środa, 21 stycznia 2015

Olej z rokitnika - puch, puszek, okruszek

Witajcie kochane dziewczyny :)
Olej z rokitnika ciekawił mnie od dawna, to on był sprawcą tego, że skusiłam się na balsam planeta organica właśnie z olejem rokitnikowym :) Recenzję owego balsamu zamieściłam TUTAJ,  niestety nie spisał się dobrze na moich falowańcach. Jak jest jednak z czystym rokitnikiem? Przeczytajcie :)


Olej rokitnikowy


*Swój olej mam ze sklepu Naturalissa. Nierafinowany, zimnotłoczony, naturalny. Ma bardzo mocny, charakterystyczny zapach, dla mnie niezbyt przyjemny, mocno ziołowy, jakby coś z nutką maggi. Jest tłusty, ciężki, gęsty. Barwi skórę, ma intensywnie czerwono-pomarańczowy kolor, zatem poleca się go mocno rozcieńczać. Ja jedynie miejscowo używałam go w stężeniu 100%, ale o tym za chwilkę ;)

*Rozkład kwasów tłuszczowych prezentuje się mniej więcej tak: około 30% kwasów tłuszczowych nasyconych, 20% tajemniczego omega 7 - kwasu palmito-oleinowego, 30% kwasów omega 9 oraz 15% kwasów tłuszczowych omega 6. Skład niezbyt przyjazny moim włosom, ale i tak musiałam się z nim bliżej zapoznać :)

*Jak rokitnik spisał się w pielęgnacji moich włosów? Nie olejowałam nim jako tako, przeraził mnie chyba intensywnie czerwono-pomarańczowy kolor no i cena - zamówiłam tylko 15ml :) Dodawałam jednak kilka kropli do ulubionych odżywek i tutaj olej zawiódł na całej linii - włosy stawały się matowe, szorstkawe, za lekkie i dość mocno spuszone. Oj, takiego efektu to ja nie lubię i spodziewałam się go ;) Za to polubiła go moja siostra - niskoporowatka ;) Nawet nie próbowałam zabezpieczać nim końcówek, zapach chyba by mnie zabił. Szkoda, że sporo rosyjskich maseczek i odżywek ma w składzie olej rokitnikowy, tak chętnie bym ich spróbowała ;)

*Dość ciężko się zmywa nawet z nałożoną odżywką do spłukiwania, zdarzyło mu się moje fale obciążyć, a zdarza się to wyjątkowo rzadko w przypadku olejów. Wolę nie wiedzieć, jak zmywałby się, kiedy używałabym go w taki sposób, jak innych olejów - łyżeczkę na całe włosy, przed myciem.

*Lubię go do pielęgnacji twarzy, miejscowo, na rzadko pojawiające się u mnie niedoskonałości :) Ładnie je goi, podobno przyjemnie radzi sobie też w przypadku ran i blizn, zaobserwuję to :) Dodaję też kroplę rokitnika do kilku kropel innego oleju, łaczę z żelem hialuronowym i taką  mieszankę wklepuję wieczorem w twarz zamiast kremu.

*Olej jest drogi - 15ml na naturalissie kosztuje 10zł, starczyłoby to mi na 2 pełne olejowania, dlatego wolałam dokapywać kilka kropli do porcji odżywki i używać miejscowo ;)



Ogólnie uczucia mam dość mieszane, ale może się spodobać niskoporowatym włosom :) Całuję :*


18 komentarzy:

  1. Ja mam tylko jeden kosmetyk z tym olejem (bodajże spray do stylizacji z PO), ale z Twojego opisu wynika, że nie opłaca się go zamawiać :) Dobrze, że masz tylko 15 ml :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam tyle olejów w planach ze ciągle nie wiem który kupić, i za którego się wziąć :) Póki co testuję lniany, potem zabieram się za sezamowy... a potem to już sama nie wiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A potem może moje ukochane kiełki pszenicy? :):)

      Usuń
  3. lubie go ale jako dodatek kilku kropli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, u mnie nawet tak się niestety nie sprawdził ;)

      Usuń
  4. ja nie jestem fanką olejków, jakoś mnie nie przekonują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogę bez nich żyć, zawsze ratują moje włosy :):)

      Usuń
  5. Zawsze gdy piszesz olejowe recenzje podoba mi się to, że potrafisz dostrzec ich działanie :) ja przetestowałam ponad 15, czyste lub mieszanki i w sumie tylko po 2 widziałam jakieś zmiany we włosach ;) Po dłuższym stosowaniu oczywiście widać poprawę, ale w większości przypadków po jednorazowym użyciu nie da się zauważyć zmian ani na plus, na szczęście też ani na minus. Chyba mam olejolubne włosy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie od zawsze oleje dają bardzo wyraźne efekty, przeważnie testuję je tak, że nakładam olej, zmywam znanym i lubianym pottersem, potem tylko bs i widzę coś dobrego albo tragedię ;)

      Usuń
  6. Balsam PO z rokitnikiem moim włosom akurat nieźle przypasował, a ostatnio są trochę nieobliczalne, coś się z nimi zmienia :) A to kokosa polubiły, a to obrażają się na glutek lniany, a to pozwijają się samoczynnie w loczki, a jak ja chcę poskręcać, to akurat się rozprostują... Nie wiem, czego chcą i co im strzeli do głowy (do cebulek?!)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem ciekawa jak sobie poradzi z bliznami. Jakbyś kiedyś wspomniała byłabym wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się go prxetestować pod tym kątem ;)

      Usuń
  8. Kiedyś się czaiłam na niego, ale właśnie pod kątem pielęgnacji twarzy. Ta Twoja mieszanka zamiast kremu brzmi świetnie:)
    i ciekawa jestem jak pachnie...bo z opisu zapachu wynika, że mi właśnie mógłby przypaść do gustu;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pachnie ładnie oj nie ;) a żel ha z olejem to świetny wynalazek ;)

      Usuń
  9. Mi rowniez srednio podpasowal, podobnie, jak u Ciebie, matowil ;(
    Dziekuje Kasiu za dodanie banerka :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...