuszeniem. Produkt z pewnością nie dociąża mocno włosów, miejmy to na uwadze. Tutaj lepiej spisać się może odżywka wzmacniająca marion, o której pisałam Wam w TYM POŚCIE. Maseczka marion delikatnie nawilża włosy, muszę jednak oprócz niej mieć obok niej w łazience inny, mocniej nawilżający produkt, żeby włosy były zadowolone - sama mocno włosów nie nawilży. Absolutnie nie obciąża, powinna dobrze spisać się nawet na cienkich i delikatnych falach. Mocniej kręcone, bardzo suche czy zniszczone loki być może będą musiały wzbogacić ją olejem, żeby były w pełni zadowolone :) Ja jestem zachwycona, zobaczcie, jak ładnie moje włosy się po nie kręcą:




Chciałabym Wam również wspomnieć o chusteczkach marion - taki niezbędnik w babskiej torebce :) Używałam ich głównie do higieny intymnej oraz do przetarcia brudnych rąk, kiedy byłam poza domem. Nie odważyłam się zmywać nimi makijażu albo stosować na twarz, mam zbyt delikatną cerę :) Chusteczki spisały się bardzo dobrze, ładnie odświeżają, ładnie pachną, najbardziej do gustu przypadł mi zapach tych z morską bryzą i zieloną herbatą. Są ładnie nasączone, niewielkie opakowanie w sam raz do torebki. Pewnie jeszcze się na nie skuszę, jeśli gdzieś znajdę :)






Współpraca z Marion:



Skusiłam Was na maseczkę? :) Wiem, że jest ona chyba na stałe dostępna w biedronce, sama dawno tam nie byłam i nie miałam okazji się dowiedzieć, macie informacje na ten temat? :) Całuję :*

15 komentarzy:

  1. Rzeczywiście włoski po niej wyglądają świetnie :) Gdy ją zobaczę na pewno trafi do mojego koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To aż dziwne, że nie dociąża przy tej ilości emolientów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie z jakimś choć jednym silikonem dociazalaby lepiej ☺ to nie jest tez tak ze włosy po niej fruwaja no ale jednak nie są jakoś mocno dociazone jakby można się spodziewać po masce profesjonalnej ☺

      Usuń
  3. Jak ją zobaczę w Biedronce (bo raczej nie jest w niej na stałe) to na pewno kupię. To podkreślenie fal mnie kusi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie od czasu do czasu będzie się tam pojawiać ☺☺

      Usuń
  4. ciekawy produkt :) zostaję tu z Tobą na dłużej i pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Będę ją miała na uwadze przy następnym zakupach. Czasem te mało znane marki mogą zaskoczyć pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama właśnie aż się nie spodziewałam tak dobrych efektów :)

      Usuń
  6. Zaciekawiłaś mnie :)
    Co sądzisz o składzie tego żelu do włosów?
    Aqua, Propylene Glycol, Polyquaternium-46, VP/VA Copolymer, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Laureth-10, PEG-25 PABA, Phenylbenzimidazole Sulfonic Acid, PEG-12 Dimethicone, Panthenol, Disodium EDTA, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Limonene, DMDM Hydantoin, Methylisothiazolinone

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba uważać na dużą ilość glikolu - może puszyć czasami :) No i ja nie przepadam za żelami z pq wysoko w składzie, ale są osoby, którym służą. Nie ma alkoholu, może się sprawdzić, ale nie będzie pewnie tak mocny jak np. syoss men ;)

      Usuń
  7. Aż nabrałam na nią ochoty a bardzo dawno nie miałam nic od Marion ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Marion coraz bardziej wbija mi się w łaski ;) po nieudanym romansie z płynem do loków odstawiłam tę firmę, dopóki mąż nie kupił odżywki 7 efektów ;) tylko po niej mogę rozczesac córeczki dredy po spaniu i bosko podkreśla jej sprezynki ;) mnie idealnie podpasowala maska prof z keratyną i arganem ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Odwiedzisz mnie na instagramie? :)