środa, 11 listopada 2015

Odżywka biały jeleń z kozim mlekiem - miłości to z tego nie będzie ;)

Witajcie Kochani :)
Biały jeleń jak dotąd kojarzył mi się tylko i wyłącznie z szarym mydłem :) Po czasie firma wprowadziła jednak do asortymentu m.in. szampony i odżywki do włosów. Sama dobrych kilka miesięcy temu skusiłam się na odżywkę z kozim mlekiem. Postanowiłam niedawno odstawić wszelkie silikony, żeby pomóc włosom się kręcić, zatem produkt ten wylądował na półce w łazience, z zamiarem intensywnego testowania. Wystarczyło jednak kilka aplikacji, żebym wiedziała, że miłości to z tego raczej nie będzie - przeczytajcie, dlaczego ;)



Skład:
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Behentrimonium Methosulfate, Isododecane, Hydrogenated Tetradecenyl/Methylpentadecene, Cetyl Alcohol, Panthenol, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Glycerin, Caprae Lac Extract, Propylene Glycol, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Starch, Butylene Glycol, Sodium Polyacrylate, Isotridecyl Isononanoate, Trideceth-6, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum, Triethanolamine.

Skład wydawał mi się bardzo obiecujący - sporo emolientów, w tym bardzo wysoko mój ukochany olej ze słodkich migdałów. Jest także antystatyk. Dalej nawilżający panthenol, gliceryna i glikol propylenowy, ekstrakt z mleka, hydrolizowana keratyna, hydrolizowane proteiny mleczne i hydrolizowana skrobia pszenna. 

Konsystencja i zapach:
Odżywka zapach ma prześliczny - to muszę przyznać. Wyczuwam tutaj mieszankę wanilii, mleka, migdałów - coś słodkiego, delikatnego i bardzo przyjemnego. O dziwo, zapach czuć jeszcze delikatnie na moich włosach po wysuszeniu. Konsystencja jest kremowa, średnio gęsta, bardzo przyjemna, jak na odżywkę przystało :)

Działanie:
Bardzo lubię olej ze słodkich migdałów, tutaj jest go naprawdę sporo. Dodatkowo troszkę nawilżaczy - w tym lubiany przez moje fale panthenol, troszkę proteinek. Odżywka jednak nie przypadła moim włosom do gustu. Były po niej mocno niedociążone, dodatkowo dość mocno spuszone, co ostatnio zdarza mi się naprawdę rzadko. W dotyku takie dziwne, lekko szorstkawe. Na pewno nie jest to wina przeproteinowania - biały jeleń szedł w ruch po kilku myciach bez protein. Z dodatkowym olejem wcale nie było lepiej - sama nie wiem, co do końca mi w tej odżywce nie pasuje. Ma ona jedną zaletę - pięknie podkreśla mi skręt ;) Ale co z tego, jak falo-loczki są spuszone i dziwne w dotyku ;) Jest bardzo lekka, nie powinna nikogo obciążyć. Produkt ma 200ml, dodatkowo nie jest zbyt wydajny. Może ładnie spisać się na włosach o niższej porowatości. My niestety mówimy sobie nie - ale nie można trafiać na same hity prawda? :) 

Na zdjęciu moje włosy z lutego 2015r., widać puszek, ale i mocny skręt ;) Ostatnio było bardzo podobnie, niestety nie mam zdjęcia, zatem zerknijcie na to z lutego :)

Miałyście już tego jelenia? :) Całuję :* 

34 komentarze:

  1. Ja miałam, na mnie ta odżywka działała całkiem fajnie. A zapach ma wg mnie bardzo mocny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Twoją recenzję, nie wiem nawet, czy przypadkiem na jelenia nie skusiłam się właśnie po niej ;);)

      Usuń
  2. Znając życie była taniutka, więc może kiedyś się na nią skuszę, ale dobrze wiedzieć wstępnie czego się spodziewać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba poniżej dyszki dałam :) A tak mi się wydaje, że mogłabyś mieć po niej fajne, mięciutkie loczki :)

      Usuń
  3. Hmm...jak podkreśla skręt i jest dla tych niskoporowatych to powinnam wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mogłabyś mieć po niej cudowne loczki! :)

      Usuń
  4. Hm, a może to proteiny mleczne? ;) moje loczki też ich nie lubią...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie sama nie wiem kochana, jak to jest u mnie do końca z tymi mlecznymi - w kallosie keratin są, a go uwielbiam, ale w wielu innych produktach niezbyt mi służą. To faktycznie może być dobry trop :)

      Usuń
    2. Moje też kallosa keratin kochają, ale za to nienawidzą latte i też nie lubiły jakiejś maski z joanny z proteinami mlecznymi :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. No ja też tak średnio, szampon z bawełną okrutnie mi podrażnił skalp :(

      Usuń
  6. Nie miałam nic poza szarym mydłem...

