10:50:00

BANIA AGAFII - SZAMPON AKTYWATOR WZROSTU ORAZ SZAMPON ODŻYWCZO-REGENERUJĄCY

Witajcie Kochani :)
Do tej pory długie lata służyły mi szampony ecolab - wychwalałam je pod niebiosa. Ostatnimi czasy jednak moja skóra głowy zaczęła marudzić na wszystko, co ma cocamidopropyl betaine - to łagodny detergent, który jednak może powodować podrażnienia i alergie. Tak niestety stało się u mnie, musiałam zatem szybko poszukać czegoś innego, bez tego składnika. Jako, że włosy mam już zdrowe, mogłam postawić na szampon z mocniejszym detergentem, a mianowicie z SCS - sodium coco sulfate.  Dla osób o włosach wysokoporowatych, szampony te mogą służyć jako tak zwane "rypacze", czyli oczyszczające szampony. Dla włosów zdrowych czy hennowanych, można spróbować stosować je jako M, czyli szampon w metodzie OMO lub MO.


Składy:


Opakowanie, konsystencja, zapach:
Szampony mieszczą się w 100ml saszetkach, za które zapłacimy około 5-6 zł. Czyli wychodzi około 15zł za 250 ml szamponu, tyle samo, co za inne  w stylu ecolab, vianek, petal fresh. Konsystencja średnio gęsta, zapachy ładne, ziołowe, kwiatowe, delikatne.


Działanie:
Jak już pisałam - szampony są stosunkowe mocne. Nie mają SLS ani SLES, za to jest SCS. Jest to dość mocny detergent, chociaż moje włosy i skóra głowy reagują na niego dużo lepiej, niż na SLS. Przede wszystkim szampony pięknie oczyszczają skórę głowy, odbijają włosy od nasady. Moim problemem był przyklap po delikatnych szamponach. Włosy na długości nie cierpią jakoś bardzo, zwłaszcza przy urozmaiconej pielęgnacji. Jednak tak jak już wspomniałam - mocno suche, wysokoporowate włosy lepiej niech używają ich jako takich oczyszczających szamponów. Te zdrowsze mogą pokusić się na stosowanie ich co mycie w OMO. Co ważne - moja skóra głowy je kocha, nie mam strupków, podrażnień, alergii. Całkiem ładnie się pienią. Wersja odżywczo-regenerująca ma więcej olejów i powinna lepiej spisać się na włosach bardziej suchych, niż aktywator wzrostu, który pełen jest ziółek ;)



Znacie te szampony? Polecacie? :)

10 komentarzy:

  1. Miałam oba szampony, kiedyś miałam ,,fazę" na kosmetyki tej marki. Bardzo lubię i polecam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Całe życie CB Cię nie podrażniała i nagle zaczęła? Dziwne, ale jak tak, to może i ja tak mam, ale to bardzo ciężko znaleźć szampon bez tego składnika, który w dodatku nadawałby się się do mojej wymagającej skóry głowy z problemami, skoro składnik ten ma prawie każdy szampon, nawet te lecznicze. Dla mnie scs to łagodny detergent, nawet sls jest łagodny w takim szamponie jak Avea z ogórkiem i aloesem, ale już jest bardzo mocny np. w Anwen kawowym. Niestety scs to dla mnie za słabe, żeby odbić włosy od nasady, nawet sls w tym ogórkowym daje przyklap, jedynie Anwen czasem odbija, ale pod warunkiem, że używa się go raz na 2 tygodnie albo jeszcze rzadziej, jeśli stosuję często czyli raz na tydzień, to skóra się przyzwyczaja i nie ma spektakularnych efektów. Co do tego, że te szampony niezbyt się nadadzą do wysokiej porowatości, to jest ten błąd, że wysoka porowatość nie zawsze oznacza, że nie ma przetłuszczającej się skóry głowy. U mnie tak jest, a ponieważ szampon dobiera się do skóry głowy, to muszę używać mocnych a włosy zabezpieczać odżywką, no nie ma wyjścia. Co do składów to jest tu morze wysuszających ekstraktów, dlatego ja mówię im nie. No i ekstrakty roślinne sprawiają, że są to szampony zakwaszające, nie można takich stosować często. No, chyba, że komuś to służy. Mnie nie służy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No powiem Ci, że też mnie to zaskoczyło. Podejrzewałam nawet, że to kallosy, bo używałam dużo i często, że przez te swoje konserwanty jakoś mi skórę głowy podrażniają. Odstawiłam na jakiś czas, nic nie pomogło, aż kupiłam te szampony bez CB i zaczęłam nimi myć, bo skończył mi się ecolab - i po kilku myciach ulga :)

      Usuń
    2. A czy mogłabyś polecić jakieś szampony bez CB i bez wszelakich ekstraktów? Mogą być z mocnymi detergentami. Naprawdę ciężko takie znaleźć.

      Usuń
    3. Hmm, ciężko jest zdobyć coś bez tych wszystkich ekstraktów, żeby nie miało CB jeszcze.

      Usuń
  3. Ja tam lubię mieć pofarbowane włosy, tylko wiadomo, że wtedy trzeba mieć więcej specyfików do włosów, bo one się bardziej przesuszają, ja mam na przykład odzywkę do włosów farbowanych i nawilżających i używam jej regularnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kogo to obchodzi i co to ma wspólnego z tematem wpisu? Znowu chamski marketing szeptany dla idiotów. Żeby był chociaż jakoś inteligentnie przemycony a nie w taki sposób, że tylko idiota by się nie zorientował, że o taki marketing tu chodzi.

      Usuń
  4. Szamponów od BA nie miałam. Za to lubię ich odżywki i maski.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja znam te szampony i sama też ich używam. Mają ładny, delikatny zapach. Poradziłam sobie dzięki nim z problemem suchych włosów. Stosuję też inne kosmetyki tej marki do pielęgnacji moich włosów i jak na razie nie zawiodłam się. efekt jest za każdym razem zadowalający. Nie testowałam jeszcze aktywatora wzrostu, ale może warto spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też Wam powiem, że warto zainwestować dodatkowo w produkty typowo naturalne. Na przykład kosmetyki naturalne dla dzieci. Bardziej zaoszczędzą nasza planetę, plus do tego nie uczulą naszego maluszka. A przecież zdrowie naszego dziecka jest mega ważne.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)