Moje ulubione odżywki nawilżające do włosów

Witajcie Kochani :)
Jak tam przygotowania przed Świętami? :) U mnie odmraża się już łosoś, na noc go zamarynuje i jutro będę piec. Wigilię spędzę u moich rodziców, zatem nie miałam za dużo roboty w tym roku ;);) Nie tak dawno pisałam Wam o moich ulubionych maseczkach nawilżających do włosów - KLIK KLIK. W dzisiejszym poście pokażę za to ulubione nawilżające odżywki. Tutaj nie tak łatwo było je znaleźć, ponieważ ogólnie moje włosy dużo bardziej wolą maski, niż odżywki. Wyłuskałam jednak przez kilka lat pielęgnacji kilku ulubieńców, jesteście ciekawi, które kosmetyki do nich należą? Zapraszam :)


1. Odżywka faith in nature z olejem jojoba
Dostałam tę odżywkę w prezencie imieninowym od Męża :) Nie wiem, czy kosmetyki tej firmy można dostać u nas stacjonarnie, ale na pewno są na alledrogo albo w innych sklepach internetowych. Składy mają przepiękne, a jeśli marzy mi się ładne nawilżenie i pięknie pachnące włosy, sięgam właśnie po faith in nature z olejem jojoba. Uprzedzam jednak z góry - produkt ten nie ma silikonów, jest dość lekki, może nie dociążyć wystarczająco włosów, które bardzo tego potrzebują. Czasem używam jej solo, czasem z dodatkiem kilku kropel oleju - nawilża bardzo ładnie i wyczuwalnie, zapewne przez mój ulubiony panthenol. Może być jednak za słaba w przypadku bardzo suchych, odstających czy zniszczonych włosów. Koniecznie muszę skrobnąć dla Was recenzję, a mi marzy się już inna odżywka tej firmy. Pisałam kiedyś o jej aloesowej siostrze, tamtej używałam głównie na skórę głowy, ale wylądowała również kilka razy na długości włosów, przeczytajcie KLIK KLIK.

O, a o tej ziajce pisałam Wam nawet w ostatnim poście TUTAJ :) To odżywka, która oprócz nawilżających składników zawiera także sporo emolientów, dzięki czemu nie spotyka mnie po niej puszenie i suchość włosów. Muszę tylko uważać na obciążenie i częściej myć włosy szamponem, ale teraz nie jest to dla mnie taki problem, jak kiedyś ;) Coraz częściej używam jej jako odżywki bez spłukiwania, po Waszych namowach, ale dosłownie w minimalnej ilości, coby fal za mocno nie obciążyć. Ziaja ma jeszcze kilka innych wersji, na pewno skuszę się na coś nowego, może na tę pomarańczową nawilżającą? :)

Jak ja tęsknię za jego zapachem :) Najpierw zachwycałam się wielką odlewką, potem kupiłam sobie swój własny egzemplarz. Ten produkt nigdy nie przestanie mnie zadziwiać - mimo kilku ekstraktów roślinnych oraz gliceryny, działa na moje włosy idealnie - a wiecie, co ja często piszę o glicerynie ;) Wspaniale nawilża, cudownie wygładza, dociąża i uelastycznia moje fale. Po kilku dniach jednak dość mocno obciąża, pewnie przez quaternium - wtedy szampon odżywczy babuszki agafii (ten w saszetce) w ruch i już jest super ;) Recenzja znajduje się TUTAJ, a ja znowu muszę go sobie sprawić ;) Lubię także wersję turecką i tybetańską, jednak marokański balsam działa najlepiej.

