Alverde olejek relaksujący z dziką różą i rokitnikiem - czy początkowy zachwyt był złudzeniem?

Hej hej Kochane :)
Alvere, alverde - kusi to, co u nas ciężko dostępne prawda :) Dzięki Agnieszce (:*)  testowałam w listopadzie i grudniu olejek relaksujący z alverde z dziką różą i rokitnikiem - czy początkowy zachwyt był tylko złudny? Zapraszam na recenzję :)

Alverde - olejek relaksujący z dziką różą i rokitnikiem


Skład:
Helianthus Annuus Seed Oil*, Glycine Soja Oil*, Vitis Vinifera Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil*, Parfum**, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil*, Rosa Canina Fruit Oil*, Hippophae Rhamnoides Oil*, Tocopherol,  Geraniol**, Citronellol**, Limonene**, Linalool**, Citral**.

Mamy olej słonecznikowy, sojowy, z pestek winogron, oliwę z oliwek, zapach, dalej olej ze słodkich migdałów, jojoba, z róży, z rokitnika, witamina E.

Konsystencja:
Ani nie za ciężka, ani nie za lekka - taka w sam raz :)

Zapach:
Zapach na pewno coś mi przypomina, ale za nic nie mogę sobie przypomnieć co. Jakby ziółko, na pewno nie jest to piękny, różany zapach, może się nie podobać, dla mnie piękny, ale ja lubię dziwne zapachy ;)

Działanie:
Używałam tylko na włosy - przez pierwsze 2 użycia byłam zachwycona, ale to może sprawa cudownej odżywki yves rocher odbudowującej, której wtedy używałam. Z każdym użyciem włosy stawały się jakby bardziej suche, spuszone, matowe, na pewno nie dociążone, takie dziwne. Podejrzewam oliwę i winogrono, są dość wysoko w składzie, a nie lubię się z nimi za bardzo, oliwy wręcz nie znoszę. Olejowałam na 3 godziny, jak i całą noc - efekt całonocny gorszy. Nie zabezpieczałam nim końcówek włosów, ani nie używałam do twarzy ;) Ale miło było mi go przetestować, wiem, czego unikać w mieszankach olejowych do włosów. Mam jeszcze wersję alverde z paczulą i czarną porzeczką, z arniką oraz słynny arganowy.

Miałyście któryś z olejków z alverde? Jak się u Was spisały? :)Całuję :*
 

26 komentarzy:

  1. Kusi mnie ten z paczulą - uwielbiam jej zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam i używam do ciała na noc. Mam wrażenie, że ten zapach rzeczywiście działa odprężająco, bo od kiedy go stosuję nie mam problemów z zasypianiem. Stan skóry natomiast znacznie się poprawił - borykam się z BARDZO przesuszonymi partiami szczytowymi piszczeli, aż do wyraźnych bruzd i pęknięć.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie zapach cudowny, choć wiem, że sporo osób go nie lubi ;)

      Usuń
  3. Kuszą mnie te olejki, ale chyba wolę Alterrowe:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w niemieckim DM nie mogę znaleźć nigdy wersji z paczulą i czarną porzeczką, chociaż poluję na nią od dłuższego czasu :( wersji z różą nie miałam, boję się zapachu różanego, którego nie znoszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek nie pachnie różą, raczej czymś ziołowo-kwaskawym ;)

      Usuń
  5. Ja namiętnie używam na włosy olejku do masażu z Alterry ;) Sprawdza się super ;) Może kiedyś wypróbuję Alverde..
    Zajrzysz do mnie? http://patishome93.blogspot.com/
    Jestem nowa i jeszcze sporo mi do Ciebie brakuje, ale staram się pisać regularnie i ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam jeden alterrowy olejek - wycofany już z granatem i awokado :)

      Usuń
  6. Miałam olejek - chyba starszą wersję tego (?). Własnie skończyłam i muszę o nim napisać! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie napisz, jestem ciekawa, jak się spisał u Ciebie :)

      Usuń
  7. Z mieszankami własnie jest większe prawdopodobieństwo, że włosy ich nie polubią:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - ja wolę czyste olejki, wtedy wiem na pewno, czy dany olej lubię, czy nie :)

      Usuń
  8. Z tej serii chyba jedynie wrócę do migdałowego Alverde ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. O, nie wiedziałam, że ma oliwę wysoko w składzie. Uchroniłaś mnie przed niefortunnym zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja mam jeszcze cytrynowo-rozmarynowy :) Załuję, że nie mam z porzeczką - jestem ciekawa zapachu :) Myślę, że ten olejek zużyję do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, ciekawy, czy ma oliwę :P

      Usuń
    2. jak wroce ro zadzwonie albo napisze i ci powiem. ale na pewno ma inaczej byloby za dobrze :P jak nie oliwa to maslo shea ale to w maskach/odzywkach

      Usuń
  11. Uzywam alverde argan i migdal do zabezpieczania koncy i poskramiania puchu, w tej roli spisuje sie swietnie :) Innym nie testowalam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Sama używam ten olejek od dobrych kilku miesięcy, a została mi jeszcze prawie połowa. Jak dla mnie bardzo wydajny. Jeśli chodzi o efekty, to nic nadzwyczajnego. Stosowałam lepsze oleje. ;]

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam ale migdałowy i ten z porzeczką, i oba u mnie się nie sprawdziły, włosy były dziwne :) sztywne i jakieś suche

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Odwiedzisz mnie na instagramie? :)