wtorek, 6 grudnia 2016

Kręcone problemy - jaki szampon do mycia falowanych i kręconych włosów?

Witajcie Kochani :)
Często pytacie mnie, czym najlepiej myć włosy falowane i kręcone. A no bo one szybciej się przesuszają, to wypadałoby czymś delikatniejszym. Skóra głowy za to się przetłuszcza po czymś delikatnym, a długość reaguje źle na mocne szampony. I co tu zrobić? Ciężko znaleźć jednoznaczną odpowiedź, ponieważ każdy musi znaleźć coś dla siebie ;) Postaram się jednak dać Wam kilka propozycji, czym można spróbować myć nasze fale i loki, aby były zadowolone - zapraszam na kolejny post z serii "Kręcone problemy" :)



A dlaczego nie można myć zwykłym, drogeryjnym szamponem?
Oczywiście że można, ale wielu falom i loczkom taki szampon nie służy :) Mówię o takim typowym szamponie, typu dove, gliss kur, nowe joanny i inne mocno reklamowane produkty. Szampon taki najczęściej posiada mocne detergenty oraz nierzadko silikony i inne oblepiacze. A dlaczego nie służy? Mocne detergenty niestety lubią przesuszać nasze kręcone/falowane włosy, a te już same w sobie są dość suche. Bardzo często włosy ze skrętem mają także wyższą porowatość, niż włosy proste - acz nie jest tak zawsze, często po dłuższym czasie pielęgnacji nasza porowatość spada, włosy stają się zdrowsze i mocniejszy szampon może być wręcz konieczny, ale o tym napiszę później. Natomiast silikony i oblepiacze lubią nadbudowywać się na naszych włosach i osłabiać tym samym ich skręt. Oczywiście można próbować - a nuż któryś z typowych drogeryjnych szamponów dobrze się u nas spisze, jednak po korespondencji z moimi Czytelniczkami wiem, że nie dzieje się to zbyt często ;)

To czym w końcu mam myć?
Opcji mamy kilka, omówimy sobie tutaj je po kolei :) Postaram się też podpowiedzieć, na jakich włosach może spisać się dana metoda mycia ,zaczynajmy:

1. Delikatny szampon
Mycie włosów, które są falowane lub kręcone delikatnym szamponem wydaje mi się zawsze najlepszą opcją :) Włosy nie są tak przesuszane, jak po agresywnym detergencie, a skóra głowy często uspokaja się. Oczywiście tutaj wszystko zależy od preferencji - wielu osobom takie delikatne detergenty mogą nie służyć, zwłaszcza mówię tutaj o skórze głowy. Włosy też mogą być niedomyte, choć w większości przypadków, delikatny szampon, którzy odpowiednio sobie dobierzemy, spisuje się na wielu falowanych i kręconych włosach. Oczywiście pamiętajmy, aby raz na czas (może to być raz na 10 dni albo i raz na miesiąc) oczyścić włosy prostym, oczyszczającym szamponem, np. barwa. Co delikatnego i godnego polecenia mamy do wyboru?

*Szampony ecolab:
Jak widzicie, jestem prawdziwą fanką ecolabów :) Mają one naprawdę delikatne składy, oprócz tego wyciągi ziołowe, ekstrakty oraz oleje. Najbardziej odżywcza wydaje mi się wersja regenerująca z żurawiną oraz odżywcza z awokado - na zdjęciu u góry. Ten szampon na dole jest dedykowany włosom przetłuszczającym się, faktycznie działa po jakimś czasie, pięknie pachnie pigwą, ma więcej ekstraktów ziołowych. Składy możecie sobie zobaczyć np. na Lawendowej Szafie. Jest jeszcze wersja wzmacniająca i uspokajająca skórę głowy.

*Szampony babydream:
Kilka lat temu, na zakręconym wątku na wizażu królowała klasyczna wersja szamponu babydream, to ten z dzieciaczkiem na etykiecie. Przez lata jednak zauważyłam, że nie służy on wielu falom i loczkom - a to włosy są po nim jakieś takie spuszone i zbyt latające, a to skóra głowy marudzi. Dużo lepiej spisuje się wersja ułatwiająca rozczesywanie włosów, z lewkiem na etykiecie ;) Oczywiście można spróbować zarówno jednego, jak i drugiego, nie są drogie, a dostępność jest bardzo dobra - rossmanny są prawie wszędzie ;)

*Szampony sylveco:
Sylveco ma w swojej ofercie dwa produkty myjące - szampon pszeniczno-owsiany oraz balsam myjący z betuliną. Oba oparte są na delikatnych detergentach, dodatkowo mają sporo dobroci - szampon posiada miód, panthenol oraz proteiny pszeniczne i owiane, natomiast balsam: miód, panthenol, masło shea oraz olej jojoba. W moim przypadku nie spisały się niestety oba - zarówno przez obciążenie gumą guar, jak i puch i matowość. Tak na moje włosy działa niestety miód ;) Ale wiem, że wiele fal i loczków je chwali, zatem polecam spróbować, może uda się zdobyć chociaż próbki, bo wiem, że są.