Tutaj mamy kolejny bardzo ciekawy produkt - przetestowałam już większość masek, odżywek i szamponów w saszetkach od babci agafii ;) Ulubionym balsamem jest wersja odżywczo-regenerująca z wieloma pięknymi olejami. Mimo, że balsam posiada średnio lubianą przeze mnie glicerynę, w tak emolientowym i olejowym towarzystwie spisuje się świetnie. Z pewnością balsam może nie dociążyć bardzo mocno włosów, które tego wymagają, moje nie mają już aż tak dużych potrzeb ;) Za to wspaniale pachnie, pięknie skręca i bardzo ładnie nawilża. Muszę do niego wrócić, jest u mnie w Kosmyku. Recenzja jest TUTAJ :)

Odżywek przez kilka lat przetestowałam dużo więcej, jednak z większości nawilżających nie jestem zbytnio zadowolona. Mnóstwo z nich zawiera morze gliceryny albo glikolu, bez odpowiedniego emolientowego wsparcia - moim włosom bardzo się to nie podoba ;)

Ciekawa jestem Waszych nawilżających ulubieńców, zdradzicie mi ich? :) Całuję ;*

25 komentarzy:

  1. Faith in Nature są dostępne tez w TK Maxx, skusilam sie na szampon kokosowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, wspaniała informacja, bardzo dziękuję :*

      Usuń
  2. Ja uwielbiam odżywki do włosów marki Insight :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie polecam, dla mnie są tragiczne.

      Usuń
    2. Każdy ma inne włosy, więc nie wszystko wszystkim będzie pasować.

      Usuń
    3. Insighty bardzo mnie kuszą, na pewno jakąś maseczkę sobie sprawię ;)

      Usuń
    4. Szkoda pieniędzy.

      Usuń
    5. Ciężko będzie mnie przekonać, ślinię się do nich od dawna :D

      Usuń
    6. Co głowa to inna opinia :D Ja na organicznewlosy.pl dorwałam maske i szampon insight (tak jak Ty zdecydowanie wole maski od odzywek, jakos odzywki wydaja mi sie malo skuteczne) i wg mnie warto w nie zainwestowac. Moje wlosy po farbach sa w naprawde slabym stanie a po tych kosmetykach mam wrazenie, ze sa mocniejsze i bardziej sie blyszcza.

      Usuń
    7. Maska na pewno będzie moja, na jakąś okazję sobie pewnie zażyczę od Męża :D:D

      Usuń
  3. Kasiu a Faith in Nature ta aloesowa i balsam Agafii z powyższego posta będą dobre do bardzo suchych włosów, czy jednak za słabe? I czy nie obciążają? Tez mnie kusiła wersja czekoladowa, ale przejrzałam składy odżywek i wszedzie dużo roślinnych ekstraktów, więc obawiałam się, że mogą wysuszyć, także odpuściłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimku, dla takich włosów to na pewno bardziej faith in nature. Nie obciążają absolutnie, wręcz są stosunkowo lekkie, co nie dla każdego będzie zaletą ;) Ale wersja z jojobą ma chyba dosłownie 1 ekstrakt pod koniec, a tak to panthenol i oleje, świetna jest ;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. A bo ja takich rzeczy mniej znanych używam hehe ;) Ostatnio bardzo rzadko kupuję do włosów coś w typowej drogerii, chyba że jest to Kosmyk, ale tam mam mnóstwo perełek i naturalnych kosmetyków :)

      Usuń
  5. żadnej jeszcze nie znam, ale chętnie kiedyś wypróbuję :) obecnie nawilżam włosy dodając do odżywek wyciąg z aloesu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja również lubię te sposoby z półproduktami, najczęściej jednak dodaję panthenol, ale aloes też chyba w lodówce czeka ;)

      Usuń
  6. Marokański miałam ze 2 lata temu, uwielbiałam go <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Wlasnie zakupilam te odzywke Faith in nature bo spodobal mi sie sklad i chcialam probowac bez splukiwania. Genialna!!! Nie obciaza a pieknie dowilza wloski pod zel. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz Kochana, że też jej b/s próbowałam - jeszcze lepsza niż kallosy :D

      Usuń
  8. Moją ulubioną odżywką nawilżającą jest olejowa kuracja Isana, ta w złotej tubie. Niby ma odrobinę emolientów w składzie, ale na moich włosach w ogóle ich nie czuć i muszę ją wzbogacić olejem by osiągnąć mój ulubiony, emolientowo-humektantowy efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to ta, z którą tak się nie polubiłam hehe

      Usuń
  9. Ja uwielbiam tę z ziaji, czesto ją kupuję, albo też z organicznewlosy.pl taką niebieską, super jest.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Odwiedzisz mnie na instagramie? :)