    OdpowiedzUsuń
  7. Jelenia nie miałam, ciężko u mnie spotkać stacjonarnie ich kosmetyki.

    Mogę zadać pytanie niezwiązane z tematem? Mam włosy średnioporowate falowane. Który olej będzie dla nich lepszy-z orzechów włoskich czy ziemnych? Pytam, bo niedługo mają być znowu dostępne w Biedronce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam średnioporowate oba z nich lubię, ale najlepszy jest ten z orzeszków ziemnych :)

      Usuń
    2. Oj tak, myślę, że olej z orzeszków ziemnych może się świetnie spisać :) Ja tymczasem kupię orzecha włoskiego sasasa :D

      Usuń
  8. U mnie ta odżywka spisuje się świetnie. Ale ja mam włosy proste i raczej niskoporowate :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Resztkę mojej odżywki oddałam siostrze- która ma włosy takie jak Ty, zatem u niej może również dobrze się spisać :)

      Usuń
  9. kiedyś nawet miałam kupić tą odżywkę, bo skład wydawał mi się obiecujący, ale w końcu ją odłożyłam :) ale ciekawa jestem jak spisała by się u mnie dlatego jak trafię na nią, to być może spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za tę cenę można się skusić, zawsze jakby co do czegoś się zużyje :):)

      Usuń
  10. moje wlosy przy takiej pogodzie ostatnio bardzo marudne.
    Nie moge dojc z nimi do ladu. ciagle za lekkie zbyt spuszone :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda do duszy ;) Ale noszę rozpuszczone, co mi tam, że się spuszą gdzieniegdzie :P

      Usuń
  11. A moim włosom bardzo pasowało jej użytkowanie. Szkoda, że się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  12. Droga Kasiu pozwolisz, że zadam pytanie z innej beczki? Jak jest u Ciebie jeżeli chodzi o wypadanie włosów podczas mycia i rozczesywania na mokro? Nie wiem czy powinnam się martwić..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co kochana - u mnie jest tak, że jeśli stylizuję włosy żelem, to tym samym nie rozczesuję ich w ciągu dnia i przez to w czasie mycia wypada mi ich więcej - to normalne. Albo właśnie podczas rozczesywania na mokro czy podczas olejowania przed myciem.

      Kiedy rozczesywałam w ciągu dni, wtedy część wypadała i w czasie mycia automatycznie wypadało ich mniej :)

      Usuń
    2. Ja myję 2 razy w tygodniu i wydaje mi się że mnóstwo ich wypada, chciałabym je jakoś zagęścić..

      Usuń
    3. Jesienią dziewczyny bardzo często narzekają na wypadanie :( Może to niedobór witaminek, może witamina D, nie ma słoneczka? Ja suplementuję i włosy wypadają mi w normalnych ilościach :)

      Usuń
  13. A mnie się podoba :)
    Tzn tak myślę, jeszcze jej nie mam, ale czuję, że muszę mieć :D

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, taniutka jest to warto spróbować :)

      Usuń
  14. Faktycznie puch i jak wiadomo mam całkowicie inne włosięta i inną porowatość zatem jak można się domyślić otrzymałam jelonka w spadku:*. Zatem za tydzień testing:D
    Thx my sister:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No baa - Ty pewnie będziesz zachwycona :*

      Usuń
    2. Obiecałam testing jelonka i opinię. Zatem spisał się cudnie. Moje niskoporki są miękkie, śliczne,gęstsze - super. Miałaś jak zwykle rację:* A to zasługa oleju ze słodkich migdałów, który jest w składzie i z którym się bardzoooooo lubię;)

      Usuń
    3. Oj tak - pamiętam, że po słodkich migdałach zawsze masz piękne włosy siostrzyczko :)

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...