piątek, 3 stycznia 2014

Nawilżająca wcierka do włosów - przepis i pierwsze efekty :)

Hej hej Kochane :)
Przesuszyłam skórę głowy po eksperymencie, o którym pisałam tutaj. Skończyłam wcierkę, złożoną z wody i liposomów wzmacniających włosy klik, która pięknie pobudziła porost włosów i nowe bejbiki do życia, ale sama w sobie też skórę głowy trochę przesuszyła. Niedawno robiłam zamówienie na Naturalisie i postanowiłam zrobić wcierkę, która zarówno ma działać na porost, jak też koić i nawilżać skórę głowy. Co się w niej znalazło i co zauważyłam po prawie 2 tygodniach używania? Przeczytajcie :)



Składniki na 100ml wcierki (przeliczone już jest z gramów na ml):
*63ml woda destylowana
*5ml niacynamid klik
*2,5ml panthenol klik
*5ml aloes zatężony 10-krotnie klik
*5ml nawilżacz cukrowy klik
*20ml kompleks do skóry tłustej klik
*FEOG około 15 kropel klik

Zainteresował mnie zwłaszcza kompleks do skóry tłustej, ma świetny skład, ziołowy zapach i dzięki niemu zdecydowałam się zrobić nową wcierkę :)  Poużywam też na siostrze z cerą tłustą, zrobię jakieś serum albo dodam do kremu, zobaczymy, co zdziała :)


Tutaj opis ze strony Naturalis:
Kompleks  5 wyselekcjonowanych ekstraktów roślinnych o silnym działaniu normalizującym zmiany skórne wywołane zaburzeniami hormonalnymi - działa przeciwtrądzikowo, przeciwłojotokowo oraz hamuje łysienie androgenowe.
Bazą kompleksu jest Propanediol - 100% naturalny, organiczny glikol zaaprobowany przez Ecocert. W kosmetykach pełni rolę humektantu oraz rozpuszczalnika, nie wykazuje przy tym działania drażniącego i uczulającego ani komedogennego. Naturalny propanediol wzmacnia skuteczność konserwantów, pozwalając tym samym ograniczyć ich stężenie w kosmetykach

Skuteczność działania kompleksu osiągana jest dzięki synergizmowi związków aktywnych odpowiednio dobranych ekstraktów z:

Palmy sabalowej - która od wielu lat zajmuje należne jej miejsce wśród surowców kosmetycznych, stosowanych w kosmetykach dedykowanych osobom z łojotokiem i łysieniem androgenowym. Hamuje aktywność 5-alfa reduktazy obu typów, w odpowiednim stężeniu i formulacji zmniejsza produkcję sebum o ponad ⅔, wpływa pobudzająco na wzrost włosów w przypadku łysienia androgenowego (zwiększa ilość włosów i ich średnicę).

Wierzbownicy - coraz bardziej popularnej w przemyśle kosmetycznym. Zażywana wewnętrznie w postaci naparów czy ekstraktów skutecznie walczy z trądzikiem i łojotokiem. Stosowana zewnętrznie działa w analogiczny, miejscowy sposób. Hamuje rozrost niekorzystnej flory bakteryjnej na powierzchni skóry (w tym P.acnes), działa wyraźnie antyoksydacyjnie i przeciwzapalnie, ogranicza utlenianie lipidów oraz wykazuje aktywność przeciw grzybom i drożdżakom. Na szczególną uwagę zasługuje jeden ze składników aktywnych zawartych w wierzbownicy - oenoteina. Obniża ona aktywność 5α-reduktazy i aromatazy, a także wywiera wpływ immunomodulujący, wzmacniając naturalną odporność skóry.

Łopianu - który tradycyjnie jest wykorzystywany jako skuteczny środek przeciwłojotokowy i pobudzający cebulki włosowe. Stymuluje wzrost włosów i hamuje ich wypadanie. Badania potwierdzają jego działanie bakterio- i grzybobójcze, przeciwzapalne i silnie antyalergiczne. Z powodzeniem może być stosowany nie tylko w przypadku alergii, ale i atopowego zapalenia skóry (AZS). Zmniejsza świąd, zaczerwienienie i obrzęk alergiczny.


