Krem nr 2 z Fitomedu - czy zadowolił moją kapryśną cerę? :)

Hej hej Kochane :)
Jak pisałam Wam tutaj, udało mi się nawiązać moją pierwszą blogową współpracą z firmą Fitomed klik. Do przetestowania wybrałam sobie 2 kosmetyki: krem nr. 2 do cery naczynkowej oraz wodę różaną. Dzisiaj czas na recenzję kremiku, zapraszam :)


Mój krem nr 2 z Fitomedu


Skład:
Ingredients: Aqua, Hamamelis Virginiana Flower Water, Theobroma Cacao Seed Butter, Vitis Vinifera Seed Oil, Wheat Germ Oil, Lecithin, Aesculus Hippocastanum Extract, Hamamelis Virginiana Extract, Arnica Montana Extract, Glycerin, Hydroxyethyl Acrylate, Sodium Hyaluronate, Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, D-Panthenol, Trilaureth-4-Phosphate, Caprylic/Capric Triglyceride, Peg-7 Glyceryl Cocoate, Ceramide 6, Rutin, Sorbitol, Lactic Acid, Ascorbic Acid, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerine.

Skład bardzo mi się podoba, jak wiecie, lubuję się w naturalnych kremach :) Mamy tutaj wszystkie składniki, wymienione przez producenta - jest woda oczarowa, masło kakaowe, olej z ceramidami i lipidami, liposomy na naczynka i kremobaza :) Bez zbędnych składników i chemii.

Konsystencja:
Zbita i masełkowata, kiedy pierwszy raz użyłam kremu, bałam się, że mój makijaż spłynie, a krem będzie wchłaniał się wieki. Jakież było moje zdziwienie, że masełkowata konsystencja przyjemnie topi się pod wpływem ciepła, bardzo ładnie rozsmarowuje, nie klei się ani nie lepi, ale zostawia delikatniutką warstewkę ochronną na skórze.

Zapach:
Ziołowy, w czasie aplikacji dość mocno wyczuwalny, po posmarowaniu wydaje mi się, że czuję delikatniutką nutkę masła kakaowego. Można go lubić bądź nie, dla mnie przestaje pachnieć po kilku minutach, ale zapach jest dla mnie przyjemny - jestem miłośniczką ziołowych zapachów.

Opakowanie:
Proste, estetyczne i porządnie wykonane, znajduje się na nim to, co trzeba, bez zbędnych rysunków, ładnie prezentuje się w łazience. Krem chroniony był takim plasticzkiem, wiemy, że nikt nam do niego nie wkładał paluchów ;)

Działanie:
Jest to krem tłusty do cery naczynkowej - tak mówi o nim producent :) Ja od siebie dodam, że cerę mam teraz przesuszoną i naczynkową właśnie. Jednak nie jest aż tak tłusty, jak mogło mi się wydawać. Dość szybko się wchłania, zostawia delikatną warstewkę ochronną (świetny na jesienne wiatry i zimowe mrozy). Świetny pod makijaż - podkład bardzo ładnie się na nim rozprowadza. Myślałam, że będę go używać tylko na wieczór, jednak rankiem również mi towarzyszy.

Cera po wieczornej aplikacji, rano jest wypoczęta, miękka, aksamitnie gładka i pięknie nawilżona - o to właśnie mi chodziło. Nie odstają żadne skórki, nie czuję przesuszenia. Skóra ma ładny, jednolity koloryt. 

Jak spisał się w sprawie moich naczynek? Nie mam już z nimi aż takich problemów, od dawna używam różnych mazidełek na naczynka, na pewno mnie nie podrażniał ani nie powodował powstawania i pękania nowych naczynek. Skóra po nim była uspokojona i jakby jaśniejsza. Jeśli coś się zmieni, napiszę za jakiś czas. Na pewno jednak mogę polecić go do przetestowania osobom, które mają problem z naczynkową i wrażliwą cerą. 

Nie zapchał mnie, nie spowodował wysypu nowych niespodzianek - acz uczulam, siostra ma cerę tłusto-mieszaną i ją po kilku aplikacjach zapchał, zwłaszcza w okolicy brody, także trzeba uważać. Mojej przesuszonej cerze krzywdy nie zrobił w tej kwestii :)


Opis ze strony producenta:

Skład kremu №2
Krem zawiera najlepsze składniki kosmetyki naturalnej o małym stopniu przetworzenia, są to:
  • Olej z ceramidami i lipidami
  • Kremobaza Fitomed
  • Woda mineralna
  • Woda oczarowa
  • Koncentrat liposomowy na naczynka
  • Masło kakaowe
Działanie kremu №2
  • Ochrona przed mrozem i wiatrem.
  • Ochrona przed nadmiernym wysuszaniem się skóry w ogrzewanych pomieszczeniach
  • Ochrona przed zaczerwienieniem i pękaniem naczynek
Dla kogo jest krem №2
Krem №2 polecany jest głównie do cery suchej oraz suchej i dojrzałej ze skłonnością do pękania naczynek oraz do cery naczynkowej. Można go stosować do pielęgnacji całej twarzy w tym okolic oczu, zarówno na dzień jak i na noc, w zależności od indywidualnych potrzeb. Cerę naczynkową należy dodatkowo tonizować w temperaturze pokojowej czystą woda oczarową lub w rozcieńczeniu z wodą w proporcjach 1:1. 



 



Podsumowując - to teraz jeden z moich ulubionych naturalnych kremów, chętnie wypróbuję inne z serii "Mój krem nr...". Może nr. 5 z olejem arganowym? ;)Macie swoich pewniaków z Fitomedu? Całuję :*


14 komentarzy:

  1. kremiku nie znam, ale wodę różaną bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja ją lubię, tylko muszę rozcieńczać z wodą 1:1, bo inaczej mnie lekko podrażnia :)

      Usuń
  2. Nie miałam tego kremu, bardzo lubię firmę Fitomed i przy przypływie gotówki na pewno coś od nich kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają świetne rzeczy, najchętniej kupiłabym niemalże wszystko :)

      Usuń
  3. Ale zareklamowałaś :) Już wiem, co dodać do wishlisty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto coś od nich mieć :)

      Usuń
  4. Uwielbiam produkty od Fitomedu są rewelacyjne i godne polecenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy kosmetyk :) A jaki jest czas jego zużycia po otwarciu? Dobrze widzę, że 3 miesiące?
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na stronie producenta pisało, że 3 miesiące ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jest to produkt dla mnie gdyż nie mam problemu z naczynkami ale może znajdzie się coś w ofercie na moją buźkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bym wolała kremy do cery tłustej, ponieważ z naczynkami nie mam problemów ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Boje sie ze mnie zapcha. Strefa T tłusta a policzki normalne, nacznkowe

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz :)
Jeśli masz jakieś pytanie - pytaj śmiało, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.
Pamiętaj, że nie toleruję chamstwa i wulgaryzmów ;)

Odwiedzisz mnie na instagramie? :)