*Szampon biolaven:
Och, to jest mój ukochany szampon, jednak nie mogę go używać zbyt często. Dlaczego? Ponieważ w składzie ma gumę guar - a składnik ten bardzo skutecznie i mocno oblepia moje włosy i się na nich nadbudowuje. Już po 3 myciach pod rząd biolavenem, muszę włosy oczyszczać szamponem barwy dwukrotnie - a za mocnymi szamponami to one niestety nie przepadają. Używam go zatem tylko od święta, jeśli chcę mieć ładnie pokręcone i dociążone fale. U Was jednak może spisać się wspaniale, wiem, że wiele osób nie reaguje na niego aż takim obciążeniem. Do tego wspaniale pachnie - spróbujcie koniecznie :)

*Szampony vianek:
Zarówno seria biolaven, jak i vianek produkowane są przez wyżej wymienioną markę sylveco :) Vianek również w asortymencie ma kilka ciekawych szamponów - nawilżający, odżywczy oraz normalizujący. Nie testowałam żadnego z nich, ale może kiedyś na któryś się skuszę  :)

*Płyny facelle: 
U mnie osobiście żaden płyn facelle nie spisał się do mycia włosów, wiem jednak, że są falowane i kręcone głowy, które z powodzeniem ich używają ;)

Dla kogo mycie delikatnym szamponem?
Metoda ta może najlepiej spisać się w przypadku włosów, które reagują dużym przesuszeniem i podrażnieniem skóry głowy na agresywne szampony oraz u tych, których obciąża mycie maseczką. Jest to moim zdaniem najbardziej uniwersalna metoda mycia fal i loków i od niej polecam zacząć poszukiwania idealnego myjadła ;)


2. Maska
Jeśli czytacie mojego bloga już jakiś czas, to z pewnością wiecie, że włosy można myć także maseczką czy odżywką :) Na blogu znajduje się nawet cała zakładka, która mówi o myciu włosów maseczką - KLIK KLIK. Obecnie najbardziej sobie chwalę w tej roli maskę scandic fruit oraz maskę kallos multivitamin. Moja skóra głowy uwielbia tę metodę, włosy na długości są bardzo miękkie i dociążone, chociaż ostatnio mam wrażenie, że robią się zbyt zdrowe na używanie tej metody co mycie. Warto jednak spróbować i nie zrażać się od razu, a na początek polecam przeczytać TEN TEKST. No i może jeszcze TEN :)


Dla kogo mycie włosów maską?
Przede wszystkim polecam tę metodę dla włosów wysokoporowatych, bardzo suchych i zniszczonych. Metoda ta uratowała moje fale na samym początku pielęgnacji - nie przesuszałam ich dodatkowo szamponem. Skóra głowy i włosy musiały się przyzwyczaić do tej metody mycia - do tej pory były traktowane mocnymi detergentami i buntowały się na taką delikatną metodę ;) Wszystko trwało jakoś kilka myć, potem skóra głowy była bardzo ładnie domyta, długość włosów uwielbiała tę metodę wiele lat ;) Teraz mam już troszkę za zdrowe włosy, ale nadal myję je czasem maseczką ;)


3. Mycie włosów normalnym szamponem z SLS bez silikonów
Oczywiście można również fale i loki myć zwykłym, oczyszczającym szamponem z SLS bez silikonów. Czemu nie polecam silikonów w szamponach? Pisałam na samej górze ;) Przykładem takiego oczyszczającego szamponu są znane i lubiane szampony barwa. Sama stosowałam kiedyś szampony rodzinne ziaja, takie w dużych brązowych butelkach, najmilej wspominam lawendowy :) Godne polecenia są także szampony joanny - prawdziwe zdzieraki ;)



Dla kogo mycie włosów oczyszczającym szamponem?
Z pewnością dla włosów ze skrętem, które są z natury cieńsze i mają niższą porowatość. Dla osób, których skóra głowy (a czasem także długość włosów) nie akceptuje ani maski, ani żadnego delikatnego szamponu. Co jednak, jeśli osoby takie mają przesuszoną długość włosów i taki mocny szampon źle na nie wpływa? Pozostaje nam ostatnia metoda, czyli...


4. OMO - odżywka, mycie, odżywka
O metodzie OMO słyszała chyba większość włosomaniaczek :) Metoda ta polega na tym, aby przed nałożeniem szamponu, zaaplikować na wilgotne włosy porcję maseczki lub odżywki, nawet w ilości łyżki czy dwóch, w zależności od długości i gęstości włosów. Robi się to po to, aby uchronić długość włosów przed wysuszającym działaniem szamponu. Wiele osób chwali sobie tę metodę, są również takie, które nie widzą większych efektów ochronnych maski i nadal obserwują wysuszenie długości włosów. Osobom takim mogę polecić spróbować na długość przed myciem nakładać coś bardziej odżywczego. Najczęściej poleca się do metody OMO kallosy, a mogą być one za słabe. Może lepiej spróbować jakiegoś silikonowego, emolientowego garniera? Albo innej maseczki z silikonem. Ważne, aby w tej metodzie nie trzeć mocno szamponem długości włosów, niech spływająca piana umyje je sama, można dosłownie raz przejechać pianką z góry do dołu i zaraz spłukać szampon. Po wszystkim warto nałożyć na włosy "drugie O", czyli po prostu odżywką lub maskę ;)



