poniedziałek, 2 lutego 2015

Niedziela dla włosów z kallosem cherry i olejem z kiełków pszenicy :)

Witajcie Kochane :)
Wczoraj miało miejsce moje pierwsze mycie po świeżo zrobionej hennie, zatem włosięta prezentują się "tak se" ;) Jeszcze nieco suchawe, ale już przy następnym umyciu powinno być lepiej, przynajmniej do tej pory tak było. Mieliśmy wczoraj trzecie urodzinki mojego Synka + pierwsze kuzynki Jakubka, zatem mama musiała zrobić fajne loczki. Czy się udało? No jako tako, zobaczcie ;)


Olej: kiełki pszenicy na odżywkę farmony z żeń szeniem
Mycie: szampon fitomed do włosów normalnych i suchych
Odżywianie: maska kallos cherry+keratyna hydrolizowana
Odżywka b/s: brak
Stylizacja: żel lniany


Chciałam włosiętom hennowy, lekki przesusz wynagrodzić i naolejowałam je kiełkami pszenicy, wcześniej nakładając odżywkę farmony z żeń szeniem. Zmyłam po ponad godzince (grzejąc się w tym czasie do słoneczka na balkonie) szamponem z fitomedu do włosów normalnych i suchych. Następnie na jakieś 20 minut nałożyłam mieszankę kallosa cherry z dodatkiem keratyny hydrolizowanej. Na ociekające wodą włosy poszedł żel lniany, nie za dużo, niecała łyżka. Wysuszyłam włosięta suszarką z dyfuzorem. Poczekałam, aż całkiem wyschną, lekko odgniotłam resztki żelu (choć praktycznie nie było czego odgniatać) i zrobiłam zdjęcie :) Włosięta prezentują się tak:


Jak to po hennie - świecą się i są jeszcze przesuszone, acz nie jest bardzo tragicznie :) Nie wiem, czy nie spuszyły się lekko od nadmiaru humektantów, wszakże odżywka farmony, jak i żel lniany je posiadają ;) Skręt słabszy - jak to po hennie, włosy są wtedy grubsze, cięższe i nie chcą się tak falować, im dalej od poprzedniego hennowania, tym mocniej się kręcą - zauważyłam to już jakiś czas temu. Zdjęcie robione są bez lampy, w słoneczku, wpadającym pięknie wczoraj przez okno. Mam jeszcze takie zdjęcie, jak już podeschły do końca i ogarnął się troszkę puszek po suszeniu, robione również bez lampy, w naturalnym słoneczku:


Jak tam Wasze włosowe, niedzielne pielęgnacje? :) Całuję z Kubusiem :)

49 komentarzy:

  1. U mnie całkiem nowościowo: skończył mi się szampon Natur Vital do włosów tłustych i w jego miejsce zakupiłam taki do normalnych, a dodatkowo jestem w tej chwili w domu rodzinnym i podbieram Mamie Biovaxa do włosów farbowanych ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kusisz mnie tym NaturVitalem bardzo ;) A tak nie po drodze mi do natury teraz ;)

      Usuń
  2. Chcę tego Kallosa, ale najpierw skończę czekoladowego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie polubiłam się niestety z czekoladowym ;)

      Usuń
  3. Niesamowita różnica w kolorze! To ostatnie z prawej - kolor wręcz wymarzony :)
    Pięknie błyszczą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, idealny <3

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję :):)

      Usuń
  4. Ładny skręt :) Nie mogę się doczekać kiedy ja przygarne nowego kallosa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chętnie poczytam, jak jakiegoś przygarniesz :D

      Usuń
  5. niesamowity kolor na ostatnim zdjęciu * *
    jak się sprawdził Kallosik nowy? ;>
    Angela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :)
      Kallosik jak na razie spisuje się bardzo dobrze, dzisiaj znowu go użyję :)

