piątek, 4 grudnia 2015

Odżywka wygładzająca sylveco - taki mały dziwak ;)

Witajcie Kochani :)
Odżywka wygładzająca od sylveco ma swoich zwolenników, jak i przeciwników. Jedne włosy ją wprost uwielbiają, inne wręcz nienawidzą. Jak jest u mnie? A no tak... czasem dziwnie ;) Dlaczego? Zapraszam na dalszą część posta :)


Skład:
 Odżywka ma piękny, naturalny skład - szczerze powiem, że uwielbiam firmę sylveco właśnie za te składy :) W odżywce od początku możemy wyróżnić: wodę, emolient, cukier, olej z pestek winogron, oliwę z oliwek, glicerynę, kwas stearynowy, ekstrakt z łopianu, panthenol, emulgator, olej arganowy, emolient, kwas mlekowy, guma guar, konserwant, łagodny detergent i olejek sosnowy :) Skład jest emolientowo-nawilżający, nie widzę tylko takiego typowego antystatyka, odpowiedzialnego za ułatwienie rozczesywania włosów.

emolienty, nawilżacze, ekstrakty, oblepiacze, olejki eteryczne, inne
Opakowanie:
Producent umieścił swoją odżywkę w bardzo estetycznej, 300ml buteleczce z twardego plastiku. Bardzo podoba mi się szata graficzna - ale ja uwielbiam fiolety :) Produkt jest naturalny i należy go zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia ;)

Konsystencja i zapach:
Nad zapachem mogę się rozwodzić i zachwycać cały dzień - odżywka pachnie lasem :) Czuć tutaj wyraźnie olejek sosnowy, szkoda, że zapach nie zostaje na włosach po zmyciu produktu. Pachnie pięknie - ale  musicie sami poczuć ten zapach, żeby również go pokochać :) Konsystencja jest gęsta, moim zdaniem zbyt gęsta jak na taką buteleczkę, prawie od samego początku mam problem z wyciśnięciem odżywki. Na głowie też ciężko ją postawić, pozostaje machanie buteleczką, aż coś wyjdzie ;)

Działanie:
Czemuż to uważam odżywkę wygładzająca od sylveco za dziwaka? Spisuje się bardzo dobrze, ale mam dwa zastrzeżenia. A nie, nawet trzy ;) Po pierwsze, w składzie nie widzę żadnego antystatyku, przez co włosy dość ciężko się po niej rozczesują. Moje fale normalnie nie plączą się, tutaj troszkę mam z tym problem. Po drugie - odżywka dość mocno obciąża włosy. W składzie ma gumę guar, a ten produkt niestety bardzo mocno oblepia mi włosy. Nadaje się jednak na wieczór, kiedy zależy mi na ładnym wyglądzie fal przez kilka godzin :) I po trzecie - włosy przez jakąś godzinę po wyschnięciu wyglądają po odżywce strasznie - są matowe, dziwnie spuszone, żeby po tym czasie zamienić się w cudownie gładkie, nawilżone i dociążone fale ;) Potem jest już przez kilka godzin wspaniale, fale są elastyczne, mięciutkie, cudowne w dotyku, aż po kilku kolejnych godzinach klapną. Sama nie wiem, co sądzić o tej odżywce - niby efekt po godzinie od wysuszenia daje wspaniały, ale ma kilka tych defektów ;) Mimo sporej zawartości nawilżaczy - ani razu nie doczekałam się po niej puchu, a używałam jej często w mocno wilgotną pogodę i deszcz. Odżywka bardzo szybko wsiąka we włosy, ale nie radzę jej bardzo wiele dokładać - przyklap może być coraz większy ;) Cienkowłose niech uważają - istnieje ryzyko obciążenia. Włosy o wyższej porowatości mogą się skusić, acz odżywka może spuszyć, ma dość specyficzny skład ;) Ja moją część oddaję siostrze, będę tylko podbierać na większe okazje, co by za często włosów nie obciążać ;)

Możecie zobaczyć moje fale po odżywce, widać, że takie smętne i bez życia się już robiły:

A tutaj jeszcze zdjęcie po koczku ślimaku, pokazywałam je w tej niedzieli dla włosów, zdjęcie z lampą oraz bez lampy:


