Równowaga PEH - proteiny, emolienty i humektanty - w jakich kombinacjach je stosuję?

Równowaga PEH - proteiny, emolienty i humektanty - w jakich kombinacjach je stosuję?

Hej hej Kochane :)
Proteiny, emolienty i humektanty - to trójka wspaniałych, których warto dobrze poznać, tocząc walkę o zdrowe i piękne włosy. Wspaniały post na ich temat napisała Gapa, odsyłam Was do jej podsumowania TUTAJ. Nie będę powielać wpisu Gapy, w swojej dzisiejszej notce napiszę, w jakich kombinacjach ja stosuję trójkę wspaniałych, wymienię też kilka typowych masek i odżywek proteinowych, humektantowych i emolienowych. Gotowe? Zaczynamy ;)





W jakiej kombinacji stosuję trójkę wspaniałych?
Proteiny pięknie uzupełniają ubytki w strukturze włosa, humektanty wiążą wodę i skutecznie nawilżają, a emolienty tworzą warstwę okluzyjną, zapobiegając odparowaniu wody. Wszystkie trzy substancje są bardzo potrzebne naszym włosom, każdym jednak w różnych ilościach :) Wyżej zalinkowany post Gapy, jak i moja włosowa siostra Agnieszka zmotywowały mnie do tego, żebym spróbowała różnych kombinacji w stosowaniu protein, humektanów i emolientów :) Zapisywałam efekty i testowałam kilka zestawień, jednak u mnie najlepiej spisuje się metoda: najpierw nawilżanie, potem proteiny, na końcu emolienty.

A pisząc prościej, jeśli stosuję bardzo złożoną pielęgnację, to najpierw nakładam odżywkę nawilżającą, zmywam ją, następnie odżywkę proteinową, zmywam i na końcu odżywkę emolientową. Szkoda, że nie zawsze mam czas na takie zabiegi, bo naprawdę miło potem oglądać (i dotykać!) takich włosów ;) 




Przykłady odżywek i masek proteinowych:
bingo maska ze spiruliną i keratyną
bingo maska mleczna z elastyną
bioetika maska odbudowująca latte 
biovax maska z keratyną i jedwabiem 
biovax maska latte
ecolab maska regenerująca
equilibra maseczka z aloesem 
farmona odżywka z żeń szeniem 
farmona odżywka z lnem 
farmona odżywka ze skrzypem 
kallos maska keratynowa  
kallos maska czekoladowa
kallos maska latte
mrs. potters balsam z lotosem i kolagenem 
mrs. potters balsam z aloesem i jedwabiem 
mrs. potters balsam z ginko biloba i keratyną 
scandic maska z miodem i mlekiem 
scandic maska z proteinami jedwabiu 
scandic maska bananowa 
seboradin balsam z żeń szeniem
ziaja maska wygładzająca do włosów niesfornych

Przykłady odżywek i masek nawilżających:
bania agafii balsam odżywczo-regeneracyjny 
bioetika maseczka nawilżająca
biovax maska z aloesem do włosów ze skłonnością do wypadania
biovax maska do włosów blond
biovax maska do włosów suchych i zniszczonych
kallos aloe
kallos honey
naturvital maska z aloesem
OMIA maski: z aloesem, olejem lnianym, arganowym i makadamia
seri maska z miodem
isana kuracja z olejkiem arganowym 
isana professional repair nutrition 
isana professional oil care spulung 
isana professional pure locken spulung 
fitokosmetik maski z serii profesionalnej 
ecolab maska nawilżająca i balsamy do włosów

Przykłady odżywek i masek emolientowych:
alterra odżywka z granatem 
alterra maska z granatem i aloesem 
alverde odżywka z morelą i cytryną 
alverde odżywka z aloesem i hibiskusem 
alverde odżywka z winogronem i awokado 
alverde odżywka z amarantusem 
alverde odżywka z migdałem i arganem 
bingo spa kuracja arganowa 
bingo spa maska z masłem shea i algami 
garnier odżywka z masłem karite i awokado 
garnier odżywka z masłem kakaowym i kokosem 
garnier odżywka oleo repair
green pharmacy balsam z olejem arganowym i granatem 
kallos color maska z olejem lnianym 
kallos maska bananowa
kallos maska multivitmain
kallos maska blueberry 
kallos maska omega 
kallos maska cherry 
planeta organica afryka balsam z olejem arganowym
planeta organica afryka balsam z olejem awokado 
planeta organica afryka balsam z olejem makadamia 
planeta organica balsam turecki 
planeta organica balsam marokański 
planeta organica balsam aleppo
planeta organica odżywka z olejem rokitnikowym 
planeta organica odżywka z olejem cedrowym
planeta organica odżywka z oliwą z oliwek 
planeta organica złota maska ajurwedyjska 
planeta organica maska marokańska 
planeta organica maska toskańska 
planeta organica maska tajska
timotei odżywka drogocenne olejki 
yves rocher odżywka do włosów kręconych 
yves rocher odżywka odbudowująca 
yves rocher maska odbudowująca


Korzystałam głównie z listy kosmetyków na zakręconym wątku na wizażu KLIK oraz z materiałów własnych.


W jakich kombinacjach stosujecie trójkę wspaniałych?A może nie zwracacie na to większej uwagi? :) Warto zajrzeć do wpisy Gapy, może się zainspirujecie :) Całuję :*

Olejowanie włosów - mój idealny olej - czyli jaki?

Olejowanie włosów - mój idealny olej - czyli jaki?

