poniedziałek, 20 lutego 2017

Równowaga PEH - dwutygodniowy przykładowy plan pielęgnacji moich włosów

Witajcie Kochani :)
W ostatnim poście pisałam Wam, jak ważne jest zachowanie równowagi między proteinami, emolientami oraz humektantami. Pisałyście również, że jesteście zainteresowane moim planem pielęgnacji włosów z zachowaniem równowagi PEH. Przedstawiam Wam zatem taki plan na dwa tygodnie :) To jest przykładowy plan, ponieważ na co dzień patrzę również na pogodę i czasem nie używam nawilżaczy np. 2  mycia pod rząd, żeby nie spuszyć włosów. Albo nieco częściej stosuję proteiny. Ale chciałam stworzyć taki ogólny zarys, żebyście mogły się zorientować, jak to mniej więcej wygląda :)




Plan pielęgnacji na dwa tygodnie z zachowaniem równowagi PEH
Zakładam tutaj, że myję włosy co dwa dni - tak jest najczęściej :) Pominęłam odżywkę bez spłukiwania, zawsze używam kallosa multivitamin, leciutko rozwodnionego. Stylizator to w 90% przypadków żel syoss men power hold ;)


Legenda: produkt emolientowy, nawilżający, proteinowy

1 mycie:
Poniedziałek: szampon ecolab, maska ziaja z olejem arganowym i tsubaki+olej marula, stylizator
Maseczka nawilżająco-emolientowa, z panthenolem. Czasami dodaję do niej olej, czasami nie ;)

2 mycie:
środa:  szampon ecolab, maska dr. sante z olejem arganowym, stylizator
Maseczka, która zawiera wszystkie 3 grupy: proteiny, nawilżacze i emolienty. To naprawdę dość mocno proteinowa maseczka ;)

3 mycie:
piątek: szampon ecolab, balsam PO afryka z masłem mango, stylizator
Balsam czysto emolientowy, czasami stosuję wymiennie z ulubioną wersją arganową.

4 mycie:
niedziela: olej lniany, szampon barwa, odżywka faith in nature z jojobą + olej marula, stylizator
W weekend najczęściej jest olej i mocniejszy szampon. Po oleju coś lżejszego - tutaj odżywka nawilżająco-emolientowa, czasem z dodatkowym olejem, ostatnio najczęściej marula.

5 mycie:
wtorek: szampon ecolab, kallos multivitamin + olej marula, stylizator
Znowu czyste emolienty, mój ukochany kallos z dodatkowym olejem, czasami solo.

6 mycie:
czwartek:  szampon ecolab, odżywka bielenda proffesional z keratyną, stylizator
Czas na proteinki - odżywka, która posiada zarówno emolienty w postaci kilku olejków, nawilżający panthenol oraz keratynę.

7 mycie:
sobota: olej bawełniany, szampon odżywczy bania agafii, maska ziaja z olejem arganowym i tsubaki, stylizator
Weekend, zatem czas na olej i nieco mocniejszy szampon. Potem już maseczka nawilżająco-emolientowa, bez dodatkowego oleju.

8 mycie:
poniedziałek: szampon ecolab, balsam PO afryka z masłem mango, stylizator
Kolejne emolientowe mycie, któryś z balsamów planeta organica afryka.

9 mycie:
środa: szampon ecolab, ziaja maska kaszmirowa, stylizator
Kolejne proteinki, tym razem z maseczki, w której nie ma ich bardzo wiele. Zrównoważone emolientami i humektantami.


Mam nadzieję, że taki konkretny plan się na coś przyda :) A ja tymczasem idę dalej kurować Kubusia, dopadło go duże przeziębienie. Całuję :*


Może zerkniesz na mojego instagrama :)

Oraz na facebooka:


29 komentarzy:

  1. Do wykorzystania już niebawem tylko zapasy nadrobię :D
    Szkoda, że ja w tych składach nie orientuję się tak do końca ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O mamo, to nie dla mnie, musiałabym równolegle używać kilku odżywek. Mam 2 - na co dzień bez protein i weekendową z proteinami a i tak uważam, że to za dużo, bo równie dobrze mogłabym jedną wzbogacać półprodukatmi PEH w zależności od potrzeby i też by było git. Ale ja po prostu nie lubię mieć kilku odżywek na raz ponapoczynanych, wolę zużyć jedną i dopiero zacząć drugą. Poza tym jak używam odżywki jakiś czas, kilka myć pod rząd to dopiero widzę jak działa, tak raz na jakiś czas to nie wyrobiłabym sobie o kosmetyku miarodajnej opinii. No i jak to jest z ta maską Ziaji Kuracja Kaszmirowa, bo w recenzjach piszą, że jest tej keratyny tam tak mało, że włosy w ogóle nie "odczuwają" tego kosmetyku jako produktu proteinowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam mieć dużo masek i odżywek, takie moje małe zboczenie :)
      Ziaji kaszmirowej użyłam dopiero raz, ale moje włosy nie czują tam bardzo wiele protein, np. zupełnie inaczej jest w masce dr. sante z arganem, tam czują je mocno. Jednak ta ziaja ma jednak proteiny i lepiej o tym pamiętać, zwłaszcza, jeśli np. mamy włosy na proteiny dość wrażliwe ;)

