czwartek, 6 listopada 2014

Rytuał nawilżający do włosów - fale powracają :)

Hej hej :)
Synek bawił się dziś w ogródku, a ja siedziałam sobie na ławce, spoglądając od czasu do czasu, co tam mój Mały Rozrabiaka wyprawia ;) Zaczęłam przeglądać na telefonie zdjęcia moich włosów z 2011 i 2012 roku. Pod każdym zdjęciem oczywiście miałam zapisany zestaw, którego użyłam do mycia i odżywienia moich włosów, jak to ja ;) Zauważyłam, że praktycznie przy każdym myciu używałam mocno nawilżającej maski czy odżywki (np. maska aloesowa naturvital, odżywka farmony z żeń szeniem) bądź dodawałam nawilżających półproduktów (np. mleczko pszczele, aloes, mleczko migdałowe, mleczko winogronowe) no i oczywiście płukanka lniana. Dodatkowo keratynka hydrolizowana co każde, bądź co drugie mycie. Wróciliśmy do domu i coś mnie tchnęło - ostatnio używałam mnóstwa emolientów, także silikonów, spychając na dalszy plan proteiny i nawilżacze. Może to jest przyczyną osłabienia mojego skrętu? Postanowiłam to sprawdzić i zrobiłam moim falowańcom małe, nawilżające, włosowe SPA :)


Mycie: balsam mrs. potters z melisą
Odżywianie: odżywka afrykańska z arganem+mleczko pszczele+aloes
Odżywka b/s: farmona z żeń szeniem
Płukanka: lniana
Stylizacja: żel męski cien z lidla 


Wysuszyłam suszarką z dyfuzorem i zobaczyłam kilka ruloników! :)

W słoneczku płoną ;)


Wybaczycie mi te przechwałki co ;) Po prostu musiałam się pochwalić, bardzo lubię moje falki i ciężko mi było się pogodzić z tym, że zanikają. A może nie wszystko stracone :)

43 komentarze:

  1. Nie wiem czy chce mi się myć w ciągu jednego dnia 2 razy włosy, ale aż korci mnie aby zastosować ta sama metodę co Ty w tym poście znaczy taki sam rytuał i zobaczyć jak moje włosy będą wyglądać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz się czym chwalić bo są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne falowańce. Ja też ostatnio postawiłam na emolienty ale ostatnio sięgnęłam po proteiny i fale dostały kopa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po proteinkach falowańce dostają kopa, muszę znowu dodawać częściej keratynkę :)

      Usuń
  4. Wow ! To nie fale, lecz piękne, kręcone włosy ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może już niedługo będą takimi falo-loczkami, jak kiedys ;)

      Usuń
  5. Kasiu, włoski po hennie lubią proteinki, w szczególności keratynę. Moje, nieznoszące niegdyś kokosa (puch stulecia przy najmniejszej próbie!), teraz spokojnie dają radę, jeśli nie przesadzę z częstotliwością kokosowego olejowania, raz na tydzień jest ok. Także struktura włosa po hennie się trochę zmienia, będziesz musiała zobaczyć, co ci najlepiej pasuje. Ja też sięgnęłam ostatnimi czasy po więcej nawilżaczy i skręt od razu lepszy. Szukam teraz swojego stylizatora, żel lniany nie do końca utrwala, a sklepowych nie lubię, moje włosy robią się szorstkie. Po piankach zamiast fal jest "pierón w rabarbar". Jakaś wskazówka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam pochwalić piękne falki - jest moc!

      Usuń
    2. Muszę je właśnie od nowa troszkę poznać, ale to jest bardzo ciekawe :D
      Dziękuję Kochana za rady, na pewno spróbuję znowu kokoska, bo widzę, że faktycznie włosy zachowują się zupełnie inaczej.