Hej hej Kochane :)
Tak dużo piszę na blogu o olejach i olejowaniu włosów, a nie napisałam jeszcze tak w jednym poście, jak na moich włosach zachowuje się taki idealny olej. Jesteście ciekawe? Zapraszam :)




Jak idealny olej zachowuje się na moich falach?
Idealny olej sprawia, że moje fale są błyszczące, nawilżone, gładkie jak jedwab i ładnie, delikatnie dociążone, ale nie obciążone. Nie puszą się i nie latają we wszystkie strony. Dodatkowo pan idealny podkreśla naturalny skręt moich fal - oj da się da, sama kiedyś nie wierzyłam, że są oleje, po których moje włosy bardziej falują :) 

Czy znalazłam swój ideał?
Oj tak :) Takim najcudowniejszym ideałem jest bezapelacyjnie olej z krokosza barwierskiego, który wychwalałam w TYM POŚCIE. Tak, to ten olej, który opóźnia podobno odrastanie włosków po depilacji :) Nie używam go na skórę głowy, jedynie na długość od kilku lat, łysa nie zostałam, także bez obaw :D Zaraz za moim panem ideałem plasuje się jeszcze dwójka wspaniałych olejów - olej z orzecha włoskiego RECENZJA KLIK oraz olej z kiełków pszenicy RECENZJA KLIK. Bardzo cenię sobie też innych przedstawicieli omega 6, jak olej z nasion maku,  pestek dyni, pestek arbuza czy konopny -  powyższa trójka należy jednak do moich ulubieńców.


Jakie efekty osiągam po ukochanym oleju z krokosza?
 

Jakich olejów używałam do tej pory?
Tutaj spis z recenzjami, widzicie już, że oleje to podstawa pielęgnacji moich włosów od kilku lat :) Było ich jeszcze kilka, muszę skrobnąć koniecznie recenzje ;)
Znalazłyście już swój idealny olej? Jak działa na Waszych włosach? :) Całuję :* 

Schauma Baby szampon i żel do mycia ciała

Schauma Baby szampon i żel do mycia ciała

Hej hej Kochane :)
Uff, gorący weekend za nami, nawet niechcący opaliłam sobie ręce, mimo że wielkiego słoneczka starałam się unikać :) Dzisiaj recenzja produktu, na których skusiłam się jakiś czas temu, żeby urozmaicić troszkę moją ubogą szamponową pielęgnację. Jak spisał się szampon i żel do mycia ciała Schauma Baby?


Schauma Baby szampon i żel do mycia ciała


Skład:
W składzie znajdziemy łagodniejsze detergenty, wysoko jest też gliceryna, za którą moje włosy nie przepadają, nawet w produktach do mycia ;) Jest też potencjalnie drażniąca sól, nieco dalej panthenol.

Zapach, konsystencja:
Kosmetyk jest praktycznie bez zapachu, choć dałabym sobie rękę uciąć, że w czasie kobiecych dni, kiedy go wąchałam, czułam tam delikatniuśką nutkę kokosa. Za kilka dni doszłam jednak do wniosku, że nie pachnie ;) Konsystencja w sam raz, ani nie za gęsta, ani nie za rzadka. Szampon bardzo ładnie się pieni, używany metodą kubeczkową, można go użyć naprawdę niewiele.

Działanie:
Pomyślałybyście, że gliceryna denerwuje mnie nawet w produktach do mycia? :) Niestety tak, włosy po umyciu tym szamponem zawsze miałam spuszone, szorstkawe, odstające, zwłaszcza końcówki były niezadowolone, chociaż włosy wyżej też nie były zbyt miękkie i gładkie. Szampon bardzo dobrze myje, za pierwszym razem elegancko zmywa oleje i inne włosowe mieszanki. Nie przyspiesza przetłuszczania włosów, ani też go nie ogranicza. Nie podrażnia absolutnie mojej wrażliwej skóry głowy - duży plus. Zużywam go do mycia ciałka i włosów synka, dla mnie się nie nadaje. Nie jest to zły produkt, na pewno warto spróbować, my po prostu się nie polubiliśmy.


Używałyście już tego szampono-żelu z schaumy? My coś z schaumą się nie lubimy ;) Całuję :*
Maski, które zwiększają skręt moich włosów

Maski, które zwiększają skręt moich włosów

Hej hej Kochane :)
Dzisiaj czas na podsumowanie masek, które wpływają na skręt moich fal. O odżywkach pisałam w poprzednim wpisie, zapraszam na przegląd masek :)


Alterra maska z granatem i aloesem
Piękny, emolientowy skład z olejami i ekstraktami. Moje fale uwielbiają takie dobroci, dzięki temu odwdzięczają się pięknym i trwałym skrętem z kilkoma korkociągami. Maseczka do zdobycia w rossmannie, często na promocji, warto się zaopatrzyć, choć uwaga na alkohol wysoko w składzie.
Wychwalałam ją tutaj.



Bingo maski do włosów
 Pięknie podkreśla mi skręt wersja z masłem shea i algami, ze spiruliną i keratyną oraz mleczna z elastyną. Jeśli wzbogacam je dodatkowo olejem, włosy są pięknie dociążone i bardzo ładnie skręcone, bez utraty objętości. Maseczki są duże i bardzo wydajne, można je znaleźć w auchanie, czasem w tesco oraz na pewno w sklepach internetowych. Są taniutkie i duże :)
Pisałam o nich tutaj.



Biovax maseczki: do włosów blond, do włosów suchych i zniszczonych oraz z keratyną i jedwabiem 
Maski biovax pięknie podkreślają mi skręt, najbardziej wersja proteinowa z keratyną i jedwabiem, jednak maska do włosów blond oraz do suchych i zniszczonych są zaraz za nią :) Pięknie nawilżają, nabłyszczają, mają bogate składy. Biovaxy każdy zna, są dostępne w aptekach i superpharmach.
Pisałam o nich tutaj oraz tu.


Gloria maska do włosów suchych i zniszczonych
Stara, poczciwa przyjaciółka gloria, o krótkim składzie. Mimo wszystko, solo ładnie skręca moje włosy, a jeśli dodam do niej oleju i protein - jest idealnie :) Charakterystyczny, babciny zapach. Dostępna w auchanach za niską cenę. Pisałam o niej w tym poście.



