Elfa Pharm, O'Herbal, Odżywka do włosów suchych i zniszczonych z ekstraktem z lnu

Witajcie Kochani :)
Powiem Wam szczerze, że naprawdę ciężko jest mi znaleźć dobrą odżywkę nawilżającą. Mam wrażenie, że większość tego typu produktów ma w składzie bardzo wysoko glicerynę - a moje włosy niestety za nią nie przepadają. Najchętniej szukam odżywek z panthenolem lub aloesem. Prawie dwa miesiące temu skusiłam się w rossmannie na polecaną tu i ówdzie odżywkę o'herbal z lnem marki elfa pharm. Jest ona dedykowana włosom suchym i zniszczonym. W składzie oprócz kilku substancji nawilżających zawiera również hydrolizowane proteiny mleczne. Przeczytajcie koniecznie, za co moje fale ją pokochały :)




Skład:
Odżywka zawiera wszystkie składniki z 3 grup - są tutaj zarówno emolienty, nawilżacze, jak i proteiny. Zaraz po wodzie możemy znaleźć właśnie emolient, dalej antystatyk, substancję kondycjonującą, nawilżający panthenol, kwas mlekowy oraz ekstrakt z lnu. Dalej oliwę z oliwek, hydrolizowane proteiny mleczne, emulgator, emolient, nawilżająca gliceryna. Zapach, substancje konserwujące.


Opakowanie:
Odżywka zapakowana jest w estetyczną buteleczkę z pompką, która dozuje odpowiednią ilość produktu. Rzadko kiedy można spotkać odżywki w takich opakowaniach. Mamy tutaj aż 500ml produktu :)

Konsystencja i zapach: 
Odżywka o'herbal pachnie przepięknie - dla mnie to połączenie kwiatów i ziół :) Konsystencja kremowa, bardzo wygodnie się aplikuje i nie spływa z włosów. 


Działanie:
Często mówi się, że odżywki mają za zadanie jedynie pomóc w rozczesywaniu włosów. Ten produkt robi jednak dużo, dużo więcej :) Mogę z ręką na sercu przyznać, że to najlepiej nawilżająca odżywka, jaką miałam :) Nie wiem, jak ona to robi, ale nawilża idealnie - mimo, że typowo nawilżająca nie jest, ponieważ zawiera w sobie proteiny mleczne. To chyba to połączenie panthenolu, kwasu mlekowego i ekstraktu z lnu tak działa na moje włosy :) Moje fale odżywce o'herbal są mięciutkie, elastyczne, pięknie nawilżone i bardzo ładnie skręcone. Nie narzekam na dociążenie, chociaż bardzo puszące się włosy pewnie będą musiały dokapać do niej sporo oleju :) Sama czasem lubię to zrobić, zwłaszcza po jakimś mocniej oczyszczającym szamponie. Odżywka nie obciąża moich delikatnych fal, praktycznie zawsze po jej użyciu mam good hair day. Nie mamy tutaj również silikonów - odżywka jest zgodna z metodą pielęgnacji curly girl - CG :) Coś czuję, że to nie będzie ostatni produkt do włosów tej firmy, który sobie sprawiłam :D


Tak moje włosy wyglądały po 3-krotnym oczyszczeniu mocnym szamponem i zastosowaniu tej wspaniałej odżywki:
Więcej zdjęć pokazywałam Wam w TYM POŚCIE :)



Lubicie kosmetyki o'herbal, czy właśnie Was skusiłam do ich poznania? :) Całuję :*

25 komentarzy:

  1. śliczne włoski :) niedawno kupiłam tą odżywkę, ale jeszcze jej nie wypróbowałam, muszę to zdecydowanie nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę doczekać się jej użycia ;) Czeka w kolejce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja kupiłam maskę do z lnem z tej firmy. Zakodowałam sobie, że to maskę tak zachwalałaś Kasiu :)
    Mam nadzieję, że maska również okaże się dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Również mam tą odżywkę. Zapach piękny,super się sprawdza. Mi właśnie puszyła trochę włoski więc dałam ją jako bazę pod olej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny efekt. Niedlugo wybieram sie na wlosowe zakupy. Dorzuce I ta Lina a odzywke.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu czy Kallos Color się nadaje do mycia? Ma ten olej wysoko w składzie a odzywki do mycia nie powinny go w ogóle miec. No i czy jednak Twoje włosy też nie potrzebują silikonów? Bo pisałas, że nawet maska Marion mimo wielu olei w składzie nie dociąża odpowiednio, a gdyby miała jakiś silikon dociążnie byłoby w sam raz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadaje się świetnie, od kilku dni go używam i spisuje się bardzo dobrze ;) W tych kallosach to olejów wiele nie ma, nie są ciężkie :)

      A co do maseczki marion - mi takie dociążenie przeważnie wystarcza, a jeśli jest konieczność, to dorzucę kilka kropel oleju i jest cacy :) U mnie oleje dociążają teraz wystarczająco, silikony często już przeciążają.

      Usuń
    2. I ten Kallos dobrze domywa? Bo z substancji myjących ma tylko 2 w składzie.


      A Marion no to jednak tylko dla osób nie potrzebujących dużego dociązenia. Sama dokapuję w tym celu olej do masek, ale jak Marion ma w składzie tyle olei i jeszcze do niego dokapywać olej to trochę bezsensowne, jak ciagnąć drzewo do lasu ;).

      Usuń
    3. kallos super myje ☺ marion faktycznie nie dociaza bardzo mocno, odżywka wzmacniająca dociaza dużo lepiej ☺ dla mnie aż za mocno czasem.

      Usuń
  7. Moja czeka w kolejce do przetestowania, ale tyle osób się nią zachwyca, że aż nie mogę się doczekać! :D Piękne loki! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. używasz obecnie jakiś wcierek :) ?

    OdpowiedzUsuń
  9. zamiast wcierki mam maseczkę gorczycowa fitokosmetik ☺

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam na nią chrapkę, zdecydowanie :D
    Kusi mnie też chmielowa :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi akurat zapach nie do końca podpasował i mam wrażenie, że jest mało wydajna. Ale jest duże opakowanie i dobrze działa, więc już nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje włosy po niej bardzo oklapły niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, nie spodziewałam się że może tak obciążyć :)

      Usuń
  13. Mam już drugą maskę do kręconych z chmielem i jestem zakochana! Teraz, na promocji w rossmannie kupiłam tę odżywkę i tę z tatarakiem do spółki z przyjaciółką. Ta z lnem to mistrzostwo, próbowałam nią umyć włosy i rewelacja, chyba jednak przestanę tej metody bo odżywka fenomenalna i szkoda mi jej w takiej ilości zużywać. Tatarak wciąż czeka na swoją kolej. :D Bardzo polubiłam tę linię. ;) /citrus.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Odwiedzisz mnie na instagramie? :)