19:30:00

VIANEK - PEELING DO SKÓRY GŁOWY

Witajcie Kochani :)

Muszę z ręką na sercu Wam przyznać, że długo nie mogłam się przemóc do regularnego peelingowania skóry głowy. Robiłam to raz na kilka miesięcy. Zawzięłam się jednak, kupiłam sobie trzy różne peelingi i zaczęłam. Poprawa jest ogromna, włosy nie są tak przyklapnięte, a sama skóra głowy jest świeższa i oczyszczona. Peelingi kupuję teraz regularnie. Dzisiaj napiszę Wam o moim aktualnie ulubionym kosmetyku do złuszczania, a jest to peeling do skóry głowy Vianek.


Skład:

Vitis Vinifera Seed Oil, Sucrose, Helianthus Annus Seed Oil, Glyceryl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Glyceryl Laurate, Salicylic Acid, Hydroxystearic Acid, Tocopheryl Acetate, Citrus Limonum Peel Oil, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum, Limonene, Citral.

Legenda: emolienty emulgatory eksfolianty (odpowiadają za złuszczanie) witaminy olejki eteryczne zapach

Najpierw rzecz jasna analiza składu :D Peeling jest mocno olejowy i tłusty, na początku mamy olej z pestek winogron, dalej cukier - jest on humektantem ale w peelingu pełni głównie rolę złuszczającą. Później kolejne emolienty, w tym olej słonecznikowy, kokosowy i masło shea. Następnie kwas salicylowy - eksfoliant, chemicznie złuszczający. Zagęstnik, witamina E, oleje eteryczny cytrynowy, konserwanty i zapach.


Konsystencja i zapach:

Zapach nie jest najpiękniejszy, ale też nie zabija :D Czuć tak trochę tą cytrynę, oleje. Konsystencja tłusta, gęsta, olejowa z zatopionymi drobinami cukru.


Działanie:

Można oczywiście robić domowe peelingi z cukru, ale u mnie skończyło się to tym, że po prostu ich nie robiłam, bo wiecznie zapominałam. Muszę mieć gotowy kosmetyk w łazience, tylko wtedy go użyję, dlatego tak rzadko znajdziecie u mnie maski DIY ;) No ale wróćmy do peelingu. Używam go przed myciem włosów szamponem, dobrze się rozprowadza, te drobinki cukru nie uciekają, a miałam kiedyś taki rzadszy peeling cukrowy, gdzie uciekały, zanim trafiły na skórę głowy. Nie podrażnia, fajnie się nim masuje. No i pięknie unosi włosy od nasady, oczyszcza, odświeża skórę głowy, uwielbiam to uczucie :D Mam już 4 słoiczek, a to coś znaczy. Jest mała wada - jest mało wydajny, opakowanie mieści 150ml, wystarcza mi na jakieś 5-6 użyć, no ale cóż. Bardzo polecam, teraz już wiem, jak ważne jest oczyszczanie skóry głowy, a wierzcie mi, broniłam się przed tym rękami i nogami :)



Używacie peelingów do skóry głowy? :)


7 komentarzy:

  1. Używam, ale innej firmy, Vianka nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam z peelingiem tak samo, wiecznie o tym zapominam. Robiłam kilka razy peeling z kawy, ale było to dosłownie raz na rok. Szkoda, że ten jest tak mało wydajny, ale dobrze by było wreszcie jakiś kupić;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mogłam się przemóc, ale jak już zaczęłam i zobaczyłam, że włosy są dużo ładniej odbite od nasady - to używam :D Ale muszę mieć gotowca, inaczej będę robić raz na ruski rok :)

      Usuń
  3. Chyba się skuszę do wypróbowania tego peelingu, zwłaszcza, że ostatnio mam trochę problemów z włosami. Nie wiem czemu, ale nagle bardzo się osłabiły i zaczęły wypadać. Zainwestowałam w regenerującą maskę oraz biotynę i zastanawiam się co jeszcze mogłabym dodać do mojej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jestem bardzo zadowolona z tego peelingu - jak dla mnie jeden z najlepszych.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)