Kallos banana
 Coś chyba jest w tych bananach, że poprawiają mi skręt :) Kallos bananowy zawsze robi mi przyjemne ruloniki i zakrętaski, dużo mocniejsze, niż inne wersje. Efekt po tej maseczce i recenzję możecie przeczytać tutaj.



Marion maska do włosów farbowanych na brąz oraz na czerwienie
Moje ostatnie odkrycie o pięknym emolientowo-nawilżająco-proteinowym składzie. Obie maseczki wspaniale i widocznie skręcają moje fale - wersji do brązów używałam przy naturalnym kolorze włosów, do czerwieni po hennowaniu. Naprawdę warto spróbować, saszetki nie kosztują wiele, choć ciężko je zdobyć. Wychwalałam je tutaj oraz tutaj.



NaturVital maska z aloesem i jałowcem
Coraz bardziej znana i lubiana w blogosferze, miałam 3 opakowania, zanim jeszcze nastał taki szał na nią :) Teraz ciężko ją dostać, a naprawdę warto poszukać w Naturach, pięknie nawilża i skręca moje fale, są po niej takie mięsiste i aloesowe :) Warta swojej ceny. Wychwalałam ją tutaj.



Scandic line maska bananowa
Przyjemny zapach cukierków bananowych, do tego piękne nawilżenie i podkreślenie skrętu to największe zalety tej maseczki :) Przetestowałam sporą odlewkę, ale w przyszłości na pewno skuszę się na pełne opakowanie. Wychwalałam ją tutaj.


Listę będę uzupełniać, wraz z odnalezionymi nowymi, skręcającymi maseczkowymi perełkami :)
Są maseczki, które zwiększają Wasz naturalny skręt?
Całuję :*

Odżywki, które zwiększają skręt moich włosów

Odżywki, które zwiększają skręt moich włosów

Hej hej Kochane :)
Jakiś czas temu zostałam poproszona o umieszczeniu wpisu o odżywkach, które zwiększają skręt moich włosów i ładnie go podkreślają. Zatem bez zbędnych wstępów - oto ulubieńcy w dziedzinie podkreślania i zwiększania skrętu moich fal :)


Alterra z morelą oraz alterra z granatem

O moich ulubienicach pisałam w tym poście. Mają przepiękne składy, emolientowe, wysoko znajduje się jednak alkohol, który może wysuszać. Ja jednak nic takiego nie zaobserwowałam :)
Wielka szkoda, że wersja morelowa została wycofana :( Wersja z granatem łatwo dostępna w rossmannie.



Alverde z morelą i cytryną
Odżywka alverde bardzo przypomina mi wycofaną już alterkę morelkową. Również pięknie podkreśla mi skręt, ładnie dociąża i nawilża. Uwaga jednak na alkohol wysoko w składzie. Recenzja znajduje się tutaj. Szkoda, że niedostępne w Polsce, ale od czego mamy sklepy internetowe :)



Bania Agafii balsam odżywczo regeneracyjny
Wspaniały, bogaty w emolienty skład, moje fale to lubią i zawsze ładnie się skręcają, jeśli dopieszczę je tym balsamem :) Dobry do wzbogacania proteinami, które same w sobie jeszcze lepiej wzmacniają skręt. Dobry pomysł z saszetkami, niewielka ilość do przetestowania. Znajdziemy go w sklepach internetowych z rosyjskimi kosmetykami. Pisałam o nim w tym poście.



Farmona odżywki z żeń szeniem oraz z lnem
O odżywce z żeń szeniem pisałam tutaj, o lnianej siostrze tutaj. Bogactwo humektantów, jest też keratynka. Warto wzbogacić je olejem, wtedy gwarantowane mam mięsiste, dociążone fale o pięknym skręcie. Szkoda, że tak ciężko je dostać, zwłaszcza, że są taniutkie. Ja kupuję je w niewielkiej drogeryjce w małym miasteczku.



Joanna odżywka jajeczna
 Bardzooo przyjemny emolientowy produkt, szkoda, że ciężko ją znaleźć. Wysoko olej rycynowy, dalej morze ekstraktów - taka mieszanka pięknie skręca moje fale, używana nawet solo. Pachnie jak słodki kogel mogel, do tego jest taniutka. Kupuję przez internet, strasznie ciężko ją dostać stacjonarnie. Wychwalałam ją w tym poście. 



Mythos odżywka z miodem i soją
 Kolejna świetna odżywka, która zawsze, ale to zawsze podbija mi skręt :) Czasem używam jej solo, czasem dokapuję kilka kropel oleju - wspaniały, ale ciężko dostępny produkt. Wychwalałam ją tutaj.



NaturVital odżywka do włosów skłonnych do wypadania
Wspaniały koktajl ekstraktów i witaminek pięknie skręca i wzmacnia moje włosy.  Jeśli dodam do niej ulubionego oleju i keratynki, mam zagwarantowany ładny i mocny skręt. Odżywka dostępna w drogerii Natura, warta swojej ceny, miałam już 3 albo 4 buteleczki, a to o czymś świadczy :) Hymny pochwalne tutaj.



Planeta Organica afrykańska odżywka z olejem arganowym
Skład bardzoooo emolientowy, pięknie skręca mi włosy, bez obawy o przeproteinowanie mogę do takiej emolientowej odżywki dokapać sporo keratyny hydrolizowanej, dzięki czemu mam jeszcze większy i trwalszy skręt. Pięknie nawilża i uelastycznia, zachwalałam ją w tym poście.
Dostępna w sklepach internetowych z rosyjskimi kosmetykami. 



Seboradin balsam z żeń szeniem 
Balsam ma w składzie żeń szeń oraz kolagen z elastyną - oba te składniki pięknie skręcają mi włosy, tak jest też w przypadku tego cudeńka. Szkoda, że zmienili skład i dodali alkohol, na szczęście jest dalej w składzie, ale nie wiem, jak działa nowa wersja. Do kupienia w niektórych aptekach, hebe, sklepach internetowych. Cena rośnie w górę ;) Pisałam o nim tutaj.



