Olej konopny - zielony śmierdziuszek, który kochają moje fale :)

Hej hej Kochane :)
Dzisiaj czas na wpis o jednym z moich ukochanych olejów - przed Wami olej konopny, zielony śmierdziuszek, który zauroczył moje fale. Podobnie mocno ukochałam sobie olej z krokosza barwierskiego, orzecha włoskiego i kiełków pszenicy :) Zapraszam tymczasem na recenzję oleju konopnego.



*Swój olej mam ze sklepu Zrób sobie krem. Naturalny, nierafinowany i zimnotłoczony. Ale wiem, że można dostać go taniej, np. w Oleofarm. Sama swój następny olej konopny kupię właśnie tam :) Ma zielony kolor i charakterystyczny zapach - dla mnie to zapach wilgotnej ziemi, trochę takiej starej ;) Nie najpiękniejszy, W go nie lubi, dlatego staram się nakładać olej wtedy, kiedy nie ma go w domu :D

*Składowo prezentujemy się tak: ok. 8% kwasów tłuszczowych nasyconych, 10% omega 9, 55% omega 6, 17% omega 3 oraz jak ostatnio doczytałam - posiada także 4% kwasów tłuszczowych GLA (gamma-linolenowy).

*Za to działanie na włosach - cudowny śmierdziuszek :) Włosy błyszczą jak szalone, są bardziej skręcone, elastyczne, gładziutkie, sprężyste, nie obciążone, ale ładnie dociążone. Bardzo ładnie i wyraźnie podkreśla skręt moich fal. Świetnie spisuje się również na końcówki, jednak nie używam go w tym celu zbyt często ze względu na zapach :) Czy ja naprawdę kocham wszystkie oleje, które mają dużo omega 6? A nie, muszą nie mieć przy tym za dużo omega 3 ;)

*Łatwo się zmywa, ja zmywam 1 raz balsamem mrs. potters, nie mam potrzeby myć więcej, nie zdarzyło mi się, aby się nie domył, choć wiem, że to kwestia indywidualna. Ja kocham myć włosy odżywką :)

*Świetnie spisywał się w pielęgnacji twarzy z żelem hialuronowym, kiedy miałam cerę mieszaną - szybko się wchłaniał, to głównie on razem z jojobą sprawiły, że opanowałam błysk i cera nie przetłuszczała się aż tak.


Moja ciążowa czuprynka po zastosowaniu oleju konopnego na całą noc:


Jak spisał się u Was zielony śmierdziuszek? A może dopiero Was na niego skusiłam :) Całuję :*

12 komentarzy:

  1. Ale go zareklamowałaś. :) Jeżeli pachnie jak ziemia, to chyba mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. loczki wyglądają na baardzo nawilżone:))

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawi mnie, ale kwestia zapachu mnie odstrasza ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Skusiłabym się na tego śmierdziuszka :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o nim :-) Może się zainteresuję jak skończę któryś ze stojących na mojej półce :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kurcze miałam go, to nie używałam i wyrzuciłam później bo był po terminie :) teraz żałuje

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, włoski wyglądają po nim niesamowicie pięknie, a teraz jeszcze jak piszesz , że i do mieszanej cery dobry to muszę się mu dokładniej przyjrzeć, choć po tej recenzji wiem, że warto go mieć :-*

    OdpowiedzUsuń
  8. Oczywiscie, ze kupię :) Zostalo mi winogronowego wlasnie na pazdziernik, wiec nastepny bedzie jakis z twoich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę wreszcie wziąść się za olejowanie - nie moge cały czas wymigiwać się brakiem czasu. A ty z tymi olejami kusisz i kusisz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie ostatnio o nim czytałam i chyba się o niego pokuszę!!! Do moich włosów ciężko dobrać jakiś olej, a ten ma tyle zastosowań że nawet jak nie do włosów, to do czegoś innego się zużyje :)
    Zapraszam też do siebie, również w temacie włosowym ;)) www.bellalicious.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej konopny jest bardzo lekkim olejem i świetnie nadaje się też do tłustej i mieszanej cery :)

      Usuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Odwiedzisz mnie na instagramie? :)