      Usuń
  3. Ja niestety ostatnio rzadko znajduje czas na nakładanie masek na włosy. Musze sie poprawić i nakładać je systematycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz, że w sklepie internetowym Pure Green są (chyba)wszystkie produkty Faith in Nature ?! Właśnie to odkryłam i się ucieszyłam, bo pisałaś chyba że są ciężko dostępne :) Jak wykończę moje zapasy to zakupię wersję jojoba, bo na razie mam bana od męża.. :(
    Ah i widziałam w Lawendowej, że pojawiły się z powrotem produkty OMIA! Wszystkie! I maski są chyba troszkę tańsze niż były, tak mi się wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że Cię uduszę :P :* Najpierw kusisz mnie balsamem Le cafe, teraz to :D:D No i ta OMIA. Zbankrutuję, wiesz o tym :*

      Usuń
    2. Hihi :D ]:->
      A kupiłaś już tą Ziaję świąteczne aromaty? :D :D

      ...nie zabijaj :D

      Usuń
    3. No właśnie nie mam jej w kosmyku :(:(

      Usuń
  5. u mnie ostatnio był całkowity minimalizm, ale znów wprowadzam powoli bogatrzą pielęgnację;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zupełnie minimalistycznie nie przejdzie, acz i tak prowadzę już lżejszą pielęgnację, niż kiedyś :)

      Usuń
  6. Dużo tego, ale twoje włosy wyglądają prześlicznie :) Ten Kallos mnie zastanawia, dużo osób go poleca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) No, ja lubię mieć sporo masek i odżywek, takie małe, niegroźne zboczenie ;);)

      Usuń
  7. Ja ciągle się uczę by zachowywać równowagę PEH, ale przede wszystkim mam w głowie by uważać z proteinami :D i w sumie też najrzadziej występują w mojej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie muszą jednak być, bo inaczej jest nie za fajnie :) Cudowne masz kręciołki :)

      Usuń
    2. Ja jak już je nałożę to dają super efekt :))) Dziękuję! :)

      Usuń
  8. ja ostatnio już nic nowego nie kupuję tylko zużywam zapasy. omijam szerokim łukiem półki drogeryjne i póki co dobrze mi idzie:D a włosom się to chyba podoba:) obserwuję i zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja zazdroszczę :) Mi łatwiej było omijać drogerie, ale odkąd się przeprowadziłam i blisko mam kosmyka, to coś mi nie idzie ;)

      Już do Ciebie zaglądam :)

      Usuń
  9. Bardzo ciekawy i urozmaicony plan pielęgnacji. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie rozpisane i bardzo przydatne ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo dziekuje za ten post. Bardzo mi pomogl, a przy okazji przekonalam sie, ze z moja pielegnacja jest w miare zrownowazona. W sumie podobna do twojej, rowniez uzywam kilka masek na zmiane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie taka pielęgnacja najlepiej się sprawdza, 4-5 produktów na zmianę ;)

      Usuń
  12. Kasiu, mam plan aby zakupic wszystkie produkty i zastosowac Twoj plan pielegnacji. Jednak zanim go przeczytalam, kupilam balsam na cedrowym propolisie Babuszki Agafii oraz (takze pod Twoim wplywem :) duzego Kallosa Omega. Czy moglabym ktores z podanych przez Ciebie kosmetykow zastapic tymi,ktore juz mam? Mam tez Kallosa Multivitamin ale na wykonczeniu, czy po zuzyciu go moge stosowac Kallosa Omega rozwodnionego jako odzywke b/s? Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana mozesz oczywiscie zanienic ☺ kallos omega moze isc zamiast multivitaminy, a balsam na propolisie zamiast np. Odzywki faith in nature ☺

      Usuń
    2. I oczywiscie omegi mozesz uzywac jako b/ski ☺

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...