czwartek, 6 marca 2014

Planeta organica afryka - balsam z olejem arganowym - czy to już miłość?

Hej hej Kochane :)
W lutym zrobiłam kolejne rosyjskie zamówienie, w paczuszce przyszedł do mnie m.in. balsam planeta organica afryka z olejem arganowym. Od razu wzięłam się za testowanie i chyba była najczęściej używaną odżywką  w lutym i na początku marca :) Czym mnie zauroczyła?

Skład:
Aqua with infusion of Organic Argania Spinosa Kernel Oil (organiczny olej arganowy), Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil (olej z pestek moreli), Olea Europaea (Olive) Leaf Extract (ekstrakt z liści drzewa oliwnego), Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Tocopheryl Acetate, Parfum, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid.

W składzie widzimy tradycyjnie mieszaninę wody z olejem arganowym, olejem z pestek moreli oraz ekstraktem z liści drzewa oliwnego. Dalej jest emolient i antystatyki. Po zapachu - guma guar, która ma pewien potencjał obciążający. Skład jest piękny i bardzo emolientowy, idealny do wzbogacania proteinami (keratyna hydrolizowana, kolagen z elastyną) jak i humektantami (aloes, mocznik, panthenol). Sama uwielbiam go wzbogacać :) Kiedy zależy mi na ładnym skręcie, dodaję proteiny, jeśli marzy mi się idealne nawilżenie - humektanty. Producent zapewnia, że odżywka zawiera aż 12% oleju arganowego :)


Opakowanie, zapach, konsystencja: 
Prostokątna buteleczka, twarda, od początku dość ciężko wydobyć kosmetyk, moja stoi ciągle na głowie, wtedy jest dużo łatwiej. Czytam, że często narzekacie na ten rodzaj opakowania -wcale się nie dziwię, mnie też coraz bardziej denerwuje ;) Zapach - przyjemny, ciężko mi go określić, ale ładny. Konsystencja niezbyt gęsta, są w niej takie jakby drobniutkie, białe grudeczki, maleńkie.


Działanie:
Uwielbiam, po prostu uwielbiam działanie tego balsamu! Dociążenie, blask, wygładzenie, nawilżenie, mięsistość, a kiedy stylizuję włosy żelem - bardzo przyjemny skręt. Nigdy mnie nie zawodzi, zawsze używam go, kiedy chcę mieć ładne włosy :) Świetnie spisuje się w czasie wilgotnej czy suchej pogody. Dawno żaden produkt aż tak mnie nie zadowolił. Nakładam niewiele i na maksymalnie 20 minut, inaczej może obciążyć :) Bardzo polecam, zwłaszcza dla osób, które potrzebują dociążenia i zmagają się z puchem czy przesuszeniem - balsam powinien spisać się świetnie :) Również dla włosów o wyższej porowatości, chociaż tutaj dużo zależy od tego, jak reagujecie na olej arganowy. Moje włosy nie przepadają za czystym arganem, a ja widać w balsamie bardzo go lubią ;)


Zamieszczam zdjęcia po użyciu odżywki, w wersji kręconej:

 Oraz w wersji prostej :)


Macie już jakiś kosmetyk z serii afrykańskiej?  Mnie kusi coś do ciała :) Całuję :*

41 komentarzy:

  1. bardzo ciekawa odzywka :) ma bardzo dobry skład ,niestety nie miałam jeszcze nic z tych rosyjskich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na kilku się przejechałam, ale już odnajduję swoje perełki i wiem, czego szukać w składzie ;)

      Usuń
  2. Kasiu-niesamowity efekt!Takich efektów potrzebuję!:))Buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że niedługo sobie ją sprawisz :D

      Usuń
  3. Odżywka fajna, ale u mnie chyba by się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  4. O jejku, faktycznie cudne efekty! :) Po raz kolejny piekielnie mnie kusisz do nowego kosmetyku! :> Zapisuję na moja chciej listę i oczekuję lepszych czasów, kiedy będzie mnie stać na to cacko. :<