Yes to carrots odżywka marchewkowa
Bogactwo olejów, ekstraktów i soków - moje włosy pokochały to połączenie, odżywka marchewkowa pięknie je skręca i nawilża :) Chwaliłam ją w tym poście.
Dostępna w sephorach, szkoda, że nie jest tańsza ;)




Yves rocher odżywka odbudowująca oraz do włosów kręconych
 Dwie perełki od yves rocher, wersja odbudowująca deczko lepiej nawilża i dociąża moje fale, ale obie pięknie podkreślają skręt, mają emolientowe składy bez silikonu. Kremowe, dobre do wzbogacenia proteinkami. Poszukajcie ich w sklepie yves rocher, naprawdę warto :)
Pisałam o nich tutaj oraz tutaj


Będę uzupełniać listę, jeśli odnajdę nowe, skręcające perełki :)
Macie swoich ulubieńców wśród odżywek i masek, które podkreślają naturalny skręt Waszych fal i loczków?
Całuję :* 

Marion maska do włosów w odcieniu brązu

Marion maska do włosów w odcieniu brązu

Hej hej Kochane :)
Co prawda włosów nie farbuję, ale mam naturalny ciemny blond i chciałam go troszkę ożywić. Kupiłam jakiś czas temu maseczkę w saszetce marion, do włosów w odcieniu brązu. Pokochałam ją od pierwszego użycia. A za co? Przeczytajcie :)




Skład:
Skład jest przepiękny, od początku po kolei: antystatyk, emolient, humektant, emolient, hydrolizowana keratyna, emolient, olej ze słodkich migdałów, olej z kiełków pszenicy, polyquaternium (kondycjoner), witamina B5, witamina E, ekstrakt z henny, ekstrakt z orzecha włoskiego, zapach.

Konsystencja, opakowanie, zapach:
Maseczka mieści się w saszetce, podzielonej na 2 części. Mi jedna taka połówka saszetki wystarcza na 2 aplikacje, zatem cała saszetka na 4 :) Zużyłam już 3 saszetki. Konsystencja średnio gęsta, przyjemnie się aplikuje.  Zapach ładny, słodkawo-kosmetyczny, nie przeszkadza, szybko znika z włosów.

Działanie:
Skład emolientowo-proteinowo-witaminowy - czyli taki, jaki kochają moje włosy :) Przede wszystkim wydobywa z moich włosów takie ładne, brązowawe refleksy, zauważył to nawet mój W i siostra, więc coś w tym musi być :) Pięknie podkreśla mi skręt, pewnie przez keratynkę i ulubione oleje. Fale mam po niej takie aksamitne, gładziutkie i pięknie nawilżone. Mięsiste i bardzo, bardzo błyszczące.  Nie ma puchu, nie ma zbyt dużej miękkości. Ładnie dociąża, choć mogłaby troszeczkę lepiej, ale wybaczę jej to :) Szkoda, że tak ciężko ją dostać, u mnie widziałam je w małej drogerii, zawsze zostają też zakupy internetowe :)


Wklejam zdjęcie moich włosów po zastosowaniu maseczki:

Skusicie się? A może bardziej spodoba Wam się wersja do włosów farbowanych na blond i na odcienie czerwieni? :) Całuję :*
Mleczko pszczele w pielęgnacji włosów

Mleczko pszczele w pielęgnacji włosów

Hej hej Kochane :)
Półprodukty kosmetyczne to stały punkt pielęgnacji moich włosów. Przeważnie każdą maskę czy odżywkę czymś wzbogacam (jedynie na początku testowania nowego produktu używam go solo, żeby zorientować się, jak działa samodzielnie). Mleczko pszczele towarzyszy mi już od lat i jest stałym bywalcem mojej lodówki.



W jaki sposób używam mleczka pszczelego?
Najprościej oczywiście dodać go do jednorazowej porcji maski czy odżywki :) Na łyżeczkę maski daję około 5 kropel, efekt jest wtedy widoczny. A jaki to efekt? A no bardzo, bardzo ładnie podkreślony skręt (prawie tak, jak w przypadku keratyny hydrolizowanej). Dodatkowo włosy są bardzo gładziutkie i widocznie nawilżone. Lubię je w emolientowej masce (lub z dodatkiem kilku kropel oleju), wtedy wiem, że na pewno nie zrobi mi krzywdy, wszak mleczko pszczele ma sporo proteinek w składzie i jest w medium gliceryny. Dodawałam je też w ilości dosłownie 1-2 kropelek do odżywki bez spłukiwania, fale łapały jeszcze większy skręt, choć lepiej nie przesadzić tu z ilością, bo mogą się spuszyć ;) Znalazł też swoje miejsce w reanimacyjnym psikadle, złożonym m.in. z wody, emolientowej odżywki, keratyny, mleczka pszczelego i panthenolu. Psikadło takie ładnie podkreślało skręt, między innymi dzięki mleczku :)



