środa, 1 lipca 2015

Włosy w czerwcu 2015r.

Witajcie Kochani :)
Kiedy ten czerwiec minął - no kiedy? :) Dopiero co robiłam majową aktualizację włosów, a tu już czas na tę czerwcową. Zatem - bez zbędnych wstępów - zobaczcie, jak moje włosy prezentowały się w czerwcu, zapraszam :)


Zdjęcia z lewej strony są bez lampy, z prawej z lampą :)


Co słychać u moich włosów?
W maju moje fale po trzykrotnym oczyszczeniu mocnym szamponem postanowiły na nowo falować i stan ten nadal się utrzymuje - z czego bardzo się cieszę :) W połowie miesiące ponownie je zahennowałam, z kilkoma nawilżaczami - efekty możecie obejrzeć w tej niedzieli dla włosów :) Ogólnie znam już całkiem dobrze potrzeby moich włosów i przeważnie było dobrze, choć kilka dni temu znowu je przenawilżyłam - wystarczyło 10 dni bez protein - mam bardzo proteinolubne włosy ;)
Olejowanie:
Olejowałam, ale nie jakoś bardzo intensywnie, może raz w tygodniu. Na tapecie w czerwcu ukochane oleje: z awokado od fitomedu oraz z pestek moreli. Na lipiec szykują się nowości - olej andiroba ze sklepu Zrób sobie krem oraz olej pracaxi z ecospa :) Zobaczymy, co to będzie, zachciało mi się nowości :D

Mycie:
Nic się nie zmieniło - na co dzień używam nieustannie wspaniale myjących balsamów mrs. potters, nadal ukochanej wersji z aloesem i jedwabiem. Odkryłam w tym miesiącu także wspaniały szampon biolaven - taki na co dzień. Do oczyszczania nadal używam szamponów barwy, tym razem wersji z pokrzywą. Nie widzę różnicy między poszczególnymi rodzajami ;)

Odżywianie:
Czerwiec nadal obfitował w niewielką ilość silikonów - dzięki temu mam ładniejszy i trwalszy skręt, a na tym bardzo mi zależy ;) W obiegu dość często był kallos omega - posiada w składzie silikony, ale za zapachem, nie obciążał mnie praktycznie w ogóle. Lubiłam nim też emulgować olej, jak i używać jako maski, najczęściej w towarzystwie oleju. Używałam także rosyjskich maseczek w saszetkach - mniej lubianej maski profesjonalnej intensywne odżywienie oraz dużo bardziej lubianej organicznej maski z olejem arganowym :) W obiegu kilka razy był też kallos botox - szykujcie się na recenzję :D Wyciągnęłam z zapasów także balsam ecolab z olejem żurawinowym, który pokazywałam Wam już w tym poście zakupowym. Jako odżywki bez spłukiwania używam mocnooo rozwodnionego balsamu green pharmacy z olejem arganowym - a i to nie zawsze ;)

Zabezpieczanie:
Nadal ograniczam silikonowe sera, wszystko dla skrętu :) W roli "zabezpieczacza" ;) używam dosłownie kropli oleju - choć często o tym zapominam - moje włosy się nie rozdwajają, jeśli o nie dbam ;) Najczęściej był to olej z krokosza.

Stylizacja:
Nieustannie używam ukochanego żelu z isany, jeszcze bez alkoholu, który wychwalałam tutaj. Czasem stylizuję włosy na glutka lnianego, ale wtedy łatwiej mi o przenawilżenie i muszę bardzo uważać ;)

Wcierki i przyrost:
Skończyła się akcja zapuszczania z Ewą, ja miałam troszkę życiowych zawirowań i przystopowałam z wcieraniem, co włosy i cebulki odczuły ;) Przyrost marniutki, niecały cm, no cóż ;)

Jak Wasze włosy mają się w czerwcu? :) Możecie mi podesłać linki do Waszych włosowych aktualizacji:) Całuję :*

25 komentarzy:

  1. ooj te nowe oleje to dla mnie czarna magia ;) oby się sprawdziły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że mi się spodobają ;) A jak nie - zawsze zużyję, ostatnio lubuję się w olejowaniu ciała :):)

      Usuń
  2. Ładne, chciałabym żeby moje tak błyszczały ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to chyba kwestia odpowiedniego oleju :)

      Usuń
  3. piękne masz włoski. też bym chciała mieć takie loczki. ;)

    http://xiness.blogspot.co.uk/2015/06/aktualizacja-wosowa-czerwiec-2015.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest z nimi trochę roboty ;);) Bardzo dziękuję :)

      Usuń
  4. Ehh..cudowne! U mnie na blogu post o pierwszym razie bez szamponu :D Teraz zaczynam właśnie miesiąc bez niego i zobaczymy jaki wpływ będzie to miało na moje kłaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, na moje włoski mocne ograniczenie szamponu miało wielki wpływ ;D

      Usuń
  5. Ślicznie się prezentują, ja też nie wiem gdzie ten czerwiec zleciał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zleciał jak szalony! Dziękuję :):)

      Usuń
  6. Naprawdę ładnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejuuu, jak ładnie wyglądasz na swoim nowym zdjęciu "profilowym"! Świetny wybór :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Ci Kochana za te słowa, tak się właśnie zastanawiałam nad tym zdjęciem i nie mogłam się zdecydować :):)

      Usuń
  8. Moje w czerwcu słabo przez pobyt w szpitalu :(, ale już powoli wracają do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj, a co to się podziało? Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia ;*

      Usuń
    2. Tylko wyrostek ;) ale wlosy było ciężko ogarnąć ;)

      Usuń
  9. Ale piękne :) jaki śliczny blask i to bez flesza...
    Moje od kilku dni mają się gorzej, ale to przez mycie bananowym kalosem...
    umyłam dwa razy i widzę miotłę ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :)
      Kallos banana to lubi działać świetnie albo właśnie robić miotłę - może przez oliwę ;)

      Usuń
  10. Prezentują się pięknie, jak zawsze. Ja trochę spasowałam z pielęgnacją, a teraz jeszcze zaczęłam je rozjaśniać, wolę siebie w jaśniejszym kolorze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie zawsze, ale ostatnio mają przeważnie te lepsze dni :):)

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...