niedziela, 25 października 2015

Niedziela dla włosów z olejem awokado i maską nawilżającą ecolab

Witajcie Kochani :)
W ostatnim poście pisałam Wam, że z podkulonym ogonem wracam do stylizacji włosów żelem. Ostatnio nagotowałam sobie sporo żelu lnianego i zakonserwowałam go według przepisu z tego posta. Od kilku dni stylizuję włosy właśnie lnianym glutkiem - także dzisiaj. Zapraszam na niedzielę dla włosów z ugniataniem w roli głównej :)

Olejowanie: awokado na suche włosy na całą noc, niewiele
Mycie: szampon odżywczy bania agafii
Odżywianie: maska nawilżająca ecolab
Odżywka b/s: rozwodniony balsam regenerujący ecolab
Stylizacja: żel lniany, suszarka z dyfuzorem

Włosy naolejowałam na całą noc lubianym i dociążającym olejem awokado, tym samym kończąc buteleczkę ;) Rano zmyłam go szamponem odżywczym bania agafii, który wychwalałam Wam ostatnio w tym poście. Następnie zaaplikowałam porcję nawilżającej maseczki ecolab - w składzie ma dużo emolientów i nawilżacze - glicerynę oraz mleczko pszczele. Zdecydowałam się właśnie na nią, ponieważ mleczko pszczele zawsze ładnie podkreślało mi skręt --> KLIK. Po jakiś 10 minutach zmyłam maseczkę bardzo dokładnie i na ociekające wodą włosy nałożyłam rozwodniony balsam regenerujący ecolab - świetnie służy mi jako lekka odżywka b/s. Odcisnęłam włosy z nadmiaru wody nad wanną, wyprostowałam się, przeczesałam je palcami, zrobiłam przedziałek i zaczęłam wgniatać na stojąco żel lniany, na całej długości włosów. Sporo żelu, na pewno łyżkę, a może i kapkę więcej ;) Pougniatałam chwilę włosy i wzięłam się za suszenie suszarką z dyfuzorem. Włosy po żelu lnianym nie schną tak szybko, jak po innych żelach, zatem dosuszyłam je w jakiś 70%, a resztę czasu dosychały naturalnie. Po całkowitym wyschnięciu i odgnieceniu mini sucharków (choć praktycznie ich nie było) fale prezentują się tak:

Piękną ścianę Synuś ma w pokoju co? ;) Niestety tylko tam mam dobry statyw, czyli telewizor :D 
Oba zdjęcia z lampą.

A tu do słoneczka, zdjęcie bez lampy, wybaczcie moją piżamkę w żyrafki, znowu jestem chora, widać czerwony nos :(

Jak ja lubię efekt po żelu lnianym - włosy są takie mięciutkie, błyszczące, elastyczne, nawilżone, cudowne w dotyku. Fale całkiem ładnie się poskręcały, a już myślałam, że zapomniały swojego skrętu ;) Włosy dostały naprawdę solidną sporo nawilżaczy - w masce, w odżywce b/s i w żelu lnianym - delikatnie przez to odstawały na długości, ale na żywo nie wyglądało to źle, właściwie widać to tylko na tym zdjęciu powyżej, do słoneczka. Brak suchości i strączków, jupi :):) Jestem zadowolona i chyba wrócę do romansu z żelem lnianym.


Jak Wasze niedziele dla włosów, równie udane? :) Lubicie glutka lnianego? Całuję :*

24 komentarze:

  1. Ładnie Ci sie skręciły:) Może ja spróbuje dzisiaj tak zrobić?:) Dużo Ci też urosły:)
    P.s Zaraziłam już dwie osoby farbowaniem henną:):) Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :)
      Henna jest świetna :):)

      Usuń
  2. A po czym Ci tak urosły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kompleks witamin B, ale już nie biorę - teraz tylko "prawdziwe jedzenie" - jaja, mięso, orzechy, warzywa, owoce, tłuszcze - i rosną ;)

      Usuń
  3. Śliczne loczki :) Wracaj szybko do zdrowia! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna ta piżamka w żyrafki :D
    Fajnie,że wracasz do loczków :)
    Mi coś w glutku nie pasuje, wolę treściwsze żele :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powrót do sprawdzonej pielęgnacji i ulubieńców zawsze jest dobrym rozwiązaniem :) Oj pamiętają skręt pamiętają, ciekawe czy z upływem czasu wraz ze stosowaniem żelu, pokręcą się jeszcze mocniej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z każdym zdjęciem zakochuję się coraz bardziej w Twoim skręcie :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie się prezentują po tym żelu. Moje włosy go nienawidzą :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje włosy zawsze wyglądają swietnie :) a ten olej awokado chętnie wypróbuje w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne te Twoje falo-loki. :) Jak zwykle, super!
    Sandra

    OdpowiedzUsuń
  10. Super wyglądają. U mnie nie było takich efektów po żelu, ale dzisiejsza niedziela bardzo się udała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne! Bardzo fajny skręt :D Najbardziej lubię twoje włosy w wersji wystylizowanej ;) zolwik91

    OdpowiedzUsuń
  12. No jak ja kocham te Twoje falki! :) Prześliczne! Dużo zdrówka Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne loki tylko pozazdrościć :D

    OdpowiedzUsuń
  14. choroba także zawitała do mnie, i to do takiego stopnia że nie pamiętam jak byłam tak okropnie przeziębiona :/ życzę zdrówka Tobie jak i sobie :D a wloski wyglądają nieskazitelnie, a skręt po prostu cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Prezentują się cudnie :)
    Ja tam glutka do stylizacji nie cierpię - a raczej moje włosy ;]

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo Wam dziękuję za tak miłe słowa :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Pieknie wyszlo Kochana :)! Ja rowniez uwielbiam zel lniany :) Zdrowka zycze :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzięki za przypomnienie o żelu lnianym! U mnie też działał świetnie, ale ostatnio zupełnie o nim zapomniałam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)