Dla kogo mycie metodą OMO?
Dla fal i loczków, których skóra głowy toleruje tylko mocny szampon, a długość przesusza się od agresywnych detergentów. Metoda ta dość często używana była na zakręconym wątku na wizażu - tak samo jak mycie włosów maseczką ;)



Może Cię zainteresować:
Maska scandic fruit do mycia włosów
Maska kallos multivitamin do mycia włosów
Szampon babydream ułatwiający rozczesywanie włosów
Ecolab szampon regenerujący
Biolaven szampon z winogronem i lawendą
Płyn do higieny intymnej facelle
Barwa szampon rumiankowy


Wydaje mi się, że wyczerpałam temat :) Koniecznie podzielcie się jeszcze Waszymi myjącymi typami - na pewno znacie jeszcze inne delikatne szampony, ja bardzo wielu nie używałam, ponieważ znalazłam ulubieńców ;)

Jaką metodą myjecie Wasze fale/loki? Macie swoje ulubione myjadło? Całuję :*












19 komentarzy:

  1. Ja używam odżywki albo szamponów rosyjskich. Uwielbiam je bo doskonale spisują się na kręconych włosach i mają naturalny skład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A który konkretnie rosyjski szampon najbardziej polecasz? :):)

      Usuń
  2. Ten babydream żółty właśnie moje loczki bardzo lubią:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie nic lepszego niż OMO nie wymyślono i już pewnie nie wymyślą ;) wcale nie używam wtedy na skórę głowy mocnych szamponów, tylko te łagodne, które ładnie ją domywają, ale trochę plączą włosy... Umycie ich na długości Kallosem totalnie załatwia temat i życie jest ciut łatwiejsze ;) A już metoda OOMO to był dla mnie jeden z trzech przełomów w pielęgnacji i nugdy nie miałabym takich ładnych włosów, gdyby nie ona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, to znaleźć swoją metodę :):)

      Usuń
  4. Mi swietnie się myło kiedyś balsamami mrs potters a obecnie zakochałam się w odżywczym szamponem Vianek :) Czeka na mnie jeszcze wersja nawilżająca mam nadzieje że też się sprawdzi :) A szampon sylveco był ok u mnie na początku na dłuższą metę się nie sprawdza u mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawią mnie te vianki, zwłaszcza że mam któryś na pewno w kosmyku ;)

      Usuń
  5. Szampony Sylveco Biolaven i Vianek są świetne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie cały czas zastanawiam się nad viankiem :) Biolavena uwielbiam, no ale przez ten guar muszę stosować niezbyt często, sylveco za to nie spisało się u mnie, ale to prawdopodobnie przez miód ;)

      Usuń
  6. Ostatnio przerzuciłam się z delikatnych szamponów na mocniejsze, bo skóra była nie domyta i swędziała. Teraz jest lepiej, ale moje włosy na długości cierpią, więc staram się przed myciem nałożyć na nie coś dla ochrony, mimo to widać że są bardziej suche:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo - ze względu na skórę głowy muszę używać mocnych szamponów i mimo, że też nakładam na włosy przed myciem coś dla ochrony, to i tak szampon na długości je wysusza. Być może moje włosy byłyby w lepszej kondycji, gdybym nie musiała stosować mocnych szamponów, ale co poradzę - delikatne nie domywały skóry, więc coś za coś.

      Usuń
    2. Niestety czasem się tak zdarza i to jest chyba najtrudniejszy przypadek. Można jedynie szukać jakiegoś mocniejszego silikonowca na długość, żeby te włosy jakoś były chronione, ale wiem, że różnie to bywa i czasem Czytelniczki piszą, że niewiele to daje...

      Usuń
  7. Kasiaaa,
    Ziaja wypuściła nowe serie kosmetyków do ciała "świąteczne aromaty" mydło do ciała, krem do rąk i peeling:
    "czekolada i pomarańcza","piernik,imbir i cynamon" iii "karmelizowane migdały"
    omg te migdały muszą pachnieć obłędnie :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ranyyyy, Ty wiesz, jak ja uwielbiam takie zapachy :D Będę szukać po drogeriach! :):)

      Usuń
  8. Ojjj za duzy wybor :D ale zaczne chyba od Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna jest ziaja, wydaje mi się, że można nadal dostać te szampony ;)

      Usuń
  9. MojaMałaAmeryka29 grudnia 2016 08:45

    Kasiu super że tak to rozpisałaś, bo części szamponów nawet nie kojarzyłam ;) a chciałam zapytać też od razu czy stosowałaś kiedyś któryś z szamponów seboradin, ja miałam już kilka i bardzo fajnie się sprawdzały przy moich falowanych włosach. np sensitive :) pozdrawiam cieplutko !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie Kochana, ale może się skuszę, dziękuję za polecenie :):*

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...