      Usuń
  6. Cóż za piękny skręt i blask! Muszę w końcu wypróbować olej z kiełków pszenicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z moich ulubieńców, właśnie mam go na włosach :):)

      Usuń
  7. Cudny połysk i widoczna miękkość :) Loczki się udały :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądają cudownie *.* ! Ten blask!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładnie się prezentują ;) jednym słowem mam spore zaległości , bo nie słyszałam jeszcze o wiśniowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero niedawno go wprowadzili ;);)

      Usuń
  10. Przepieknie wygladaja Kochana, a blask powala :) Musze chyba znowu pohennowac, ale tym razem zas jasnym brazem ;) Nawet Malzonek sie na zdjecie zalapal ;D? Fajnie Ci, ja musze kombinowac z lustrem ;) Jescze raz najlepszego, tym razem dla dwojki Solenizantow :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana jesteś Ewciu :*
      Małżonek zaoferował się i zrobił zdjęcie :):)

      Usuń
  11. kolor na ostatnim zdjęciu- WOW! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyglądają piękne! Ten kolor i blask, no i piękny skręt! :) Uwielbiam Twoje włoski w nowej odsłonie - po podcięciu i zmianie koloru, są niesamowite! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądają przepięknie :)
    Miałam kupić Kallosa jagodowego, ale nie spodobał mi się jego zapach więc zdecydowałam się na wersję Milk. Szkoda, że nie było Cherry, bo byłam w stanie wrzucić do koszyka jeszcze jedną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a gdzie je wyczaiłaś stacjonarnie, jeśli można zapytać ? ;)

      Usuń
    2. Jagódka mogłaby ładniej pachnieć - to prawda :)
      Ja znalazłam kallosy stacjonarnie, jestem przerażona, mają wszystkie nowości :P

      Usuń
  14. Prezentują się naprawdę świetnie. Chyba sama zacznę powoli wypróbowywać kallosy. Moje zapasy masek znacznie się uszczupliły więc niebawem będę mogła trochę zaszaleć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szalej szalej, nie pytaj co dalej :D:D

      Usuń
  15. Spuszyły się? To chyba nigdy nie widziałaś mojego puchu, haha :D Śliczne są tak, czy siak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he, no moje potrafią wyglądać lepiej :):)

      Usuń
  16. Piękny kolor mają do słońca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam hennowe kolorki do słońca :)

      Usuń
  17. Myślałam, że lepszego efektu niż po jagódce nie będę mieć,a tu miła niespodziewajka - kallosik cherry super się sprawdził:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chyba wolę jagódkę Siostrzyczko :)

      Usuń
  18. Jejku ale są śliczne <3 Takie błyszczące <3 ale fajnie się pokręciły :) Czy ta wisienka rownież pachnie wisieką ?:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, pachnie ładniej od blueberry, ale jednak troszkę chemiczna ta wisienka ;)

      Usuń
  19. Mam wrażenie, że u mnie po hennie włosy mniej się kręcą. Nie zauważyłaś takiego efektu u siebie? A z innej beczki, jakie są sposoby na naturalne zrudzenie włosów? Oprócz henny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest podobnie :) Po hennie są cięższe, jakby grubsze u słabiej się kręcą, jakiś miesiąc po hennowaniu wracają do siebie, ale wtedy przeważnie znowu hennuję ;);)

      A sposoby na zrudzenie? Hmm, maseczka z mariona do włosów czerwonych daje fajne czerwonawe refleksy, można spróbować płukanki z hibiskusa, ale to raczej nie zrudzi mocno, bardziej podkreśli już rudawy czy czerwony kolor :)

      Usuń
  20. Śliczne masz włosy ;) Kallos Cherry ? Musi być mój, ale na razie spory zapas masek tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również trzymam się już z daleka od kallosów, za dużo tego wszystkiego ;)

      Usuń
  21. Super loki ! i piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiele bym dała za takie piękne włosy :P Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...