Właściwości mleczka pszczelego:
INCI: Glycerin,  Royal Jelly

 
Mleczko pszczele jest naturalnym produktem o wysokiej zawartości składników odżywiających skórę. Poprawia ono metabolizm skóry i opóźnia jej starzenie. To jedno z największych źródeł aminokwasów w świecie zwierzęcym, zwiększa odporność skóry, poprawia jej kondycję, chroni ją przed przedwczesnym starzeniem się oraz działaniem czynników atmosferycznych. To idealny środek do pielęgnacji włosów oraz ochrony koloru.
W składzie chemicznym mleczka pszczelego wyróżnić można 48% protein, 38% węglowodanów, ok. 10% lipidów i 2% popiołu. Aminokwasy wpływają m.in. na funkcje odpornościowe, wzrost i rozwój organizmu oraz odnowę komórek i tkanek. Mleczko to także bogactwo witamin, zawiera przede wszystkim witaminy B1, B2, B6, B5 (duże ilości), B8, B9, C i PP. Jest również bogatym źródłem minerałów, zwłaszcza potasu, magnezu, wapnia, żelaza, fosforu, siarki, manganu i krzemu.
Mleczko pszczele przyczynia się do piękniejszego i młodszego wyglądu skóry. Jest naturalnym produktem o wysokiej zawartości składników odżywiających skórę. Poprawia metabolizm skóry i opóźnia jej starzenie. Działanie takie wynika z obecności następujących związków:
  • Prolina: aminokwas ten wspiera syntezę włókien kolagenu i elastyny – kluczowych składników tkanki łącznej.
  • Kwas asparaginowy: jeden z aminokwasów występujących w największej ilości w mleczku pszczelim. Niezbędny do regeneracji i wzrostu tkanek.
  • Witaminy z grupy B: przyczyniają się do procesów odnowy komórek skóry i są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania. Witamina B2 (ryboflawina) – potrzebna do zachowania integralności błon komórkowych. Jej niedobór przyczynia się do powstawania nowotworów. Bierze udział w transporcie tlenu do tkanek. Witamina B8 (biotyna) – jej niedobór przyczynia się do powstawania łuskowatych skaleczeń na skórze i błonie śluzowej. Witamina B9 (kwas foliowy) – bierze udział w odnowie komórek. Witamina B6 (pirydoksyna) – odgrywa istotną rolę w metabolizmie cynku.
  • Witamina C: niezbędna do syntezy kolagenu, neutralizuje wolne rodniki. Ekstrakt z mleczka pszczelego jest zalecany zatem do kosmetyków stymulujących metabolizm skóry, regenerację tkanek oraz ich gojenie się.

Właściwości:
  • Działanie kondycjonujące mleczka pszczelego wynika z jego zawartości protein, węglowodanów i witamin. Węglowodany zawarte w mleczku, zapobiegają utracie wody, jednocześnie zmniejszając odwodnienie. Dodatkowo niektóre z nich tworzą na powierzchni skóry ochronny film, zmniejszając transepidermalną utratę wody. Dzięki takiemu działaniu ekstrakt z mleczka pszczelego zalecany jest do kosmetyków o działaniu nawilżającym, wygładzającym i kondycjonującym, również na włosy.
  • Witamina B5 (kwas pantotenowy): mleczko pszczele jest najbogatszym, naturalnym źródłem witaminy B5. Działa ona jako przeciwutleniacz, redukuje podrażnienia, sprzyja gojeniu się ran i utrzymuje równowagę skórną.
  • Witamina C (kwas askorbinowy): chroni skórę przed szkodliwym, oksydacyjnym działaniem wolnych rodników.
Ekstrakt z mleczka pszczelego jest polecany do kosmetyków chroniących integralność skóry i włosów przed procesami utleniania.
Ekstrakt z mleczka pszczelego posiada właściwości o charakterze oczyszczającym, antyseptycznym i przeciwzapalnym oraz ma zdolność regulowania wydzielania sebum.
Zawarta w mleczku witamina B2 i siarka to składniki o działaniu przeciwłojotokowym. Niedobór witaminy B2 powoduje uszkodzenia skóry i śluzówki oraz zapalenia skórne, natomiast siarka jest minerałem wykorzystywanym do leczenia łojotoku.

Zastosowanie w kosmetyce:
  • regeneracja skóry: stymuluje metabolizm, przyspiesza gojenie się ran, regeneruje tkanki;
  • kondycjonuje skórę i włosy: właściwości nawilżające i łagodzące;
  • ma działanie przeciwutleniające i przecistarzeniowe: ochrona przed promieniowaniem UV, ochrona koloru włosów.

Zastosowanie W kosmetyce: kremy i emulsje do twarzy oraz ciała, szampony, kosmetyki do włosów, produkty do cery trądzikowej, wrażliwej.
Zalecane stężenie Od 0,5 do 5%, w produktach kosmetycznych.
Przechowywanie Szczelnie zamknięte w lodówce.
Rozpuszczalność W wodzie.
Ciężar właściwy 1 g/ml
Termin ważności Podany na opakowaniu.

Opis pochodzi ze sklepu e-naturalne.


Tak się lubimy z mleczkiem pszczelim :)


Wiem, że mleczko pszczele ma wśród Was coraz więcej zwolenniczek :)Lubicie je, tak jak ja?  Całuję :*
Hydrolat z kwiatów lipy - idealny nawilżacz i uspokajacz :)

Hydrolat z kwiatów lipy - idealny nawilżacz i uspokajacz :)

Hej hej :)
Wiecie, że uwielbiam hydrolaty prawda? :) Wypróbowałam ich już kilkanaście, jednak tylko kilka tak naprawdę mnie zadowoliło. Dziś o jednym z ulubieńców, odkrytym dzięki Ewie, która pisała o hydrolacie lipowym na swoim blogu. Przeczytajcie, czym zauroczyła mnie lipa.




*Hydrolat lipowy przelałam do buteleczki z atomizerem (dobrej jakości są na ZSK, nie zacinają się), pryskam twarz, a po chwili wklepuję porcję serum bądź kremu.

*Hydrolat lipowy bardzo ładnie nawilża skórę, do tej pory moim ulubieńcem w tej kwestii był hydrolat z róży stulistnej oraz migdałowy, melisowy też ładnie sobie radzi, lipa jednak nawilża najlepiej (chociaż używam właśnie godnego konkurenta, ale o nim za jakiś czas). Cera jest zmiękczona, gładka i aksamitna w dotyku. Jeśli marzy mi się mocno nawilżający tonik, dorzucam do lipy panthenolu czy nawilżacza cukrowego i kapkę konserwantu - to najlepiej nawilżający tonik, jakiego używałam :)

*Najlepiej ze wszystkich wypróbowanych dotychczas hydrolatów radzi sobie z podrażnieniami - koi, goi, uspokaja - moja skóra jest za to wdzięczna, bo naprawdę jest wrażliwa i skłonna do podrażnień. Działa jeszcze lepiej, niż hydrolat z róży stulistnej.

