środa, 23 września 2015

W jaki sposób układać włosy falowane i puszące się - bez żelu i ugniatania :)

Witajcie Kochani :)
Od czasu napisania ostatniego posta na temat stylizacji moich fal sporo się zmieniło :) Teraz dużo częściej stylizuję włosy bez użycia żelu i bez typowego ugniatania. Jak zatem sobie radzę? Stosuję różne koczki ślimaczki i pętelki, pokażę Wam to dokładnie poniżej, zapraszam :)




1. Myję włosy i nakładam odżywkę/maskę. Po kilkunastu minutach spłukuję produkt. Wszystko robię nad wanną, głową w dół. Oczywiście można to zrobić pod prysznicem :)
2. Nad wanną odciskuję nadmiar wody rękoma, a potem bawełnianym podkoszulkiem. Ważne, żeby nie było to raczej ręcznik frotte - te bardzo lubią puszyć włosy, a fale i loczki same w sobie już często się puszą i lepiej to ograniczać ;)
3. Prostuję się i przeczesuję włosy najpierw delikatnie palcami, a następnie grzebieniem z szeroko rozstawionymi ząbkami. Zauważcie, że cały czas traktuję włosy tak, jakby były proste ;) W końcówki wgniatam silikonowe serum bądź kroplę-dwie oleju do włosów.
4. Suszę włosy suszarką, na średniej szybkości, ciepłym nawiewem. Kilka minut ostatniego suszenia - włączam nawiew chłodny. Bez dyfuzora, normalnie, z góry, jak włosy proste. Nie dosuszam do końca, zostawiam je lekko wilgotne. Po suszeniu włosy są leciutko spuszone i matowe, ale wiem, że za kilkanaście minut to minie ;) Fale i/albo włosy o wyższej porowatości tak już przeważnie mają.  W takie lekko wilgotne włosy ponownie nakładam małą porcję silikonowego serum bądź kroplę oleju :)
5. Bardzo ważny punkt - teraz włosy trzeba w coś zawinąć, co pozwoli im się pofalować, zgodnie z ich naturą. Najbardziej lubię zawijać włosy w pętelkę, najlepiej gumką invisibooble - wtedy mam pewność, że raczej nic mi się na włosach nie odgniecie. Można również zrobić koczka ślimaczka i owinąć go gumką albo żabkami - czasem sama tak robię, choć zdarza mi się, że włosy mam po nim jakby troszeczkę połamane, ale tylko wtedy, jak są czymś lekko przesuszone ;) Jednak pętelka rządzi ;)


Oto moja słynna pętelka - czyli nie do końca przeciągnięty kucyk :) Najlepiej robić z invisi - mniejsze ryzyko odgnieceń. Można tak spać na boku ;)

Tutaj widać lepiej - tylko tu pętelka wykonana na połowie włosów, a ja robię z tyłu, na całości :) No i lepiej nie robić jej tak grubą gumką, jak ja na zdjęciu poniżej, strasznie mi wtedy pamiętam odgniotła włosy ;)

A tutaj taki ala koczek ślimaczek, z tyłu głowy, przypięty dwoma żabkami. Ciężko go zrobić na tak krótkich włosach, jak moje wtedy ;) Można też zrobić bardziej na czubku głowy.


Ile chodzić w takiej fryzurce? 
A to już zależy - ja często zostawiam pętelkę na całą noc, rano tylko ściągam delikatnie gumkę-kabelek, włosy układają się po swojemu, czasem delikatnie je przeczesuję palcami i gotowe. Można rano dołożyć kapkę silikonowego serum czy kroplę oleju, jeśli włosy wydają się suche. Jeśli jednak myję je rano, to pętelkę noszę czasem i godzinkę, po takim czasie włosy już się nie puszą i przybierają ładny pofalowany kształt :) Ogólna zasada jest taka, że im dłużej pochodzimy w zawiniętych włosach, tym mocniej się skręcą. Musimy patrzeć na potrzeby swoich włosów - sama muszę pamiętać, żeby nie robić zbyt ciasnych zawinięć, ponieważ wtedy czasem mam lekko spuszone i dziwnie powyginane włosy ;)

Jak wyglądają moje włosy po koczkach i pętelkach?


 W jaki sposób układacie swoje fale? Żel, ugniatanie, dyfuzor, czy może zawijanie? :) Całuję :*

43 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy post ;) Ja jeszcze nie znalazłam idealnego sposobu na moje fale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama szukam jeszcze nowych sposobów, ale i tak już jestem zadowolona :)

      Usuń
  2. Im dłuższe włosy tym gorzej. Moje sięgają zapięci aod stanika i ciężko z samej pentelki wyczarowac ladne fale. Loki wytrzumują kilka godzin a nie jak kiedys 2 dni. Czasem tęsknie za zniszczonymi włosami chłonącymi olej jak gąbka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest moja Włosowa Siostra :*:*
      Moje jeszcze krótkie, to jakoś reagują, potem będziem się martwić :D

      Tak czasem myślałam sobie, zaczniemy normalnie prostować, żeby zniszczyć i porowatość zwiększyć :P

      Usuń
    2. Ona ciągle jest :) Wszytsko czyta tylko raczej bierny sluchacz ;) Skoro wszytsko mowisz i reagujesz tak jak ja to co mam dopowiedziec :D Nic dodac nic ujac :)