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne i błyszczące :-) Uwielbiam Cię w wersji z loczkami, są takie mięsiste i sprężyste :)
    Widzę, że szykuje się kolejny Must have sezonu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja jestem nią zachwycona i polecam każdej :D

      Usuń
  6. Kusisz, a tą serię widziałam u siebie stacjonarnie. Staram się jej oprzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kusisz, ale postaram się nie poddać temu. Musze najpierw wykorzystać to co już mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze przyjdzie na niego czas :D

      Usuń
  8. Dawno nie zmawiałam nic z rosyjskich kosmetyków do włosów. Ciekawa jestem tego cuda, chociaż mogłoby mnie obciążać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przed myciem mógłby być w sam raz :D

      Usuń
  9. skład ma cudny i to działanie. A jak z ceną? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że sprawdza się i w wersji prostej i kręconej. :) Bardzo lubię te Twoje loczkofale :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacyjny efekt :)! Oj kusi mnie ;) Zazdroszcze tak umiejetnego wydobycia skretu :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj mialam pierwsze podejscie do maski z tej serii i puszek niestety ;(

      Usuń
  12. Efekt piękny :)

    Mam małe zastrzeżenie do określenia "bardzo emolientowy skład" :P
    Nie że się czepiam, ale Ty jesteś świadomą składoczytaczką i warto, żebyś zwróciła uwagę na zapis "aqua with infusions of ... ". W tym przypadku oleje na początku listy to tylko wzmianka, a nie informacja o faktycznej zawartości. W "rosołku" może być olejów bardzo dużo - a może być homeopatycznie. Btw ta forma zapisu jest niezgodna z INCI.
    Tu akurat producent obiecuje 12% oleju arganowego, więc pewnie tyle go tam jest :) A 12% to nie jest szalona zawartość, tyle może mieć szampon i nadal myje :P

    Sytuacja podobna do tej z ARTYKUŁU - chociaż oleje w małych ilościach działają lepiej niż ekstrakty w małych ilościach, moim zdaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj no :P
      Wiem, rosyjskie kosmetyki już mają tą cechę, że jest woda z mieszaniną różnych rzeczy ;) Ale jednak te 12% to dla mnie dość sporo :)

      Usuń
    2. No i przez ten post dowiedziałam się o tajemnicy ,,Aqua with infusions of...'' :)

      Nie mogę się napatrzeć na Twoje loki po tym specyfiku. Zawsze będą mnie zachwycać *,*

      Usuń
  13. Piękne loczki! :) Nie miałam nic z tej serii, ale kusisz nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czyli u mnie spisałby się świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe :D W końcu obie kochamy też maską marokańską :)

      Usuń
  15. Piękne loki *.* jak na razie chyba kupię sobie maskę, ale o tej odżywce też myślałam i jak widzę nie byłby to zły wybór :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ależ mnie teraz nią zainteresowałaś:)
    Jak moje zapasy się skurczą to chyba się za nią rozejrzę:)

    OdpowiedzUsuń
  17. lubię ją bardzo :D jak wszystko co dociąża moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Co za piękne gęste loki! :)
    Skoro piszesz, że odżywka może obciążać to wpisuję ją na moją chciejlistę - choć mam niskoporowate włosy to obciążyć jest je ciężko, zawsze nabierają sporej objętości.

    OdpowiedzUsuń
  19. Gdyby nie Ty to nawet bym nie wiedziała, że istnieje takowa seria :) Ale dociążenie.. mmm, coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne loczki :) Bardzo chcę tą odżywke! Moje włosy nie lubią gdy jest im za lekko, bo wtedy one mają władzę nad moim życem a nie ja nad nimi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz mieć :D Moje też lubią być dociążone, oj lubią ;)

      Usuń
  21. Dociążenie? Mięsistość? Muszę ją mieć! :)
    Szukałam właśnie czegoś takiego.
    Włosy bardzo ładnie się prezentują

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam tą odżywkę i też jestem zachwycona.Oprócz tego mam szampon z masłem mango - kocham go za zapach,za delikatność i ładne domywanie oleju.Też mnie kusi reszta serii.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...