Olejek alverde z arniką - co sądzą o nim moje fale? :)

Hej hej :)
Niedawno używałam odlewki kolejnego olejku alverde - tym razem olejku do masażu z kwiatem arniki. Do tej pory przetestowałam olejek relaksujący z dziką różą - recenzja jest TUTAJ. Czy arnikowy brat okazał się przyjemniejszy dla moich fal? Przeczytajcie :)

Alverde - olejek do masażu z kwiatem arniki

Skład:
Skład: Glycine Soja Oil*, Ricinus Communis Seed Oil*, Sesamum Indicum Seed Oil*, Persea Gratissima Oil*, Simmondsia Chinensis Seed Oil*, Triticum Vulgare Germ Oil, Olea Europaea Fruit Oil*, Prunus Amygdalus Dulcis Oil*, Vitis Vinifera Seed Oil, Arnica Montana Extract, Parfum**, Helianthus Annuus Seed Oil, Tocopherol, Limonene**, Linalool**, Citral**, Geraniol**, Citronellol**

W składzie widzimy mieszaninę olejów, kolejno: sojowy, rycynowy, sezamowy, awokado, jojoba, z kiełków pszenicy, oliwa z oliwek, ze słodkich migdałów, z pestek winogron, dalej ekstrakt z arniki, zapach i olej słonecznikowy.

Konsystencja, zapach:
Konsystencja jest w sam raz, ani nie za ciężka, ani nie za lekka. Zapach bardzooo przyjemny, taki lekki, jakby cytrynowy, świeży, bardzo przypadł mi do gustu :)

Działanie:
Podobnie jak w przypadku brata z dziką różą i rokitnikiem - przy pierwszych użyciach było całkiem ok (ale bez szału, a po niektórych olejach jest wspaniale już po 1 użyciu), potem gorzej. Troszkę za lekko, czasem puchato i mam wrażenie po skończeniu odlewki, że wręcz lekko wysuszał (czyżby rycyna w składzie?). Moje włosy wolą chyba jednak czyste oleje, tutaj też jest kilka takich, za którymi nie przepadam (oliwa z oliwek, pestki winogron). Cieszę się, że mogłam go przetestować :) Z alverde pozostał mi jeszcze najsłynniejszy już chyba arganowy oraz wersja z czarną porzeczką i paczulą.

Lubicie olejki z alverde? Macie swój ulubiony? :) Całuję :*

30 komentarzy:

  1. Sądząc po składzie, u mnie tez by się nie sprawdził. Rycyny moje włosy i skóra nie cierpią wręcz organicznie, awokado i oliwa też średnio. Mam nadzieję, że dzika róża i rokitnik mnie nie zawiedzie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że dzika róża się sprawdzi, ja uwielbiam jej zapach, chociaż wcale nie pachnie różą :)

      Usuń
  2. Jeszcze nie miałam żadnego olejku od Alverde,ale strasznie kuszą mnie odżywki tej firmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam odlewki prawie wszystkich odżywek z alverde hihi :)

      Usuń
  3. A na skalp? Rycyna może przyspieszyć porost, a jeśli taki puch zafundować tuż przy skórze głowy, to włosy będą odbite? Tak sobie gdybam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po khadi masakrycznie boję się olejów na skalp :(

      Usuń
    2. Po którym, tym na porost? A nie wiesz, czy ogólnie Ci szkodzą czy jakiś konkretny? Próbowałaś innych?

      Usuń
    3. Po tym na porost właśnie. Może przez któreś ziółko :/

      Usuń
  4. Niestety nie miałam jeszcze okazji używać.. ale miałam kiedyś olejek z Alterry i moje włosy nie specjalnie go polubiły..

    OdpowiedzUsuń
  5. Z Alverde miałam wyłącznie wersję z migdałami, która pięknie pachniała cytrusami.
    Inne niezbyt mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Póki co nie miałam jeszcze możliwości spróbować, może nadarzy się okazja, bo chciałabym spróbować produktów tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio w sklepie zastanawiałam się czy te oleje do masażu własnie tez nadają się do włosów. Chociaż mnie nie pociąga aż tak, wolę czyste oleje i ewentualne samodzielne ich łączenie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć :) Przepraszam, że na inny temat - mam włosy kręcone, używałam olej kokosowy, ale sądzę, że chyba on nie pasuje moim włosów (bardziej wypadały), wiem, że jednym z Twoich ulubionych olej jest olej z pestek arbuza - właśnie ostatnio go zobaczyłam w sklepie zielarskim i strasznie mnie kusił - sądzisz, że teraz warto nim spróbować czy może jakimś innym?mam w domu olej z łopianu, ale jakoś nie wiem...nie mam przekonania do niego.

    Pozdrawiam
    -Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno warto spróbować oleju z pestek arbuza :) Kokos często nie pasuje zniszczonym włosom.

      Usuń
    2. Dzięki za pomoc :) mam nadzieję, że efekty będą sto razy lepsze niż po kokosowym

      Usuń
  9. dodam, że mam włosy podniszczone
    -Ania

    OdpowiedzUsuń
  10. Arnika powinna działać dobrze tez na naczynka...ciekawe jakby sie spisał na twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie niestety arnika lekko podrażnia na twarzy :(

      Usuń
  11. Ja mam z tej firmy właśnie tą wersję arganową, ale jeszcze jej nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze żadnego :( Ubolewam nad tym.

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam jeden Olejek paczula & czarna porzeczka, zakochałam się w nim. chętnie bym jednak wypróbowała ten z kwiatem arniki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kasiu czytam twojego bloga i jestem zachwycona! chyba jesteś moją włosową siostrą :) czy znasz może dobrego fryzjera w Krakowie który potrafi ciąć loki? pozdrawiam Diana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj niestety nie, sama takiego poszukuję :(
      Czyżby kolejna włosowa siostrzyczka :D

      Usuń
    2. Kasiu jak oglądam historię twoich włosków to jakbym widziala swoje odbicie w lustrze ;) ten sam skręt,gęstość i kolor :) historia z wypadaniem po porodzie identyczna tylko że u Ciebie nie było aż tak źle ja po trzecim porodzie stracilam ponad połowę swoich włosów które wypadały nie garściami ale wręcz pasmami :( podczas mycia włosów robilo mi się słabo ze strachu :( przy wcześniejszych porodach niczego takiego nie doswiadczylam.teraz walczę o gęstość i szukam fryzjera który fachowo zajmie się moimi ( teraz dwoma na krzyż ) włosiętami , Diana

      Usuń
  15. Jeszcze ja nawet nei zdazylam go przetestowac - ale jak sobie mysle o tej wielkiej butli to az mi sie nie chce :P Dobrze że chociaz ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Odwiedzisz mnie na instagramie? :)