Śliwy afrykańskiej - będącej cennym źródłem beta-sitosterolu o działaniu antyandrogenowym, zmniejsza aktywność 5α-reduktazy, aromatazy i 5-lipoksygenazy. Przynosi ulgę rozdrażnionej skórze, ogranicza przepuszczalność naczyń krwionośnych i blokuje wpływ histaminy.

Lukrecji gładkiej - ekstrakt z korzenia lukrecji bogaty w glicyryzynę silnie wiąże wode w skórze, działa przeciwświądowo i łagodząco, redukuje zaczerwienienia i odczyny alergiczne. Wspomaga leczenie ŁZS, AZS i łuszczycy. 

Wskazania:
    trądzik
    rozszerzone pory
    zaskórniki
    cera tłusta, skłonna do błyszczenia
    łysienie androgenowe (wspomagająco)
    nadmierne owłosienie / hirsutyzm (wspomagająco)
    łojotok
    ŁZS / łojotokowe zapalenie skóry



Czas na efekty: 
Czy mogą być jakieś efekty po jedynie dwóch tygodniach stosowania? A no mogą, może nie we wzroście (za szybko jeszcze, żeby to ocenić), ale widzę zmiany w skórze głowy. Nic nie swędzi, skóra nie jest podrażniona, nie ma ani jednego strupka czy białych, suchych płatków, ani śladu po szamponowym przesuszu, który sobie zafundowałam z początku grudnia. Po prostu cudo! Wcierkę stosuję przed myciem - wtedy włosy są u nasady obciążone jednak, za dużo w niej dobroci, ale co mi tam, jak potem myję :) Mimo sporej zawartości ziółek - nie ma przesuszu, już zawsze, jak będę robić ziołowe wcierki, będę dorzucać składniki nawilżające i kojące - aloes, panthenol i nawilżacz cukrowy :)



Za jakiś czas napiszę, czy wcierka wpłynęła na porost włosów i czy skóra głowy jest dalej zadowolona. Lubicie takie własnoręcznie robione wcierki? Ja teraz strasznie się w to wkręciłam :) Całuję :*

20 komentarzy:

  1. Ale ładne nowe tło:D
    świetny pomysł, bo do tej pory większość wcierek mnie też przesuszala:):) tylko na razie finansowo kiepsko i wykanczam co mam:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tamto mi się podobało, ale z czasem zaczęło być za ciemne i mnie trochę przytłaczało :)
      Właśnie mnie też większość przesuszała, ale myślę, że nawet jak nie masz tylu półproduktów, to wystarczy sam aloes czy panthenol :)

      Usuń
    2. O to akurat mam, będę próbować, dziękuję:):)

      Usuń
  2. No to pięknie zmajstrowałaś :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi obiecująco, też mam jakiś taki podrażniony skalp :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba by nawilżyć czymś, ja lubię mocznik ;)

      Usuń
  4. Chetnie bym kiedys skorzystala z przepisu, brzmi zachecajaco :) Ladne zmiany na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój skalp nie ma problemów z przesuszeniem. Nic na niego nie działa.
    Mam nadzieję, że sprawdzi się odnośnie przyrostu!

    OdpowiedzUsuń
  6. kompleks do skóry tłustej mnie zainteresował...chyba niedługo będę musiała pomyśleć nad jakimś zamówieniem półproduktowym:)) choć teraz używam wcierki babuszkowe, to kto wie czy nie skorzystam w przyszłości z Twojego przepisu:))
    czekam jak zadziała na porost i bejbiki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kusiła kiedyś babuszkowa, ale teraz wolę te samorobione :)

      Usuń
  7. Kompleks może być super :) Chyba za jakiś czas znowu przestawie sięna wcierki, bo sama suplementacja jednak nic nie daje, albo nie daje spektakularnych efektów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też kochana sumplementy nie dają nigdy jakiś super extra efektów. ;)

      Usuń
  8. Na pewno wypróbuję, może pomoże na wysuszoną skórę. Czy uważasz że zamiast nawilżacza cukrowego mogę dodać np sorbitolu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, wcale nie musi to być nawilżacz :)

      Usuń
  9. myślisz, że można samego tego kompleksu dodawac do maski na przykład? albo dodac tylko panthenolu lub mocznika?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...