      Usuń
  3. Ogólnie zawijałam je w koka ślimaka jak były suche. Wczoraj zrobiłam keratynowe prostowanie, więc póki co - cieszę się dociążoną taflą. :)
    A Twoje włosy wyglądają pięknie. Lubie je w wersji na prosto. ;)
    Sandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, zrobiłaś? Super, mam nadzieję, że będziesz zadowolona :):)

      Usuń
    2. Obym była. Na razie nic z nimi nie robię. Umyję w sobotę rano, wysuszę zimnym nawiewem i zobaczymy, co się będzie działo. Boję się, że jak nałożę maskę albo olej to mi czasem spuszy włosy i będzie klapa. :D
      Wysłałam Ci wiadomość, dotyczącą zamówienia. Krótkie pytanko. :)
      Sandra

      Usuń
    3. Napisz koniecznie, jak będzie po sobocie - trzymam kciuki :)

      Usuń
  4. Ja po ostatnim plukaniu wlosow w ogole ich juz nie czesze, tylko robie sam przedzialek i wgniatam troszke odzywki bez splukiwania. Przy tak krotkich wlosach jakie mam obecnie calkowicie mi to wystarcza. Niestety, troszke zaniedbuje regularne podcinanie ich i ostatnio dosc dlugo przed wizyta u fryzjera przekroczyly "dlugosc krytyczna" i skret utrzymywal mi sie dosc krotko, ustepujac miejsca nieefektownemu balaganowi. Dlatego kupilam genialny skladowo zel do wlosow Balea i zamierzam im troszke pomoc ;) Szacuje ze przede mna jeszcze ze dwa miesiace wzglednego spokoju, a potem sie zobaczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Muszę przetestować teraz warkocz :)

      Usuń
  6. Sposób fajny, bo prosty i nie udziwniony :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też róbiłam kiedyś "bąbla" :) Ale teraz lepsze fale mam po związaniu włosów w koszka ślimaczka :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja robię warkocze ale może spróbuję Twojej metody :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę spróbować znowu z warkoczem :)

      Usuń
  9. Prezentują się ładnie :) Fajnie, że odkryłaś swój sposób na idealną stylizację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - znalezienie swojej idealnej stylizacji to już połowa sukcesu :D

      Usuń
  10. A ja mam okropne włosy po takich koczkach. Beznadziejnie się układają. Od kiedy muszę chodzić do pracy na 7 ich nie robię bo musiałabym wstawać z godzinę wcześniej żeby je ogarnąć :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja myję wieczorem - rano byłoby ciężko :)

      Usuń
  11. ja jestem posiadaczką włosów prostych z tendencją do podwijania się krótszych partii końcówek :) Twoje fale są naprawde piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne włosy ! Moje po takim koku wyglądają jak szopa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he - moje kiedyś też, jak były bardziej suche :)

      Usuń
  13. Moje fale po koczku wyglądają bardzo źle - nie ważne jak go zrobię.
    Zwykle zostawiam włosy do naturalnego wyschnięcia, wieczorem zaplatam w BARDZO luźny warkocz na boku a rano tylko delikatnie je reanimuję (czasem wystarczy tylko przeczesać palcami i nałożyć kilka kropel olejku :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę sprawdzić, jak teraz będą wyglądać moje fale po warkoczu :)

      Usuń
  14. Aaaale twoje włosy są już piękne i długie w dodatku :) Super!

    OdpowiedzUsuń
  15. Naprawde henna pogrubia włosy? Pytam, bo aż zaczęłam się zastanawiać jak to przeczytałam, czy może nie pomalować swoich. Mogę też zapytaćjakie są kolory henny, nie mam w tym temacie żadnego doświadczenia a moje włosy naturalne są koloru ciemny blond-jasny szatyn, coś w tym stylu z ciepłym odcieniem. Żeby go za bardzo nie zmienić to jaki kolor henny powinnam wybrać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno tuż po hennowaniu obwód kucyka jest większy, u mnie o ponad 0,5cm albo i więcej czasem :) Potem też mam wrażenie, że pojedynczy włos jest grubszy - także polecam :D

      Są henny khadi, brązy, bodajże orzechowy brąz, ciemny i jasny brąz ;)
      Na stronie khadi możesz sobie obejrzeć galerię i efekty farbowania: http://www.khadi.pl/stosowanie-farb-khadi-przyklady

      Usuń
    2. Dziekuje za odpowiedz, juz tam sprawdze, jakie klory sa w ich palecie. Prosze jeszcze o informacje z czym te farby sie miesza, bo troche wczoraj przejrzalam o malowaniu henna wlosow, ale te mieszanki z sokiem cytrynowym czy papryka troche mnie zadziwiaja. Czy jest jakis przepis konkretny dla henny czy w zaleznosciod koloru robi sie takie dziwne mieszanki? Pozdrawiam

      Usuń
  16. Ja używam głównie pianki i lakieru, żeby włosy się nie puszyły, szczególnie w deszczowe i wilgotne dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie mogłam dogadać się z piankami :)

      Usuń
  17. U mnie rowniez ostatnio w wiekszosci zawijanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kasiu, jak taką pętelkę zrobić na włosach o długości kilka cm za zapięciem stanika ? Bo niestety włosy z takiej pętelki od razu mi się wyślizgują przez swój ciężar

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)