*Pięknie nawilża i koi suchą, podrażnioną skórę głowy - wypróbowane po mocnym podrażnieniu i wysuszeniu przez olejek na porost khadi. Razem z hydrolatem melisowym wchodzą do "skalpowej" pielęgnacji.

*Ładnie, delikatnie uspokaja moje naczynka na twarzy - duży plus :) Nadaje się zatem także do pielęgnacji cery naczyniowej.

*Zapach - słodkawy, bardzo przyjemny i relaksujący, ja bardzo, bardzo lubię takie zapachy :)

Niezbędnik dla wrażliwców, naczynkowców i sucharków :)



Właściwości hydrolatu z kwiatów lipy:
Destylat ten jest otrzymywany z kwiatów lipy drobnolistnej (Tilia Cordata). Hydrolat z kwiatów lipy zawiera flawonoidy, ślady olejku, śluzy, fitosterol, pektyny i kwasy organiczne.
Hydrolat ten posiada właściwości oczyszczające, zmiękczające i ochronne. Jest idealnym rozwiązaniem przede wszystkim dla cery wrażliwej, a także atopowej oraz alergicznej. Łagodzi stany zapalne i wszelkie podrażnienia. Stosowany do pielęgnacji włosów dodaje im puszystości i miękkości.
Ponadto hydrolat wpływa korzystnie na stan skóry naczyniowej, zmniejsza wszelkie zaczerwienienia, odświeża ją i lekko nawilża. Polecany przede wszystkim dla cery wrażliwej, choć pomocny również dla cery:
  • delikatnej,
  • naczyniowej,
  • podrażnionej,
  • suchej i zniszczonej,
  • trądzikowej.
Ze względu na właściwości łagodzące polecany także po goleniu i depilacji oraz po opalaniu.

Opis pochodzi ze strony e-naturalne.


Miałyście już ten pięknie pachnący hydrolat? :) A może macie innych ulubieńców? Całuję :*
Domowe recepty - maska do włosów wzmacniająca z olejem z zielonej kawy i aloesem

Domowe recepty - maska do włosów wzmacniająca z olejem z zielonej kawy i aloesem

Hej hej :)
W kwietniu i maju testowałam jedną z rosyjskich maseczek do włosów - maskę domowe recepty z olejem z zielonej kawy i aloesem. Jak ta prawdziwa odżywcza bomba spisała się na moich wybrednych falach? :) Przeczytajcie :)


Domowe recepty - maska do włosów wzmacniająca



Skład:
Skład: Aqua with infusion of: Aloe Barbadensis Leaf Juice, Rosa Canina Fruit Extract, Arcticum Lappa Root Extract, Coffea Arabica (Coffe) Seed Oil, Macadamia Temifolia Seed Oil, Theobroma Cacao Seed Butter, Cetearyl Alcohol, Dipalmitoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Ceteareth-20, Citric Acid, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid.

W składzie mamy mieszaninę wody z: sokiem z aloesu, ekstraktem z dzikiej róży, ekstraktem z łopianu większego, olejem z nasion zielonej kawy, olejem makadamia i masłem kakaowym. Dalej emolient, antystatyk i emulgator.


Konsystencja i zapach:
Maseczka jest dość gęsta, koloru jasno-pomarańczowego, przyjemnie nakłada się na włosy i nie spływa z nich. Zapach taki kwiatowo-kosmetyczny, nawet przyjemny, acz nie szaleję za nim ;) Nie czuć go na włosach po zmyciu maseczki :)


Działanie:
Maseczka sama w sobie nie jest zła, ma po prostu kilka składników, z którymi nie lubią się moje włosy (masło kakaowe, olej makadamia, być może też olej z zielonej kawy).  Maska nie wygładza włosów tak, jak lubię. Fakt, są po niej miękkie, jednak trochę fruwają, nie są odpowiednio dociążone i lubią się spuszyć. Zwłaszcza wybredne końcówki marudzą na taką ilość nasyconych maseł i olejów. Kiedy stylizuję je w fale, skręt nie jest taki, jak lubię. Brak im też tego naturalnego blasku. Maseczka lubi również obciążyć włosy. Powinna spisać się na zniszczonych, suchych włosach, które lubią się z masłami i olejami nasyconymi- my mówimy sobie niestety nie ;)


Miałyście już którąś z masek domowe recepty? Mnie już raczej żadna nie kusi :) Całuję :*
Kolagen z elastyną w pielęgnacji włosów

Kolagen z elastyną w pielęgnacji włosów

Hej hej :)
Dzisiaj napiszę Wam o kolejnej proteince, ulubionej, zaraz po keratynie hydrolizowanej. Mowa o kolagenie z elastyną. Lubię dodawać ją do porcji maski czy odżywki do włosów, prawie tak samo, jak ukochaną keratynę, o której pisałam TUTAJ. 