Miałyście już odżywkę albo maskę sylveco? Mnie maska troszkę kusiła, ale również ma gumę guar i raczej odpuszczę, może uda się jakąś małą odlewkę zdobyć ;) Całuję :*

37 komentarzy:

  1. Niestety nie posiadam żadnego kosmetyku Sylveco, a skoro odżywka nie pomaga w rozczesywaniu to nie jest dla mnie. Moje włosy bardzo lubią się plątać. Loczki jak zwykle piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że nie pomaga w rozczesywaniu włosów. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety nie - i zauważyłam, że kilka innych osób również tak ma po tej odżywce ;)

      Usuń
  3. Jeszcze nie miałam żadnej odżywki Sylveco. Uwielbiam za to ich szampon pszeniczno-owsiany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam szampon biolaven oraz balsam myjący - oba niestety coraz mocniej mnie obciążają i zabijają skręt :(

      Usuń
  4. Ja bardzo lubię odżywki tej marki :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Też miałam takie smętne zwisy ale podciełam ok 5cm zewnętrzne fale a dodatkowo postopniowałam i mam burzę loków.
    Polecam odświeżyć fryz ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te smęciaki to na szczęście po odżywce sylveco, przeważnie tak nie wyglądają ;)

      Usuń
  6. Nie miałam jej i jakoś mnie nie kusi, w szczególności, że denerwują mnie produkty, które dają taki dziwny efekt :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No czasem może lepiej nie ryzykować, zwłaszcza że odżywka jakoś bardzo tania nie jest ;)

      Usuń
  7. Jakiego antystatyku Ci brakuje? Jak ja widze Cetyl albo Cetearyl alcohol tak wysoko w skladzie to juz jestem w pelni zadowolona, a co dopiero jak dalej bedzie cos jeszcze tak jak tutaj ten Glyceryl Oleate:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam jedną odżywkę (nie wiem, czy bodajże nie alverde z migdałem) właśnie bez antystatyku i ciężko rozczesywało się po nie włosy. Niby emolientów tu jest masa, ale bez antystatyku nie za fajnie się rozczesują po sylveco ;)

      Usuń
  8. Rosyjskie mazidełka nie przypadły mi do gustu :( a i tak masz piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Sylveco to już w ogóle ..

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję ;)
      Z sylveco lubię szampon, tylko dość mocno mnie obciąża :(

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Sama czasem otwieram ją w łazience i wącham :)

      Usuń
  10. Jako dziedziczka kolejnej Twojej odżywki będę miała zaraz więcej odżywek niż Ty. Oczywiście nie narzekam, taka sister jak Ty to skarb i to nie tylko chemiczny;) :* Sylveco jak zwykle mi służy:D Sylveco to cudowna marka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z sylveco zaczynam kochać ich żel do twarzy z serii biolaven :):)
      A Ty się ciesz Sister, nie musisz nic kupować sobie :)

      Usuń
    2. Ale kupowanie jest takie przyjemne:D. Ale będę mieć dzięki temu grubszy portfel.

      Usuń
  11. Zastanawiałam się nad tą odżywką i teraz wiem, że raczej się u mnie nie sprawdzi. Dzięki za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może się ona nie sprawdzić niestety ;)

      Usuń
  12. Niestety to jeden z tych kosmetyków, które wpisuję na czarną listą. Moje włosy przez długi czas nie mogły mi wybaczyć używania też odżywki. :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam maskę z Sylveco i niestety nie mogę polecić. Kasia, piękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maska mnie już jednak nie kusi ;)
      Bardzo dziękuję :*

      Usuń
  14. Kupiłam ją i jedno wielkie rozczarowanie :( Chyba wolę domowe maski ze składników takich jak żółtka, miód itp

    OdpowiedzUsuń
  15. Kosmetyki tej marki mają bardzo skrajne opinie. ?nie wiem czy warto

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to prawda :) Sama do tej pory zastanawiam się, czy kupować maskę lnianą sylveco, mam wrażenie, że albo spisze się świetnie, albo tragicznie ;)

      Usuń
  16. Stosowałam dwa tygodnie i niestety musiałam przerwać kurację :( łupież

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...