      Co do stylizatorów - pianka robi mi to samo hehe, glutek trzyma za słabo, drogeryjne mocne żele (mrożąca joanna) są już też za mocne, chyba że w naprawdę minimalnej ilości, jeszcze całkiem ok sprawdza się męski żel cien z lidla, czarno-zielony i żele bielendowe, ale te ze starym składem, mam jeszcze 2 ;)
      Co do innych - będę wyruszać na poszukiwania :)

      Usuń
    3. Czy za jakiś czas możemy liczyć na post podsumowujący, jakie np. oleje pasowały Ci kiedyś, a jakie lubisz po hennie? Takie porównanie bardzo chciałabym zobaczyć, sama hennuję włosy drugi rok i widzę ich przemianę :)

      Usuń
    4. Na pewno taki wpis powstanie kochana, właśnie o tym myślałam :)
      Tylko pewnie to trochę mi zajmie :D

      Usuń
    5. Jak będę w Lidlu zobaczę ten męski żel :), dziękuję!

      Usuń
  6. Super Kochana, ze znalazlas na nie sposob :) Ja odkad stosuje nawilzacze co mycie i rowniez co mycie proteiny (emolienty zresza tez ;)), ze skretem u mnie lepiej :) Plukanka lniana juz nalogowo od roku ;) Twoje kreciolki prezentuja sie cudnie, a w sloneczku to juz wogole jest moc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle Ewciu dzięki Tobie skusiłam się znowu na mleczko pszczele, bardzo ładnie mi skręt podkreślało zawsze, tak jak Tobie :)

      Usuń
    2. a ja dzieki Tobie Kochana odkrywam wciaz nowe polprodukty :)))

      Usuń
  7. Wow, wyglądają mega! :) Zazdro :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasia, jesteś mistrzynią :) I w kwestii wiedzy teoretycznej i w panowaniu nad swoimi włosami. Jak chcesz masz proste, jak chcesz, masz ruloniki i wszystko pomiędzy. No genialne! :)

    A ja szukam pomysłów na nawilżenie włosów. Potrzebują tego bardzo, bardzo razy sto. Gliceryna działa, ale jeden produkt to dla mnie za mało. Chyba kupię jeszcze raz mocznik i dam mu kolejną szansę. I mleczko pszczele! Bo też je dobrze wspominam. I zastanawiam się trochę nad mleczkami wspomnianymi przez Ciebie ale nie chciałabym nic nowego, ledwo kończę (po dwóch latach!) zapasy. I nie mogę się doczekać używania tylko tego co znam i lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana ;)
      Mleczko pszczele powinno ładnie się u Ciebie spisać, pięknie nawilża i może delikatnie podkreśli Ci skręt :)
      Bardzo fajny jest też nawilżacz cukrowy, z naturalisa ;)

      Usuń
  9. Ja ostatnio właśnie w tym samym celu dorzucam włosom więcej protein!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też muszę im dorzucić keratynki :)

      Usuń
  10. Świtnie się układają :) No i ten blask !

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładne fale! I kolor!

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam tu wchodzić i patrzeć na Twoje włosy, poprawiają mi humor! :-)
    O dziwo, nigdy nie stosowałam lnianej płukanki, czas to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  13. przepiekne fale, jak krecone na lokowce! idealne <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie piękne ;) Widać że są zdrowe i że dobrze o nie dbasz :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jejku zazdroszczę takiej struktury włosów ;)) ja niestety, aby mieć taki efekt muszę niszczyć włosy wysoką temperaturą a i tak po 3h mi oklapną ;/
    zapraszam do mnie, dopiero zaczynam, chętnie wysłucham opinii http://flawlessdreamss.blogspot.com/ pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też niestety nie utrzymują się już całe dnie w dobrym stanie, na drugi dzień też mam z nimi problem, choć kiedyś było inaczej ;)

      Usuń
  16. Może własnei odkryłaś rozwiazanei mojego problemu! Ja też ostatnio ide 'na łatwizne' i emolientowo-silikonowa pielegnacja. Chyba czas na oczyszczenie i pielegnacje 'od nowa' :) Moze skret wróci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo, u mnie siostro silikony i inne oblepiacze bardzo zabierają skręt :(

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...