 


W jaki sposób używam kolagenu z elastyną?
*Pielęgnacja włosów - kolagen z elastyną dodaję po prostu w ilości kilku (5-10) kropel do porcji maski bądź odżywki do spłukiwania. Do emolientowej albo z dodatkiem kilku kropel oleju, żeby uniknąć przeproteinowania i efektu miotły. Kolagen z elastyną działa bardzo ładnie na moje fale, skręca je ładnie (ale nie aż tak mocno, jak keratyna), są po nim takie mięsiste, aksamitne, błyszczące i bardzo elastyczne. Bardzooo przyjemne w dotyku, gładziutkie i nawilżone :) Kiedyś dodałam kroplę do porcji żelu do stylizacji, mam wrażenie, że lepiej się skręciły, muszę to zbadać jeszcze :)

*Pielęgnacja twarzy i ciała - spisuje się świetnie w przeróżnych balsamach ujędrniających oraz serach czy kremach do twarzy. Ładnie wygładza, ujędrnia, dodaję ją mojej mamie do kremów do twarzy, cera wygląda nieco młodziej :)


Właściwości kolagenu z elastyną: 
Kolagen w postaci rozpuszczalnej w wodzie - biologicznie aktywnej w mieszaninie z hydrolizatem elastyny. Wodna dyspersja naturalnych białek tkanki łącznej skóry w buforze słabego kwasu organicznego. Dzięki właściwościom błonotwórczym na powierzchni skóry tworzony jest film z kolagenu - chroniący przed niekorzystnym wpływem otoczenia. Powstała warstwa ochronna utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia, skutecznie wygładza skórę - nadaje jej aksamitny dotyk. 
INCI Soluble Collagen, Hydrolyzed Elastin 
Wygląd i konsystencja:
Jednorodna, klarowna ciecz o barwie od bezbarwnej do bursztynowej.
Zapach - słaby, charakterystyczny.
pH wyrobu: 3,2 - 4,2
gęstość 1.0 g/ml 
stężenie: 1-5%

Zastosowanie:
Kolagen i elastyna to podstawowe białka tkanki łącznej skóry. Kolagen utrzymuje odpowiednią wilgotność skóry, elastyna nadaje skórze sprężystość i elastyczność. W czasie procesu starzenia się skóry, kolagen rozpuszczalny w wodzie ulega przekształceniu w kolagen usieciowany, w wodzie nierozpuszczalny, pozbawiony zdolności wiązania wody. W ramach tego procesu skóra przestaje produkować elastynę - skóra traci swoją elastyczność, staje się sucha. Surowiec polecany dla cery suchej, zniszczonej, dojrzałej, narażonej na długotrwałe opalanie.  Kolagen i elastyna znajduje zastosowanie w kosmetykach do pielęgnacji skóry o działaniu regenerującym i odmładzającym, przywraca świeżość, gładkość i sprężystość skóry. Rozpuszczalny kolagen na powierzchni skóry tworzy cienką warstwę - film chroniący przed wpływem otoczenia, zabezpiecza przed nadmierną utratą wody oraz nadaje skórze aksamitny dotyk.  W kosmetykach do pielęgnacji skóry po opalaniu kolagen spełnia rolę środka łagodzącego - wzmaga proces ziarnowania oraz gojenia się ran.

 Opis pochodzi ze sklepu Zrób sobie krem.


Tutaj możecie zobaczyć moje zadowolone fale po kolagenie z elastyną:

Skusicie się na aksamitną gładkość i elastyczność po tej proteince? :) Całuję :*
Olej abisyński - jak mało znany olej spisuje się na moich falowanych włosach?

Olej abisyński - jak mało znany olej spisuje się na moich falowanych włosach?

Hej hej Kochane :)
Lubię, oj bardzo lubię mało znane oleje, o których gdzieś przeczytam. Miałam wielką chęć na pewnego pana tajemniczego - przeczytajcie, jak olej abisyński spisał się na moich falowanych włosach ;)

Olej abisyński

 *Swój olej mam ze sklepu e-naturalne. Naturalny, zimnotłoczony. Ma słomkowy kolor, jest bezzapachowy. Ma lekką konsystencję.

*W składzie ma około 50% tajemniczego kwasu tłuszczowego erukowego, troszkę nasyconych, trochę omega 9 i omega 6. Kwas erukowy znajduje się również w oleju z nasion brokuła.

*Jak spisał się w pielęgnacji moich fal? Ładnie :) Może nie ma aż takiego zachwytu, jak w przypadku olejów z przewagą omega 6, ale naprawdę ładnie wygładzał i nawilżał bez puchu (na początku podejrzewałam go o puch i złe działanie, ale znalazłam innego winowajcę). Zostawia takie elastyczne i gładziutkie włosy, jakby pokryte lekko silikonami :) Szkoda, że nie podkreśla skrętu, ale też go nie osłabia :) Na pewno warto się nim zainteresować. Przyjemny jest też do zabezpieczania końcówek - nie obciążał i ładnie chronił, dodatkowo nie ma zapachu, co dla wielu osób będzie pewnie zaletą.

*Dość łatwo się zmywał, balsam mrs. potters użyty dwukrotnie spokojnie sobie z nim poradził :) Jest dość lekki, daje taki silikonowy poślizg na włosach przy nakładaniu, zupełnie inne uczucie, niż w przypadku innych olejów.

*Dodatkowo pięknie spisuje się w pielęgnacji mojej suchej cery - to moje nowe olejowe odkrycie :) Wspaniale wygładza, odżywia i nawilża, nie sądziłam, że znajdę tak fantastyczny olej. Używam go na noc z żelem hialuronowym, rano buzię mam aksamitnie gładką i nawilżoną :) Zostawia na twarzy taki jakby silikonowy poślizg, sam szybko się wchłania.


