Świeżutka paczuszka z Fitmedu oraz z cyklu: przeproteinowałam włosy :/

Hej hej Kochane :)
W ramach współpracy z Fitomedem dostałam dziś świeżutką paczuszkę --> żel do mycia twarzy do cery suchej i olej z kiełków pszenicy. Żel strasznie mnie ciekawił, do tej pory od dłuższego czasu myłam twarz olejkami myjącymi, czasem przeplatając je żelami z biedronki, tym razem postanowiłam spróbować czegoś ziołowego. Właśnie umyłam twarz po raz pierwszy - żel delikatnie się pieni, ładnie ziołowo pachnie i co najważniejsze - na szczęście mnie nie podrażnił, bo trochę się obawiałam tych ziółek. Olej z kiełków pszenicy - ma piękny kolorek i pachnie delikatnie, miałam już kiedyś 60ml buteleczkę, teraz postanowiłam do niego wrócić, bo go uwielbiam :) Więcej za jakiś czas :)


 Moje szczęście :)


Z gorszych wiadomości - przeproteinowałam włosy. Maseczką ruska bania jajeczno-śmietankowa. O ruskiej bani pisałam TUTAJ. Użyłam jej dosłownie kilka razy, na przemian z innymi nawilżającymi  i proteinowymi maseczkami, a włosy teraz mam szorstkie, odstają. Muszę je porządnie nawilżyć, na dziś idzie olej z kiełków pszenicy i bioetika nawilżająca, wzbogacona olejem. Trzymajcie kciuki ;)


Zdarzyło Wam się kiedyś przeproteinować włosy? Całuję :*

20 komentarzy:

  1. Ależ zazdroszczę Ci tej współpracy, naprawdę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również zazdroszczę tej współpracy i życze miłego testowania:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Wam, fitomed ma naprawdę świetne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna paczuszka, i jaki młody przystojniak! Włosom wystarczą ze dwa olejowania i będą jak nowe. Ja też mam suche, ale dla odmiany po hennie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna współpraca, gratuluję :) Szczęście to faktycznie mały przystojniak ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki :) a współpraca świetna, pisz jak najszybciej o produktach!

    OdpowiedzUsuń
  7. kusi mnie ten olejek i kusi, muszę go sobie sprezentować :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje włosy tak kochają proteiny, że chyba im to nie straszne. Olejek pszeniczny posiadam i bardzo sobie chwalę - uwielbiam go na noc :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten olejek mnie kusi :)
    A cóż to za słodziak na końcu postu? Synek? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mi też niestety ostatnio nienajlepiej kończy się nakładanie masek:(

    OdpowiedzUsuń
  11. Każdej bloggerce będę zazdrościć pracy z tą firmą :D
    Masz słodkie to swoje szczęście!

    OdpowiedzUsuń
  12. ja raz przeproteinowałam włosy ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdroszczę Ci współpracy i czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. chyba muszę w końcu wypróbować olejek z kiełków pszenicy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawa jestem tych produktów Fitomed :) a jeśli chodzi o włosy to też nie raz zdarzyło mi się je przeproteinować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaki Kubus :) Tez che ten olejek, no choruje juz na niego przez ciebie i sni mi sie po nocach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, zapomniałam że paczuszkę Ci miałam wysłać, co się nie przypominasz :P

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Odwiedzisz mnie na instagramie? :)