Skusicie się na pana tajemniczego, czy zostajecie przy ukochanych olejach? :) Całuję :*
Maska bingo z drożdżami - miłości to z tego nie będzie ;)

Maska bingo z drożdżami - miłości to z tego nie będzie ;)

Hej hej :)
Już dawno, dawno temu wspominałam, że bardzo lubię maski bingo. Moim ulubieńcem jest kuracja arganowa, ale bardzo cenię też wersję z masłem shea i algami, ze spiruliną i keratyną oraz mleczną z elastyną. Tym razem przyszła kolej na maskę z ekstraktem z drożdży piwnych. Miłości to jednak z tego nie będzie, przeczytajcie dlaczego ;)


Maska bingo z ekstraktem z drożdży


Skład:
Aqua, 1 Heksadecanol 1 Octadecanol (miksture), Ceteareth-20 (and) Cetearyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Propylene Glycol; Aqua, Rosmarinus Officinalis Extract; Chamomilla Recutita Extract; Arnica Montana Extract; Lamium Album Extract; Salvia Officinalis Extract; Nasturtium Offcinale Extract; Arctium Majus Extract; Citrus Medica Limonum Peel Extract; Hedera Helix Extract; Calendula Offcinalis Extract; Tropaeolum Majus Extract, Aqua; Propylene Glycol; Alcohol denat.; Faex Extract, Parfum, Citric Acid, Methyl Paraben, Sodium Benzoate, Ethyl Paraben

Miałam duża odlewkę, nie mam zatem opakowania ze składem i nie wiem, czy ten powyżej jest aktualny (coś tam pokombinowali z konserwantami :/).
Ale podsumowując ten skład, widzimy mieszankę emolientów, jest też antystatyk i humektant. Dalej sporo ekstraktów ziołowych, m.in. z rozmarynu, rumianku, cytryny, arniki i nagietka, jest też tytułowy ekstrakt z drożdży piwnych. Dalej w składzie, ale jeszcze przed zapachem - potencjalnie wysuszający alkohol.

Konsystencja i zapach:
Konsystencja taka budyniowata, typowa dla masek bingo, średnio gęsta, wygodna. Zapach - naprawdę przyjemny, jak na bingo, bo niektóre maseczki tej firmy mają naprawdę dziwne i mało przyjemne zapachy ;)

Działanie:
*Maska do mycia włosów - lubię myć włosy maskami bingo, zatem czym prędzej, kilka  razy umyłam je wersją z drożdżami. Niestety, włosy na całej długości i przy skórze głowy były tępe, odstające i lekko przesuszone. Mimo to, maska dobrze domywała oleje i inne mieszanki, włosy były świeże przez 3 dni, czyli mój standard. Nie podrażniła na szczęście mojego wrażliwego skalpu.

*Maska na długość włosów - niestety, nie polubiłyśmy się. Włosy były tępe, spuszone, szorstkie, straciły swój naturalny blask i miękkość. Oj, takiego efektu to ja bardzo, bardzo nie lubię. Skręt również nie taki, jak lubię, taka bezkształtna, lekka szopa ;) Postanowiłam uratować ją półproduktami, ale nawet ukochane oleje, aloes czy panthenol nie dały rady. Taka ilość ziółek stanowczo nie dla mnie, za drożdżami też nie przepadam ;)

Resztkę zużył mój W do mycia włosów, jemu i tak wszystko jedno, czym myje. Wolę już, żeby mył tą maską, niż żelem pod prysznic ;) Swoją drogą, czuprynkę ma już w dużo lepszym stanie, niż kiedyś.

Myślę, że maseczka ma szansę dobrze się sprawdzić w przypadku włosów mocno przetłuszczających się oraz takich, które lubią się z ziółkami :)


Używałyście już drożdżowej wersji? Macie swoją ulubioną maseczkę bingo? :)Całuję :*
Włosy w kwietniu 2014r.

Włosy w kwietniu 2014r.

Hej hej kochane :)
Czas na aktualizację włosów w kwietniu - moje fale lubią wiosnę, zatem nie sprawiały mi na szczęście większych problemów :) Dosyć często je stylizowałam żelem, choć zdarzały się i dnie "na prosto" - suszone suszarką z chłodnym nawiewem. 


Tutaj włosy stylizowane żelem mrożącym z joanny:

A tutaj męskim żelem isana:


Olejowanie:
Skupiłam się w tym miesiącu na testowaniu oleju abisyńskiego, niebawem napiszę jego recenzję.

Mycie:
Przez większość miesiąca myłam włosy maską romantic, pod koniec zaczęłam myć pottersem. Oczywiście raz za czas - szampon rumiankowy barwy.

Odżywianie:
*Odżywka Ce-ce med do włosów ze skłonnością do wypadania na skalp - używam na skórę głowy, napiszę coś więcej, jak zużyję całą odlewkę ;:)
*Bania Agafii balsam odżywczo-regeneracyjny z olejami - pisałam o nim ostatnio tutaj. Bardzo ładne nawilżenie, skręt i blask, choć nie jakieś mega mocne dociążenie - ja jednak jestem z niego zadowolona.
*Maska toskańska planeta organica - nie polubiliśmy się, miałam po niej takie tępe, matowe włosy bez blasku, podejrzewam o takie działanie oliwę z oliwek, która jest w składzie, a z którą osobiście się nie lubię ;) Dodatkowo dość mocno obciążała. Pisałam o niej tutaj.
*Maska domowe recepty z olejem z zielonej kawy i aloesem - również średnio przypadłyśmy sobie do gustu, ma kilka nielubianych przeze mnie olejów. Napiszę o niej niebawem :)
*Isana odżywka hair proffesional oil spulung z olejem arganowym - za dużo glicerynki jak dla mnie, a za mało emolientów. Końcówki marudziły, były szorstkawe i lekko spuszone. Włosy na długości - nawet zadowolone. Pisałam o niej tutaj.

Odżywka bs:
Balsam green pharmacy na zmianę z joanną lnianą, kilka razy farmona z lnem.

Końcówki:
Jedwab green pharmacy, czasem jakiś olej, jaki miałam pod ręką :)

Stylizacja:
Żel mrożący joanny (recenzja tutaj), żel męski isana ze starym składem (recenzja tutaj) oraz żel fioletowy octagon z rossmanna (pisałam o nim tutaj).

Płukanka:
Rzadko, może ze 2 razy octowa :)

Porost:
Nadal biorę tabletki skrzypoptima, dodatkowo wcierka z ekstraktem z kawy, niacynamidem i panthenolem (przepis tutaj).


Jak Wasze kwietniowe włosy? Mam nadzieję, że nie sprawiały Wam większych problemów. :) Całuję :*

Odwiedzisz mnie na instagramie? :)